m_orsetti Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 rytka napisał(a):I widze,ze nie dokładnie czytałas ten watek,bo straszysz moja rodzina karą:crazyeye:2 lat wieziena za doprowadzenie psa do takiego stanu. Rytko- nikogo nie *straszę*. Napisałam tylko, że temu, kto tego psa do takiego stanu doprowadził należy się przewidziana ustawą kara. To jest *informacja, a nie straszenie*. rytka napisał(a):pomoc zawsze mile widziana ale zaraz znow piszesz żal Ci psa-czemu robie mu krzywde i jak sie mam nie denerwować. Rytko- protestuję przeciwko Twoim sugestiom- rozlicznym- i nieuprawnionym- pod moim adresem- popełniasz duże nadużycie. Nigdzie nie napisałam, że *robisz krzywdę jakiemukolwiek psu*. Zdrowia Gufiemu życzę M. Quote
m_orsetti Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 rytka napisał(a):dopisałaś cos złosliwego jeszcze do ostatniego postu(ze to nie o mnie wątek)-czy chcesz zebym przestała sie interesowac Gufim bo tak Ci pasuje. Rytko- napisałam to nie po to, żebyś się *przestała interesować Gufim*- --tylko, po to, żebyś nie robiła awantury z powodu swoich emocji na publicznym wątku, który ma na celu skupić wokół zwierzęcia potrzebującego pomocy życzliwe osoby. Takie awantury na wątku nie są w efekcie dobre dla zwierza- wierz mi. To nie Twoje emocje są tu tematem- tylko konstruktywna pomoc Twojemu psu. Ja przyłączam się do takich przedsięwzięć, jeśli jest na wątku życzliwość i kultura. A co Ty tu piszesz do mnie? Dlaczego? Dlatego, że dałam trochę grosików na ortopedyczny cel- ale dodatkowo napisałam, że moim zdaniem warto także pokazać oczy Gufiego okuliście (bo nie mam przekonania, że nie można im pomóc)- i że jestem gotowa współfinansować także taką wizytę (napisałam to w PW do Ciebie i do Ajuli)?... M. Dodam jeszcze jedno: CHORA ROGÓWKA STRASZNIE BOLI. Quote
irenaka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Dziewczyny:loveu:! Błagam choć o moment na zastanowienie. Obu Wam zależy na Gufim, na pomocy dla niego , więc skąd nagle takie posty? Przyznaję, że nawet nie próbuję ich czytać. Uważam, że forum publiczne na którym piszemy ma ogromne ograniczenia. Od słowa do słowa powstaje niedomówienie, rozdrażnienie, wzajemny żal i rozczarowanie. Dlatego uważam, że w takiej sytuacji najlepiej chwycić za słuchawkę telefonu i po ludzku pogadać. Jeżeli wówczas dojdziecie do wniosku, że nie macie możliwości współpracy na tym wątku, nawet nie będę Was do tego namawiać. Każda z nas ma jakieś zasady, własną godność i nie zawsze można dojść do porozumienia. Ale może warto spróbować? Nie dla dobra psa ( jak często mądrzy tego świata nas przekonują), ale samej siebie. Quote
Ajula Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Dobry wieczór :lol: to konkrety: Gufi był na wizycie przedoperacyjnej u dr Starczewskiego (ortopedy) - dr w oczy się nie chce mieszać, na dziś zewnętrznie wyglądają ok, jeśli chcemy mamy konsultować u dr Garncarza lub dr Kiełbicza, w Poznaniu nie poleca nikogo - łapki po zastrzykach zrobionych przez lekarza BB wyglądają dobrze, jeden z podanych leków to silny steryd o przedłużonym działaniu, drugi antybiotyk - po operacji Gufi i tak będzie dostawał antybiotyki i leki przeciwzapalne, potem łapki trzeba bedzie obserwować, jak się coś pojawi zdiagnozować i leczyć - teraz wystarczy to co dostał - operacja wyznaczona na 14.09. - staw biodrowy jest mocno uszkodzony, zerwane wiązadła - lekarz powiedział, że mamy nie spodziewać się cudów - ale zrobi co będzie mógł, co się da, przynajmniej zlikwiduje się stan zapalny i ból, być może poprawi się ułożenie nogi w tych miejscach, które się da jakoś naprawić są mocne zwyrodnienia - i tu własnie cudu nie będzie - kastracja przy okazji jak najbardziej - ale zależy to od czasu, jesli dużo czasu zajmnie porządkowanie nogi, może nie zdąży zrobić kastracji (ze względu na czas narkozy) - jak zdąży, to zrobi tak to wygląda Gufi prawdopodobnie nie będzie już nigdy chodził i biegał jak zdrowy pies, ale wszystko, co chociaż trochę mu pomoże i zlikwiduje ból jest tej operacji warte koszty - wet powiedział, że nie będzie rzucał cyframi, bo nie wie, jak przebiegnie operacja (dodał jednak, że wie, że nie ma być drogo, bo zna sytuację Gufiego) nie wiem - być może będzie to więcej, niż 500 zł, ale niech go leczą, stanę na głowie, a pieniądze się znajdą, ważne, żeby Gufikowe nóżki chociaż trochę były zdrowsze opiekę po operacji będzie miał najlepszą pod słońcem u BeaBono i jej Mamy o to się nie martwię chyba mniej więcej napisałam wszystko Quote
