Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja robię Maxowi allegro odkąd był w schronisku - na kogo mam zmienić namiary, bo na schronisko nie może być - jeszcze ktoś zadzwoni i się dowie że psa tam nie ma...

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kaja555 napisał(a):
Ja robię Maxowi allegro odkąd był w schronisku - na kogo mam zmienić namiary, bo na schronisko nie może być - jeszcze ktoś zadzwoni i się dowie że psa tam nie ma...


Albo na Panią Magdę, albo na mojego tatę- 793370181

Posted

klaudiaaa napisał(a):
Albo na Panią Magdę, albo na mojego tatę- 793370181

Pies przebywa w domu tymczasowym w Sosnowcu (nie u mnie), dlatego proszę podawać w ogłoszeniach namiary na opiekunów, u których pies przebywa.

Posted

AlfaLS napisał(a):
I jak tam Max? Zachowanie poprawiło się?



Ma napady szału. Wtedy lata po całym domu, leje gdzie popadnie, dokucza mojej suczce. A poza tym jest kochany i fajny. Ale już we wtorek kastracja, mamy nadzieję, że się poprawi.

Posted

klaudiaaa napisał(a):
Ma napady szału. Wtedy lata po całym domu, leje gdzie popadnie, dokucza mojej suczce. A poza tym jest kochany i fajny. Ale już we wtorek kastracja, mamy nadzieję, że się poprawi.


Trzymam kciuki. Dziwne te napady szału :shake:

Posted

niech mu prostate zbadają, kastracja raczej nie zmieni jego przyzwyczajeń. to szczanie to juz nie znaczenie. nie kazdy pies nadaje sie do mieszkania. w swoich obecnych zbiorach mam takiego, co jak wraca z wybiegu to leje sobie na bude, zreszą wszedzie leje, a inna sunia pomomo otwartego boksu lubi sobie nastrac przed bude

Posted

A mój schroniskowy Koks lał pod siebie do 2-ch tygodni jak go wzięłam ze schronu i samo przeszło. Ale on lał jak się wystraszył i pod siebie a nie po ścianach. Może u takiego ślepaczka to nerwy mniej opanowane :shake:

Posted

Przy próbie kastracji, lekarz stwierdził u Maxa nowotwór z przeżutami. Pani Aneta i Pani Grazyna po konsultacji doszły do wniosku, że nie ma co dłużej przedłużać agonii. Tyle wiem. :placz:

Posted

klaudiaaa napisał(a):
Przy próbie kastracji, lekarz stwierdził u Maxa nowotwór z przeżutami. Pani Aneta i Pani Grazyna po konsultacji doszły do wniosku, że nie ma co dłużej przedłużać agonii. Tyle wiem. :placz:

Niestety:-( Również dostałam tę wiadomość. Możliwe też, że stracił wzrok z powodu nowotworu. Teraz można się domyślać, że jego zachowanie, napady szału, posikiwanie to niestety skutek choroby, o której nikt wcześniej nie wiedział. W całym nieszczęściu cieszę się jednak, że nie musiał zdychać w schroniskowym boksie. W ostatnich dniach życia miał dom, rodzinę, która dała mu szansę, chciała o niego zawalczyć. Bardzo za to dziękuję!

Posted

AlfaLS napisał(a):
Ciągle jest mi strasznie smutno:-(:-(:-(. Maxiu pamiętamy
  • .



  • Mi także. Jak tylko mi się przypomni, zaraz łzy w oczach mi się pojawiają.. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:

    • 3 weeks later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...