nemesea Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 piekne psy...oby jak naszybciej znalazy domek te ktore czekaja , ja tez oglosilam dwa Semira i Zore zobaczymy czy będzie zainteresowanie tymi pieskami na ogloszenie.. Quote
Natussiaa Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Yeti płeć: pies wiek: 2 lata rasa: mieszaniec miasto: Grodzisk Mazowiecki sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Yeti to pies w typie jużaka. Jego sierść została powycinana ponieważ utworzył się kołtun. Jest bardzo duży, przyjacielski, idealnie nadaje się do pilnowania. Potrzebuje zrównoważonego i odpowiedzialnego opiekuna. Yeti przed adopcja zostanie wykastrowany. Przebywa poza schroniskiem, nie adoptujemy wirtualnie. kontakt: kontakt z wolontariuszem tel. 0 798 058 283 Quote
mamanabank Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Ale cierpliwie znosi wyrywanie kudełków... Zabieram go na pierwsza stronę, gdyby się coś zmieniło, znajdzie dom, będzie miał wątek, proszę o info do aktualizacji :-) Quote
Fundacja Medor Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 poprzedninastępny 982061600046275 płeć:Samiec wiek:8 lat. chip:982061600046275 lokalizacja: Wojtyszki kastracjatak Owczarek południowo-rosyjski czyli Jużak. Pies dość agresywny, tylko dla doświadczonego opiekuna, wspianiały pies do pilonwania posesji . Obcięty na krótko ze względów higienicznych. http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=41 warto by było go wyciągnąć Quote
Bonsai Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 O! Nawet znaleźliście naszego Kenta. :) To może ja trochę o nim napiszę... Wg mnie Kent ma dość silną osobowość i powinna go adoptować osoba, która potrafi wyznaczyć czytelne dla psa granice i zasady. I nie chodzi tu o tzw. "silną rękę", bo to kojarzy się z biciem czy zmuszaniem do czegoś - chodzi o to, aby była to osoba potrafiąca spokojnie pracować z psem, nie ulegająca zbytnio emocjom i nie "nakręcająca" psa. Kent potrzebuje spokoju i jasnych zasad. Kent nie przepada za mężczyznami (z tego, co wiem, na początku nie akceptował żadnych mężczyzn, ale z czasem zaczął ich tolerować). W stosunku do osób, do których się już przekonał i które lubi, Kent jest bardzo życzliwy, chce, żeby go dotykano, drapano, głaskano. Widać, że jest przy tym napięty i się trochę boi, ale daje się dotykać, nawet po brzuchu. Ma jednak słabe miejsce: po prawej stronie szyi ma ranę, która nie chce się zagoić, a z racji tego, że Kent nie pozwala na zabiegi w tym miejscu, rana ciągle się paprze, w dodatku Kent czasem próbuje się tam drapać, co nie polepsza sytuacji. Na punkcie szyi jest drażliwy na tyle, że ciężko mu w ogóle założyć obrożę, ucieka jak tylko chce się objąć szyję rękoma. Z pieszczotami nie można jednak przesadzać w jego przypadku, bo zanadto się wtedy pobudza i staje się nieznośny i dominacyjny. Ze stresem Kent radzi sobie biegając po klatce, wskakując na budy. W stosunku do innych psów Kent potrafi pokazać, że jest górą, ale na razie kończy się to wyłącznie powarkiwaniem i pokazaniem zębów - nie wiedziałam go w sytuacji, aby zrobił jakiemuś psu krzywdę. Stosunku do kotów niestety nie jestem w stanie sprawdzić, ale raczej sugerowałabym, aby w przyszłym domu innych zwierząt nie było. Kent dla odzyskania wewnętrznej równowagi potrzebuje spokoju i cierpliwości, dobrze byłoby, aby trafił do domu z ogrodem, bo raczej nie jest typem kanapowca, z uwagi na swoje wymiary. Duży ogród, dobry kojec z solidną budą i możliwość pilnowania terenu byłyby idealne dla Kenta. Solidny wzrost i budowa ciała na pewno mogą odstraszać potencjalnych złodziei, nawet, jeśli Kent nie wykaże agresji. Kent po przyjęciu do schroniska został wystrzyżony, jednak sierść zdążyła odrosnąć, a jako, że - z tego, co wiem - zabieg ten wykonano pod narkozą, szkoda to powtarzać wielokrotnie. Aktualnie Kent wygląda niestety tak: Quote
Bonsai Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Ach, i zapomniałabym... Kenta znaleziono spętanego drutem!!! Quote
