Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dla mnie też brzmi strasznie. Ja nie jem żadnych zwierząt. Niestety psy są mięsożerne i tego nie zmienimy. A koninę im daję, bo w przeciwieństwie do innego mięsa nie jest faszerowana chemią - świni krowy czy kurczaka jest mi tak samo żal jak konia, więc jedyne kryterium dla mnie w tym przypadku to czy to jest zdrowe dla psa.
Jedzone przez ludzi zwierzęta (świnie, krowy i drób) są od startu faszerowane sterydami i antybiotykami i wszelkimi możliwymi paskudztwami, powodującymi szybki przyrost masy. W miarę wolne od tego są konina i baranina, bo w tym kraju się tego prawie nie jada, więc nie ma przemysłowej produkcji.
I dlatego kupuję dla moich psów koninę - ze względu na ich zdrowie, uważam to za najlepsze rozwiązanie. Wolałabym, żeby jadły brokuły, ale jakoś nie chcą.

  • Replies 432
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Człowiek też jest mięsożerny i tego nie zmienimy... ale ja zaś jakoś nie zjadłabym chyba koniny... nie byłabym w stanie... to pewnie przez przyzwyczajenia. Inne podejście mamy do świni czy kury.

Posted

Cześć Kubusiu

Nie mogę się już doczekać niedzieli.

Iwonko musimy dogadać szczegóły odbioru Kubusia , Florentynko a Ty moja kochana musisz mi dac telefon i adres:evil_lol: bo na węch to ja nie dojadę:evil_lol:

Posted

ihabe napisał(a):
Cześć Kubusiu

Nie mogę się już doczekać niedzieli.

Iwonko musimy dogadać szczegóły odbioru Kubusia , Florentynko a Ty moja kochana musisz mi dac telefon i adres:evil_lol: bo na węch to ja nie dojadę:evil_lol:

Iwonko-ja Ci dam numer- tak sie umowilam z Florentynka:loveu:a jak zadzwonisz- to poda Ci pewnie adres...a jak ja sie nie moge doczekac niedzieli..??Dzis w szkole na lekcjach opowieadalam nawet dzieciom o Kubusiu i kochanych ciotkach jakie spotkalam...wszystkim sie chwaliłam jaki KUbus domek nalazł..dzieci patrzyly na mnie wielkimi ślepiami i z otwartymi buźkami:p:pAle nawiazałam, do tematu lekcji(zeby nie bylo, ze zagaduje dzieci zamiast realizowac temat)- ze warto miec marzenia i nie poddawac sie w drodze po ich zdobywanie..i nie zniechcać mimo przeszkód...sama siebie czasem sluchalam i troszke się nawet nauczyłam:loveu::loveu:Dzięki moje Skarby, że jesteście....:loveu::loveu:

Posted

gonia66 napisał(a):
Iwonko-ja Ci dam numer- tak sie umowilam z Florentynka:loveu:a jak zadzwonisz- to poda Ci pewnie adres...a jak ja sie nie moge doczekac niedzieli..??Dzis w szkole na lekcjach opowieadalam nawet dzieciom o Kubusiu i kochanych ciotkach jakie spotkalam...wszystkim sie chwaliłam jaki KUbus domek nalazł..dzieci patrzyly na mnie wielkimi ślepiami i z otwartymi buźkami:p:pAle nawiazałam, do tematu lekcji(zeby nie bylo, ze zagaduje dzieci zamiast realizowac temat)- ze warto miec marzenia i nie poddawac sie w drodze po ich zdobywanie..i nie zniechcać mimo przeszkód...sama siebie czasem sluchalam i troszke się nawet nauczyłam:loveu::loveu:Dzięki moje Skarby, że jesteście....:loveu::loveu:


Kurcze ile bym dała, żeby mieć taką nauczycielkę jak Ty Goniu:loveu::loveu:
Anioły mogą brać lekcje u Ciebie:loveu:

Życie bez marzeń to nie jest życie to wegetacja. Szkoda tylko, że większość ludzi obecnie ma marzenia tylko dotyczące sfery materialnej, uczucia schodzą na daleki plan. Wyścig szczurów doprowadza do tego, że ludzie tracą z sobą kontakt i żalą się nad swoim losem nie dostrzegając większych problemów np zwierząt:-(:-(
Och dobrze, ze ma m Was, że dajecie mi wiarę i chęć do walki:loveu::loveu:

Posted

ihabe napisał(a):

Och dobrze, ze ma m Was, że dajecie mi wiarę i chęć do walki:loveu::loveu:

i vice- versa:loveu::loveu:Marzenia...tylko dzięki Wam...i w dodatku sie spełniają....więc warto byc cierpliwym i wytrwałym..a to jest cudna nauka(nigdy cierpliwa nie byłam- wręcz przeciwnie)..więc jesli chodzi o mnie- ja tam suzo juz skorzystalam dzięki "dogo"....:loveu:

Posted

Florentynka napisał(a):
Dla mnie też brzmi strasznie. Ja nie jem żadnych zwierząt. Niestety psy są mięsożerne i tego nie zmienimy. A koninę im daję, bo w przeciwieństwie do innego mięsa nie jest faszerowana chemią - świni krowy czy kurczaka jest mi tak samo żal jak konia, więc jedyne kryterium dla mnie w tym przypadku to czy to jest zdrowe dla psa.
Jedzone przez ludzi zwierzęta (świnie, krowy i drób) są od startu faszerowane sterydami i antybiotykami i wszelkimi możliwymi paskudztwami, powodującymi szybki przyrost masy. W miarę wolne od tego są konina i baranina, bo w tym kraju się tego prawie nie jada, więc nie ma przemysłowej produkcji.
I dlatego kupuję dla moich psów koninę - ze względu na ich zdrowie, uważam to za najlepsze rozwiązanie. Wolałabym, żeby jadły brokuły, ale jakoś nie chcą.

jasne, że tak - psy są mięsożerne - tego nie zmienimy i ludzie w większości też:roll:
a z tą chemia to prawda - wszystko jest nią faszerowane i my to niestety jemy:crazyeye::shake::cool1:

Posted

Goniu? Iwonko? O której jutro mamy odebrać Kubusia ze schronu?

