halcia Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Najgorzej niedoleczone sie wlecze i tak jest pewnie w Twoim wypadku.Ja sie zastrzele!:diabloti:Jest chętny na Halusia.... ale do budy!.Jak tak,mógł byc u Ciebie zdbany i pewny.Jestem w strasznaj kropce.Raczej na nie. Quote
Ra_dunia Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Haluś do budy? stanowczo nie :) A buda u Magdy to raczej cały psiejski czarodziejski apartament :D a i tak bałabym się, że Halusiowi mogłoby być zimno... Quote
MagdaNS Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Ulka,wielkie dzięki za rady, czas je wcielić w życie, citrosept powinnam dostać bez problemu w mojej aptece. Ra_dunia -oj tak, u nas "buda" to raczej pojęcie względne :). Wprawdzie mieszkają w garażu który prawie nie jest garażem, no ale mają w nim zrobiony ciepły psi domek - kazdy ma swoją ocieplaną budkę w obudowie z płyt meblowych i 10 cm styropianu no i zadaszone osłonięte wielkie legowisko. Wiecie, że Red tylko w największe mrozy spał w tej budce tapicerskiej, a tak to cały czas na legowisku. Poszłam tam wczoraj wieczorem pomiziać się z nimi, jak się jeszcze Red we mnie wtulił, to w ogóle zrobiło mi się tak dobrze, że omal nie zasnęłam :). Żałuję tylko, że cały czas nie zrealizowałam mojego planu, żeby to legowisko było zabudowane folią paroszczelną, bo pewnie by było cieplej niż teraz i ładnej by wyglądało - bo teraz jak w wiosce murzyńskiej całe legowisko jest osłonięte kilkoma warstwami ogromnych ręczników i kocy polarowych - no taki namiot własnej produkcji :). Halciu, Halusia do budy nie ma co dawać. On musi iść do domku, gdzie będą mieli czas chodzić z nim na długie spacery, na jakieś psie zabawy, itp. - jednym słowem - będą mili czas dla psa. Myślę, że on pozostawiony sam sobie na ogrodzie robiłby demolki, w mieszkaniu to samo i wcześniej czy później wróciłby z adopcji. Lepiej dłużej poczekać, ale znaleźć mu bardzo odpowiedni domek. Quote
Ulka18 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Magda, najtanszy Citrosept mozna kupic na allegro. Polecam regularne picie z sokiem pomaranczowym. Naprawde wzmacnia odpornosc. Quote
halcia Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Byłysmy z majuska w schronie.Niby dołujace,ale tak sie ciesze,jak kilkanascie tych bid wytulimy i wygłaszczemy.Tak te ciałka spragnione czułosci.Tak bardzo lgna i sie czula i tula.A capimy,ze ho ,ho! Quote
MagdaNS Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Oj Halciu nie wątpię, że capicie :). Ale to taka przyjemność, jak można się wyprzytulać z psiakami i jak jeszcze im to sprawia przyjemność... Ja zamarłam, jak zobaczyłam zmieniony tytuł wątku Mrozika i Śnieżka.... Żeby nie zwariować, zawsze myślcie o tych psiakach, którym pomogłyście. Przecież gdyby nie Wy, to Kolusia pewnie nadal siedziałaby w schronie... Mam nadzieję, że jutro uda mi się nagrać coś ładnego do wrzucenia na dogo, chociaż oczywiście najfajniejsze sytuacje i pozy to się zdarzają wtedy, gdy nie mam aparatu pod ręką :) Quote
halcia Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 A jeszcze to,ze te tulone miesiac temu,pamietaja to,śmielej wychodza i od razu sie wtulaja.Niestety w boksach pracuja chłopy i nigdy tego nie robia.W Orzechowcach sa trzy panie i wejscie do boksu zaczynaja od głaskania.Ale i psiaków duzo mniej,ok 200,a pracowników prawie tyle samo.Powiem Ci,ze lubie nawet tak smierdzieć. Quote
