sonikowa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 irenaka napisał(a):A za Brutusa też trzymam kciuki, nie wiem, czy wiecie, że Biafra zrobi z naszego przystojniaka kanapowca:evil_lol: Już widzę te kilogramy jak pakują się na kolanka swojej pańci;) Czekam z niecierpliwością na wieści. U niufów to nic niezwykłego :cool3: One sa wielkie, ale wierzą, że są maleńkimi misiami :-) Mój 70 kg Burin też usiłuje wleźć mi nieraz na kolana i tylko potem patrzy z takim rozżaleniem, że albo łeb mu spada, albo du.. wisi ;-) Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Wpłata za wrzesień dla Bacy poszła. E/W Quote
bahlsa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 sonikowa napisał(a):O, naprawdę?? To dzięki wielkie. Wykupię Fredziowi :-) To jak do Brutusa uśmiechnęło się szczęście, to może poproszę o krótki tekst dla Freda i jego umieszczę w ogłoszeniach. Czy może zebrać informacje o nim z wątku? Znajdę jakieś fajne zdjęcia Freda? Quote
sonikowa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 bahlsa napisał(a):To jak do Brutusa uśmiechnęło się szczęście, to może poproszę o krótki tekst dla Freda i jego umieszczę w ogłoszeniach. Czy może zebrać informacje o nim z wątku? Znajdę jakieś fajne zdjęcia Freda? Będę dziś robiła takie info o nim to ci podrzucę, ale wstrzymaj się jeszce do potwierdzenia domku dla Brutusa... Quote
Pysia Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Trzymam... Jezu jak ja te kciuki trzymam strasznie mocno!!!!!!!!!!!! Quote
Kaja i Aza Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Ja tez trzymam kciuki mocno za udana adopcje Brutuska. Quote
Biafra Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Trzeba zmienić tytuł wątku :p Brutus mieszka we dworze , chyba tak się to pisze :evil_lol: Tzn musimy do niego teraz mówić sir Brutus, albo Panie Brutusie . Ma też ogrodnika - to nie jest żart :roflt: Ogrodnik pielęgnuje ogród, przycina wielkie magnolie, hortensje i inne cuda natury. Ogród Brutusa liczy 4 hektary więc jest co pielęgnować. Brutus do dyspozycji ma 1,5 hektara- bo tyle jest szczelnie ogrodzone. W budowie jest staw, gdzie będzie sobie ćwiczył niufowe instynkty. Ma 5 kotów do towarzystwa. 3 persy 1 syjamski i 1 dachowiec Pierwszego Persa niechcący nadepnął wchodząc do domu :evil_lol: Zaraz wkleję jakieś zdjęcia, a Wy sobie już czytajcie :loveu: Quote
Soema Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 A córki nie potrzebują?:diabloti::diabloti: super!! Quote
malawaszka Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Biafra napisał(a): W budowie jest staw, gdzie będzie sobie ćwiczył niufowe instynkty. i w którym zamieszka i zbutwieje jak na niufa przystało :roflt: :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu: czekam na fotki Quote
sonikowa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Napisałam, napisałam i mi się wykasowało... A pisałam, że się tak cieszę, tak cieszę :multi::multi::multi: I że Sir Brutus brzmi pięknie i że dla niufa dom z wodą i panią to super sprawa. I że w ogóle cudownie! Quote
3 x Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Biafra napisał(a):Trzeba zmienić tytuł wątku :p Brutus mieszka we dworze , chyba tak się to pisze :evil_lol: Tzn musimy do niego teraz mówić sir Brutus, albo Panie Brutusie . hura :multi::multi::multi: Quote
Pysia Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Biafra napisał(a):Trzeba zmienić tytuł wątku :p Brutus mieszka we dworze , chyba tak się to pisze :evil_lol: Tzn musimy do niego teraz mówić sir Brutus, albo Panie Brutusie . Ma też ogrodnika - to nie jest żart :roflt: Ogrodnik pielęgnuje ogród, przycina wielkie magnolie, hortensje i inne cuda natury. Ogród Brutusa liczy 4 hektary więc jest co pielęgnować. Brutus do dyspozycji ma 1,5 hektara- bo tyle jest szczelnie ogrodzone. W budowie jest staw, gdzie będzie sobie ćwiczył niufowe instynkty. Ma 5 kotów do towarzystwa. 3 persy 1 syjamski i 1 dachowiec Pierwszego Persa niechcący nadepnął wchodząc do domu :evil_lol: Zaraz wkleję jakieś zdjęcia, a Wy sobie już czytajcie :loveu: :multi::multi::multi: Quote
morisowa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Wreszcie coś miłego w ten koszmarny (dla mnie) dzień :multi: :multi: :multi: Quote
Pysia Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Mnie to aż zatchło z radości :evil_lol: Brutusiku!! Szczęścia i zdrowia Ci życzę :loveu: A Tobie Biafra za opiekę....dziękuję :loveu: Jesteś nieoceniona !!!! Quote
