Florentynka Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 A ja wpadam z życzeniami noworocznymi...tak, tak, tybetany dziś świętują Nowy Rok - 2141, Rok Drewnianego Konia. Z tej okazji życzymy przede wszystkim Prodziakowi, ale też współmieszkańcom Prodziaka oraz wszelkim bywalcom tego wątku wraz z przyległościami - najwspanialszego, najpiękniejszego, najbardziej tybetańskiego Nowego Roku!!!! I nawet Gjalpo raczy delikatnie kiwnąć ogonem do wszystkich. Quote
3 x Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 Florentynka napisał(a):A ja wpadam z życzeniami noworocznymi...tak, tak, tybetany dziś świętują Nowy Rok - 2141, Rok Drewnianego Konia. Z tej okazji życzymy przede wszystkim Prodziakowi, ale też współmieszkańcom Prodziaka oraz wszelkim bywalcom tego wątku wraz z przyległościami - najwspanialszego, najpiękniejszego, najbardziej tybetańskiego Nowego Roku!!!! I nawet Gjalpo raczy delikatnie kiwnąć ogonem do wszystkich. Dziękujemy :) niedawno odkryłam, że Gjalpo i Prodziak mają wspólne geny tak wiem, sprytna jetsem i szybka :evil_lol: tylko czemu z charakterów są takie rozbieżne ?\ech poczekamy jeszcze troche chociaz okres rękojmi mija nam w tym roku ;) ale nie o tym dzisiaj chciałam dzisiaj będzie konkurs i wspomnieni poranku ;) najpiwew wspomnienie - po raz pierwszy w drodze do pracy trafiłam na gadającego kierowcę autobusu tzn "wesołego kierowcę" - klik przez całą drogę leciały teksty: (przystanek do zabrania stoi jedna pani) "i tutaj kolejna samotna łania do zabrania" "witamy na pokładzie boeinga" wjezdzajac na 'prostą' "w końcu wychodzimy na prostą prawie jak nasza gospodarka' za chwilę: "rozpędzimy się aż poczują państwo wiatr we włosach" :evil_lol: "i naprzód na czele z Madonną" (i tutaj podgłośnił radio) na kluczowym przystanku: "dziękuję za wspolną podróż i wybranie naszych tanich linii przewozowych" ;) a teraz konkurs: dnia pewnego weekendowego wyszłam na chwilę do sklepu po powrocie zastałam taki widok: pytanie konkursowe brzmi: kiedy posprzątam szufladę w biurku ? ;) nagroda tradycyjna ;) Quote
maciaszek Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 3 x napisał(a):pytanie konkursowe brzmi: kiedy posprzątam szufladę w biurku ? ;)Trzymasz buty w szufladzie w biurku?! :eviltong: Quote
sleepingbyday Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 gameta napisał(a):Na których można sobie połamać zęby, a w moim przypadku z mega alergią na metale, można się przekręcić zanim lekarze się połapią co się stało... Ja karmię Koksa raz dziennie. Jak Ignac był młodszy, to pies jadł od mniej więcej od 8:30 do 21:00. Zależy, jak rozrzutny był Młody. Teraz Koks dostaje swoją michę po popołudniowym spacerze. W między czasie, jak przypadkiem zostaje sam w domu, zżera wszystko co znajdzie (jak np. kiść winogron, bo że pieczywo mam stale na "0" to norma, torebek na pieczywo też nie ma...) więc nie wiem czy można to uznać za raz dziennie + przekąski, czy też kilka posiłków? żartujesz? pączki smażone w rodzinie dla rodziny, gdzie każdy dzieciak liczy na pieniążka (bo o nim wie) i naprawdę każdy uważa, jak je? nie wiem, ile pokoleń żarło te pączki ale ani jeden ząb nie ucierpiał, każdy CHCIAŁ znaleźć monetkę. a zabawa nie z tej ziemi. no i alergia na metale na wsi zamojskiej nigdy nie istniała ;-). a jakby zaistniała, to wśród 10-15 osób bysmy dali radę to wiedzieć. ale nie wiem, czy delikwent nie próbowałby ukryć, bo babcia banknotów nie chciała do pączków wkładać ;-). duży ten koks, nie zaszkodzi mu cała kiść? winogrona to jak raz b. trujące dla psów. Quote
3 x Posted March 3, 2014 Author Posted March 3, 2014 maciaszek napisał(a):Trzymasz buty w szufladzie w biurku?! :eviltong: nie, ale musze w niej zrobić porządek ;) sleepingbyday napisał(a):żartujesz? pączki smażone w rodzinie dla rodziny, gdzie każdy dzieciak liczy na pieniążka (bo o nim wie) i naprawdę każdy uważa, jak je? nie wiem, ile pokoleń żarło te pączki ale ani jeden ząb nie ucierpiał, każdy CHCIAŁ znaleźć monetkę. a zabawa nie z tej ziemi. no i alergia na metale na wsi zamojskiej nigdy nie istniała ;-). a jakby zaistniała, to wśród 10-15 osób bysmy dali radę to wiedzieć. ale nie wiem, czy delikwent nie próbowałby ukryć, bo babcia banknotów nie chciała do pączków wkładać ;-). duży ten koks, nie zaszkodzi mu cała kiść? winogrona to jak raz b. trujące dla psów. potwierdzam, nie ma jestza to alergia na słońce :shake: Quote