MagdaNS Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Znaczy się musimy do Mielca zatrudnić panie do psiaków :) A tak poważnie, to jednak kobiety mają chyba więcej ciepła, serca i czułości do wszystkiego, co żyje :) Quote
anciaahk Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='halcia']Byłysmy z majuska w schronie.Niby dołujace,ale tak sie ciesze,jak kilkanascie tych bid wytulimy i wygłaszczemy.Tak te ciałka spragnione czułosci.Tak bardzo lgna i sie czula i tula.A capimy,ze ho ,ho! Hahaha a ja przeczytałam, że capiecie, w sensie, że psiaki was capią za ręce tzn. łapią, gryzą. I myślę, o co Magdzie chodzi.:grin: Oj zapachy są nieziemskie, pamiętam jak wiozłam Karmela te 500 czy 600 km z Mielca na Mazury, to mieliśmy klimę na fulla i zużyte 2 paczki chusteczek odświeżających w tym 1 do czyszczenia kokpitu :evil_lol:. Karmel był chyba kąpany z 3 razy a auto waniało dla mnie jeszcze z miesiąc:evil_lol:. Quote
eloise Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 eh, i tak nie ma co porównywać, do zapachu psa, który wytarzał się w wielkich kupach niewiadomego pochodzenia i dumnie trzyma głowę w górze :) jak trzeba go zawieźć do domu na kąpiel :) hahah, tata z siostra jechali z głowami wystawionymi przez szyby otwarte na maxa ;) dobrze, ze lato było hahahaha Quote
MagdaNS Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Na razie sesja zdjęciowa do kitu, spróbuję zaczaić się jeszcze raz :) Quote
MagdaNS Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Udało mi się zrobić lepsze zdjęcia i filmiki, na razie usiłuję wrzucić filmik na YouTube, ale jakoś kiepsko to widzę, nawet jak go wrzucę, to nie widzę, co zrobić, żeby go tu wkleić. Jeśli ktoś wie - Help :diabloti: Quote
halcia Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jestem tu,ale nie pomoge.....ja nawet zdjec nie umie wklejac.Majuska,Ulka.....Eloise my wlasnie gówienkami zalatujemy,bo widać ze dawno nie sprzatane i wszystkie maziaki na kurtkach to żólte gówienka.Było wszystko przymarzniete,teraz troche topnieje.Kilka psiaków,boksy małe,więć podłoze głownie z kupek i moczu.Na tym siedza,na tym stoja.Nie mamy juz wrazliwych nosów,ale w małym aucie koncentrat zapachu.Potem np.ogladam i wącham majuske,czy moze wejsc do sklepu bez kapieli:diabloti::evil_lol: i mamy radoche.Z oszczędnosci czasu wybiera sie kolejke z menelami ,by sie specjalnie nie wyrózniac,bo trza przeciez szybko wrócic na dogo!:eviltong:To czekamy Madziu,az ktos pomoże. Quote
MagdaNS Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Jakby co, to jestem na takim etapie: wgrałam film i weszłam w zakładkę moje konto, no i tam zaznaczyłam sobie ten film i teraz od około 20 min cały czas to samo : pisze mi, że trwa przetwarzanie filmu, on ma oryginalny 61 MB, to może tyle trwać przetwarzanie? W ostateczności wrzucę wieczorem przez Tiny pic, ale wtedy trzeba klikać w link i nie jest tak fajnie :) Quote
MagdaNS Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Dobra, próbuję wrzucić film z Redem i Kolusią - wiem, że wykadrowanie filmu jest fatalne, ale wybaczcie cioteczki - ciężko się kadruje, gdy aparat w jednej ręce, a drugą się głaska psi łepek :) [video=youtube;RJWFt__1IjI]http://www.youtube.com/watch?v=RJWFt__1IjI[/video] Quote
magenka1 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jejku to głupie ale się wzruszyłam widać jakieś są szczęśliwe Kolusia i Red Quote