anciaahk Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Jeśli tylko ma to mu poprawić komfort życia, to oczywiście trzeba operować. Opowiedziałam o tym znajomemu i dorzuca Wam na operację jednorazowo 50 zł. Więcej niestety nie może. Proszę o informację komu to przelać. Quote
Ajula Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 anciaahk napisał(a):Jeśli tylko ma to mu poprawić komfort życia, to oczywiście trzeba operować. Opowiedziałam o tym znajomemu i dorzuca Wam na operację jednorazowo 50 zł. Więcej niestety nie może. Proszę o informację komu to przelać. hurra!! :multi: ancia dzięki i całusy dla znajomego oraz Karmelka :loveu: numer konta dostaniesz na pw Quote
Ajula Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Majqa wreszcie jesteś bo już myślałam, że się na nas wypięłaś :lmaa: Quote
Ajula Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 anciaahk napisał(a): Opowiedziałam o tym znajomemu i dorzuca Wam na operację jednorazowo 50 zł. Więcej niestety nie może. Proszę o informację komu to przelać. Pani Karmelkowo :lol: przekaż proszę swojemu fajowemu znajomemu, żeby wpłacił na konto Fundacji Niechciane i Zapomniane z dopiskiem dla Gufiego skoro nie jest z dogo, to zabrzmi trochę poważniej, jeśli poprosimy o wpłatę na konto fundacji, a nie prywatne :razz: zresztą rachunek za leczenie pokryje Fundacja, więc niech pieniążki trafią prosto do nich FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT ul.Kaszyńskiego 11/23 93-222 Łódź Konto: BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246 Quote
majqa Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Ajula napisał(a):(...) już myślałam, że się na nas wypięłaś :lmaa: Jak mogłaś tak w ogóle pomyśleć. :-o Chciałam tylko przeczekać strony udowadniania sobie wyższości jednych świąt nad drugimi. ;) Mam nadzieję, że będzie nam już dane wrócić do samego Gufka. Quote
lena13 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Napiszę, krótko ale dobitnie, to co fascynuje mnie w dogo to, to że wielu wspaniałych ludzi pomaga psom w potrzebie, szczególnie kundelką, ja przyzwyczajona do współpracy z fundacjami, które ratują psy rasowe lub w typie rasy chylę czoła przed wami. To co fascynuje mnie w dogo, to, to, że w krótkim czasie, można zebrać fundusze na ratowanie tych psów, że nikt tu nie patrzy czy pies jest rasowy czy kundel czy bardziej przypomina typ rasy czy mniej. Wiem, że pomoc zwierzętom to krew, pot i łzy, wiem bo mam to na co dzień. To co przeraża mnie w dogo to złośliwości awersje, konflikty, życie nauczyło mnie pokory praca z fundacjami, że razem można więcej. A teraz do meritum proszę o szacunek dla Rytki, bardzo długo przekonywałam ją, że osoby z dogo są wspaniałe i skore do pomocy, ta dziewczyna jest wspaniała, nie wyszła adopcja Arona spadł na Rytkę lincz bez zdania racji właśnie tu na dogo, w tym samym czasie Rytka ratowała Dianę, która szczęśliwie już grzeje dupkę w nowym domu, teraz gufii, jest jeszcze czarna, międzyczasie mop została uratowana przez Rytkę, po drodze załatwiła dom dla spanielki, wszystkie te psy, żyły w strasznych warunkach. Rytka nie potrzebuje pomników za uznanie, jak nikt z nas psiarzy od lat pomagających mniej lub więcej, ona działa sama w środowisku, gdzie takie osoby pomagające psom uważa się za walniętych, bo po co pomagać psom jak można dobić i wziąć szczeniaka. Jedyna pomoc dla rytki może płynąc tu z dogo, mam na myśli wsparcie duchowe, Rytka wypuściła w świat pierwszego tymczasa, będzie zła, rozżalona, rozgoryczona, będzie tęsknic, będzie płakać i się nie przyzna, wiem, że tak jest bo w świat ode mnie poszło już jakieś 20 tym czasów a boli tak samo jak za pierwszym razem. A teraz apel do Was pozwólmy uwierzyć Rytce, że nie jest sama, że dogo to miejsce spotkań osób o wielkim sercu dla psów jak również dla ludzi a emocje są wszędzie czasami sytuacja nas po prostu przerasta, czasami wkurzy niemiła sąsiadka, nie zapominajmy jednak po co jest to forum. Quote
Ajula Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 majqa napisał(a): Mam nadzieję, że będzie nam już dane wrócić do samego Gufka. tak, już będzie ok :lol: Quote
majqa Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Już mi się tęskni za kolejną relacją Gufkową i nie ukrywam, nie mniej za wieściami o Mopciu. :lol: Pewno mimo wszystko jedno za drugim jeszcze tęskni. Podziwiam też dzielną Pepsi, że tak spokojnie podeszła do sprawy. :razz: Quote
