Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Nos nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.


Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;
Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
Tam z dala błyszczy obłok - tam jutrzenka wschodzi;
To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.



Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,
Których by nie dościgły źrenice sokoła;
Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.
W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z domu. - Jedźmy, nikt nie woła.


Adam Mickiewicz, Stepy Akermańskie




Amel jest duży. A właściwie to Amel jest duży.
[SIZE=4]Wielki, majestatyczny pies, do tego starszy.
On nawet jak biegnie, to wolno i majestatycznie.
Jak wieloryb. Ewentualnie jak cielaczek - bo jest przy tym uroczy, ma wielkie, niewinne oczy i jest uosobieniem łagodności. Ma pojedynczy boks, ale tylko dlatego, że opiekunki bały się o mniejsze pieski... żeby on na nich nie usiadł ;)



Amel grzecznie chodzi na smyczy, nie ciągnie (wystarczy grzecznie za nim podążać ;)).
Najchętniej chodzi we własnym tempie i po własnych ścieżkach - od zapachu do zapachu.
To uroczy zrównoważony misio. Łagodny i cierpliwy, nadaje się do domu z dziećmi.



Na zdjeciu wiosenne porządki w amelowym futrze ;)

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Kontakt: [email protected]
tel: 0 608 088 298

Amel przebywa w schronisku na Paluchu w Warszawie

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *


Dłuższy tekst oraz bannerki - post #6

  • Replies 144
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki :)

Na pleckach uskuteczniano mu odfutrzanie - sądząc po minie Amela, sam się zdziwił, ile sierści się z niego sypie ;)

Co do guza nie jestem pewna i nie wiem, czy był diagnozowany.

Jeszcze jeden portret Wielkiego Psa:



Bannery - thx to KWL :)









Tekst do ogłoszeń:

Samotny wieloryb Amel w morzu psiej bezdomności

Czym jest psie życie?
Radosne dzieciństwo, gdy wszyscy zachwycają się nieporadną kluseczką, zabawiają, dopieszczają.
Dorosłość pełna oddania dla właściciela, wykonywanie wszystkich powierzonych zadań, miłość do rodziny i pilnowanie jej domu.
Starość, kiedy pies zasłużył na godną emeryturę, na miejsce w ludzkim sercu i w domu... ale nie każdy pies może na to liczyć. Stary pies przestaje być użyteczny, zaczyna być zbędnym balastem. Nadal trzeba go karmić, a pożytku z niego coraz mniej. Najprościej go wyrzucić jak narzędzie, które się już popsuło.

Tak w przybliżeniu jest historia Amela. Trafił do schroniska w wakacje 2008 roku, starszy pies w typie zbliżonym do wielkiego owczarka (dużo większy niż owczarek niemiecki, trochę mniejszy niż owczarek kaukaski). Nie był zaniedbany, do tej pory musiał żyć w nienajgorszych warunkach. Ale ktoś widocznie postanowił, że nie ma już u niego miejsca dla tego psa.

W schronisku wiele psów się załamuje, zamyka w sobie. Amel wciąż z ufnością patrzy na przechodzących ludzi. On ma w sobie niesamowite pokłady oddania miłości do człowieka. Tylko pies może tak kochać mimo wyrządzonej mu krzywdy. To psisko jest niesamowite, jest kochany, pozytywnie nastawiony do całego świata, cierpliwy i łagodny. Cieszy się z każdego przyjaznego gestu, a pełnią szczęścia jest dla niego wspólny spacer – przywilej wybrańców. Amel mimo wieku i rozmiaru potrafi się cieszyć niemal jak szczeniak, z radości aż bryka :smile: Przy czym, co najbardziej zaskakuje, umie się cieszyć i biegać niemal nie napinając smyczy – zupełnie nie czuć, że prowadzi się takiego wielkiego misia.

