Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 432
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Florentynka napisał(a):
Kubuś noc przespał grzecznie. A w dzień nie chce siedzieć w domu i ucieka do ogrodu - znajduje sobie jakieś zaciszne miejsce pod krzaczkiem i idzie spać. Przynosimy go z powrotem, a on ucieka znowu. W sumie niech sobie leży w ogrodzie, póki ciepło jest - teraz śpi pod krzakiem róży, więc nic mu nie grozi, ale już go dziś raz namierzyłam pod jabłonką z której czasem spadają jabłka.
A w ogóle to przedsięwziął samowolną wyprawę na sam koniec ogrodu - został wytropiony dzięki przytomności umysłu Gjalpa, ale pełna podziwu jestem - kawal drogi zrobił!


no kawał drogi pokonał dzielny wojaczek :loveu:








Posted

O Mateńko!!!!!!!!!!!Te foteczki są cudne....!!!:loveu::loveu::loveu:To nasz KUbuś ma teraz takie tereny wokól domku????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:No nie...raj to mało naprawdę...szczególnie wzruszyly mnie fotki Kubusia..takiego dziadzia ślepaczka, obok ktorego dzielnie i opiekuńczo kroczy w pelnym skupieniu GJalpo...normlanie padlam na kolana jak zobaczylam..cos mi sie wydaje, ze to wlaśnie Gjalpo bedzie oczyma Kubolinka....takie mam wrazenie...on na niego patrzy jak..Tatuś..fantastycznie, cudownie...to mało:loveu::loveu::loveu:Florentynko, Tzciku Flotentynki, Ihabe, Iwonko123- dziękuję za to wszystko- za poprawę humoru w ten dzień, ktory jest dla mnie dniem smutnym...dziś mija równo miesiąc od odejścia Mojego Szczęścia...:-(:-(:-(:-(:-(dobrze, ze mam Was i dogo....nie wiem jak bym sobie poradziła..

CIAPULINKO...NIE MAM CIEBIE JUŻ OD MIESIĄCA...I NIC...MOŻE JESTEM BLEDSZA..MOZE DRŻĄCA, MOŻE BARDZIEJ MILCZĄCA....LECZ JAK WIDAC..MOŻNA ŻYC BEZ POWIETRZA.....22.08.2009..



  • Posted

    Kubuś znów śpi w ogrodzie pod krzaczkiem - jeśli tak lubi to niech sobie tam siedzi, póki pogoda pozwala. Wczoraj nagle odnalazł się w kuchni jak przygotowywałam psom jedzenie - znaczy że co trzeba to kojarzy.
    Najpierw wjechał ze swoją miseczką Gjalpowi pod brzuch, a potem na zmianę jadł albo łeb z miski wyciągał i obracając głowę o 180 stopni ( jak w "Egzorcyście") warczał i kłapał na wszystkich. Na szczęście nikt na to nie zwraca uwagi. Późnym wieczorem wyciągnął nas z łóżka -okropnie ujadał i wrzeszczał - okazało się że po raz kolejny próbował wypędzić bestię z piekarnika. Noc przespał spokojnie na legowisku Gjalpa ( który w związku z tym przeniósł się do naszego łóżka).

    Posted

    Uff. Właśnie wróciliśmy od weterynarza... Stwierdziłam dziś, że Kubusia atakują muchy w strasznych ilościach. Został dokładnie obejrzany - okazało się, że biedny dziadeczek ma stan zapalny odbytu, a że nie radzi sobie z higieną osobistą to muchy złożyły w ranie tysiące jaj. Nigdy czegoś takiego nie widziałam - masakra. Kubuś został wykąpany, największe skupiska larw wyciągnięte z sierści i pojechaliśmy do weterynarza. Dostał antybiotyk i środek przeciwzapalny, i puder na pupę. A ja mam go wyczesywać aż się pozbędziemy wszystkich musich jaj. Ranka nie jest wielka, to raczej otarcie. Powinno być ok. Jak na razie mam ochotę oblać siebie i cały dom lizolem i dokładnie wyszorować...Paskudny widok. Biedny dziadzio. Ale trzyma sie dzielnie - denerwowal sie trochę u weterynarza i chciał gryźć, ale po powrocie do domu wyraźnie lepiej się poczuł.

    Posted

    Slepaczki szybko odnajdują w dobrych domkach. Kajtuś szczekał na ścianę, warczal i walczyl o swoją miskę, a wędrował daleko daleko, teraz Sledzik też mimo swej ulomności potrafi daleko wedrowac i też woli spać na dworze niż w domku,oby jak najdlużej cieplo bylo.