Ajula Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Pepsi jest wspaniała i dobrze, że Gufi ma ją do towarzystwa :lol: Quote
BeaBono Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 http://www.youtube.com/watch?v=Tvl6dDRWp18 YouTube - P9070016 Quote
majqa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Cudny filmik i zdjęcia. Ależ z psiaków piękna para. :lol: Quote
Ajula Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 mój skarbek śliczny :loveu: dzięki BB za filmik i fotki czy Pepsi ma swój na wątek na dogo, gdzie mogłabym się wpisac do księgi zachwytów? :lol: Quote
BeaBono Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 wątek Pepsi: http://www.dogomania.pl/forum/f28/pepsi-juz-w-klinice-potrzebne-pieniadze-na-leczenie-139444/index13.html Quote
rytka Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 piękny,dzieki BB za filmik i zdjecia miod na moje serce:loveu: Quote
anciaahk Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Ajula napisał(a):Pani Karmelkowo :lol: przekaż proszę swojemu fajowemu znajomemu, żeby wpłacił na konto Fundacji Niechciane i Zapomniane z dopiskiem dla Gufiego skoro nie jest z dogo, to zabrzmi trochę poważniej, jeśli poprosimy o wpłatę na konto fundacji, a nie prywatne :razz: zresztą rachunek za leczenie pokryje Fundacja, więc niech pieniążki trafią prosto do nich FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT ul.Kaszyńskiego 11/23 93-222 Łódź Konto: BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246 Ok, wpłatę robię ja (kasę dostałam w gotówce;)) więc odbiorca nie ma znaczenia:). Karmelek macha łapką. Quote
BeaBono Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Czeka mnie dziś całonocne czuwanie ze względu na "lejka" ;), więc napiszę co nieco nowego o Guffim. Ryzyk - fizyk. Jak się cioteczki rozbestwią, obiecuję zamilknąć na dobre:mad: Guffi czuje się pewniej niż na początku. Wcześniej chodził za nami krok w krok, kładł się w pobliżu, chciał mieć ciągły kontakt z człowiekiem... Teraz ma od czasu do czasu ochotę na chwilkę samotności. Idzie wtedy do pokoju, wskakuje na łóżko albo na kołderkę , albo też mości się w swoim posłaniu i drzemie spokojnie. Myślę, że to dobrze, że z własnej woli "odkleja się" od nas. Świadczy to chyba o tym, iż dajemy mu wystarczające poczucie bezpieczeństwa. Bardzo się wczoraj zdziwiłam, kiedy położyłam się spać, a Guf ulokował się obok łóżka. :-o Zaczęłam przyzwyczajać się do tego, iż zasypiam z psiema łapami na szyi i czuję na twarzy psi oddech... A tu masz... Może się rozpycham w nocy i go budzę... Generalnie chodzi ładnie na smyczy. Wyjątkiem są dłuższe spacery na łąki, wtedy wstępuje w niego diabeł i ciągnie jak pociąg :diabloti:(co widać na filmie). Jedzenie... Hm... Chyba trochę za bardzo tuczymy nasze futra. Sprawdziłam dawkowanie RC. Według producenta, psu o wadze 26 kg powinno się dawać 310 g/ na dzień. Jeden kubek - miarka to 175g, Guf zjada 1,5 kubka chrupek dziennie, a do tego sporą michę gotowanego jedzenia oraz przegryzki (psie patyczki, parówki, biały serek... co mamy pod ręką i nadaje się na nagrodę). Kupki są takie, jak być powinny (konsystencja, zapach), tyle że jest ich sporo. Guf załatwia się dwa razy na dobę (Bono "robił" raz dziennie). Nie chcę przesadzić ze względu na łapkę... Quote
majqa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 O, dziękuję, znów mogłam ucieszyć oko miłym sprawozdaniem. :loveu: Gufeczku, upominam Cię psiaku, w żadnym razie nie schodź sam z łóżeczka :shake:, tam jest Twoje miejsce. ;) :evil_lol: Quote
BeaBono Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 c.d. Lubi czesanie... Weta nie gryzie... Wszystko da przy sobie zrobić, zero sprzeciwu, pies jak marzenie - zapamiętać i zaznaczyć przy szukaniu DS. Kontaktowy. Do ludzi, do zwierząt. Psy "przesiewam", pozwalam na zapoznanie się z tymi łagodnymi. Ludzi "przesiewam" jeszcze bardziej (mało to wrednych takich...) Kupiłam Guffiowi szelki (zwykłe, czarne, nic specjalnego). Na razie wypróbowane zostały w aucie, został przypięty "psim pasem"; nowy właściciel może będzie chciał uniknąć "fruwania" psa po samochodzie podczas gwałtownych manewrów i tak właśnie bedzie go wozić - niech się więc "chopak" przyzwyczaja. Potem szelki przydadzą mi się (tak sądzę) do asekuracji rekonwalescenta. Nowy, pepsiowy kaganiuszek bardzo nie przypadł mu do gustu (przymierzony, niezapięty). Został migiem z pyszczka zdjęty. "Własnołapkowo".:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.