Nona Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Rytko- gratuluję i podziwiam. Obserwuję wątek niemal codzień- dziewczyny, wszystkie jesteście niesamowite!Kapitalna praca w kapitalnej atmosferze. A Gufi jest po prostu cudny- do zakochania na przysłowiowe amen. I jakoś nie wyglada na niewidzacą psinę. Quote
togaa Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Ja też jestem pod wrażeniem...!!!Oby tak dalej...! Juz nic nie piszę,żeby nie zapeszyć..tfu..tfu... Quote
Ajula Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 [quote name='BeaBono'] Ciotki - świergotki wszystko obgadały i nawet plany awaryjne ustaliły ;) . jaka Ty Beatko elokwentna jesteś :evil_lol: chyba Cię zatrudnimy do pisania ogłoszeń, bo biedna Majqa jest eksploatowana na wszystkich możliwych wątkach... Quote
majqa Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Ajula napisał(a):jaka Ty Beatko elokwentna jesteś :evil_lol: chyba Cię zatrudnimy do pisania ogłoszeń, bo biedna Majqa jest eksploatowana na wszystkich możliwych wątkach... Kupuję postulat. Istotnie ledwo dycham, a nawet dwie dychy. ;) Quote
Ajula Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 acha, ale tak w ogóle to weszłam tu po to, żeby napisać, że: po Gufiego jedziemy w czwartek a nie jutro - ponieważ jutro TZ może dopiero wieczorem, a czwartek wczesniej - około 16 wydaje mi się, że lepiej będzie jak Gufi dotrze do BeaBono nieco wczesniej, niż późnym wieczorem, żeby przed nocą trochę sie zapoznał z nowym otoczeniem Quote
Ajula Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 o 16 to my dopiero pojedziemy :roll: jak Rycia podrzuci Gufika do Gniezna, to do Poznania wrócimy koło 18 Quote
Panca Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 teraz juz moge wiec poprosze dane do przelewu Quote
majqa Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Panca napisał(a):teraz juz moge wiec poprosze dane do przelewu Pamiętaj Ryciu podaniu Pancy nr konta. Quote
Ewelina.w38 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Gufinek kochany, jedzie w świat!!!na leczenie cop prawda ale później szybko DS sie najdzie i wogole ... :multi::multi::multi: A ja przypominam o Gufikowym bazarku, który potrwa tylko do jutra. Jeszcze sporo rzeczy pozostało po wywoławczych:crazyeye: Wszystkich zapraszam,żeby Gufikowi kaski nie brakło:mad: http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-na-chorego-gufiego-do-03-09-2009-a-145025/ Quote
majqa Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Nie wiem, czy rozumuję poprawnie ale...podzielę się z Wami pewnym przemyśleniem. Jest zebrana jakaś pula pieniążków, u Ryci i na koncie fundacji. Staram się różne rzeczy przewidywać i...jestem zdania, że należałoby może poprosić powtórnie fundację o wystawienie dodatkowej aukcji cegiełkowej, na mniejszą ilość cegiełek, tak by mieć zapewnioną jakąś nadwyżkę pieniążków. Teraz bowiem postrzegamy to w kategoriach nadwyżki ale...jedna, dwie konieczności/ nieprzewidziane potrzeby Gufka (np. pooperacyjne) i z nadwyżki zrobi się minus. Co Wy na to? Quote
Ajula Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Panca dziękujemy! :Rose: Majqa ma rację - każda sprzedana cegiełka zwiększa margines bezpieczeństwa finansowego, lepiej, żeby zostało, niż zabrakło kochana Fundacjo Niechciane i Zapomniane -uprzejmie prosimy o jeszcze jedno allegro :modla: kto napisze tekścik? i które zdjecia pokażemy? (oczywiście o ile Fundacja się zgodzi) Quote