    Posted

    łezka mi się zakręciła w oku ze wzruszenia - dziękuję :loveu::loveu::loveu:


    edit:

    nie doczytałam o tych muchach, matko żeby wszystko było dobrze, napewno go to bardzo boli, jak dobrze że ma Was Florentynko... ale skąd takie coś się zrobiło :roll:

    Guest Elżbieta481
    Posted

    Gjalpo -jakiej rasy jest ten dobroduszny kolos?
    Raz mi się wydaje,że to Rotek a raz że Berneńczyk jak jest właściwie?On ma cos takiego w wyrazie pyszczka takiego pobłażliwego..
    E/W

    Posted

    Florentynka napisał(a):
    Uff. Właśnie wróciliśmy od weterynarza... Stwierdziłam dziś, że Kubusia atakują muchy w strasznych ilościach. Został dokładnie obejrzany - okazało się, że biedny dziadeczek ma stan zapalny odbytu, a że nie radzi sobie z higieną osobistą to muchy złożyły w ranie tysiące jaj. Nigdy czegoś takiego nie widziałam - masakra. Kubuś został wykąpany, największe skupiska larw wyciągnięte z sierści i pojechaliśmy do weterynarza. Dostał antybiotyk i środek przeciwzapalny, i puder na pupę. A ja mam go wyczesywać aż się pozbędziemy wszystkich musich jaj. Ranka nie jest wielka, to raczej otarcie. Powinno być ok. Jak na razie mam ochotę oblać siebie i cały dom lizolem i dokładnie wyszorować...Paskudny widok. Biedny dziadzio. Ale trzyma sie dzielnie - denerwowal sie trochę u weterynarza i chciał gryźć, ale po powrocie do domu wyraźnie lepiej się poczuł.

    Asienko...dogo mnie dopiero wpusciło..nawet nie wiesz jak Ci dziękuję..jesteś cudna, ze zauwazylas i pomyslalas....az mi trudno w to wszystko uwierzyc.....:razz:


    CIAPULINKO...NIE MAM CIEBIE JUŻ OD MIESIĄCA...I NIC...MOŻE JESTEM BLEDSZA..MOZE DRŻĄCA, MOŻE BARDZIEJ MILCZĄCA....LECZ JAK WIDAC..MOŻNA ŻYC BEZ POWIETRZA.....22.08.2009..


  • Posted

    marysia55 napisał(a):
    widać, że Dogo w końcu ruszyło bo sie ciotki na wątkach zaczęły pokazywać:p

    No ja dzis byla taka wsicekla ze szok...nie bylo mnie do wieczora w domku..a gdy juz przyjechalam do domku...zrobilam co trzeba i z radoscia usiadlam do dogo....okazalo sie ze dogo ma mnie ......:mad:
    CIAPULINKO...NIE MAM CIEBIE JUŻ OD MIESIĄCA...I NIC...MOŻE JESTEM BLEDSZA..MOZE DRŻĄCA, MOŻE BARDZIEJ MILCZĄCA....LECZ JAK WIDAC..MOŻNA ŻYC BEZ POWIETRZA.....22.08.2009..


  • Posted

    waldi481 napisał(a):
    Gjalpo -jakiej rasy jest ten dobroduszny kolos?
    Raz mi się wydaje,że to Rotek a raz że Berneńczyk jak jest właściwie?On ma cos takiego w wyrazie pyszczka takiego pobłażliwego..
    E/W

    Gjalpo jest mastifem tybetańskim, wedle rodowodu. A tak naprawdę jest aniołem przebranym za psa.
    Ale to jest wątek Kubusia.:eviltong:
    Te larwy i jaja much to straszna obrzydliwość, ale na szczęście nic się strasznego nie stało, nie zdążyły się dobrać do skóry (uff, wtedy mogłoby być naprawdę źle). Nie wydaje mi się, żeby Kubusia to jakoś bardzo bolało - weterynarz stwierdził stan zapalny okolicy odbytu, ale nie ma tam rany na szczęście, tylko powierzchniowe otarcie. Jak zobaczyłam te larwy, to się naprawdę przeraziłam, myślałam, że odkryję jakąś straszną ranę, ale na szczęście nie. Po prostu biedak stary i słaby jest, a muchy to czują...
    W każdym razie Kubuś został przy okazji wykąpany ( co zniósł mężnie).
    U weterynarza się bał wyraźnie, trząsł się i popiskiwał, a przy zastrzyku chciał gryźć, ale wyraźnie lepiej się poczuł po podaniu leków i zapudrowaniu tyłka. Mam zalecenie, żeby smarować mu to otarcie fioletem - będzie wyglądał jak pawian. Jak na swoje możliwości mam wrażenie że psinek dobrze się czuje. A apetyt ma ogromny - dziś przystartował do miski Gjalpa ( i padł plackiem, bo miska na wysokim stelażu) - dobrze że właściciela michy przy tym nie było! A pokraka w piekarniku dalej siedzi - uparta jakaś.

    Posted

    A tak w ogóle to wydaje mi się, że Kubuś widzi, bo zdarza mu się kontakt wzrokowy nawiązać, a na widok suczy to nawet mu się błysk w oku pojawia. No i walki z pokraką z piekarnika też świadczą o tym że widzi.
    Za to głuchy chyba jest jak pień. No cóż, nie można mieć wszystkiego.

