Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Kindziora1

Zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych?

Recommended Posts

Guest Reyes
[quote name='Tośka_m']He he... ale wesoła konwersacja się nawiązała :)

Reyes - pytanie odnosi się do "dalmatyńczyka" czy "każdego" ;>

Polna - [/quote]
Do dalmatyńczyka.
Nota bene moja suka to doskonały struż jak pisałam - gdy mój dziadek pierwszy raz po kupieniu psa wparował do mojego domu jak do baru (z wesołym okrzykiem) : raz na zawsze się pukać nauczył. Obcy za drzwi niewejdzie bez mojej wiedzy - nie wykonalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja polecam dobermana! Każda pliszka swój ogonek i tak dalej - ja mam dwie dziewczyny, "doberwomanki" w domu . Z jedną z nich - z Taksunią jeżdżę konno. Świetny z niej towarzysz - bez wzgledu na pogodę. Ona sie sama w terenie pilnuje. Nie męczy sie, kocha biegać, nie boi sie koni. Na dodatek dobeczki są bardzo czujne. Pilnują domeczku że ho ho ho. Teściowa nie wlezie i nikt inny "życzliwy "!!!! :cool3:

A co do dalmatynek - śliczne cudeńko - dalmatynka do wzięcia w Sosnowieckim schronie. Moze sie za koniem nauczy biegać dla nowego przyjaciela? :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja serdecznie polecam gonczego polskiego do jazdy konnej!! sama jezdze konno i czesto zabieram swoja psine w tereny, fakt ze to typowy mysliwy ale nigdy mi sie nie zdarzylo zeby znikla mi z oczy,zaraz przybiega spowrotem, dla niej dogonienie galopujacego konia jest bardziej ekscytujace niz krolik czy lis:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='amikat']A ja polecam dobermana! Każda pliszka swój ogonek i tak dalej [/quote]
A nie prawda! Ja mam RR-a , ale go nie polecam!

Wystarczy, ze 266 ich na swiatowce bylo i kupa siedzi w schroniskach!:angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Tośka_m']Spójrz w avatar - Rhodesian Ridgeback :p[/quote]

[FONT=System]o matko jaka gupia jestem....
a w sumie niekoniecznie...bo mógłby miec dwa psiury...
a poza tym ja tam rhodesianki tylko po grzbiecie rozpoznaję..w portretach taka dobra nie jestem...
swoja drogą nie miałam pojecia, ze ich tak dużo jest....[/FONT]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właściwie każdy sprawny fizycznie (i psychicznie) pies, który ma dobry kontakt z panem/panią jest dobry do towarzystwa podczas konnych spacerów. Ja jeździłam z kundelkami, posokowcem (który pokonywał przeszkody w obie strony przed koniem..), wyżłem i moimi rhodesianami. Nawet na ujeżdżalni rhodki idą śladem konia.... To świetny sposób na wybieganie psa i kontakt z przyrodą. Oczywiście pies musi być zsocjalizowany z koniem i nie może przejawiać agresji wobec kopytnego towarzysza...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='mkkm']Nawet na ujeżdżalni rhodki idą śladem konia....[/quote]

Oj to chyba kwestia ilosci godzin spedzonych na ujezdzalni.
Kenia juz sie nauczyla, ze na ujezdzalni to sie kladzie gdzies w slonecznym miejscu i czeka kiedy pancia skonczy i pojedzie na stepa na łąki.:evil_lol:

Kilka razy natomiast wzielam na jazde Kobre (ON) i powiem, ze nie ma nic bardziej denerwujacego niz pasacy konia lowcarek.:diabloti:
Rany jakie to wkurzajace zwierze. Malo, ze podazala za koniem! Ona go zaganiala, zachodzila, okrązala, w oczy zagladala...az ssiadlam i bydle do drzewa uwiazalam...:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote]Właściwie każdy sprawny fizycznie (i psychicznie) pies, który ma dobry kontakt z panem/panią jest dobry do towarzystwa podczas konnych spacerów. [/quote]
Racja! Ja w tereny brałam mojego Yorka! Oczywiscie nie w te długie i intensywne no i po galopie musiałam trochę na niego poczekać, ale psina sobie dzielnie radziła! A jaki był potem spokój w domu, zadnego męczenia zabawkami, tylko spanko :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś Krogulca uwiązałam obok ujeżdżalni, ale się uwolnił... i rozwalił mi jazdę prowokując konia do zabawy:diabloti: każdy galop to było jechanie po radosnym, skaczącym do konia psiaku;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podobno setery dobrze wspolpracuja z konmi. Ale stroze z nich to zupelna klapa.. :lol: Dzisiaj musze naprawic siatke, ktora Maks rozwalil.. Dobrze, ze sasiad go zlapal i przywiazal. Boje sie, ze jak raz zasmakowal ucieczki to juz bedzie kombinowal.. Oby tylko nie zaczal przeskakiwac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja uważam, że kondycyjnie sprawdziłby się Border Collie.

Choć każdy pies potrzebujący dużo ruchu może biegać przy koniu. Ważne aby był zdrowy i odpowiednie wyszkolony, przyzwyczajony do konia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Asti']Ja uważam, że kondycyjnie sprawdziłby się Border Collie.

.[/quote]
Problem jesttaki, ze BC to klasyczny pastuch i moglby zwyczajnie konie wkurzac swoim zachowaniem...
Trzeba by bylo go starannie nauczyc spokojniego biegania przy koniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem... Ale myślę, że odpowiednio nauczony sprawdziłby się.

"Mój przyjaciel koń

Pies pasterski dąży do zbicia w gromadę każdej grupy, również jeźdzców konnych. Trudno mu zrozumieć, że w tym przypadku powinien biec obok. Jednak pojętny border z czasem naucz się wszystkiego, a przejażdżki konne ze swoim opikunem potraktuje jako doskonały sposób aktywności ruchowej"

"Border Collie" Ursula Birr

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='PATIszon'] Ona go zaganiala, zachodzila, okrązala, w oczy zagladala...az ssiadlam i bydle do drzewa uwiazalam...:cool3:[/quote]
Biedny Orkan, przywiązany do drzewa :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
;) Ja jeżdzę konno prawie codziennie, robimy czasem nawet i po 30km!!! Oczywiście nawiązuję do tematu i owczarki mojego kompana biegają z nami!!! Nigdy im to nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie mają przewspaniałą kondycję co widać po wspaniale rozwinietej masie mięśniowej...to jest ich życie!! Co prawda, czasem pogonią za jakąś sarną czy jeleniem, ale na tym się kończy i wracają!!! Uważam, że psy tej rasy są stworzone do takich zadań...w końcu to pastuchy i mogą robić to samo w kółko...a stawy to wszystko zależy od nas-wiadomo widać na co psa stać a na co nie, więc nic na siłę! Oczywiście, że zdrowie psa jest najważniejsze, ale z przyjemnościami też trzeba się liczyć no nie:cool3: ! Pozdrawiam i miłeggo galopowania!!! A pies na pewno będzie korzystał!:cool2: :multi:

Share this post


Link to post
Share on other sites
hmmm...a ja nie mogę przyzwyczaić mojego miszunga labka do Qnia:shake:za kazdym razem zaczepnie szczeka,konia zobczył pierwszy raz niestety dość pózno,bo miał jakieś 5 miesięcy:shake:widzę,że pies się boi a na pewno zachowuje rezerwę jednocześąnie zaczepiając.myślę,że gdyby był luzem,pogoniłby konia:(
można coś z tym zrobić???????:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
No oczywiscie, ze mozna.

Zabieraj go jak najczesciej, nagradzaj pozytywne zachowanie. Jak szczeka odwracaj uwage od koni. Laz z nim duzo wokol padokow, na ktorych sa konie, cwicz sobie tam posluszenstwo (w ich obecnosci).
Oczywiscie, dopoki sie nie przezwyczai nie mozesz go spuszczac.
Dobrze by bylo zaopatrzyc sie w dluga linke (jak nie masz moze byc ew. lonza), zeby pies nie byl bardzo ograniczony.

No, a potem z jakim spokojnym koniem przeprowadzisz zapoznanie.
Na pewno sie uda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×