Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nowy tekst do ogłoszeń:

Yogi to młodziutki piesek, ok. półtora roczny. Jest średniej wielkości, trochę owczarkowaty.


Jego historia, co tu dużo mówić, najlepiej, żeby o niej zapomniał....
Został potrącony przez samochód, w wyniku czego ma amputowany ogonek.


Psiak trafił do hotelu dla zwierząt, w którym miał dojść do siebie.Tam okazało się, że Yogi musiał mieć za sobą bardzo złe przeżycia. Panicznie bał się ludzi, zamierał w przerażeniu, gdy ktoś zbliżał się do niego. Powoli jednak, dzień po dniu - robił malusieńkie postępy.
Po półroczym pobycie w hotelu, trafił do domu tymczasowego.


I tu wszystko zaczęło się naprawdę zmieniać !
Wszedł do mieszkania, obszedł wszystko, poszedł się napić, chciał się bawić z sunią rezydentką. Przede wszystkim nie jest szczekaczem izachowuje czystość w domu.
Dogaduje się również świetnie z innymi psami ikotami. Ładnie chodzi na smyczy. Zostaje sam w domu bez problemów.
Yogi jeszcze czasami potrafi się przestraszyć, ale ponieważ jest pod dobrą opieką w domu tymczasowym, zdarza mu się to rzadko.


Psiak na pewno potrzebuje dużo ruchu. Okazuje to zaraz po przebudzeniu, bo od razu zaczyna się bawić ! Na dworze szaleje : uwielbia śnieg i wielki zaspy, w których hasa jak szczęśliwe szczenię.


Dobrze byłoby , żeby zamieszkał z innym psem, bo ośmiela się przy innym zwierzakach.


Potrzebny mu dom z ludźmi, którzy pokażą mu , że życie już nigdy go nie zaboli...


Przebywa w domu tymczasowym w Warszawie.


Kontakt w sprawie Yogiego:
Mariola: 500-493-942, [email protected]
Ela: 889-174-935
Ida: 600-101-446


edit 17.01.2010
Ogonek pojechał do domowego DT u mariolki i robi niewiarygodne postępy !













edit 04.01.2010
Ogonek się rusza !





aktualizacja 15.12.2009

Są zdjecia, jest teskt - PROSZĘ,
Pomóżcie nam go ogłaszać !

Ogłoszenie dla Ogonka
OGONEK JEST WIELKOŚCI ONKA.
KLIKNIJ NA ZDJĘCIE !



dane do wpłaty na wsparcie Ogonka- ten to dopiero jest na minusie od sierpnia .... :-(:-(:-(

Fundacja Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt - VIVA!
ul. Kopernika 6 m.8; 00-367 Warszawa

Nr konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306
z dopiskiem: Ogonek

Dziękujemy z góry za każdą pomoc ! :multi:


aktualizacja - 02/11

do Ogonka przyjezdza czasami Pani Ewa, która chce sie nim zaopiekować...ale Ewa ma chory kręgosłup i nie moze dzwigać ani nosić... a dopóki Ogoneś sam nie ruszy pupy i nie przestanie uciekać gdzie popadnie - jakikolwiek DT nie jest możliwy . Ogonek robi postępy z żółwim tempie...:-(


aktualizacja - 03/08


tak, Ogonek po zabiegu..ogon obcięty w całości, bo nie było zo zbierać


Ogonek ma też połamaną miednicę, nie umiem tego dokładnie wytłumaczyć, ale przemieszczona jest ona w osi długiej (czy jakos tak). Koniec końców, wet powiedzial, ze na razie czekają, bo takie złamania lepiej leczą się same niż po operacjach i próbie ich składania. Efekt jest porównywalny albo i lepszy jak się to po prostu zostawi w świętym spokoju. Jeżeli Ogonek nie będzie sie sprawnie poruszał - wtedy zdecydują się na zabieg.


Ogonek wybudzony, nadal przerażony, próbuje wejść pod szafę w lecznicy, chowa się przed ludźmi jak może.


