dorobella Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Trzymam kciuki, żeby dała radę, może to był tylko chwilowy kryzys. Quote
zerduszko Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='malawaszka']nie mam dobrych wiesci niestety nadl jest źle, żadnej reakcji na leki; ta noc ... chciałabym żeby się już skończyła[/QUOTE] A na co ona dostaje leki? Wierzę, że sunia da radę a Ciebie tulim! Quote
malawaszka Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 nie :( Balbinki nie ma już z nami... umarła koło 3 nad ranem... nic nie pomagało, ona przyjechała w tak strasznym stanie, że wet od razu mówił, że nie daje nadziei... ale ja chciałam dać jej szansę bo przecież nie przyjechała tu umrzeć, tylko po nowe życie, no to ma :( nowe życie tuż obok mojego Bolusia, mojej Pepy i naszej Soni ['] :( tak mnie to cholernie boli... zupełnie nie byłam na to przygotowana... Quote
danyww Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Byłaś z nią w ostatnich godzinach. A to przecież bardzo ważne. Trzymaj się. Quote
lika1771 Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Przykro mialam nadzieje...Bog musi miec dlugi urlop,bo to co sie dzieje teraz na swiecie to masakra..... Quote
Saththa Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Balbinko biegaj radośnie. Monika bardzo mi przykro :calus: Quote
marako Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Biedna Balbinka, Ty też. Pocieszenie, że umarła w spokoju i cieple, zaopiekowana. Trzymaj się, choć to bardzo boli, ta bezsilność jest nie do zniesienia. Ona już nie cierpi. Quote
wilczy zew Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Żadne słowa tu nie pomogą ale odeszła przy osobie,której na niej zależało,psy to zawsze czują. Quote
rita60 Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Biedna maleńka,dobrze,że nie byłaś sama...a tego co cię porzucił,niech piekło pochłonie... Quote
dorobella Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Nie była sama i ile ciepłych myśli było skierowanych w jej stronę. Quote
zerduszko Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Okropieństwo :( Trzymaj się Monika jakoś, zrobiłaś co było w Twojej mocy! Quote
WATACHA Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Przyszłam z nadzieją, że jest lepiej :(. Co za ludzie, jak można porzucić psa w takim stanie, nienawidzę takich bezdusznych istot Śpij spokojnie maleńka (*) Quote
elinka Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 (edited) ..................... Edited June 25, 2014 by elinka Quote
Tekla64 Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 co mozna powiedziec.... szkda... zal..... przykro mi Quote
malawaszka Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 ech nie mogę się pozbierać... chodzę i ryczę, nie mogę się do nikogo odezwać bo zaraz łzy się cisną do oczy i głos się załamuje, to jest straszne bo nie po to ją ściągałam do nas żeby umarła no :( nie potrafię się z tym pogodzić... ale dość już bo nie od tego jest ten wątek... Trochę dobrych wiadomości - w nowych domach: Tosia od DoPi z DT http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/340 Silverek - jego adopcją, kastracją (tu z pomocą Magdy z Fioletowego Psa - dzięki za załatwienie taniego weta!!), fryzjerem zajęła się Danusia i Ania - Opiekunki mojego Brokacika :) Wczoraj odstawiły Silverka do DS w Siemianowicach :Rose: http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/335 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.