Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Dziekuję!!!
tylko takie rzeczy sie wyświetlają nad i pod tytułem u mnie
<!--[endif]--> <!--[endif]-->
nie wiem czy to wina mojego kompa???



Ja na firefoxie tego nie widzę :shake:

  • Replies 80
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Psu można pomóc znajdując mu dobry ...bardzo dobry dom...:) on musi miec swojego człowieka!!! juz na zawsze!


A nie jest to łatwa sprawa, ale tez nie jest niemożliwa. Trzeba ogłaszać i pokazywać Światu. Jego Ludź na pewno jest i go szuka. Trzeba pomóc im się znaleźć.

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Ciociu Isadoro, a może w wolnej chwili zrobiłabyś ładny podlinkowany banerek malutki???? proszę ...:)



Zrbie oczywiści ale w nocy, dzisiaj dżamprezuję na imieninach kumpeli i wrócę późnym wieczorkiem.

Posted

Dagie - dog niemiecki. Piękno, oaza spokoju i...bólu.


Jego pan, planował to, czy nie, uraczył Dagiego masą obietnic: że to tylko na chwilę (cóż bowiem znaczą 2 tygodnie?), że to się opłaci, że warto przecierpieć rozłąkę. Pies zaufał, zresztą, nie dano mu wyboru. Pod opieką umówionej uprzednio pani pozostał bite 2 lata. Tęsknił i trwał w oczekiwaniu powrotu ukochanego człowieka. Wciąż wierzył, że pewnego dnia drzwi się otworzą i stanie w nich ON - sens psiego życia Dagiego. Czy tak się stało? Odpowiedź nie powinna nikogo zaskoczyć, a brzmi "NIE!". Co gorsza, o ironio losu, dotychczasowa opiekunka Dagiego również wyjechała, a on dołączył do rzeszy niechcianych, porzuconych, zapomnianych czterołapków. Schronisko stało się trzecim domem tego cudnego stworzenia, choć słowo "dom" brzmi tu żałośnie, boleśnie i tak...ostatecznie. Stąd, na własnych nogach, wychodzą tylko wybrańcy. Błagamy, pomóżcie Dagiemu dołączyć do grona szczęściarzy! Nigdy dotąd do nich nie należał, z pokorą przyjmował to co przynosił mu kolejny, niełaskawy dzień. Siły, jakie zdołał wygospodarować na radzenie sobie z kolejnymi przeciwnościami słabną. Ten przekochany, łagody, spokojny, niehałaśliwy, zdystansowany do współtowarzyszy niedoli, w ogóle nie reagujący na koty pies ma zaledwie 4 lata, kolejne mogą już nie nadejść. Z coraz większą rezygnacją, rozpaczą, a i obojętnością odprowadza spojrzeniem ludzi, którzy nie przystają nawet przy jego boksie, co zdumiewa, bo trudno nie dostrzec dostojeństwa i piękna, a to jedne z wielu zalet/ atutów biedaka. Chciałoby się rzec - czysty przykład fatum... Nie pozwólcie by na stałe przejęło ono kontrolę nad przeznaczeniem Dagiego! Niech nie stanie się on jedynie dożywotnim numerem schroniskowym, zardzewiałym cierpieniem i pokrytym kurzem wierności, złożonej w hołdzie człowiekowi, który nie był jej wart!



Osoby zainteresowane adopcją Dagiego proszone są o kontakt pod
numerami: 0-519102889 i 094 711 01 00 lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected]

Posted

literatura piękna, podziwiam, serio. Czasami jednak się zastanawiam, czy nie lepiej w ogłoszeniach podawać suche informacje. Nie cały rok temu wyadoptowałam pudla ze schroniska w Łodzi (bez wątku na dogo), wrzuciałam na allegro, jako, że niby on poprostu do oddania jest, prawdziwe infomacje wysyłałam tylko zainteresowanym, w cągu niespełna miesiąca znalazł dom stały. Wydaje mi się, że ludziom nie chce się czytać historii, kurczę mam nadzieję, że się mylę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...