Frogg Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 ana666 jest jeszcze jeden basset do adopcji... http://www.dogomania.pl/forum/f1169/tako-skrzywdzony-szuka-domu-145858/#post12987285 Powiedz coś więcej o osobie do adopcji. Quote
lucySxy Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Tak jak pisalam wczesniej -pokryje koszty operacji. Pieniadze na konto Gravena wyslalam juz wczoraj,przez konto internetowe,powinny juz byc..... Quote
Cudak Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Sandra, jaki jest orientacyjny koszt leczenia? Quote
ana666 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Ja domek jeszcze sprawdze i wtedy napisze bo sama nie wiem za dużo a po co mam pisać i robić nadzieję jak dom okaże się być nie za bardzo:shake: Jutro się spotkam z tą panią i o wszystko podpytam. Quote
Greven Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Justyna, w jakim stanie są inne psy i inne zwierzęta tych... ludzi? :angryy: Bo basetka to obraz nędzy i rozpaczy, ona jest skrajnie zaniedbana!!! Jeszcze kilka dni i w ogóle by jej nie było. Ma ropomacicze! Na szczęście ujście jest otwarte, wszystko schodzi i dzięki temu możemy najpierw trochę sukę wzmocnić. Termin sterylki na wtorek na godz.13, chyba żeby jej stan się pogarszał - wtedy mam po prostu przyjechać i od razu ciachną, ale będzie duże ryzyko, bo jest słaba i wyniszczona. No k* szlak mnie trafia. Jak można tak psa zaniedbać?! Wizyta u weterynarza trwała ponad godzinę. To mój najnowszy rekord, więcej czasu zajęło tylko obsłużenie całego samochodu pitbulli, z czego dwa miały parwo. No ale do rzeczy... Lekarz zajrzał w zęby. Załamka. Zajrzał w uszy. Załamka. Jak pchły wielkości autobusów zaczęły skakać po gabinecie, to nie musiałam drugi raz prosić, żeby pierwszym krokiem, przed uszami, zębami, pobieraniem krwi i USG, było odpchlenie. Brrr, mam wrażenie, że one teraz skaczą po mnie :shake: Jedno wielkie zapalne ognisko jest pod szyją i na klatce piersiowej, drugie u nasady ogona. Została odpchlona frontline w spraju i dostała jeszcze obrożę - adventic, albo fripex, nie pamiętam. Najpierw została pobrana krew na morfologię i biochemię. Suńka zachowywała się super spokojnie i grzecznie. Już w poczekalni zauważyłam, że ma sluzowato-ropny wyciek z pochwy, dlatego wyniki morfologii tylko potwierdziły przypuszczenia o ropomaciczu. Lekarz zrobił dodatkowo USG. Następnie dokładnie przejrzał zęby. Dziąsła są krwistoczerwone, miejscami zasiniałe. Gniją. Część zębów kwalifikuje się do usunięcia, reszta do gruntownego oczyszczenia z kamienia. Zabieg zostanie wykonany przy okazji sterylizacji. Smród z pyska zabójczy. Smród z uszu nie mniejszy. Czyszczenie (płyn rozmiękczający, masowanie, usuwanie brudu tamponami waty) trwało prawie 20 minut, a i tak było to ledwie pobieżne oczyszczenie, żeby już basecicy nie dręczyć. Dokładne czyszczenie - gdy będzie się wybudzać z narkozy po sterylce, w celu redukowania stresu. Przed czyszczeniem pobrana została próbka do badań laboratoryjnych. Uszy bardzo jej ciążą, ma problem z wytrząśnięciem ich. A jak już w końcu wytrząsnęła, to zalegające je czarne czopy wielkości pięciozłotówek rozbryzgły się po ścianach, stole, podłodze gabinetu, na moim ubraniu i fartuchu doktora. Nie jestem jakaś szczególnie dalikutaśna, ale zebrało mi się na wymioty. Potem dostała zastrzyk z antybiotyku. Skowytnęła i spojrzała na lekarza z takim wyrzutem, jakby chciała powiedzieć "czemu mi to zrobiłeś?!". Zero agresji - zarówno przy zastrzyku, jak i podczas wszystkich wcześniejszych zabiegów. Trochę próbowała uciekać, ale to był mały bunt, trochę panikowała, ale generalnie zachowała spokój i przede wszystkim - mimo ogromnego stresu, bólu, dyskomfortu - ani razu nie okazała agresji! Na koniec doktor zabrał się za obcinanie jej masakrycznie przerośniętych, częściowo połamanych, deformujących stopy i utrudniających poruszanie się pazurów. I tu basecica powiedziała STOP. Była histeria, skowyty, wyrywanie się. Lekarz zrobił z grubsza tylko te najgorsze pazury, resztę zostawił, żeby jej nie męczyć. C.D.N Quote
