saga_86 Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Kuba błąkał się na kieleckim osiedlu od dłuższego czasu, w wakacje czasowo przeniósł sie na działki, a teraz powrócił. Między blokami spotykał sie z typowo polską reakcją- wielokrotnie widziano jak rzucano w nim kamieniem czy dużą torbą z zakupami, wylewano wodę z miski w której ktoś nalewał mu wodę i jedzenie....Generalnie psiak nei miał łatwego życia. Kuba waży ok 8 kg,ma ok rok- dwa lata, przypomina border collie, jest niezwykle łagodny- zero pomruków, warków na próby zrobienia czegoś z nim. Na tym kończą się raczej plusy, bo Kuba jest lękliwy, w mieszkaniu do którego został zabrany wczoraj jest ciągle pod stołem, lub za głośnikami. Na moje oko potrzeba mu dać trochę czasu, ale państwo już są po 60ce z kłopotami zdrowotnymi i chyba przecenili swoje siły. Nie wiem, w każdym razie psiak za kilka dni ląduje w kielckim schronie...:placz::placz: Psiak jest baaaardzo osłabiony, nie ma siły wstać, a niestety mieszkanie do którego nie przywykł bardzo go stresuje, i malutko pije, na spacerach nie sikał od 2 dni. Państwo raczej z nim do weta nie pójdą.... Z jedzeniem ma problem, zje tylko z ręki i tylko podrobnione. Przypuszczają jego opiekunowie, że na skutek licznych urazów w trakcie swojej tułaczki dostał w mordkę jakimś kamieniem... w związku z czym ma problemy z większymi kęsami. Spacery z nim to koszmar podobno, chowa się w każdą trawę i kładzie się nie chcąc isć dalej, wcale nie chce wracać do mieszkania z któym nigdy nie miał do czynienia... Jeszcze przypomniało mi się, że ma ranny ogonek, końcówka praktycznie fruwa oddzielnie:placz: Ma rany na całym ciele, pod futrem, to skutek pogryzień przez inne psy w okolicy!!!! Jeszcze cytuję erkę: Szkoda mówić, wzięli go wczoraj do domu i całą noc trzymali na balkonie:angryy:, a ten dziad jeszcze mówił do znajomej,że tak mu było szkoda tego psiaka, bo cała noc wył na balkonie:mad::diabloti: . Psiak jest bardzo chory, właściwie nie ma siły wstać , ma zapalenie pęcherza, nie może jeść, może też zapalenie krtani . Nie ma mowy,żeby poszli z nim do lekarza, chociaż ta kobieta by mogła , cały czas tylko mówią, żeby ktos się nim zajął. Powiedziałam znajomej, żeby wzięli rachunek na AFN, ale ona musi poszukac kogoś, kto by zawiózł lub doniósł psiaka do lecznicy, bo on nie ma siły iśc. Aktualizacja: Kuba trafił do kieleckiego hoteliku na kilka dni, a potem pojechał do DT we Wrocławiu, potrzebne jest wsparcie finansowe! Relacja z pobytu w hoteliku w kielcach: Kubuś zabrany na trochę do domu w tym hotelu zachowywał się zupełnie normalnie, zwiedzał kąty, obwąchiwał:lol:. U tamtych ludzi siedział za fotelem i i przez pierwsze trzy dni wogóle się nie ruszył, nie wstawał nawet do miski, nie jadł, coś mu tylko wkładali do pyszczka na siłę, dlatego myśleliliśmy, że jest chory. Acha, jeszcze podobno podaję łapkę , jedną za drugą i wogóle jest bardzo milutki i wdzięczny:p. Na razie tu podam rozliczenie. Wpłaty: Ancyk - 50 zł GoskaGoska - 200 zł jkp - 200 zł agnieszka24 - 100 zł Razem - 550 zł Wydatki: hotel /5x20zł/- 100 zł transport /do Katowic/ -180 zł Saldo: 550-280 = 270 zł Miesięczny pobyt Kubusia w DT będzie wynosił 300 zł/chociaż mam nadzieję,że szybciej znajdzie domek:lol:/ i trzeba go będzie jeszcze zaszczepić, bo był tylko odrobaczony. w drodze do hoteliku dla psów: Quote
andzia69 Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 to go wzięli z dobrego serca i na balkon wsadzili????:crazyeye: k..a "miłosierni":angryy: trzeba z nim szybko do weta... Saga - a ty nie mogłabyś z nim podejsć do 4 łap? to chyba najbliżej tych ludzi...no chyba, że to nie Na Stoku jest... Quote
GoskaGoska Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 niech ktos poratuje biedaczka :placz:i da mu dach nad głową :modla::modla::modla: Quote
Linssi Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 To takie typowe, co ludzie robia zwierzetom w tym kraju... to sie chyba nigdy nie skonczy :placz: Quote
GoskaGoska Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 a Jaga juz wie o nim- moze sié nad nim zlituje Quote
andzia69 Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='GoskaGoska']a Jaga juz wie o nim- moze sié nad nim zlituje[/quote] Jaaga ma tymczasowiczke chyba jeszcze...i nie wiem czy po naszej beni będzie jeszcze chciała kolejnego problemowego psiaka:shake: Quote