majqa Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Tekścik ten sam, bo na tym etapie nic się nie zmieniło, a zdjęcia, pozbierane, te nowe, doślę. Quote
Ajula Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 ok Majqa - jak Ty to wszystko ogarniasz? podziwiam Cię :lol: Quote
majqa Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 [quote name='Ajula']ok Majqa - jak Ty to wszystko ogarniasz? podziwiam Cię :lol: No właśnie nie ogarniam więc... Bardzo ale to bardzo przepraszam fundację i Was czytających za zasianie zamętu. Wstyd i sromota. Rozmawiałam z Jolą od jadzi i...w rozmowie wyszła ewidentna głupota mojego rozumowania. Olej w głowie już uzupełniłam. Otóż... Fundacja wystawiała cegiełki na operację, podając konkretną kwotę, jaka miała być zebrana. Zebrano pieniążki z nadwyżką. Operacja nie doszła jeszcze do skutku więc nieuczciwością byłoby ponownie zbierać kasę na operację, czyli z tym samym tekstem, ta sama bajka. Tak "sprzedana" sytuacja psa stawiałaby jego historię, a co ważniejsze samą fundację w złym świetle. Trzeba to zrobić inaczej, to, czyli sprawę cegiełek. Niech odbędzie się operacja, jej cena została uzgodniona. Jeśli po operacji zabraknie pieniążków na leczenie, utrzymanie psa, wtedy można będzie wystawić cegiełki ale z nowym tekstem, w którym zostanie przedstawiony rzeczywisty stan rzeczy. W ten sposób nie straci się na wiarygodności, a ludzie - allegrowicze zostaną potraktowani poważnie. Raz jeszcze przepraszam...Łeb popiołem pokutnym już posypany. :oops: Quote
Ajula Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 acha, wszystko jasne - w porządeczku :lol: to jest logiczne, Gufi póki co ma pieniądze, a Fundacja jak najbardziej musi dbać o dobre imię i wiarygodność :thumbs: Majqa, a Ty już się nie kajaj, wiadomo, że akurat TY masz zawsze tylko dobro psów na uwadze, działasz na dziesiątkach wątków, może się zdarzyć, że coś się pomyli Quote
rytka Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 pakuje Gufa ciekawe tylko jak mam zapakować jego ulubiony fotel:evil_lol: kanapa tez ulubiona:lol: Gufi lubi spac wygodnie:loveu:Specjalnie dla Majqa bez cenzury:diabloti: Quote
jola od jadzi Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Dlaczego tylko dla Majqi takie ładne zdjęcia?;) A czy przy okazji operacji klejnoty Gufiaczka też zostaną poddane obróbce? Quote
rytka Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Gufi z mopem obrabiali dzis kosci,co 10min.następowała wymiana-bo wiadomo,ze ta ktora obrabia ktoś inny musi byc lepsza.Wymiany następowaly bez zgrzytów ,jakby sie umowili:crazyeye: jednak po obrobce trzeba było schowac to co zostało i tu Gufi juz miał problem,nerwowy sie zrobił ,długo szukal gdzie by tu zakopac kość.Wkoncu za najbezpieczniejsze miejsce uznał legowisko bo tam nikt nie zagląda:evil_lol:tylko jak było nowe cieszyło sie zainteresowaniem:roll:Zakopywanie to pikuś ,najgorsze to pilnowanie biedny Gufi ale sie wkurzał,jak ktos sie zbliżał do kosci:evil_lol: po południu miał jeszcze jedna przygode,STRASZNĄ:crazyeye:zawsze jak sprzątałam,odkurzałam Guf był wtedy w kojcu a dzis włączyłam odkurzacz przy nim.Wskoczył na tapczan i choc odrazu wyłączyłam to musiałam go zniesc z tapczanu bo tak sie wystrachał.Poszedł do kojca i po kilku godz.i po spacerze jak wrócił pamiętał o POTWORZE i srodek pokoju omijał szerokim łukiem/odkurzacza już nie było ale on nie widzi a gupi nie jest i sprawdzac sam nie chciał/długo go przekonywałam,ze POTWÓR juz poszedł sobie ale siedzial w kącie i był czujny.. ale odwazny jest i jak stwierdził ,ze niebezpieczenstwo mineło to po strachu nie ma sladu i luzik znowu.Tylko trzeba go przekonac,ze bezpiecznie jest i psytulić... Quote
