luka1 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Dostałam sygnał, że od dłuższego czasu w Kozłowie Biskupim koczuje suka, podobna do labladora. Suka się oszczeniła i miała osiem szczeniaków. Trzy szczeniaki już zniknęły, pozostałe czekają na pomoc. Suka nie podchodzi do ludzi, ale chętnie zjada pozostawiane jedzonko. Ma ktoś jakiś pomysł? Szczeniaki nie żyją - zostały zabite To sunia - złapana Quote
Isadora7 Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 OMG już pomysły się wyczerpują, ręce i cycki opadają. Trzeba dzieciakom domki znaleźć. Quote
luka1 Posted June 11, 2009 Author Posted June 11, 2009 Szczeniaki potrzebują pomocy - nie tylko one zresztą ich mama też. Quote
luka1 Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Asiam - jak zwykle DZIĘKUJĘ. Szczeniaki pilnie potrzebują domów. Tam gdzie są zostać nie moga. Suka znosi im jakieś paddłe zwiarzaki do jedzenia i właścicielka posesji sie "gniewa". Wylecą z tamtąd lada moment. Quote
luka1 Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 nawet szczeniakami nie można zwabić ludzi - straszne Quote
Isadora7 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 luka1 napisał(a):nawet szczeniakami nie można zwabić ludzi - straszne Biedne sierotki Quote
Ziutka Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Zamiast ubywać to ciągle nam przybywa tych psich nieszczęść :shake: Quote
luka1 Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 za póżno - szczeniaki nie żyją. Nie wiem co się stało - leżały w polu martwe. Suka pozostała jeszcze bardziej nieufna. Jesli nie zostanie złapana znowu urodzi, i dramat rozegra sie po raz niewiadomo który, bo z opowiadań tubylców był to już nie pierwszy miot. Ma ktoś jakiś pomysła - jak ją złapać i gdzie wsadzić sukę? Quote
Jaaga Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Tragedia :placz:. Czy macie zdjęcie suki? Jest tylko płochliwa, czy agresywna? Quote
luka1 Posted July 10, 2009 Author Posted July 10, 2009 nie mam zdjęc suki. Sunia jest biała albo prawie biała i wielkości labladora, no i w typie tej rasy. Nie mam czym tam podjechać i popolowac na nia aparatem. Jeszcze ta pogoda do Doopy i rowerowe wycieczki kończą sie w połowie drogi. Ostatnio zgłosiła do mnie Pani z tamtąd że suka znowu chodzi w asyście 2 psów - mam nadzieję że to nie kolejna cieczka :shake: Quote
Jaaga Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Pytam o sunie, bo na razie nie mam żadnego psa na tymczasie, ale musiałabym coś wiecej wiedzieć o suni, bo mam duzo swoich zwierząt. Małe były za młode, zeby mogła mieć kolejną cieczkę. Czy, gdyby udało sie ją złapać, jest szansa na sterylizację? Przy duzej dozie cierpliwości można ją złapać po podaniu w jedzeniu Sedalinu. Quote
luka1 Posted July 11, 2009 Author Posted July 11, 2009 mam nadzieję że to tylko życie stadne a nie cieczka. Sukę odłowi się jak tylko ją zlokalizujemy. Trzeba zabrać też te psy które z nią biegają. Czyli razem trzy psiaki. Sukę można wysterylizować- z tym nie mamy problemu. Nasza wetak to anioł bardziej niż kobitka - robi dla fundacji prawie darmo. Musimy jeszcze zapukac do Gminy - tam siedzą bardzo oporni ludzie a Wójt jedynie rozwiązanie - ba, chyba najtańsze- widzi w strzelaniu do psów. Wydusić od niego grosz na psiaka to to jak wejście na Ewerest. Ale zobaczymy - może uda się wejść. Quote
nika28 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 mam nadzieję że suczka da się jakoś złapać... :roll: Quote
luka1 Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 dziś być może sunia przyjedzie do mnie - czekam na telefon Quote
malagos Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Jak się ją udalo złapać? Czy nadal taka nieufna? Jest u Ciebie? Quote
luka1 Posted August 1, 2009 Author Posted August 1, 2009 Udało się. Pewnie bez pomocy łolkie i pani u której sunia koczowała - nic bym nie zrobiła. Jeszcze raz przekonałam sie jak bardzo by się przedał odpowiedni sprzęt. Sunia mimo podania środków usypiajacych zwiała nam pod przyczepe kempingową. Tarzałyśmy sie dobrą godzine nim łolkie zdołała założyć jej pętlę na szyje. Suka wyskoczyła jak strzała, ale wpadła w moje łapy. Pani mówiła że jest agresywna więc zrobiłyśmy z niej "baleron". Ale ma miejscu, w boksie, dała sobie zdjąć więzy i nawet machała do mnie ogonem jak do niej wchodziłam. Nie bedzie więc tak strasznie jak to było malowane. Od razu wskoczyła do budy, ale już z niej wyszła - zjadła, popiła woda i teraz dochodzi do siebie. Quote
basia0607 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Fajna akcja ! tylko żal dzieciaków :placz: Quote
luka1 Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Sunia jest wspaniała. Spokojna i cicha. Siedzi w budzi i obserwuje. Wcale nie jest agresywna, raczej bardzo się boi. Zobaczymy jutro, narazie ma nieciekawa kupkę. Narazie nie wiem jak ja do weta zataszczyć. Odpchliłam i odrobaczyłam i czekam na przychylniejsze merdanie ogonem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.