Do dziś (03/08 ) koszty oszacowane są na ok 350 zł.


Ciotki, pomocy-to dopiero początek....


wpłaty:





50 OGONEK BAZAREK MRÓWKA SIĘ DOKŁADA
15 NA OGONKA
10 OGONEK BAZAREK. MARTA666 1/CCS/6289
20 NA OGONKA -GONIA13 WPŁATA W UP NR:0
53 OGONEK - ZA BAZAREK OD ZACHAREGO
51,5 DAROWIZNA NA OGONKA 1/CCS/181990IKD
80 OGONEK BAZAREK AGNIESZKA32
13 OGONEK BAZAREK OD SAMOGLOW
15 ALLEGRO, NICKITA13 (MIŁKA I OGONEK)
20 CEGIEŁKA OGONEK
50 OGONEK
15 CEGIEŁKA OGONEK. ALLEGRO ALBERTAS 0
10 2 X MILKA I 2 X OGONEK- AUKCJE ALLE
10 ALLEGRO NIKKI2305 CEGIEŁKA OGONEK
50 ALLEGRO, ELVISIA CEGIEŁKI DLA MIŁKI
50 POMOC DLA OGONKA I MILKI
7 ALLEGRO, WIKI146 DLA OGONKA I MIŁKI
20 DLA OGONKA-MALICJA Z DOGO
50 OGONEK I MIŁKA

razem 589,5 do 31.08 *


*wpłaty na Ogonka i Miłka dzieliłam na pół i wpisywałam tutaj połowę.


Ogonek obecnie przebywa w hotelu, ale nie moze tam dłużej zostać, bo wcale się nie socjalizuje, tylko ucieka. Pilnie potrzebny tymczas, któy nauczy go, że człowiek kocha a nie bije.:placz::placz::placz:


.........................................................................................
Nie wiem od czego zacząć...

Siedzę spokojnie wieczorem w domu a tu telefon, że pies w Broku pies mial wypadek i trzeba jechac do uśpić.

Dzwonię na policję,żeby dowiedzieć się, gdzie był wypadek. Wiem, ale nie mam odwagi jechac:oops: dla mnie to za dużo psich nieszczęść stało się przez ostatnich kilka dni.

Dzwonię do V-ce burmistrza, uratowali kiedyś dobkę z wypadku i nawet chwalili sie tym "bohaterskim czynem" w gazetach ( jaaaaasne, komercja:angryy:. Szkoda, że tych pozostałych 20 bląkających się po mieście nie ratują., no ale one pod samochody nie wpadają...). Proszę, żeby pomogli, bo kiedyś pomogli i mi to obiecali w kolejnym takim przypadku. Obiecuje pomóc, ale nie oddzwania....

Następnego dnia znowu drążę...V-ce mówi: "No zabraliśmy go na plac gospodarki komunalnej, zeskoczył z samochodu to nic mu nie jest, dzisiaj przyjedzie go obejrzec weterynarz". Dlaczego dopiero dzisiaj? "no bo nic mu nie jest poważnego, bo sam zeskoczył, dostał wody i chleba i zjadł".

Pytam czy moge do niego jechac, tak- pojechałam.

Wpadam na plac gospodarki, pytam gdzie jest pies: "A leży o tam w krzakach, a co , to Pani?".Człowiek zaprowadził mnie do psa.
Rzeczywiście krzaki, wokól jakieś śmieci , gruz i beton...i pies.

Potwornie przerażony, unikający wzroku ludzkiego, gotów był uciekać jak sie zblizyłam.
Zrobiłam kilka zdjęć. psa nie dotykałam, bo widziałam u niego taki strach, że wolałam, żeby poczekał na tego weta.
Oto co zobaczyłam:







OGON, ROZJECHANY W DROBIAZGI OGON, OPUCHNIĘTY ODBYT....BOŻE, JAK ON MUSI CIERPIEĆ!
Innych ran nie widziałam, ale też psa nie dotykałam...