A gdzie jest schron?:diabloti: Gliwice......

Rozumię, że bede mogła siedzieć sobie z tyłu z Kubusiem i go miziać i miziać?
Czy mam się w coś szczególnego zaopatrzyć?

:loveu::loveu::loveu:

Posted

Matko, znalazłam wątek, serce mi zadrżało, a tu po kilku stronach już happy end!!!! Florentynko! :loveu::loveu::loveu::loveu:
Co do alimentów, to ja chętnie się dołożę, jakby co :eviltong:

Posted

iwona213 napisał(a):
Kubuś już przygotowany do podróży :loveu: czeka w biurze na odbiór :multi::multi::multi:


Kurier dyplomowany ihabe i spółka odbierze spakowanego Kubusia jutro i zawiezie do nowej rodzinki:loveu::loveu:

Posted

majuska napisał(a):
Prosze wymiziać orzechowskie paróweczki Matyldę i Łucję, nie odpuszczą Wam i tak.....:evil_lol: Kubusiu powodzenia, od teraz tylko szczęście cię czeka:loveu:



Czy zyczy sobie Majuska jakieś zdjęcia paróweczek?:loveu:

Posted

[quote name='majuska']Nowe zdjęcia paróweczek to my mamy na bieżąco:eviltong:
I niebawem do tych fotek Kubunio dołączy...:razz::loveu:

tu swieżyzna z dziś jak ktoś chce zajrzeć http://www.dogomania.pl/forum/f28/matylda-parowka-z-dropiatymi-uszkami-czeka-na-dom-orzechowce-121263/index131.html#post13000703

te psiaki to istne cuda a ile ich tam? Jakie super, ja też tak chcę:loveu:
Właśnie powiedziałam mojemu, że vyba go wymienię na lepszy model bardzie pro psi:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

dopiero dzisiaj udało mi sie wejść na dogo. Przybiegłam do Kubka trochę z cięzkim sercem, a tu takie cudowne wiadomości :loveu:. życie jednak jest pełne wspaniałych niespodzianek i aż sie marzy aby tylko takie mógł człowiek słyszeć. Florentynko, wielkie serce to dar , a do tego umiesz ten dar wspaniale wykorzystywać. Dziekuję, że trafiłas na ten wątek. Jak również dziękuje naszej ihabe, która jest siłą napędową wielu wątków :loveu:

Posted

No Kubusiu, ekipa ihabe jest już zwarta gotowa i lada moment rusza do akcji. I etap przystanek Schron Gliwice, II etap A4 Katowice-Kraków Florentynka:loveu::loveu::loveu:

Do poczytania później...:loveu:

Posted

"ŻEBY COŚ SIĘ MOGŁO ZDARZYC- TRZEBA MARZYC"...
a marzenia kurcze się spełniają...no sie naprawdę spełniaja..oby tylko Kubus dzielnie sie trzymal i nie bal kolegów- bo takie domki jak ten do ktorego jedzie są ogromnym darem Losu...a dla Kubolinka- to przeogromna szansa...i cos mi sie zdaje, ze jak zostanie u Asi, to chlopak odżyje...i moze jeszcze pożyc wcale niemało...oby....czekam niecierpliwie na wiesci i chyba zaraz zadzwonie bo nie wytrzymam...:loveu:

Posted

No to Kubuś dojechał... Bardzo aktywny dziadeczek, od razu wypruł do ogrodu i musieliśmy go gonić.
Próbuje ustawiać Gjalpa - kłapie na niego strasznie.
Interesuje się "kobietami". Florence przed nim ucieka, bo Kubuś się do niej tak skrada, a ona jest nerwowa. Łucja i Matylda zajęły strategicznie obie kanapy, żeby przypadkiem Kubuś nie próbował.
Kubuś nie chce siedzieć w domu - wypruwa do ogrodu i ginie w wysokich trawach, ale na szczęście Gjalpo jest psem pasterskim - pilnuje go i dzięki temu wiemy gdzie można staruszka znaleźć.
Generalnie powinno być ok.
Zaraz wrzucę jakieś zdjęcia.

Posted

Florentynka napisał(a):
No to Kubuś dojechał... Bardzo aktywny dziadeczek, od razu wypruł do ogrodu i musieliśmy go gonić.
Próbuje ustawiać Gjalpa - kłapie na niego strasznie.
Interesuje się "kobietami". Florence przed nim ucieka, bo Kubuś się do niej tak skrada, a ona jest nerwowa. Łucja i Matylda zajęły strategicznie obie kanapy, żeby przypadkiem Kubuś nie próbował.
Kubuś nie chce siedzieć w domu - wypruwa do ogrodu i ginie w wysokich trawach, ale na szczęście Gjalpo jest psem pasterskim - pilnuje go i dzięki temu wiemy gdzie można staruszka znaleźć.
Generalnie powinno być ok.
Zaraz wrzucę jakieś zdjęcia.
Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi:Chyba dostane szalu szczescia za chwile....no nie wytrzymam...matko!!!!!!!!!!!!Naprawdę Asiu???Czy ja dobrze czytam???????Jestem w mega szoku!!!!!I w MEGA SZCZESCIU!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...