Jump to content
Dogomania

Wyeksploatowana suka basseta z ropomaciczem JUŻ W NOWYM DOMKU :))


Recommended Posts

  • Replies 541
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magdola napisał(a):
Chwilowo rezygnuję z uczestnictwa na forum Dogomania. Nie wiem dlaczego mnie tutaj nie lubią. Jeśli ktoś chciałby się ze mną skontaktować zapraszam na PW.
Pozdrawiam.


Magdola ,nie opuszczaj nas!!!

Nie psuj sobie humoru cudzymi negatywnymi emocjami;)
Jezeli ktoś Cie nie lubi..to niech on unika Ciebie:evil_lol:

Posted

magdola napisał(a):
Chwilowo rezygnuję z uczestnictwa na forum Dogomania. Nie wiem dlaczego mnie tutaj nie lubią. Jeśli ktoś chciałby się ze mną skontaktować zapraszam na PW.
Pozdrawiam.


Jesteś tu dla ludzi, czy dla psów?????????? :angryy:

Kto będzie teraz pomagał Frogg w podnoszeniu bazarków? :shake:

Posted

A ja zapytałam, jak taki osiołek.... nie jestem zbyt dobrze wychowana :D
Nie ważne dlaczego, ważne aby Magdola wróciła...

Dobranoc mała ślicznotko i cioteczki. Jutro z pracy się odezwę. Może będą jakieś nowe wieści.

Posted

Cudak napisał(a):
Jesteś tu dla ludzi, czy dla psów?????????? :angryy:

Kto będzie teraz pomagał Frogg w podnoszeniu bazarków? :shake:


Mały OT - to, że jesteśmy tutaj dla psów nie znaczy, że mamy nie zwracać uwagi na ludzi.

Poza tym, wydawało mi się, że podnosić bazarki będziemy wszyscy? Bo dotąd robię to tylko ja i Frogg, a już jutro Frogg będzie musiała robić to głównie, bo będę miała ograniczony czasowo dostęp neta.

Posted

Sandi cudna jest, charakter ma wspaniały, taki plapowaty, ale jak trzeba, to potrafi zagadać (wszystkie moje zwierzęta są nadal zszokowane, jak się po baseciemu odezwie - bardzo głośno i bardzo dziwnie...), a jak czegoś nie zamierza zrobić, to głuchnie dokumentnie :evil_lol: Bo trochę przygłucha na pewno jest, nie wiem, czy przez zaniedbywane latami uszy, czy z innego powodu, ale jak mówię głośno i wyraźnie, dodatkowo posługując się gestami, to doskonale wie o co chodzi i grzecznie się dostosowuje... no chyba, że to nie po jej myśli - wtedy nie pozostaje mi nic innego, jak dogonić głuchotę, wziąć na smycz i zacząć wszystko od nowa :evil_lol:

Nie rusza kotów (no, miała kilka małych "wyczynów", ale generalnie wie, że nie powinna gonić), z psami dogaduje się super, konie omija i nie zauważa ich, tylko cap i koza trochę ją zastanowiły, ale chyba zdoałała oboje jakoś zaklasyfikować, bo po wczorajszej ekscytacji dzisiaj już był spokój.

Sandi chodzi luzem po gospodarstwie, zapoznała się z Motkiem, Weronem, Amisiem i Łapą. Amiś pragnie na niej kopulować, na co raczej mu nie pozwalam ze względu na podeszły wiek i domniemane problemy z sercem, Weron zachowuje się, jakby nie do końca wiedział, co to za wielka parówa przemieszcza się po podwórku, Motek zaczepia do zabawy, a Łapa udaje, że nie widzi - bo tak jest dla wszystkich najlepiej.

Sandi dostaje Royal Maxi Adult, który je z wielkim ociąganiem (za to bułka, kiełbasa, biały ser, szyjki indycze - znikają w niej w okamgnieniu) i bardzo dużo pije.

Jest niekłopotliwa, zazwyczaj reaguje na komendy (tylko musi je na pewno usłyszeć, albo zobaczyć), trzyma się opiekuna, jest ideałem łagodności i pogody ducha.

Wczoraj zabrałam ją i jamnika Amisia nad jezioro, buszowała w trawach, samo jezioro niezbyt ją pociągało (próbowała je wypić, ale się nie udało, za to moczenie łap nie było atrakcyjne), ale plener się podobał - poszła spać pod drewnianą ławką piknikową.

Basecica utrzymuje czystość (jak na razie), wie co to smycz. Nie zna, albo nie ma ochoty wykonywać żadnych komend, chociaż jak ma ochotę na pieszczoty, to ze swobodą stosuje cały arsenał szcztuczek na rozmiękczenie człowieka: szturchanie łapką, wspinanie się na kolana, zagadywanie, patrzenie w oczy, całuski. Wie oczywiście, do czego służy łózko - po wejściu do domu, od razu na nie wlazła.