lucySxy Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 No widzisz Graven ..to sa wlaśnie bassety:shake: Jak je sie zapusci,to niestety "idą na całość".Najbardziej wrazliwe miejsca to wlasnie-skora, uszy, zeby, oczy:-( Przy obcinaniu pazurow ,reakcja typowa,wszystkie moje bassety wydzieraja sie wnieboglosy ,jakbym je obdzierala ze skory!!! Biedna,biedna malutka sunia:-(:-(:-( Quote
Cudak Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Greven napisał(a):Justyna, w jakim stanie są inne psy i inne zwierzęta tych... ludzi? :angryy: Nie mam pojęcia. Nie wiem nawet w jakiej miejscowości mieszkała... :shake: Quote
mysza 1 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Allegro cegiełkowe by się przydało... Quote
ala123 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Boże, co jeszcze złego tę sukę może spotkać!!!!! Quote
Cudak Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Sandra, a co z oczami i z tym guzem na nodze? Mówił coś wet? Quote
Cudak Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 ala123 napisał(a):Boże, co jeszcze złego tę sukę może spotkać!!!!! Teraz już MUSI byc tylko lepiej! Quote
Miła od Gucia Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Ze łzami w oczach czytam opis jej chorób. Już tylko może być lepiej. Quote
Miła od Gucia Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 [quote name='Frogg']ana666 jest jeszcze jeden basset do adopcji... http://www.dogomania.pl/forum/f1169/tako-skrzywdzony-szuka-domu-145858/#post12987285 Powiedz coś więcej o osobie do adopcji. W sobotę sprawa Takusia się wyjaśni, chyba mam dom dla niego, trzymajcie kciuki. Quote
Isadora7 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Cudak napisał(a):Podniosę chociaż... A to wesprę ramieniem :) Quote
Frogg Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Trzymaj się dzielnie ślicznotko. Dziś wieczorem wyszukam rzeczy na bazarek. Quote
Miła od Gucia Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Hop. hop do góry i my wspieramy. Nasze Bassety, forumowicze miłośników bassetów też podnoszą. Deklarujemy także dalsze wsparcie finansowe. Quote
LadyS Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Magdola - dostałam maila, dziś zrobię bazarek, wyślę potem jeszcze PW żeby dogadać szczegóły. Frogg - jeśli chcesz, to równiez pomogę w wystawieniu bazarku. Quote
Frogg Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 ladySwallow, ktoś mi polecał abym wysłała do Ciebie zdjęcia rzeczy na bazarek.. czy tak może być? Quote
LadyS Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Frogg napisał(a):ladySwallow, ktoś mi polecał abym wysłała do Ciebie zdjęcia rzeczy na bazarek.. czy tak może być? Jasne - masz maila czy przesłać na PW? Quote
Frogg Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 [email protected], mój mail, zdjęcia wyślę Ci tam gdzie wolisz :) Quote
Frogg Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Domowe powidełka też mogą być na bazarek? :D Quote
lucySxy Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Na pewno mogą!!!! A co słychac u naszej malutkiej? Jak sie dzisiaj czuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.