ruda76 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 LORD - owczarek niemiecki długowlosy jednak z tych pięknych włosow pozostało niewiele. Wypatrzony zimą byl wtedy dorodnym, ładnie wybarwionym psem ktory pojawil się na obrzezach Łodzi nie wiadomo skąd- przyciagal uwage psiarzy.Tak samo zniknął a my nie szukalismy go sądząc, ze grzeje juz dupkę w jakims domu. ( tzn objezdzalismy okolice ale po psie ani sladu) Dopiero na poczatku lipca dostalismy sygnał, ze na terenie budowy jest prawdopodpbnie ten sam pies. Byl- chory,brudny, wyłysiały ale zyl i trzymal sie tego miejsca dzięki uprzejmosci pracownikow budowy. 14 lipca zabrałam psa do całodobowej lecznicy ze szpitalem w Łodzi. WEterynarz pobral krew do badania , zeskrobinę, zakroplilismy advocatem i pozostawilam Lorda w lecznicy. Ogolny stan zdrowia psa byl zły więc czekalismy na wyniki badan a w tym czasie pies pozostal w szpitalu. 15 lipca jednak przez nieuwagę i brak wyobrazni jednego z lekarzy przez otwartą furtkę pies wydostał się poza teren lecznicy. Przez nastepne 2 tygodnie zdezorientowany pies biegał po osiedlu na ktorym znajduje się lecznica. Zrobilismy dziesiatki kilometrow pieszo, samochodem ,jedzilismy w nocy, nad ranem w burze cały czas probując go schwytac jednak na nasz widok i kazdego zblizajacego sie czlowieka reagowal ucieczką. Balismy się aby nie powędrowal gdzies w inny rejon Łodzi. 29 lipca udało się !udało sie nareszcie złapac wycienczonego, słabego i ledwie stojacego na nogach psa. W czasie tej dwutygodniowej tułaczki prawdopodobnie wpadł pod auto- jest potłuczony, kuleje na tylnie łapy, ma zdarta skore. LORD nie ma rowniez zębow na przodzie co moze swiadczyc o wielu rzeczach, o czym ? ciezko gdybac- ale raczej nie o starosci. W tej chwili pies jest ze mną , nie wyobrazam sobie innej mozliwosci ani pozostawienia go gdziekolwiek ( chociaz nie mam warunkow) -lecznica, hotel - nie po tym co przezylismy. Pies nie ma zaufania do ludzi, jest wystraszony, zgaszony i wzorkiem "przeprasza ze zyje". Teraz czas na leczenie chłopaka. Jestesmy juz po pierwszych badaniach, antybiotykach, kąpieli ale wiele jeszcze przed nami. Stan skory mowi sam za siebie, sprawy zoładkowe tez nam dają się we znaki więc niuniek jest poki co wylącznie na gotowanym. Pies to skora i kosci ( z odrobiną siersci). Nie zbieramy na hotel (poki co dajemy jakos radę ) ale prosimy o wsparcie dla LORDA. Przed nami kolejna wizyta u weta, kapiel w hexodermie , zakup obrozy i dobrej karmy. Jesli ktoś poczuje chęc aby pomoc to bardzo prosimy:loveu: Fundacja "POMAGAJMY RAZEM - ZWIERZĘTA W POTRZEBIE" Nr Konta: PKO BP 05 1020 3378 0000 1602 0168 8993 ul. Chłędowskiego 1/8 93-239 Łódż z dopiskiem " LORD" tak wygladal 14 lipca a teraz po 29 lipca ( aktualnie) Quote
ewatonieja Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 jak wroce do domu zrobię baner wrzuce na strone Quote
agnieszka32 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Boże, makabra :shake: :placz: Postaram się pomóc. Quote
*Gajowa* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Wspaniały pies ! Przeslę "grosik" na leczenie Lorda. Quote
Niewiasta_21 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 No wreszcie wątek słynnego Lorda :razz: Quote
zuzka Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 [SIZE=2]Biedny psiorek a tak przy okazji Zapraszam na pozostałe bazarki Bazarkowe różności część I na *FPR-ZwP*10.08:lol::lol::lol: Bazarkowe różności część II na *FPR-ZwP*10.08 :eviltong: :eviltong: :eviltong: Bazarkowe różności część III na *FPR-ZwP*10.08:lol::lol::lol: Quote