Posted

Napisałaś całą prawde o bassetach!!!
Gluchniecie w sytuacji "przymusu" jest typowo bassecie.
Nie mozemy twierdzić ,ze nie zna komend-po prostu-myśli po basseciemu..-"a..zrealizuje to polecenie póżniej..w jakiejś wolnej chwili>>>"

Posted

[quote name='AMIŚKA']Dla informacji ,
zdjęcia ja robiłam,
i zawsze tak wklejam ,
i nie bardzo wiem
mysza1
czemu masz problem...:razz:

Wejdź na 15 stronę, nie można ani zdjęć zobaczyć ani przeczytać , forum rozciąga się wszerz. Zdjęcia wkleja się jedno pod drugim.

Posted

Mówicie, że to typowe zachowanie dla bassetów?
No to ja już jestem specjalistą w rasie :evil_lol:

Sandi jest cudna i miziasta, a jak nie poświęcam jej uwagi, to znajduje sobie jakieś niekłopotliwe zajęcie (np. węszy w trawie), albo po prostu idzie spać tam, gdzie akurat stoi. Jest bystra, ciekawska i gdy poczuje się emocjonalnie zaniedbana, to mam koncert basecich śpiewów pt. "jestem tu, jestem, kochaj mnie koniecznie"... ah, ten jej mało subtelny głosik na pograniczu jodłowania.

Już cała okolica wie, że mam tego drogiego, rasowego psa, no i oczywiście myśliwskiego, więc zaraz jacyś panowie zaczną się zjeżdżać, żeby obejrzeć i skomentować. A kysz!

Sandi ma ksywę PARÓWA i drugą - CYC NA KRÓTKIEJ ŁAPIE :diabloti:

Śmiga, jak przecinak, tu wlezie, tam wskoczy, a jak już nie da rady, to chociaż się wgramoli. W biegu wygląda groteskowo przez tę wyciągniętą listwę mleczną i współpracujące z nią ogromne uszy, ale poza tym jest bardzo sprawna, lubi ruch.

Posted

Niech sobie śpiewa, nie ma problemu.

Najwyżej u sąsiadów kury przestaną się nieść.
Ja się nie martwię, ani mleko mi nie zsiądzie, ani maliny nie zaczną kocieć :diabloti:

Posted

Greven napisał(a):
Niech sobie śpiewa, nie ma problemu.


U mnie to był problem, bo mam bliżej sąsiadów. Ludzie z ulicy też zaglądali, co ja temu psu robię, że tak wyje :evil_lol:

(dostałaś maila ode mnie?)

Posted

Słodka mała :D Już opowiadałam naszej cioteczce "Gustaw"... Moje baseciory upolowały ostatnio rybę ze stawu sąsiada, ale był akcja :D. Niestety rybka skończyła marnie (nie rybka a spore rybsko).
Czy Sandi już pokazała jak bassety potrafią kraść :D? Ehh..słodziaki :D

Posted

Wstępnie mam chętną na naszą Sandi, ale to jeszcze nie dogadane i nie sprawdzone. Na szczęście mamy czas na znalezienie jej dobrego domku:)
PS. Moja koleżanka zaadoptowała ostatnio husky;) Toz wiózł jej go az z Łobza nie wiedziec czemu....... może dlatego, że ona ma kota a ten toleruje kotki ;)

Posted

magdola napisał(a):
Wstępnie mam chętną na naszą Sandi, ale to jeszcze nie dogadane i nie sprawdzone. Na szczęście mamy czas na znalezienie jej dobrego domku:)


Sandi musi iść do najlepszego domku na świecie ;) To ktoś znajomy?


magdola napisał(a):
PS. Moja koleżanka zaadoptowała ostatnio husky;) Toz wiózł jej go az z Łobza nie wiedziec czemu....... może dlatego, że ona ma kota a ten toleruje kotki ;)


Ja lubię husky tylko na obrazku :evil_lol:

Fajnie, że wróciłaś :loveu:

Posted

Znajomy nie bardzo, bo to koleżanka koleżanki (tej od huskyego), ale nie bójcie sie ... ja naszego słoneczka byle gdzie nie oddam :diabloti::mad:
Wiem tylko, że dziewczyna szuka basseta.... Bejsbola (hmmm basebola?)pożycze i pójdę na wizyte przedadopcyjną hahaha :):cool3: ( to był żart...)

Posted

Uwielbiam czytać takie opowieści bassecie.
Basset, basset - typowy hi hi.
Tak się cieszę, że poznam i Ciebie Greven i malutką.
Czy odpowiadałby Ci czwartek.
Umknęłabym ciut z pracy i po południu moglibyśmy przyjechać z karmą odżywkami, prezentami......
Tak wspaniale się zajmujecie sunią, jestem pod wrażeniem i uznaniem dla Was.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...