Jump to content
Dogomania

...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!


Recommended Posts

  • Replies 338
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po ogłoszeniu w DP zadzwoniła bardzo miła pani, bardzo przeżywająca śmierć swojego psa. Powiedziała, że odezwie się jak będzie gotowa na spotkanie, wtedy było jeszcze za wcześnie. Zadzwoniła dzisiaj i o 16-tej jedziemy do hotelu.

Posted

Pugi pojechał do wspaniałego domu. Na miejscu, kiedy podpisywaliśmy umowę adopcyjną, zaznaczył teren. Mam nadzieję, że kiedy jutro zostanie sam w mieszkaniu, będzie grzeczny. W boksie zachowywał czystość i był bezproblemowy.Państwo Pugiego bardzo mili, poprzedni pies przez ostanie lata dostawał codziennie insulinę.

Posted

Tamb, to jest chyba sensacja roku :)
Czy Ty masz moze czarodziejskie moce ze tak szybko znajdujesz nowe i dobre domki :evil_lol: ?
Czy mozesz cos blizej napisac o nowym domku ?
Czy Pani bedzie mogla przeslac pare zdjec ?

Posted

Teraz już będzie coraz lepiej. Państwo już kochają Pugunia ,który dalej posikuje. Jest mądry, szybko zrozumie, że tak nie wolno. Nie niszczy, grzecznie zostaje w mieszkaniu. O zdjęcia poproszę, kiedy się spotkamy, żeby przekazać książeczkę zdrowia (zapomniałam). Pugunio miał dużo szczęścia, nie zawsze tak szybko trafia się dobry domek.

  • 2 weeks later...
Posted

Rozmawiałam wczoraj z tamb (jest do piątku w szpitalu). Pugi jeszcze posikuje w mieszkaniu. Na spacerach jest agresywny w stosunku do innych psów i gdy zostaje sam w domu szczeka. Poza tym wszystko w porządku. Nowi właściciele prosili o rady. Tamb będzie się z nimi widziała w niedzielę.

Dziwi mnie tytuł wątku - "...z kliniki na beton... Pugi chyba ma wreszcie domek!!"
Pugi na pewno ma domek i nie wygląda na to, żeby miał go stracić.

Posted

[quote name='hop!'] Pugi jeszcze posikuje w mieszkaniu. Na spacerach jest agresywny w stosunku do innych psów i gdy zostaje sam w domu szczeka. Nowi właściciele prosili o rady. Tamb będzie się z nimi widziała w niedzielę.


To niedobrze ze Pugi jeszcze w domu posikuje i jest agresywyny do innych pieskow :shake:
Musi byc po strasznych przejsciach :-(
Zeby Panstwo wykazali tylko wystarczajaco cierpliwosci - biedna tamb zaraz po szpitalu musi jechac do nowego domku w roli 'mediatora'.
Czy Panstwo mieli przedtem juz pieska i czy wiedzieli ze Pugi jest pieskiem z przykra przeszloscia ?

Poza tym wszystko w porządku.
Hop, masz poczucie humoru :lol:

Posted

Mam przez chwilę ostęp do kompa. Pugi bardzo rozrabia. Zostawiony sam w mieszkaniu skacze po stołach, szczeka. Państwo mają doświadczenie z psami (zmarły piesek był ostatnie lata na insulinie) ale nigdy nie mieli psa po przejściach. Proszą o radę, gdzie kupić w Krakowie klatkę kennelową

Posted

tamb napisał(a):
AMIDZE wysłałam link do wątku ale Agamika ma zapełnioną skrzynkę.


Nieprawdaaaaaaaaa nie miałam zapełnionej skrzynki, tylko mi się link nie otwierał. Ale dostałam drugi i już jestem z opowieścią.
Państwo Pugiego - teraz on się nazywa Farcik już pokochali, chociaż na początku pani stale go porównywała ze swoim zmarłym pieskiem. Teraz już sobie wytłumaczyła, że nawet jakby sobie wzięła identycznego szkockiego teriera to i tak by nie był takiu sam jak ten ich ukochany Enterek.
Co do zachowania Farcika. Rzeczywiście jak zostaje sam, to straszne rzeczy wyprawia. Pani ma dwupoziomowe mieszkanie i niestety nie ma drzwi. Pugiś więc walcował po całym mieszkaniu i co nagorsze, wskakiwał na stół. Była obawa, że zrobi sobie krzywdę.
Poszłyśmy wczoraj do Pugiego = Farta z kilkoma radami, któr zostały wysłuchane z uwaga i z obietnicą ich spełnienia. Klateczke też mają zamiar kupić, ale strasznie się boją, że on sobie w klatce zrovi krzywdą, że mu łapeczka się gdzieś zaklinuje albo nosek.
Co do zachowania w stosunku do innych piesków. Farcik szczeka z daleka, ale - ponieważ ja mieszkam w sąsiednim bloku - dzisiaj nasze psy miały spotkanie. I moja Amiga też zwykle na inne psy dośc mocno szczeka, Farcik też szczekał, ale jak podeszły do siebie nochal w nochal, to odbyło się normalne obwąchiwanie i nie było żadnej agresji.
Wszystko idzie w dobrym kierunku. Najważniejsze jest to, że państwo chcą z Farcikiem pracować, a nie rezygnują.

Posted

Farcik szczeka z daleka, ale - ponieważ ja mieszkam w sąsiednim bloku - dzisiaj nasze psy miały spotkanie.


Amiga, jak to sie wspaniale zlozylo ze mieszkasz niedaleko Farcika i bedziesz mogla go ew. spotykac na spacerkach i napisac nam o jego postepach :))))
Farcik wskakuje na stol - znam to. Moj poprzedni pies tez to robil i nauczyl mnie zeby niczego na stole nie zostawiac. I w ten sposob byl zawsze porzadek - na stole :)
A jak juz byl starszy to go juz nie interesowalo co bylo na stole, no chyba ze jakies ciastka, keksy, itp...

Posted

Tylko niestety on nie wskakiwał na stół tylko w poszukiwaniu jedzonka. On tak szalał i wskakiwał gdzie się da podczas nieobecności domowników . Raz wprawdzie został przyłapany na konsumpcji kanapek na stole, ale został pouczony ze tak to nie wolno robić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...