agata51 Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 Mój Mixer w schronisku nosił dumne imię Lord. No i jak tu nie pomóc? ;) Wyślę grosik jutro/pojutrze. Trzymaj się, piesku. Będzie dobrze. Quote
ruda76 Posted August 4, 2009 Author Posted August 4, 2009 agata51 napisał(a):Mój Mixer w schronisku nosił dumne imię Lord. No i jak tu nie pomóc? ;) Wyślę grosik jutro/pojutrze. Trzymaj się, piesku. Będzie dobrze. dziękujemy serdecznie :loveu: Quote
ruda76 Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Doszla wpłata od p. Haliny N.:multi: za ktorą serdecznie dziękujemy:Rose: Quote
werbena520 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Lordziku trzymaj się...Jeszcze dzisiaj wyślemy/50 zł/na lekarstwa dla Ciebie.Jesteś taki piękny...i chyba jeszcze młodziutki:loveu::loveu::loveu:. Quote
ruda76 Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 werbena520 napisał(a):Lordziku trzymaj się...Jeszcze dzisiaj wyślemy/50 zł/na lekarstwa dla Ciebie.Jesteś taki piękny...i chyba jeszcze młodziutki:loveu::loveu::loveu:. Lord nie ma zębów w gornej szczęce, jakies jedynie polamany kły :roll: ale te braki nie swiadczą o jego starosci:shake:. dziekujemy werbena:loveu::loveu: Quote
anovip1 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Taki piękny, wspaniały pies a życie tak ciężko go doświadczyło. Nie dziwi mnie fakt ,że bał się tak bardzo i cały czas ucielał :-( Od ludzi zaznał tak wiele krzywd :shake: Bidulek nie wiedział ,że są ludzie którzy go pokochali i pragną mu pomóc. Teraz wreszcie trafił pod skrzydła swojej wybawicielki. Pies po tak ciężkich przejściach ,gdy poczuje ciepło człowieka staje się najwspanialszym,najwierniejszym przyjacielem :loveu: Quote
werbena520 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 :placz:...ma wybite zęby...doświadczył strasznego bólu.Ktoś Go musiał strasznie skopać...pobić...cyt./przepraszał,że żyje/:placz:Mądry,zrównoważony,niezwykle wrażliwy Onek trafił w ręce IDIOTy...Tak mi wstyd,że jestem człowiekiem:placz::placz::placz: Quote
mysza 1 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Ale biedak. Zainteresowanie wątkiem też powalające:roll: Quote
olgaj Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Juz jesteśmy z wami Sylwuniu, wracamy wkrotce, jak mozemy pomozemy w opiece.;) Zaraz po powrocie przeslemy zdjecia. Quote
szajbus Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 A ja podniosę watek, i poproszę o dalsza pomoc Quote
ruda76 Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 A ja sie cieszę, ze chociaz Wy przyszłyscie na Lordowski watek:multi:chociaz nie jest nam lekko ( Lord jest u nas 9 psem) to dzisiejsze powitanie z rana ( machajaca kita) daje siłe na kolejne dni;) Quote
olgaj Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 lordowski watek, lordowskie zycie- jestem pewna ze tak bedzie i zycze mu zeby znalazł taki dom jaki znalazła Szansa. Quote
ewatonieja Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Lord jest leczony a miedzyczasie czeka na pomoc finansowo i dom Quote
Ania i Kajber Posted August 6, 2009 Posted August 6, 2009 Mam nadzieję, że na szamana posypie się tyle pieniędzy,że część będzie można odstąpić Lordowi.:lol::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.