Malwi Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 a czy mi sie zdaje czy jakieś pół roku temu do Kenta przychodził ktoś kto chciał go adoptować ? Quote
Bonsai Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Malwi napisał(a):a czy mi sie zdaje czy jakieś pół roku temu do Kenta przychodził ktoś kto chciał go adoptować ? Niestety nie wiem jak było pół roku temu - może. Teraz nikt do niego nie przychodzi. Zmienił boks i jak widać, zapuścił się. Quote
Malwi Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 muu napisał(a):Zdjęć Kenta dalej nie mam, brak aparatu. Pożyczę od kogoś i mogę wstawić - choć nie wiem, czy będą potrzebne. Jakiś czas temu po Kenta zgłosił się pewien Pan. Zaczyna wchodzić do jego kojca, oswajać. Chodzi o to, żeby pies się do niego przyzwyczaił. Przyjeżdża około trzech razy w tygodniu. Zarezerwował już psa, najpierw jednak chce zyskać jego zaufanie. Kent został obcięty i wygląda pociesznie, jakby był dwa razy mniejszy w ogóle :). Widziałam go zaraz po narkozie, trochę kolega zygzakiem szedł. Teraz jest tak, jak dawniej - tylko że mniej szczekliwy się zrobił :D. Fajnie jest obserwować, jak część psów powoli przestaje bać się ludzi - a Kent bał się panicznie. Mimo wszystko do strzyżenia potrzeba było podać psu narkozę, bo jest zbyt wielki i nieprzewidywalny, by można było to zrobić 'na żywca' - i ciężko założyć mu obrożę, więc gdy musi, chodzi tylko... na pętli. ooo tutaj jest ... kurcze, szkoda że nie wyszło :( Quote
Bonsai Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Skoro to facet chciał go adoptować, to faktycznie mógł mieć pod górkę... Bo Kent boi się facetów... Pewnie to facet kiedyś go spętał drutem. Quote
mamanabank Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2011/058/d/d/kent_by_frecklydog-d3ajp1j.jpg Potwornie smutny widok... potwornie, biedny Kent. Kilka razy pytałam co u niego słychać z nadzieją, że adoptował go ten pan... a on nadal czeka... Quote
luka1 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 no jak się rano otwiera oczy i widzi na własnym nosie taką grudę błota to się można załamać, a o sympatii do ludzi to już się nie chce nawet pomyśleć. Szkoda psiny. Quote
Bonsai Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 No biedny. :( Mam jego więcej zdjęć, wstawię później, ale przygotujcie się, że zobaczycie kupkę nieszczęścia... Quote
luka1 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Bonsai napisał(a):No biedny. :( Mam jego więcej zdjęć, wstawię później, ale przygotujcie się, że zobaczycie kupkę nieszczęścia... A ma wątek? Quote
Bonsai Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 [quote name='luka1']A ma wątek? Odkopałam jakiś jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/190336-Kent-czyli-wielki-pies-dla-doświadczonego-właściciela-KALISZ Może dalsze informacje będę umieszczać tam, bo tutaj może zaginąć w gąszczu innych spraw. Zaraz na jego wątku wstawię filmiki z nim. Quote
mamanabank Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Błagam wszystkich o wsparcie dla Kenta, musimy mu pomóc, na ten moment najbardziej potrzebne są ogłoszenia. Ten pies cierpi... Quote
luka1 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 nie miałam do czynienie z tą rasą, może ktoś powiedzieć co jest w tych psach takiego, że muszą miec szczególnych właścicieli? Quote
mamanabank Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 Jużaki to psy bardzo inteligentne, posłuszne i chętnie współpracują z człowiekiem, jak to owczarki. Ale jako psy pasterskie pilnują swojego stada, czyli rodziny, czasami zawzięcie, bardzo nie lubią obcych na swoim terenie. Taka jest ich natura, oczywiście można i trzeba jużaki socjalizować i wychowywać, wtedy najczęściej nie stwarzają problemów większych niż każdy inny zrównoważony pies. Gorzej, jeśli pies od szczenięcia nie miał do czynienia z ludźmi, siedział na łańcuchu lub w kojcu, a do takich celów najczęściej są kupowane i rozmnażane jużaki w pseudo, pilnują budowy lub firmy, a potem są niepotrzebne... Bardzo trudno znaleźć takiemu psu dom, jest nieufny wobec obcych, o niewiadomym pochodzeniu, nie przyzwyczajony do zabiegów pielęgnacyjnych. Krąży sporo mitów na temat tej rasy ale realnie dotyczą one tylko niezrównoważonych osobników, źle prowadzonych, z pseudo, z łańcucha. Jak zajrzysz do galerii hodowli widać, że jużaki to oddane stworzenia, przyjaciele swoich rodzin. Jużaki powinny być adoptowane przez ludzi konsekwentnych, którzy znają psią naturę i mają chęć i czas z psem pracować - ale to dotyczy przecież większości adoptowanych psów. Quote
