Jump to content
Dogomania

Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!


Recommended Posts

  • Replies 8.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To jest rzeczywistość schroniska finansowanego przez najbogatsze miasto w PL :( Ja nie wychodzisz badań dla psa to g...wno zrobią. Ta bieguna to norma u paluchowych psów, bo ciągle zmieniają im karmę, a co dopiero starszy psiak. Pamiętam,że wyciągnęłyśmy Fizię, która była pół łysa i miała biegunkę a to był 5 letni psiak :(

Posted

kora78 napisał(a):
czy to mix sznupka?



Uploaded with ImageShack.us


mlodziutka sunia, 1,5 roku. u mne w schronie okolo miesiaca lub mniej. chyba ma cieczke :( bo jeden samiec w kojcu wciaz na nia wskakiwal i gwalcil, a ona stala smutna. chudzina straszna, odebrana rodzinie patologicznej. sunia w klebie powyzej kolana
jutro jade ją ogladac i czesac, bedzie wiecej fot.


kora założysz jej wątek?

Posted

Maławszko strasznie zabiedzony ten maluch :-( Mam nadzieję, ze wyjdzie na prostą.

Kubie jak trochę zgoliłam sierści, to też mi sie ukazał kręgosłup i żebra :shake:

A ta suńka kudłata śliczna, szkoda jej, zaraz jeszcze w ciążę zajdzie :-(

Posted

A malawaszko, spytam, co sądzisz o moim pomyśle wzięcia z Wałbrzycha tej chudej suni. Bo o miniaturkach tamtych z pseudo jakoś cicho. A tej mi strasznie żal.
(myślałam wcześniej o tych 2 małych z Łodzi, ale je może weźmie kajak?).
Odkarmiłabym ją i rozweseliłabym (przy pomocy moich panienek, mam nadzieję). No ale sterylka mnie przeraża (szybka? aborcyjna?) - raz że koszty, dwa, opieka, bo nie ma mnie przez 8-9 godzin codziennie. W tym tygodniu ktoś jest, jak mnie nie ma we wt, czw, pt, więc miałaby okres ochronny, jakby się dało ją zabrać. Ale nie wiem, jak tam jest z wydawaniem na dt. No i nie mam żadnego doświadczenia w szukaniu domów.
(tz jeszcze nic nie wie, więc do końca i ja nie wiem co będzie z tego, ale liczę na radę i wsparcie, jeśli możesz pomóc).

Posted

marako napisał(a):
A malawaszko, spytam, co sądzisz o moim pomyśle wzięcia z Wałbrzycha tej chudej suni. Bo o miniaturkach tamtych z pseudo jakoś cicho. A tej mi strasznie żal.
(myślałam wcześniej o tych 2 małych z Łodzi, ale je może weźmie kajak?).
Odkarmiłabym ją i rozweseliłabym (przy pomocy moich panienek, mam nadzieję). No ale sterylka mnie przeraża (szybka? aborcyjna?) - raz że koszty, dwa, opieka, bo nie ma mnie przez 8-9 godzin codziennie. W tym tygodniu ktoś jest, jak mnie nie ma we wt, czw, pt, więc miałaby okres ochronny, jakby się dało ją zabrać. Ale nie wiem, jak tam jest z wydawaniem na dt. No i nie mam żadnego doświadczenia w szukaniu domów.
(tz jeszcze nic nie wie, więc do końca i ja nie wiem co będzie z tego, ale liczę na radę i wsparcie, jeśli możesz pomóc).



wtrace, sie, bom choc nie malawaszka, ale sunia jest w schronie w moim miescie :)
brac! prosze!!!

na sterylke zbiorke zrobimy. pisalam na watku suni, nie mozna ciachac, jak jest cieczka. niech ktos powie, kiedy mozna cichac sunie z cieczka, z planowana sterylka aborcyjna???

to sunia ktora mieszkala w 10pietrowym bloku, na blokowisku, kolo ruchliwej ulicy i kolo parku. sadze, ze jest domowa, grzeczna sunia. jutro zadzwonie do SDZ i sie dowiem o okolicznosciach jej odebrania bylemu ds.

ona mloda, sliczna, szybko ds bedzie :) tylko nie w tym roku, bo grudzien to nieadopcyjny czas.