Biafra Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Ledwo dyszy mi to dogo :angryy: nie mogę zdjęć wkleić, bo mnie wyrzuca Nie napisałam jeszcze, że Brutusek mieszka w domu. Tylko poslanko trzeba mu nowe kupić, bo na tym przygotowanym zmieścił mu się tylko zadek :diabloti: Ze zdjęcia wydawał się Pani mniejszy. Quote
sonikowa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Biafra napisał(a):Nie napisałam jeszcze, że Brutusek mieszka w domu. Tylko poslanko trzeba mu nowe kupić, bo na tym przygotowanym zmieścił mu się tylko zadek :diabloti: Ze zdjęcia wydawał się Pani mniejszy. Miód na serce, Biafra. A może kupimy mu te posłanko na nową drogę życia z jego wrześniowych deklaracji. Coronnaj chyba wpłaciła za kilka miesięcy z góry, to mogę zapytać co ona na to :-) Biafra, i on tam już został? I jak zareagował? Quote
malawaszka Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 sonikowa napisał(a):Miód na serce, Biafra. A może kupimy mu te posłanko na nową drogę życia z jego wrześniowych deklaracji. Coronnaj chyba wpłaciła za kilka miesięcy z góry, to mogę zapytać co ona na to :-) ja co prawda nie wpłacałam ale... :oops: to ładny gest, ale tyle psiaków w potrzebie a Pańciostwo Brutuska na pewno dadzą radę to kupić ;) Quote
Pysia Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 malawaszka napisał(a):ja co prawda nie wpłacałam ale... :oops: to ładny gest, ale tyle psiaków w potrzebie a Pańciostwo Brutuska na pewno dadzą radę to kupić ;) Dokładnie. Pozostałym chłopakom trzeba pomóc.... Quote
Anna_33 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Wlasnie, wplaty.Chyba juz na mnie kolei? Moze ktos sprawdzic?:oops: A ja siedze cicho i czekam i czekam na te zdjecia.. Quote
sonikowa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Skoro o kasie mowa - to ja czekam nie tylko na zdjęcia, ale i na rozliczenie od Biafry ;-) Dzis jednak dam jej już spokój :cool3: Biafra, dzięki za Brutuska i w ogóle :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
irenaka Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Soema napisał(a):A córki nie potrzebują?:diabloti::diabloti: super!! Czy ja mogę się podszyć za Twoją bliźniaczkę;). Może nas obie przygarną? Biafra:loveu: wrzuć mi zdjęcia na mail, nie morduj się. Mało masz roboty? Quote
Biafra Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 irenaka napisał(a):Czy ja mogę się podszyć za Twoją bliźniaczkę;). Może nas obie przygarną? Biafra:loveu: wrzuć mi zdjęcia na mail, nie morduj się. Mało masz roboty? Już Ci wrzucam :multi: Dzięki. Posłanko Pani na pewno mu kupi i wszystko czego będzie potrzebował. Brutus czuł się tam jak u siebie. Najpierw poleciał w sado-łąkę i trochę mi się słabo zrobiło, bo biegł, biegł i nie reagował na wołanie... Później się okazało, że szukał ustronnego miejsca, bo podróż rozstroiła mu żołądek Następnie zwiedził kuchnię-gdzie ma przebywać, przedpokój oraz ganek-werandę, na którym ma być zamykany gdyby Pani chciała pojechać do sklepu. Brutusowi jakoś ta weranda najbardziej przypadła do gustu. Jest na poczatku domu, wszystko z niej widać i jest na niej chłodno. My siedziałyśmy w ogrodzie a Brutus sam poszedł sobie na werandę. Rozdeptany wcześniej kot zdążył się rozprostować i obwąchiwał Brutusa z każdej strony, bez wzajemności. Pani najbardziej się boi czy Brutus gości nie pogryzie i trochę jest przejęta że on taki duży. Miała kiedyś kaukaza od szczeniaka, ale pogryzł ją, jej matkę i szwagra :shake: Każdy pokazał mi zdeformowaną rękę :cool1: Cieszą się bardzo , że Brutus jest taki przyjacielski ale zachowują wszelkie środki ostrożności nauczeni przykrymi doświadczeniami. Myślę, że Brutus ich zaliże i zapluje na amen :evil_lol: Quote
sonikowa Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Biafro, to swietnie, ze panstwo ostrozni i ze mieli juz duze psy. A Brutus przyjazny wiec chyba sie nic zlego tam nie podzieje. Mam tez nadzieje, ze z nadejsciem jesieni i zimy Brutusek nie bedzie jakos bardzo izolowany w tej kuchni, bo to wlasnie ta roznica miedzy kaukazami a niufami, ze niuf musi byc blisko czlowieka, powiedzialabym, ze baaardzo blisko ;-). Quote
Biafra Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 sonikowa napisał(a): Mam tez nadzieje, ze z nadejsciem jesieni i zimy Brutusek nie bedzie jakos bardzo izolowany w tej kuchni, bo to wlasnie ta roznica miedzy kaukazami a niufami, ze niuf musi byc blisko czlowieka, powiedzialabym, ze baaardzo blisko ;-). Brutus nie jest izolowany w kuchni. Tam toczy się główne życie rodzinne. Wszyscy tam siedzą,to centrum domu dlatego Brutus jest w kuchni żeby przyzwyczaił się do domowników. Większość rodziny mieszka w mieście i po lecie wyjadą. Brutus zostanie głównie z Panią. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.