łamAga Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Pytanie konkursowe zbyt skomplikowane :eviltong: Quote
gameta Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 No widzisz, SBD, a u nas tak. Koks wrąbał winogrona i nie było mu NIC. Nawet sraczki nie dostał ... Odpowiedź na pytanie: nie musisz już sprzątać, bo szufladę też zeżarli :) Quote
Florentynka Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Ja ze zdjęcia wnioskuję jedno: potworny i podły Prodziak pożarł prawy but, szlachetny Fred własnym ciałem nakrył lewy, aby go uchronić od takiegoż losu. Co do sprzątania w szufladzie - nie podejmuję się zgadywać. I odradzam. Wpuść tam Prodziaka, on posprząta ;) A wspólne geny Prodziaka i Gjalpona to są dobre geny!!! A, przypomniało mi się... dawno, dawno temu, jak Gjalpon był maleństwem trafiłam na stronę jakiegoś maniaka, który w formie tabelek i wykresów przedstawiał rozwój swojego tybetana w kwestii wzrostu i masy. I zasadniczy jego wniosek był taki, że one tak w wieku 5 lat osiągają pełnię. I się potwierdza. Gjalpo tak do 4 roku życia oscylował w okolicach 50 kg, myślałam, że tak zostanie... Od dwóch lat nagle zbliżył się do 70! Nie jest ani trochę upasiony, ale zrobił się taki dostojny. Quote
Gremlin Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Florentynka napisał(a):Ja ze zdjęcia wnioskuję jedno: potworny i podły Prodziak pożarł prawy but, szlachetny Fred własnym ciałem nakrył lewy, aby go uchronić od takiegoż losu. Co do sprzątania w szufladzie - nie podejmuję się zgadywać. I odradzam. Wpuść tam Prodziaka, on posprząta ;) A wspólne geny Prodziaka i Gjalpona to są dobre geny!!! A, przypomniało mi się... dawno, dawno temu, jak Gjalpon był maleństwem trafiłam na stronę jakiegoś maniaka, który w formie tabelek i wykresów przedstawiał rozwój swojego tybetana w kwestii wzrostu i masy. I zasadniczy jego wniosek był taki, że one tak w wieku 5 lat osiągają pełnię. I się potwierdza. Gjalpo tak do 4 roku życia oscylował w okolicach 50 kg, myślałam, że tak zostanie... Od dwóch lat nagle zbliżył się do 70! Nie jest ani trochę upasiony, ale zrobił się taki dostojny. No to pocieszyłaś... :mad: coś na rozluźnienie ;) pędziProdziak, czyli wyścigi z wyżlicą :painting: [video=youtube;uyJ9bEJUaCU]http://www.youtube.com/watch?v=uyJ9bEJUaCU[/video] Quote
Saththa Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 Ooooo ichyba w dziurkę na samym poczatku wpadł co?:razz: OOOOO i bawi sie jak Fred :lol: A Fred ile futra ma... wow jak mu obroza ukazuje poziom futra.... tak z 15-20 cm chyba odstaje włoch co? Quote
Gremlin Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 [quote name='Saththa']Ooooo ichyba w dziurkę na samym poczatku wpadł co?:razz: OOOOO i bawi sie jak Fred :lol: A Fred ile futra ma... wow jak mu obroza ukazuje poziom futra.... tak z 15-20 cm chyba odstaje włoch co? nie, Prodziu zaliczył bajorko z wodą i biegnąc się otrzepuje (jkby zatrzymać się nie mógł :D ) a Fredowi o tak odstaje ;) Quote
3 x Posted March 4, 2014 Author Posted March 4, 2014 [quote name='Florentynka']Ja ze zdjęcia wnioskuję jedno: potworny i podły Prodziak pożarł prawy but, szlachetny Fred własnym ciałem nakrył lewy, aby go uchronić od takiegoż losu. Co do sprzątania w szufladzie - nie podejmuję się zgadywać. I odradzam. Wpuść tam Prodziaka, on posprząta ;) A wspólne geny Prodziaka i Gjalpona to są dobre geny!!! A, przypomniało mi się... dawno, dawno temu, jak Gjalpon był maleństwem trafiłam na stronę jakiegoś maniaka, który w formie tabelek i wykresów przedstawiał rozwój swojego tybetana w kwestii wzrostu i masy. I zasadniczy jego wniosek był taki, że one tak w wieku 5 lat osiągają pełnię. I się potwierdza. Gjalpo tak do 4 roku życia oscylował w okolicach 50 kg, myślałam, że tak zostanie... Od dwóch lat nagle zbliżył się do 70! Nie jest ani trochę upasiony, ale zrobił się taki dostojny. ja *******ę nie dość, że majestatu nie dostaliśmy z rodowodem :evil_lol: to jeszcze na dostojnośc przyjdzie nam do u*nej śmierci czekać :wallbash: zostawiłam wczoraj pudełko z rzeczami od starusieńkiego kompa co już zrobił dawno 'det' z myślą, że Grem. przejrzy chyba Grem wysłużył się Prodziakiem :evil_lol: więc myślę że i z szufladą by sobie poradził ;) Quote
