morisowa Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 z miau? to ja czekam na szczegóły, bo wtorek mam wolny i dla Amela to nawet na Paluch pojadę :eviltong: Quote
magdyska25 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Stąd te zapytanie o reakcje na koty;). Dom zakocony to jeszcze pies by się przydał:cool3:. Mam nadzieję że wszystko pójdzie "po naszej myśli". Widziałam Go wczoraj...ślepka ma tak błagalne... Quote
APSA Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Amel na być następcą poprzedniego pstaruszka. Denerwuję się. Przez całą noc śniła mi się adopcja Amela w różnych wariantach. A to bez problemów, a to go nie wydali, a to jeszcze co innego. Za każdym razem jak się budziłam, musiałam się powstrzymywać, żeby nie zajrzeć tu na wątek i nie sprawdzić/nie napisać jak poszło Od dwunastej zaciskam kciuki, żeby było dobrze Quote
morisowa Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Apsa, Ty mnie nie stresuj! Jesteśmy umówieni koło 13tej. Muszą go wydać, bo niby co? :mad: Quote
APSA Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Ty się nie stresuj, bo to moje zajęcie na dziś. Przecież ustaliłyśmy, że się denerwujemy na zmiany, a nie naraz:mad: ;) Quote
Dada M Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 APSA napisał(a):Denerwuję się. Przez całą noc śniła mi się adopcja Amela w różnych wariantach. A to bez problemów, a to go nie wydali, a to jeszcze co innego. Za każdym razem jak się budziłam, musiałam się powstrzymywać, żeby nie zajrzeć tu na wątek i nie sprawdzić/nie napisać jak poszło. Ja miałam sen, że udało się zebrać stałe deklaracje na hotelowanie Kawy. Przed oczami przelatywały mi nicki, avatary i treść wątku, oczywiście niestniejąca w rzeczywistości. Sen był bardzo realny :cool1: Co ta dogomania robi z człowieka :diabloti: Już prawie 14. Jakie wieści ? Trzymam kciuki, mocno, mocno. Quote
APSA Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Wieści takie, że pan adoptujący ponad godzinę temu zniknął za bramami schroniska i ślad po nim zaginał. Pocieszałam dziewczynę, która została w samochodzie, że godzina to jeszcze wcale nie dużo. Quote
clo Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 dopiero znalazlam ten watek ,przeczytalam i juz juz zaciskam mocno kciuki...piekny dziadunio..w razie co to nawet i ja moge na swoj dowod tym panstwu go wyadoptowac byleby go wydali jesli to dobry dom;))) Quote
feliksik Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 APSA napisał(a):Wieści takie, że pan adoptujący ponad godzinę temu zniknął za bramami schroniska i ślad po nim zaginał. Pocieszałam dziewczynę, która została w samochodzie, że godzina to jeszcze wcale nie dużo. nie rozumiem, czyli Amela nie adoptowali? Quote
APSA Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Pisałam w momencie, jak procedura była w toku, a osoba, która została pod schroniskiem, dzwoniła cała w nerwach, że to tyle trwa. Właśnie dostałam SMSa, że jest już w drodze :multi: Quote
feliksik Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 ale super:multi:, ale super:multi: ale super:multi: Miśku kochany, jak dobrze. trzymam kciuki, żeby sięwszystko mu teraz ułożyło. MOże teraz to jego spojrzenie nabierze innego wyrazu - szczęścia Quote
clo Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 cudownie!!!gratuluje doskonala robota!!!powodzenia wielorybku!!! Quote
anett Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Strasznie się cieszę:multi::multi: SZOK jeszcze nie mogę uwierzyć:cool3: Amelku powodzenia:loveu::loveu: Quote
