Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

idusiek napisał(a):
komu 7 łapek?


wczoraj Babolka nr 4 wystraszyła się latarki:-(
na widok Bartka z latarką uciekła jak szalona, mimo iż nioslam im własnie przysmaki. długo jej szukaliśmy, w końcu odnalazla się w jamie wykopanej przez naszą Łapkę pod drewnianymi balami. na szczęscie na przysmak dała się z jamy wyciągnąć i bezpiecznie na rękach zanieść do kojca.

Posted

oj bidula.....pewnie dlatego, ze w lesie były :(:(:(:(:(
Szkoda mi ich strasznie.

Wczoraj dzwoniła do mnie sensowna kobieta w sprawie adopcji psa, bo własnie straciła swoje 2, prawie jeden po drugim:shake:Płakała mi do telefonu przez pół godziny i wydawala sie bardzo spoko babką, wysłałam jej zdjęcia suniek, ale na razie cisza.....:roll:

ronja przy okazji 2 ważne pytania mam: czy one nadal niszczą? Dogadują się z innymi psami? Probowałas zabierac je do domu?;)

Posted

idusiek napisał(a):
oj bidula.....pewnie dlatego, ze w lesie były :(:(:(:(:(
Szkoda mi ich strasznie.

Wczoraj dzwoniła do mnie sensowna kobieta w sprawie adopcji psa, bo własnie straciła swoje 2, prawie jeden po drugim:shake:Płakała mi do telefonu przez pół godziny i wydawala sie bardzo spoko babką, wysłałam jej zdjęcia suniek, ale na razie cisza.....:roll:

ronja przy okazji 2 ważne pytania mam: czy one nadal niszczą? Dogadują się z innymi psami? Probowałas zabierac je do domu?;)


do domu nie zabierałam, bo nie lubią się z Pysią, Morek też zachwycony by nie był nowymi lokatorkami.
suczki mają od kilku dni ten sam kocyk, lekko pogryziony tylko, zabawek raczej nie niszczą, tzn swoich nie niszczą:diabloti:, kradną innym psom i te niszczą. dogadują się z innymi psami - poza Pysią i Morkiem pewnie.
Uwielbiają zabawy z dużo większym tymczasem, ignorują Rudzię, Ciuciugową i kotkę.
Codziennie chodzą na smyczy, na przysmaki całkiem ładnie, choć smycz to nie jest to co lubią najbardziej

Posted

Dziś Babolka nr 4 pięknie chodziła na smyczy:loveu:
pierwszy raz nie wyrywała się i pierwszy raz zrobiła siusiu na smyczy:multi:
chodzi za mną oczywiście gdy mam przysmak w kieszeni i gdy cały czas ją chwalę.
Babolka nr 3 vel Parówka jest trochę bardziej oporna - a początkowo wydawało się, że to z nią będą mniejsze kłopoty.
będziemy dużo ćwiczyć - ćwiczenie czyni mistrza:diabloti:
obie jak nas widzą ze smyczami zwiewają do budy

Posted

no ba ,ronja to behawiorystka psia pełną gębą:evil_lol:

Rozmawiałam dzisiaj znowu z tą panią, kurdę, fajna jest, ale chyba za wcześnie szuka, bo nie moze sie cały czas otrząsnąć po swoich psiakach.:oops:

Posted

idusiek napisał(a):
no ba ,ronja to behawiorystka psia pełną gębą:evil_lol:

Rozmawiałam dzisiaj znowu z tą panią, kurdę, fajna jest, ale chyba za wcześnie szuka, bo nie moze sie cały czas otrząsnąć po swoich psiakach.:oops:

a może by do nas przyjechała?:razz:
one są naprawdę sliczne i obie robią wrażenie - nawet moja teściowa dziś się nimi zachwycała;)

Posted

No wiem wiem, rozmawiamy....:oops:
Będę ja nakręcać.....naprawdę fajna kobieta, psy pochowała, swieczki pali w ogrodzie, róże posadziła....dla niej te psy były jak dzieci:oops: i baaaaaaaardzo to przeżywa i od razu płacze:shake:biedna

Posted

idusiek, nagabuj Kobitkę, nagabuj:) Nawet ja swoim tylko raz w roku świeczki palę. Następny pies to najlepsze lekarstwo, nie ma czasu na płacz i rozpamiętywanie. Znam z autopsji a i pomóc bidom może przy okazji. Obopólna korzyść, ronja ma rację, niech Kobitka zobaczy na własne oczy, może serce zabije a jak nie to sobie wycieczkę zrobi. Nic do stracenia nie ma

Posted

mąż powiedział NIE, bo co dwie suczki to za dużo, chcą definitywnie jednego psiaka, mąz nie dał sie przekonać :shake: zaproponowałam im jeszcze Maxa...eeeeeeeeeeeeeee do kitu :-(

Posted

idusiek napisał(a):
mąż powiedział NIE, bo co dwie suczki to za dużo, chcą definitywnie jednego psiaka, mąz nie dał sie przekonać :shake: zaproponowałam im jeszcze Maxa...eeeeeeeeeeeeeee do kitu :-(

może przynajmniej Max będzie miał szczęscie:roll:

Posted

Babolki dziś podpadly:mad:
dopadły Dakotę, gdyby nie interwencja Bartka nie wiem jak to by się skończyło.
wcześniej ignorowały kotkę, nie wiem co im dziś odbiło:angryy:

szukamy domu bez kotów:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...