erka Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Saga86, w schronie to nie tylko by mu zwichrowali psychikę, ale on tam najnormalniej by nie przeżył:shake:. Dzisiaj już za późno, jutro dowiem się,czy miał kto zanieść go do weta. Jeżeli nie, to może jutro Saga86 bys mogła pomóc:roll:> To jest Na Stoku. Quote
Rudzia-Bianca Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 O matko jakie nieszczęśliwe przerażone oczęta :shake: jakbym moją Bianulę widziała , ta sama poza przykurczone łapki a do tego jeszcze choróbska :placz: Będę podnosić , tylko tylę mogę zrobić :oops: Quote
erka Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Tak andziu69, wzięli psa, wiedzieli,że chory i trzymali go w taką zimną nic na balkonie:angryy:. Powiedziałam,żeby poszli z nim do weta, to zwrócimy koszty. Quote
Rudzia-Bianca Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 W górę bo Kuba pilnie potrzebuje pomocy Quote
GoskaGoska Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 oj cos male zainteresowanie :shake: Quote
ewelinka_m Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='erka']Tak andziu69, tacy litościwi:cool3:, wzięli psa, wiedzieli,że chory i trzymali go w taką zimną nic na balkonie:angryy:. Jak ta znajoma powiedziała, żeby poszli z nim do weta, to powiedzieli,że nie będą płacić, jak powiedziała, żeby wzięli rachunek, to zwrócimy kasę, to tylko dopytywali sie kiedy. Miłośnicy...:mad:[/quote] miłośnicy...faktycznie :angryy::mad::mad: mało ludzi zagląda..może lepiej przenieść wątek do ogólnych wątków bez podziału na województwa...bo na świętokrzyskie bezdomniaki mało ludzi przychodzi :shake: Quote
andzia69 Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 pewnie, że lepiej by było na ogólne...jak nie wiem, ten podział to bez sensu:shake: niedobrze, niedobrze...a jeszcze Justysiek dzisiaj przytargała szkieletora ze Świetej Katarzyny i nie ma co z nim zrobić....:-( Quote
Rudzia-Bianca Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 A czy ktoś może zabrać dziś Kubę do weta , wiadomo coś na ten temat już ? W przyszłym tygodniu zorganizuję bazarek dla niego a po 1 coś wpłacę ale niestety niewiele :shake: A i przydałby się banerek dla Kuby ja niestety antytalent jestem . Quote
GoskaGoska Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 biedaczek bardzo prosi o pomoc - bo bedzie po nim:-( Quote
erka Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Na razie nie ma tej znajomej i nic nie wiem, ale będę jeszcze dzwonić . W każdym bądź razie we wtorek pies ma iść do schroniska. Błagamy o tymczas, bo on tam nie ma szans na przeżycie, tym bardziej,że w tym tygodniu ma być już bardzi zimno. Szkoda tego pięknego, bardzo miłego , łagodnego psiaka. Quote
GoskaGoska Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 moze pozbierac na jakis hotelik, bo cos nie wierze by DT się znalazl dla niego do wt? macie jakis awaryjny hoteliki, ze w pon go tam dac i wet mogl go obejrzec? Quote
anciaahk Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 To jest jakaś masakra, litościwi psia mać. Ciekawe jak ich na balkon. Nie można ich jakoś przekonać, by na te kilka dni go w domu trzymali?? Najpilniej wet, aby zdiagnozować co mu jest. Ja mogę zadeklarować jakąś niewielką wpłatę tylko jednorazową, jak znajdziecie jakieś dt. Na cito coś trzeba zorganizować. Tak mi go żal :(:(. Quote
anciaahk Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Wkleiłam na borderowate i na swój wątek. Trzeba tu zwołać kogo się da. Quote
Reno2001 Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Jestem zwołana przez anciaahk :loveu:. Niewiele moge pomóc. Psiak jest rzeczywiście cudny. DT dac nie mogę żadnemu psiakowi. Po prostu nie mam na to warunków przede wszystkim czasowych. Na razie intensywnie myślę ... Quote
erka Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Podobno był z nim u weta, ale właściwie niewiele dalej wiadomo. Wetka stwierdziła, że to że nie załatwia się, ani nie siusia od dwóch dni jest spowodowane stresem, jakim jest teraz pobyt w mieszkaniu, jak i okrutnym wczesniejszym traktowaniem. Psiak jest ogólnie zmaltretowany i cały czas przerażony. Nie wiem, czy ona go dokładnie zbadała, czy nie olała, jak to zwykle bywa, jak sie dowiedzą ,że psiak bezdomny. On ma przeceiż złamany wiszący ogonek, rany na pyszczku, dalej nie chce jeść. Odrobaczyła go tylko i odpchliła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.