    Posted

    Florentynka napisał(a):
    Gjalpo jest mastifem tybetańskim, wedle rodowodu. A tak naprawdę jest aniołem przebranym za psa.
    Ale to jest wątek Kubusia.:eviltong:
    Te larwy i jaja much to straszna obrzydliwość, ale na szczęście nic się strasznego nie stało, nie zdążyły się dobrać do skóry (uff, wtedy mogłoby być naprawdę źle). Nie wydaje mi się, żeby Kubusia to jakoś bardzo bolało - weterynarz stwierdził stan zapalny okolicy odbytu, ale nie ma tam rany na szczęście, tylko powierzchniowe otarcie. Jak zobaczyłam te larwy, to się naprawdę przeraziłam, myślałam, że odkryję jakąś straszną ranę, ale na szczęście nie. Po prostu biedak stary i słaby jest, a muchy to czują...
    W każdym razie Kubuś został przy okazji wykąpany ( co zniósł mężnie).
    U weterynarza się bał wyraźnie, trząsł się i popiskiwał, a przy zastrzyku chciał gryźć, ale wyraźnie lepiej się poczuł po podaniu leków i zapudrowaniu tyłka. Mam zalecenie, żeby smarować mu to otarcie fioletem - będzie wyglądał jak pawian. Jak na swoje możliwości mam wrażenie że psinek dobrze się czuje. A apetyt ma ogromny - dziś przystartował do miski Gjalpa ( i padł plackiem, bo miska na wysokim stelażu) - dobrze że właściciela michy przy tym nie było! A pokraka w piekarniku dalej siedzi - uparta jakaś.
    Florentynko....cos mi sie wydaje, ze nie tylko Gjalpo jest w tym dom Aniołem...tam jest ch więcej zdecydownaie, tylko w różnych przebraniach-a ja uwielbiam czytać te Twoje opisy..normalnie działaja na mnie jak balsam na serce:loveu::loveu::loveu:

    Posted

    Florentynka napisał(a):
    A tak w ogóle to wydaje mi się, że Kubuś widzi, bo zdarza mu się kontakt wzrokowy nawiązać, a na widok suczy to nawet mu się błysk w oku pojawia.
    Za to głuchy chyba jest jak pień. No cóż, nie można mieć wszystkiego.

    No cos mi sie tez tak wydaje..skoro wyniuchal bestie z piekarnika..to cos musi widziec...no ale ja tam od razu mowilam, ze niczemu sie nie zdziwie, jak trafi do Ciebie...am wszystko jest mozliwe..i jeszcze sie okaze, ze Kubus to dojrzaly facet a nie dziadzius-hehe
    No a te muchy.....wwrrr....nawet nie chce myslec...jak to cudownie, ze w ogole zauważyłas Kochana Cioteczko, ze cos jest nie tak...ze zauwazylas cos podejrzanego- pomimo, ze Kubus chadza swoimi sciezkami...Aniele:loveu:

    Posted

    Florentynka napisał(a):

    Za to głuchy chyba jest jak pień. No cóż, nie można mieć wszystkiego.

    Poczekaj kochaniutka, poczekaj....Poldziu też miałbyć z moich obserwacji głuchy jak pień, a teraz słyszy otwieranie lodówki....;)
    A jak on tak za suczkami jest, to jak już wreszcie dotrze do nas obiecany świerszczyk (hmmm...ta poczta ....:mad:) może Poldziu odeśle Kubusiowi po koleżeńsku...:razz:?

    Guest Elżbieta481
    Posted

    Gjalpo na jednym ze zdjęc patrzy na Kubunia z taka pobłażliwością:lol:Można powiedzieć,że czule..Fajnie razem wyglądają:kolos i mały dziarski staruszek.Myślę,że jego zmarła opiekunka patrzy na Was z oddali już spokojna,że jej maleńki przyjaciel jest bezpieczny.
    E

    Posted

    Kubuś dziś zdecydowanie lepszy - silniejszy i bardziej kontaktowy. Tylko że z charakteru to jest złośliwa dziadyga - próbuje mi całe stado po kątach porozstawiać i na wszystkich ujada. Reszta stada ma to gdzieś, bo widzą że Kubuś w pysku mocny, ale raczej nikogo nie dogoni. Aktualnie jest w ostrym konflikcie z ogonem Gjalpa - chyba nie do końca ogarnia Gjalpowe rozmiary, bo spotkał ogon na podłodze i uznał go za jakiś byt niezależny. Tkwi teraz nad tym ogonem i usiłuje z nim dyskutować. Kubuś wrzeszczy, ogon milczy, reszta Gjalpa spoczywa pogrążona w błogim śnie.

    Posted

    [quote name='iwona213']ahhh uwielbiam tu wchodzić i czytać co pisze Florentynka :lol:[/quote]
    Jezu..Iwonko mam to samo..z ustesknieniem czekam kazdego dnia na kolejny wpis Florentynki, bo mam tak ogromna radosc, ze mnie rozwala od srodka..wlasnie czytalam coreczce ten ostatni wpis- najpierw opowiadajac o tym, jakie szczescie spotkalo Kubusia...i Ona tez bardzo sie ucieszyla i zachwycila wrecz tym co jej przeczytalam....Florentynko..pisz nam jak najwiecej i jak najczesciej..to znacznie poprawia humor..w kazdym razie bardzo bardzo dziękuje za wszystko...:loveu::loveu:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...