Zadzwoniłam do weta czy rzeczywiscie ma przyjechac, czy tylko tak mi ściemniają...Ma, jedzie. Wróciłam do odmu, napisalam do reszty dziewczyn i pojechałam znowu do psa.Wet przyjechał, psa obejrzał jak mógł w takich warunkach.

I powstał kolejny problem.Psa trzeba zawieźć do lecznicy na amputację ogonka i okazuje się, że Gmina nie ma samochodu ( tzn ma ale im rano z tego samochodu uciekł, więc oni go nie zawiozą) a wet przyjechał swoim prywatnym i psow nie wozi...Padła uwaga od V-ce burmistrza, ze ja go wezmę na rower ( ha ha ha ...).
Przyjechała Fela, która była w okolicy uzgodniła z gminą, że psa zabieramy - gmina szczęśliwa, że się kłopotu pozbyla......Wet pomógl nam go wsadzić do auta i pies zwany Ogonkiem pojechał cały przerażony do lecznicy w Warszawie.

Od v-ce dowiedzialam sie, że podobno ktoś widzial, jak wypuszczono tego psa na ulicę i właściciel nie chciał go juz wpuścic:placz:





Wet w lecznicy powiedzial, że pies jest w szoku po wypadku, że jest łagodny, ale POTWORNIE SIĘ BOI, PRZERAŻONY NA MAXA, DO GRANIC MOŻLIWOŚĆI, NIE POJMUJE KOMPLETNIE CO SIĘ DZIEJE, PRÓBUJE UCIEKAĆ, UKRYĆ SIĘ, ZAPOMNIEĆ....

Dodatkowo wiemy, że albo ma połamaną miednicę albo kości biodrowe.... bo nie ma czucia w jednej tylnej lapie.

W poniedziałek zrobią mu RTG, teraz podają leki przeciwbólowe, kroplówę i starają się dać mu spokój.

PROSIMY, POMÓŻCIE NAM DOGOMANIACY, POTRZEBNE NAM PIENIĄDZE NA JEGO LECZENIE I DOMOWY DT PO OPERACJI. MY takiego nie mamy i nie znajdziemy, bo pod naszą opieką przebywają obecnie 32 psy :placz:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



NOWE FOTY YOGINOWE - marzec 2010:







[SIZE=2]










NOWE FOTY YOGINOWE - LUTY 2010:





















KONTO DO WPŁAT:


FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA!
ul. Kopernika 6 m. 8
00-367 Warszawa


Numer konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306
z dopiskiem Yogi


Kontakt telefoniczny w sprawie DT albo jakiejkolwiek innej pomocy:oops: :
Ida 600-101-446, Elżbieta 889-174-935


:placz:PROSIMY WAS GORĄCO O POMOC - DLA YOGIEGO,
ON BARDZO CIERPI I WAS POTRZEBUJE...........:placz:

Posted

Oj Iduśku... :-( Jak b.musiał cierpieć i się bać. :-( Byłoby super, gdyby ktoś wprawiony w bazarkach zechciał podjąć temat. Poproszę Isadorkę o baner.

Posted

majqa napisał(a):
Oj Iduśku... :-( Jak b.musiał cierpieć i się bać. :-( Byłoby super, gdyby ktoś wprawiony w bazarkach zechciał podjąć temat. Poproszę Isadorkę o baner.



Jestem zaraz robie

Posted

ja nie mam pojęcia, wiem ,ze jutro będzie mial amputację ogonka, nadal sie bardzo boi.:placz:Weci twierdzą ,ze był psem podwórkowym i nie zaznał niczego dobrego od człowieka:mad:.

Jutro pewnie tez będzie RTG,zeby ocenic co jeszcze jest nie tak, dokładnie..
Pies przebywa w lecznicy na Śreniawitów.

Posted

idusiek napisał(a):
(...) jutro będzie mial amputację ogonka (...)
Jutro pewnie tez będzie RTG,zeby ocenic co jeszcze jest nie tak (...).

Kciuki zaciśnięte za jak najpomyślniejsze wiadomości. Trzymaj się Ogonku!!! :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...