APSA Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 Wieczorne wieści z nowego domu :) Ja z doskoku, bo komp na górze a Amel na dole, a TŻ pojechał świętować piąte urodziny Najmłodszego. W skrócie - żadnych trudności, tylko strasznie to długo trwało. Sądzę, że pomoc Magdy, której w tym miejscu jeszcze raz bardzo dziękujemy, bardzo pomogła. Amel w samochodzie jechał grzecznie; dopóki było widno, TŻ zwiedzał z nim ogród, i od razu Amelek odniósł pierwszy sukces - Buras po raz pierwszy w swoim czternastoletnim życiu tak wysoko i z taką prędkością umieścił się na sośnie Nie zdążyli wiele obwąchać, bo zrobiło się ciemno, więc jeszcze tylko Amel obejrzał budę i wkroczył do domu. Biedna Gabunia była i do tej pory jest oburzona, koty dość zdumione, natomiast Amel chyba chętnie by się z nimi pobawił. Zaplątał się w kable za telewizorem i odłączył tuner, napił się wody, żarcie zignorował... ups, cdn!... ... nie, to kot się przepychał przez okienko, Amel dalej śpi. Nie chcę by wchodził na górę, bo już widzę, że ma bardzo duże problemy z poruszaniem. Chodzi z trudem i bardzo wolno, kładzie się długo, wstaje ciężko, na podłodze łapy mu się na dodatek rozjeżdżają. W ogóle nie wyobrażam sobie, jak by schodził po schodach! Przerabialiśmy to całkiem niedawno z szesnastoletnim Wacławem i wolimy drugi raz nie. Sądzę, że przednią łapę miał złamaną i źle się zrosła. Na szczęście na parterze nie ma żadnych schodów. "Zupełnie jak Wacek" stwierdził filozoficznie TŻ, przyglądając się, jak Amel starannie sprawdza, czy koty przypadkiem nie zostawiły czegoś w miskach. No, bo cudze na pewno lepsze. Zrobiłam mu ze sto zdjęć, w tym 90 złych a pięć poruszonych. Może potem je obrobię i jakieś wrzucę. Reasumując - koty zdziwione i niezadowolone, ale pogodzone z losem - no cóż, kolejne stare cielę w domu, trzeba będzie znowu jeść szybciej. Gabunia zazdrosna i warcząca, ale ona jest zazdrosna o wszystkich z TŻetem włącznie. Szczury jeszcze się nie wypowiedziały, bo śpią. Jednym słowem - jest dobrze. I zdjęcia: Najlepiej leży się w wąskim przejściu Choć drzwi do łazienki też nieźle zablokować... Amel, detektyw na tropie Ale macie bałagan w kablach! c.d.n. Quote
magdyska25 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 No nareszcie!!!:multi::multi::multi: Apsa- wielkie ukłony w Twoją stronę że zajęłaś się Amelkiem "jak trzeba" i znalazłaś Mu DOM!!!:p Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Quote
migdalena Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Bardzo się cieszę!!!Czy nowy domek nie ma znajomych,chetnych na starszą Onkę?Myślę o Lady,jej czas juz się kończy:-( Quote
eski Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Cudowna wiadomośc !!! Aż nie mogę uwierzyc... Bądź szczęśliwy wielorybku ze swoją nową rodzinką :) Quote
APSA Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 Przeklejania dalszy ciąg :) Cd fotek Amela, a raczej pozostałego zwierzyńca Megany i jego reakcji Ja chrzanię, co ci Duzi znowu do domu sprowadzili??? Ja strategicznie, przy wyjściu ewakuacyjnym... A ja fotela nie oddam, i w ogole mi się to wszystko nie podoba! THE END Quote
siekowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Amel w domku ale czad! :multi::multi::multi: :loveu: Apso ja nie wiem jak Ty te domy znajdujesz ale jesteś wspaniała. :) Migdaleno czy ta Lady ma wątek? :( Quote
APSA Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 Jak? przypadkiem :evil_lol: Jak to mówią: głupim szczęście sprzyja :p Quote
magdyska25 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 APSA napisał(a): Jak to mówią: głupim szczęście sprzyja :p Mam nadzieję że nie chodziło tu o Amelka:eviltong::evil_lol: Quote
morisowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Amel to farciarz :multi: Byłam przy adopcji, rozmawiałam z jego nową rodziną - każdemu psu takiego domu życzę :loveu: Quote
APSA Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 magdyska25 napisał(a):Mam nadzieję że nie chodziło tu o Amelka:eviltong::evil_lol: Nie miarzyłam mu IQ, więc nie wiem, jak to u niego. Na myśli miałam w każdym razie kogo innego :eviltong: Quote
APSA Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 Amelowi zdarzyło się próbować spuścić kotu łomot, ale to kot zaczął. Teraz panuje chwiejny rozejm :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.