mamanabank Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 a tu adoptowana jakiś czas temu Wiera w schronisku wątek http://www.dogomania.pl/threads/147573-JuA-aczka-WIERA-potrzebuje-swojego-czA-owieka i filmiki z domu [video=youtube;d19XiIzrKi4]http://www.youtube.com/watch?v=d19XiIzrKi4[/video] [video=youtube;s2JosPqoj94]http://www.youtube.com/watch?v=s2JosPqoj94[/video] [video=youtube;4Fbet0st-q4]http://www.youtube.com/watch?v=4Fbet0st-q4[/video] Quote
elaja Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Alf- Fisiek z Krakowa , już dwukrotnie go ogłaszałam , ale jak dotąd bez skutku , czterolatek - ma najpiękniejszy jużaczy uśmiech na świecie http://www.dogomania.pl/threads/204447-KRAK%C3%93W-psy-pod-opiek%C4%85-KTOZ-przebywaj%C4%85ce-w-hotelu?p=16528332&viewfull=1#post16528332 Quote
mamanabank Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Uszy pierwsza klasa! Jak możemy mu pomóc? Quote
elaja Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Fisiek ma o tyle dobrą sytuację , że przebywa w hotelu , nie w schronisku , jest pod opieką KTOZ , wypatrzyłam go zupełnie przez przypadek jakiś czas temu . Ogłaszać go będę do skutku...... ale jakby był ktoś chętny na juzia i na miejscu brakowałoby odpowiedniego kandydata to można Fiśka polecić. " class="ipsImage" alt=""> Tu bardziej do juzia podobny ;) Quote
mamanabank Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 Gdyby nie ta obcięta na pysiu sierść pewnie jeszcze bardziej byłby jużakowy. Elaja czy mogłabyś stworzyć tutaj post z najważniejszymi informacjami na jego temat i kontakt, wstawiłabym na pierwszą stronę z odnośnikiem. I z największą radością przenoszę Kenta do adoptowanych :multi: Quote
elaja Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Też się ogromnie cieszę ,że Kent ma już swój dom i mam nadzieję że wszystko będzie w porządku. Info o Fiśku : Rasa : pies w typie owczarka południoworosyjskiego Płeć : samiec Wiek : 4 lata Kastracja : tak Aktualne miejsce pobytu : Hotel dla psów , Kraków Opis : Przez behawiorystę został oceniony jako normalny adopcyjny pies. Przyszły opiekun musi sobie jednak zdawać sprawę z tego jakim psem jest Alf. Nie przepada za mężczyznami, zdecydowanie preferuje kobiety. Nie jest typem misia-przytulaka, ma silny charakter. Osoby które obdarzy zaufaniem mogą z nim zrobić praktycznie wszystko-czesać, strzyc,karmić, wyprowadzać, bawić się z nim. Wbrew pozorom Alf jest psem bardzo uczuciowym. Domaga się głaskania, zaczepia łapą. Wśród swoich ma wesołe usposobienie, bryka jak szczeniak. Nie zwraca uwagi na inne psy w hotelu, jednak sprowokowany zaatakuje. Jeśli ktoś okaże mu dużo cierpliwości i zrozumienia Alf będzie wspaniałym obrońcą i przyjacielem. Kiedy coś mu nie odpowiada wysyła bardzo wyraźne sygnały, nie zaatakował nigdy żadnego z opiekunów.Na obce osoby Alf reaguje nieprzyjaźnie, szczeka, pokazuje zęby. Jest psem silnie terytorialnym. Wyprowadzony na spacer poza hotel zachowuje się poprawnie, nie zaczepia ludzi, psów. Skupia się bardziej na tym aby wszystko powąchać i zobaczyć.Alf doskonale poznał ciemną stronę życia. Życia i człowieka. Wie jak smakuje ból, głód i samotność. Został przywieziony do hotelu w stanie skrajnego wyczerpania-chudy, wyniszczony, z bardzo zaniedbaną sierścią. Co zrobił mu człowiek możemy się tylko domyślać. Kontakt : [email protected] , tel. 660 71 65 64 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.