sleepingbyday Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Saththa napisał(a):Ale jak to pieniążki w pączkach???????? no taka lokalna tradycja - z mojego dzieciństwa. ale nie w każdym, w dwóch czy trzech, szczęśliwiec chodził dumny :-). i dlatego się uważało przy jedzeniu ;-). no i nie kupne. zresztą wtedy kupne pączki to tylko w duzych miastach, a ja mówię o małym miasteczku na zamojszczyźnie, tam każdy smazył w domu. Quote
Saththa Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 sleepingbyday napisał(a):no taka lokalna tradycja - z mojego dzieciństwa. ale nie w każdym, w dwóch czy trzech, szczęśliwiec chodził dumny :-). i dlatego się uważało przy jedzeniu ;-). no i nie kupne. zresztą wtedy kupne pączki to tylko w duzych miastach, a ja mówię o małym miasteczku na zamojszczyźnie, tam każdy smazył w domu. Piekna lokalna tradycja :) Quote
3 x Posted March 4, 2014 Author Posted March 4, 2014 sleepingbyday napisał(a):no taka lokalna tradycja - z mojego dzieciństwa. ale nie w każdym, w dwóch czy trzech, szczęśliwiec chodził dumny :-). i dlatego się uważało przy jedzeniu ;-). no i nie kupne. zresztą wtedy kupne pączki to tylko w duzych miastach, a ja mówię o małym miasteczku na zamojszczyźnie, tam każdy smazył w domu. ja chciałam zauważyć, że jeśli mowa o T-cach to to nawet teraz mieściną nie jest ;) Quote
sleepingbyday Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 moja droga, zauważasz jak łysy grzywka o parapet :-). prawa miejskie tyszowce miały od XV wieku, potem zabrali, ale dopiero za cara jakoś. A jakieś 10 lat temu prawa miejskie tyszowce odzyskały. to takie małe miasteczko. Quote
3 x Posted March 4, 2014 Author Posted March 4, 2014 sleepingbyday napisał(a):moja droga, zauważasz jak łysy grzywka o parapet :-). prawa miejskie tyszowce miały od XV wieku, potem zabrali, ale dopiero za cara jakoś. A jakieś 10 lat temu prawa miejskie tyszowce odzyskały. to takie małe miasteczko. ja cie ;) a nie wyglądają :evil_lol: Quote
łamAga Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 A przydało sie Prodziakowi cos z pudełeczka chociaż ? :diabloti: Quote
3 x Posted March 5, 2014 Author Posted March 5, 2014 (edited) dOgLoV napisał(a):A przydało sie Prodziakowi cos z pudełeczka chociaż ? :diabloti: tak Grem uznał, że przydatne tak wogóle nam być może bądzie jeden kabelek Prodziak mu udowodnił, że JUŻ nie :diabloti: Edited March 5, 2014 by 3 x Quote
sleepingbyday Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 nie wyglądają, bo niemal całe zniszczone podczas wojny (a po sztetlu to nic nie zostało). sa może 3 zabytki na krzyż, więc.... aha, rzućcie okiem na bazarek, zapraszam :-) Quote
Saththa Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 [quote name='3 x']ja *******ę nie dość, że majestatu nie dostaliśmy z rodowodem :evil_lol: to jeszcze na dostojnośc przyjdzie nam do u*nej śmierci czekać :wallbash: ... :scared: Quote
3 x Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 [quote name='Saththa']... :scared: zapomnieli dopisac - wersja chińska jeśli się nie mylę to ten dorosły ma potomstwo w Polsce :diabloti: Quote
Gremlin Posted March 6, 2014 Posted March 6, 2014 [quote name='Saththa']... :scared: Mały mastif tybetański: Duży mastif tybetański: Quote
3 x Posted March 6, 2014 Author Posted March 6, 2014 [quote name='Gremlin']Mały mastif tybetański: Duży mastif tybetański: dorzuce jeszcze jedno ;): dostojny tybetan dorosły (zdjęcie pochodzi ze strony hodowli Mahatma la ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.