Jump to content
Dogomania

Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!


Recommended Posts

  • Replies 8.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszko pytałam o Tomiego. Jest już chyba zdrowy. Dzisiaj jacyś ludzie chcieli go zabrać, ale jeszcze nie miał szczepień i schronisko im nie wydało. Podobno mają przyjechać po niego jutro.

Posted

gosia2313 napisał(a):
malawaszko pytałam o Tomiego. Jest już chyba zdrowy. Dzisiaj jacyś ludzie chcieli go zabrać, ale jeszcze nie miał szczepień i schronisko im nie wydało. Podobno mają przyjechać po niego jutro.



oo kurcze mam nadzieję, że jacyś fajni ludzie?

a Ina?

Posted

malawaszka napisał(a):
oo kurcze mam nadzieję, że jacyś fajni ludzie?

a Ina?


Tego czy fajni to niestety nie wiem. Wiem tylko tyle ile napisała mi Bożena.
Ina. A Ina jest na kwarantannie, nie wiem czemu :(

Posted

malawaszka napisał(a):
o kurde a jak się dowiedzieć czemu kwarantanna? może z psami się gryzła?


Nie wydaje mi się.
Trzeba spytać p. Basię, bo ona tam psy przenosi, może jutro się ktoś czegoś dowie.

Posted

a parę słów na temat lazara można by prosić? bo na wątku wskazanym przy jego zdjęciu w posćie #3828 nie znalazłam...
czy on jest w DT czy w schronisku ? czego on potrzebuje oprócz oczywiście DS ?

Posted

[quote name='Vutz']a parę słów na temat lazara można by prosić? bo na wątku wskazanym przy jego zdjęciu w posćie #3828 nie znalazłam...
czy on jest w DT czy w schronisku ? czego on potrzebuje oprócz oczywiście DS ?

Sznaucer olbrzymi LAZAR juz dwa lata czeka w schronisku...
Lazar trafił do schroniska dwa lata temu. Został oddany przez właściciela. Pies mieszkał przez cztery lata w budzie.

Lazar nie przepada za psami i kotami, dobrze dogaduje się z suczkami.

W stosunku do ludzi jest przyjazny.

Mimo wielu ogłoszeń, do tej pory nie znalazł domu, może tym razem mu się poszczęści? Dwa lata oczekiwania, to bardzo długo…
Lazar w boksie ostrzegawczo szczeka na obcych, odstrasza to większość ludzi. Ludzie o niego nie pytają. Lazar potrzebuje odpowiedzialnego, doświadczonego opiekuna.
Jest wykastrowany, posiada wszystkie szczepienia, chip identyfikacyjny.
tel. 693 63 32 11 i 604 10 50 18
Mail: [email protected]


jest w schronsku

Posted

Vutz napisał(a):
dzięki. czy ewentualnie jakieś DT wchodziłoby w grę czy raczej niekoniecznie? ...może poszukałabym czegoś...
czemu właściciel go oddał ?


o to by trzeba pytać na wątku Olsztyńskim, ale nie wiem czy dziewczyny będą pamiętać powód - wiem, że dawno temu było coś pisane o tym, ale ja mam sklerozę galopującą :splat:
co do DT to też trzeba pytać dziewczyn z Olsztyna - ale myślę, że byłoby fajnie jakby się znalazł jakimś cudem BDT

Posted

Dziadunio już po kąpieli w nowym domu. Relacja jego nowej pani:)

Grandy (bo tak został przechrzszczony od Grandad - dziadunio) przyjechał 1,5 godz spóźniony, bo chłopaki drogę pogubili. Walił smrodem po drodze jak stado krów, ale grzecznie i ciuchutko siedział - albo u Grześka na kolanach, albo na kocyku... W książeczce psa ma wpisane 12 lat i jest przeraźliwie chudy. Ma do obcięcia pazury, skaleczoną przednią lapę - zapewne po spotkaniu z "kolegą z celi". Uwielbia kąpiel i na tą chwilę liże rany wciśnięty między kanapę, a ścianę. Jest większy niż się spodziewaliśmy po fotkach, ale możecie mi zazdrościć. Narazie tylko nei wiem, czy to nie mieszanka z dingo, bo nie szczeknął ani razu.

:loveu:

Posted

[quote name='kasjas']Dziadunio już po kąpieli w nowym domu. Relacja jego nowej pani:)

Grandy (bo tak został przechrzszczony od Grandad - dziadunio) przyjechał 1,5 godz spóźniony, bo chłopaki drogę pogubili. Walił smrodem po drodze jak stado krów, ale grzecznie i ciuchutko siedział - albo u Grześka na kolanach, albo na kocyku... W książeczce psa ma wpisane 12 lat i jest przeraźliwie chudy. Ma do obcięcia pazury, skaleczoną przednią lapę - zapewne po spotkaniu z "kolegą z celi". Uwielbia kąpiel i na tą chwilę liże rany wciśnięty między kanapę, a ścianę. Jest większy niż się spodziewaliśmy po fotkach, ale możecie mi zazdrościć. Narazie tylko nei wiem, czy to nie mieszanka z dingo, bo nie szczeknął ani razu.

:loveu:

a gdzie zdjatka ???????

Posted

malawaszka napisał(a):
no własnie mi sie tak wydaje, ale wolałam u źródła zapytać jeszcze bo swojej pamięci za grosz nie ufam :shake:


zastaniawiałyśmy się nad Lazarem i jestem prawie pewna z tym płotem bo zrezygnowałyśmy

Posted

[quote name='kasjas']Dziadunio już po kąpieli w nowym domu. Relacja jego nowej pani:)

Grandy (bo tak został przechrzszczony od Grandad - dziadunio) przyjechał 1,5 godz spóźniony, bo chłopaki drogę pogubili. Walił smrodem po drodze jak stado krów, ale grzecznie i ciuchutko siedział - albo u Grześka na kolanach, albo na kocyku... W książeczce psa ma wpisane 12 lat i jest przeraźliwie chudy. Ma do obcięcia pazury, skaleczoną przednią lapę - zapewne po spotkaniu z "kolegą z celi". Uwielbia kąpiel i na tą chwilę liże rany wciśnięty między kanapę, a ścianę. Jest większy niż się spodziewaliśmy po fotkach, ale możecie mi zazdrościć. Narazie tylko nei wiem, czy to nie mieszanka z dingo, bo nie szczeknął ani razu.

:loveu:


aaaaaaaaaaaaaaaaaaa CUDOWNIE :laola: to jest coś wspaniałego :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...