MagdaNS Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Psiska razem na patrolu :) Kolusia za drzewem: Redzik robi aniołka na śniegu :) Redzik: Redzik z ukochanym kijkiem w zębach: Wieczorem wrzucę jeszcze krótki filmik z samą Kolusią. Quote
halcia Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Fajne fotki,ja mysle ze na wosne jak wyjdzie słoneczko,kolusia bedzie bardziej aktywna i widoczna. Quote
MagdaNS Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Red i Kolusia zapraszają na bazarek dla swoich kolegów - Halusia i Rufiego, dużo fajnych ubranek dla fajnych cioteczek: http://www.dogomania.pl/threads/179436-SpA-dniczki-i-inne-kobiece-fataA-aszki-na-Halusia-i-Rufiego-u-Murki-do-14-02-g-21?p=14051595#post14051595 Quote
eloise Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Red to totalny wariat :) a Kolusia taka nieśmiała,ale chciałaby się zbliżyć :) Quote
Ulka18 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Redzik to taki facet prawdziwy, malo delikatny, biegnie, biegnie i lup w aparat, pyszczek w obiektyw, no boski jest w tej swojej gramotnosci. Kolusia przeciwienstwo, delikatniutka, doopina niby sie wierci, ogonkiem merda, pyszczek usmiechniety, chcialaby podejsc jak Red, ale cos ja zatrzymuje. Red ma dobry wplyw na Kolusie :fadein: Panci i miejsca do biegania to chyba wszystkie psy na wsi im zazdroszcza. Quote
MagdaNS Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 Cześć cioteczki. Redzik chyba coś się daje w kośc Kolusi, bo dzisiaj od rana była potwornie przestraszona i bała się w ogóel zbliżyc, jak on był. Ja odnoszę wrażenie, że tam są regularne wojny o jedzenie, nie wiem dlaczego, bo dostają dość jedzenia na dwoje. A Red najpierw leci do miski Kolusi, zjada wszystko, potem ze swojej już nie ma siły dojeść i zostaje. Ona daje się odganiać od miski, ale do jego nie pójdzie. Z reguły staram się ich pilnowac przy jedzeniu, Kolusia to po prostu musi dostawać w ich "psim namiocie", żeby w ogóle odważyła się jeść, suche daję jej do środka budki, ale i tak np. dzisiaj Red zjadł jej całą porcję Royal Canina. Macie jakiś pomysł co z tym zrobić? Quote
eloise Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 karmić osobno? ja moim muszę dawać osobno, bo Ofkors wyjada Foxowi Quote
Ulka18 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 A Red najpierw leci do miski Kolusi, zjada wszystko, potem ze swojej już nie ma siły dojeść i zostaje. Nie pozwalaj, zeby Red jadl z miski Kolusi, to najwazniejsze. Jesli mozesz to przez jakis czas pilnuj ich podczas jedzenia. Kazdy pies powinien wiedziec, ktora jest jego miska. Kolusia w ten sposob jak teraz, traci reszte pewnosci siebie, ze nawet jej jedzenie jest wyjadane przez kolege. Nie chce uczlowieczac, ale jakby nam ktos zjadl z talerza, potem juz nie mogl ze swojego, to przeciez my bysmy z jego talerza nie chcieli zjesc. Ja daje moim dziewczynom w tym samym czasie, jedza w okolo metrowej odleglosci. Zawsze jest ktos z nas wtedy w poblizu i obserwujemy sytuacje. Casablanka ma zwyczaj wyjadania ze wszystkich misek, a Kostaryka jej zazwyczaj ustepuje. Jak tylko widzimy, ze Casablanka sie czai, to wolamy :Casablanka! a ona juz wie o co chodzi. Quote
eloise Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Ofkors też wie, ze je nie ze swojej i jak tylko mnie zauważy to zwiewa do swojej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.