Czego potrzeba Amelowi do szczęścia? Tak mało i tak wiele zarazem, czyli domu. Ciepłego suchego miejsca do spania, pełnej miski, kawałka ogródka i własnych ludzi. Amel najlepiej by się czuł w domu z ogrodem, latem mógłby nawet nocować w budzie, choć na pewno wolałby być bliżej ludzi. Z racji swojego wspaniałego charakteru nadaje się do domu nawet z małymi dziećmi (ale takimi, które potrafią uszanować psie prawa), może też zamieszkać z innym psem.


Kontakt:
[email protected]
tel: 0 608 088 298

Posted

Wielkopies, jeżeli już :lol:
Ma cudowny charakter, ciekawy wygląd... tylko ten wiek, dyskwalifikujący większość psów :(


Aktualnie Amel jest ogłoszony na stronach wolontariatu, adopcje.org i na allegro.
Na innych stronach muszę mu poodnawiać ogłoszenia, bo pewnie zdążyły wygasnąć.

Posted

Miałam wczoraj wyczesać wieloryba, ale jego rejon schroniska był zamknięty z powodu awarii :shake:
Tymczasem ma ogłoszenia na trzech kolejnych stronach.

Posted

Dzięki!

Mam nadzieję, że w przyszły weekend uda się go wyprowadzić. Będę uderzać bezpośrednio do odpowiednich osób ;)
On jest niesamowity, kiedy widzi perspektywę spaceru - cieszy się jak dziecko :loveu:

Ostatnio miałam o niego jeden telefon (!). Z ogłoszenia w papierowej ofercie. Wątpię, czy coś z tego będzie, ale warto próbować.

  • 2 weeks later...
Posted

Udało się, cielaczek bez problemu wyszedł na spacer :loveu:
Mam wrażenie, że trochę lepiej chodzi i że ciut przytył :)
Za to sierść - masakra - o krok od przemiany w filcową skorupę :shake:
Linieje zwierzak na potęgę, a że podłoże mokre, to mu się robią kołtuny. Z pół godziny go męczyłam, grzbiet wygląda już jako-tako, ale z bokami i brzuchem będzie problem.
Misio jest naprawdę bardzo cierpliwy, widać było, że wyjmowanie tych dredów z sierści nie jest dla niego przyjemne, ale ani nie mruknął.

Posted

No niestety.

Dopytałam się: to zgrubienie na łapie to zmiany zwyrodnieniowe.

Opiekunka zauważyła, że pies po każdym weekendzie wygląda lepiej ;)
Teraz też został wyczesany. Niestety z brzuchem będzie ciężko, tam sierść mocno skołtuniona i poklejona. Ale cielaczek ma anielską cierpliwość :loveu:

W piątek była fajna sytuacja - wzięłam misia na spacer, a wracając spotkałyśmy jedną opiekunkę. Opiekunka na jego widok radośnie "oooo, misiooo" i dalej go głaskać, po czym podniosła głowę "O, cześć, ciebie nie zauważyłam" :lol:

Posted

W środę Amel miał gościa :cool3:
Nie w celach adopcyjnych, ale może ta wizyta pomoże mu znaleźć dom.
Kto rozpozna pana na zdjęciu? :razz:

Posted

Tak, będzie miał filmik z tym panem. Podpowiem, że pan ma inicjały MS :lol:

Nie ma już "wolontariatu na dowód". To zawsze znika po szkoleniu dla nowych wolontariuszy... a potem prędzej czy później stopniowo wraca :p
Natomiast cały czas jest opcja wzięcia psa na spacer przez gościa, który zastanawia się nad adopcją.
Było też tak, że przychodzili ludzie do konkretnego psa, którego np. znaleźli i oddali do schroniska, albo i zwrócili z jakichś względów adopcji. To chyba też działa (choć nie wiem, czy w tej chwili są jakieś takie przypadki).
Biorąc pod uwagę, jakim chaosem jest paluchowy wolontariat - nie dziwię się, że się wzbraniają przed przed powiększaniem tego bałaganu.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...