wellington Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Ulvhedinn, otrzymalas mail ode mnie wczoraj ? Skrzynke pw masz pelna :( Quote
tamb Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Po ogłoszeniu w DP zadzwoniła bardzo miła pani, bardzo przeżywająca śmierć swojego psa. Powiedziała, że odezwie się jak będzie gotowa na spotkanie, wtedy było jeszcze za wcześnie. Zadzwoniła dzisiaj i o 16-tej jedziemy do hotelu. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 tamb, jak będziesz coś wiedzieć, pisz szybciutko! Aż mi szczena opadła, że naszym Pugisiem - tym kundlem z krzywym zgryzem ktoś tak szybko się zainteresował.Wprost niewiarygodne.Mocno ściskam kciuki Quote
tamb Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Pugi pojechał do wspaniałego domu. Na miejscu, kiedy podpisywaliśmy umowę adopcyjną, zaznaczył teren. Mam nadzieję, że kiedy jutro zostanie sam w mieszkaniu, będzie grzeczny. W boksie zachowywał czystość i był bezproblemowy.Państwo Pugiego bardzo mili, poprzedni pies przez ostanie lata dostawał codziennie insulinę. Quote
pekatrine Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 O jak fajnie, trzymałam za niego kciuki :) Quote
:: FiGa :: Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Pugasku bądź grzecznym pieskiem :loveu: Quote
xmartix Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 oo super, Puguniu sprawuj się czekamy na info jak tam w nowym domku! Quote
wellington Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Tamb, to jest chyba sensacja roku :) Czy Ty masz moze czarodziejskie moce ze tak szybko znajdujesz nowe i dobre domki :evil_lol: ? Czy mozesz cos blizej napisac o nowym domku ? Czy Pani bedzie mogla przeslac pare zdjec ? Quote
tamb Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Teraz już będzie coraz lepiej. Państwo już kochają Pugunia ,który dalej posikuje. Jest mądry, szybko zrozumie, że tak nie wolno. Nie niszczy, grzecznie zostaje w mieszkaniu. O zdjęcia poproszę, kiedy się spotkamy, żeby przekazać książeczkę zdrowia (zapomniałam). Pugunio miał dużo szczęścia, nie zawsze tak szybko trafia się dobry domek. Quote
PaulinaB Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 wow ale bosko:D super Puguś bądz grzeczny:) Quote
hop! Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Rozmawiałam wczoraj z tamb (jest do piątku w szpitalu). Pugi jeszcze posikuje w mieszkaniu. Na spacerach jest agresywny w stosunku do innych psów i gdy zostaje sam w domu szczeka. Poza tym wszystko w porządku. Nowi właściciele prosili o rady. Tamb będzie się z nimi widziała w niedzielę. Dziwi mnie tytuł wątku - "...z kliniki na beton... Pugi chyba ma wreszcie domek!!" Pugi na pewno ma domek i nie wygląda na to, żeby miał go stracić. Quote
wellington Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 [quote name='hop!'] Pugi jeszcze posikuje w mieszkaniu. Na spacerach jest agresywny w stosunku do innych psów i gdy zostaje sam w domu szczeka. Nowi właściciele prosili o rady. Tamb będzie się z nimi widziała w niedzielę. To niedobrze ze Pugi jeszcze w domu posikuje i jest agresywyny do innych pieskow :shake: Musi byc po strasznych przejsciach :-( Zeby Panstwo wykazali tylko wystarczajaco cierpliwosci - biedna tamb zaraz po szpitalu musi jechac do nowego domku w roli 'mediatora'. Czy Panstwo mieli przedtem juz pieska i czy wiedzieli ze Pugi jest pieskiem z przykra przeszloscia ? Poza tym wszystko w porządku. Hop, masz poczucie humoru :lol: Quote
tamb Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Mam przez chwilę ostęp do kompa. Pugi bardzo rozrabia. Zostawiony sam w mieszkaniu skacze po stołach, szczeka. Państwo mają doświadczenie z psami (zmarły piesek był ostatnie lata na insulinie) ale nigdy nie mieli psa po przejściach. Proszą o radę, gdzie kupić w Krakowie klatkę kennelową Quote
Korenia Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Chyba najtaniej będzie przez allegro zakupić kennelówkę. Quote
tamb Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Bardzo dziękuję Amidze i Agamice za wizytę domu Pugiego i rady w jego sprawie. Quote
wellington Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Ja tez bardzo bardzo dziekuje :iloveyou: Jestem ciekawa co Amiga i Agamika napisza o tym zazdrosniku wroclawskim :diabloti: Quote
tamb Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 AMIDZE wysłałam link do wątku ale Agamika ma zapełnioną skrzynkę. Quote
AMIGA Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 tamb napisał(a):AMIDZE wysłałam link do wątku ale Agamika ma zapełnioną skrzynkę. Nieprawdaaaaaaaaa nie miałam zapełnionej skrzynki, tylko mi się link nie otwierał. Ale dostałam drugi i już jestem z opowieścią. Państwo Pugiego - teraz on się nazywa Farcik już pokochali, chociaż na początku pani stale go porównywała ze swoim zmarłym pieskiem. Teraz już sobie wytłumaczyła, że nawet jakby sobie wzięła identycznego szkockiego teriera to i tak by nie był takiu sam jak ten ich ukochany Enterek. Co do zachowania Farcika. Rzeczywiście jak zostaje sam, to straszne rzeczy wyprawia. Pani ma dwupoziomowe mieszkanie i niestety nie ma drzwi. Pugiś więc walcował po całym mieszkaniu i co nagorsze, wskakiwał na stół. Była obawa, że zrobi sobie krzywdę. Poszłyśmy wczoraj do Pugiego = Farta z kilkoma radami, któr zostały wysłuchane z uwaga i z obietnicą ich spełnienia. Klateczke też mają zamiar kupić, ale strasznie się boją, że on sobie w klatce zrovi krzywdą, że mu łapeczka się gdzieś zaklinuje albo nosek. Co do zachowania w stosunku do innych piesków. Farcik szczeka z daleka, ale - ponieważ ja mieszkam w sąsiednim bloku - dzisiaj nasze psy miały spotkanie. I moja Amiga też zwykle na inne psy dośc mocno szczeka, Farcik też szczekał, ale jak podeszły do siebie nochal w nochal, to odbyło się normalne obwąchiwanie i nie było żadnej agresji. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Najważniejsze jest to, że państwo chcą z Farcikiem pracować, a nie rezygnują. Quote
wellington Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Farcik szczeka z daleka, ale - ponieważ ja mieszkam w sąsiednim bloku - dzisiaj nasze psy miały spotkanie. Amiga, jak to sie wspaniale zlozylo ze mieszkasz niedaleko Farcika i bedziesz mogla go ew. spotykac na spacerkach i napisac nam o jego postepach :)))) Farcik wskakuje na stol - znam to. Moj poprzedni pies tez to robil i nauczyl mnie zeby niczego na stole nie zostawiac. I w ten sposob byl zawsze porzadek - na stole :) A jak juz byl starszy to go juz nie interesowalo co bylo na stole, no chyba ze jakies ciastka, keksy, itp... Quote
AMIGA Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Tylko niestety on nie wskakiwał na stół tylko w poszukiwaniu jedzonka. On tak szalał i wskakiwał gdzie się da podczas nieobecności domowników . Raz wprawdzie został przyłapany na konsumpcji kanapek na stole, ale został pouczony ze tak to nie wolno robić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.