Posted

marako - jesli tylko Twoje dziewczyny ją przyjmą to bierz! kosztami się nie martw - pokryjemy sterylkę i co będzie trzeba; sterylizację można robić: "Ważny jest jeszcze moment, w którym wykonujemy zabieg. Najlepszym momentem jest okres spokoju płciowego, czyli 1 miesiąc przed cieczką lub 3 miesiące po jej zakończeniu. Chodzi o to, aby zabieg nie spowodował wyrzutu prolaktyny i nie wywołał laktacji. W takiej sytuacji, mimo sterylizacji, u suki może pojawiać się laktomania. U suk występuje jeszcze jeden "bezpieczny" moment sterylizacji. Otóż do 14 dnia po zakończeniu cieczki progesteron jest prolaktynoniezależny i w związku z tym 10-14 dnia po zakończeniu cieczki można wykonać sterylizację bez żadnych negatywnych dla zdrowia suki konsekwencji, nawet, jeżeli w czasie cieczki doszło do kontaktu z psem."

ze strony: http://www.therios.eu/?act=3&id=13 to świetna klinika więc w te informacje wierzę, tylko trzeba by wiedzieć czy faktycznie ma tą cieczkę i liczyć dni od zakończenia krwawienia


a Ina już u wilczego :) poszły się zapoznawać z Kocykiem :lol:

Posted

Waszko, nie jest nawet pewne, że ma cieczkę. Ja się tylko boję, że może po tych gwałtach być w ciąży! Wiem, że u suk nie da się robić testów ciążowych, więc to byłaby niewiadoma. Każda wizyta u weta to zaburzenie na dużą skalę /wieczorna dłuuuga wyprawa = brak spaceru innych psów + nieprzygotowanie się do lekcji + niewyprasowanie ciuchów na kolejny dzień/, więc przeraża mnie to, że jakieś mogą być komplikacje typu ciąża, ropomacicze itp. Kliniki, gdzie najłatwiej o diagnostykę działają w godzinach dziennych, więc pozostaje mi przychodnia czynna do 22:00 - 30 km ode mnie (majątek na paliwo, no i mój grat już się rozpada!). Ewentualne zabiegi są raczej wykonywane rano, a nie mam możliwości brania urlopów. Chwilowo syn znów bez pracy, więc może pomóc w razie czego, jedyna dobra strona tego, że stracił pracę (no i może jak wygra w sądzie pracy, to też nie będzie źle).

Inne trudności już są do przeskoczenia - moje czarne dziewczyny są miłe dla yorków, które mieszkały z nami (dość zaborczych i upartych), więc może nie potraktują źle nowej. Najwyżej będę je izolować na czas nieobecności.

Nie wiem tylko, czy rozmawiać z tz, czy postawić go przed faktem dokonanym. Boję się, że nie zgodzi się na moje kolejne szaleństwo. Zwłaszcza w sytuacji, że słabo ostatnio idzie nam ogarnianie całości spraw.

Dzięki za wsparcie. Chyba zaryzykuję, a tz powiem w ostatniej chwili.

Posted

marako napisał(a):

Nie wiem tylko, czy rozmawiać z tz, czy postawić go przed faktem dokonanym. Boję się, że nie zgodzi się na moje kolejne szaleństwo. Zwłaszcza w sytuacji, że słabo ostatnio idzie nam ogarnianie całości spraw.

Dzięki za wsparcie. Chyba zaryzykuję, a tz powiem w ostatniej chwili.


tu wszystko zalezy od tego jak macie poukładane między soba - mój Jarek już się przyzwyczaił, że raz mu mówię i pokazuję wcześniej, ze taki a taki piesek do nas przyjedzie, a często wcześniej po prostu przywoziłam :oops: to były chyba pozostałości po życiu z rodzicami :D On się już pogodził z losem :evil_lol:
No musisz sama zadecydować bo to jakby nie było dodatkowe 4 łapy w domu.
Co do ciąży to tym bardziej sterylizowałabym ją jak najszybciej.

Posted

W książeczce Iny jest wpięty paragon fiskalny ze schroniska. Jeśli mogę mieć taką malutką prośbę, to w miarę możliwości proszę o dofinansowanie:oops: Płaciłam z mojego funduszu transportowego ;)

Posted

cioteczki która pomoże mi wyciągnąć małą sznaucerkę Lukę z Łódzkiego schroniska?-bo ja niebardzo mogę teraz jechać:placz: ,a strasznie chcę ją z tamtąd zabrać-błagam pomóżcie:placz:
Jutro juz jedną ,,biedę''będę miała-mój TZ dostanie zawału:lol:-dzisiaj ma imieniny,powiem ze to prezent imieninowy:razz:-spóżniony:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...