togaa Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Wiem,że czas smutku,bo Gufik sie pakuje......ale, ciekawe co by cenzura powiedziała, gdyby to zdjęcie odwrócic do góry nogami....???:evil_lol: Nie...to bez sensu! Co ja wypisuję..? Quote
rytka Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Właśnie Togaa co Ci po głowie chodzi:mad:Bardziej roznegliżowane zdjęcia Gufika tez są ale tylko w prywatnym albumie.Teraz to ja wygaduje gupoty:roll: Jolu nie wiem jak to z klejnotami czy bedzie ingerencja trzeba by zapytac weta czy nie zadużo to naraz na biednego Gufa.Ja tak troche inna jestem na dogo bo nie pale sie do ciachania , pilnuje swoich poprostu.Kotki nie mozliwoscią było upilnowac i kilka lat temu wysterylizowałam. Jeszcz mi sie przypomniało do BB slówko:cool3:dobrze,ze masz smycz tylko przypominam,ze Guf zerzarł juz w sumie 3 szt.:eviltong:.Dwie nowe miski/plastikowe ale porządne/ w strzępach.Ty zamiast przestawiac w mieszkanniu w obawie,ze biedak sie o cos uderzy/ja nic nie przestawiałam,i walnąl sie tylko w dzwi-czyli normalnie ja tez czasem sie walne/to we zlepiej chowaj ważne rzeczy,kable:evil_lol:Wczoraj wyciągnął mi z torebki,nierozważnie otwartej wazne dokumenty i cude uratowałam przed ta niszczarką:eviltong: Quote
Ajula Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 rytka napisał(a): Jolu nie wiem jak to z klejnotami czy bedzie ingerencja trzeba by zapytac weta czy nie zadużo to naraz na biednego Gufa. głosuję ZA kastracją lepiej będzie dla niego, jak nie będzie czuł suniowych zapachów instynkt jest tak silny, że Gufi kiedyś może komuś zwiać za cieczkującą suczką a charakteru mu to nie zmieni - nasz Gacek był kastrowany 7 miesięcy temu, a zakapiorem jest nadal Gufi co najwyżej stanie się jeszcze bardziej kochanym przytulakiem :loveu: Quote
majqa Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Ajula napisał(a):głosuję ZA kastracją lepiej będzie dla niego, jak nie będzie czuł suniowych zapachów instynkt (...) Jasna sprawa, że wypowiedzieć musi się wet, czy można przy okazji ale również jestem ZA. Nie ma co bidy wodzić na pokuszenie. Czasem wystarczy chwila nieuwagi i pies daje w długą, a dla Gufka nie tyle zew rozsiania genów jest niebezpieczny, co fakt, że on dosłownie może pognać na oślep. Quote
feliksik Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 A powiedzcie mi jak to jest z tą kastracją i czuciem zapachów po niej, bo mam wykastrowanego psiaczka a on rzuca się na moją drugą sunię jak tylko ma cieczkę. Gdzie te pozbawienie zapędów??? Quote
Ajula Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 nasz Gacek był kastrowany 6 miesięcy temu i ja widzę różnicę w zachowaniu w stosunku do suczek wprawdzie cieczkujące suczki obwąchuje, ale nie reaguje na nie "po męsku" ;) przestał też lizać trawę i się ślinić, nie próbuje też iśc za jakims śladem zapachowaym zostawionym na trawie myślę, że zapach cieczki jest tak intensywny, że chce go zbadać moja Hexi, chociaż sunia, też wącha z zainteresowaniem suczki z cieczką Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.