Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam sygnał, że od dłuższego czasu w Kozłowie Biskupim koczuje suka, podobna do labladora. Suka się oszczeniła i miała osiem szczeniaków. Trzy szczeniaki już zniknęły, pozostałe czekają na pomoc. Suka nie podchodzi do ludzi, ale chętnie zjada pozostawiane jedzonko.
Ma ktoś jakiś pomysł?

Szczeniaki nie żyją - zostały zabite







To sunia - złapana


  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asiam - jak zwykle DZIĘKUJĘ.
Szczeniaki pilnie potrzebują domów. Tam gdzie są zostać nie moga. Suka znosi im jakieś paddłe zwiarzaki do jedzenia i właścicielka posesji sie "gniewa". Wylecą z tamtąd lada moment.

  • 3 weeks later...
Posted

za póżno - szczeniaki nie żyją. Nie wiem co się stało - leżały w polu martwe.
Suka pozostała jeszcze bardziej nieufna. Jesli nie zostanie złapana znowu urodzi, i dramat rozegra sie po raz niewiadomo który, bo z opowiadań tubylców był to już nie pierwszy miot.
Ma ktoś jakiś pomysła - jak ją złapać i gdzie wsadzić sukę?

Posted

nie mam zdjęc suki. Sunia jest biała albo prawie biała i wielkości labladora, no i w typie tej rasy. Nie mam czym tam podjechać i popolowac na nia aparatem. Jeszcze ta pogoda do Doopy i rowerowe wycieczki kończą sie w połowie drogi.
Ostatnio zgłosiła do mnie Pani z tamtąd że suka znowu chodzi w asyście 2 psów - mam nadzieję że to nie kolejna cieczka :shake:

Posted

Pytam o sunie, bo na razie nie mam żadnego psa na tymczasie, ale musiałabym coś wiecej wiedzieć o suni, bo mam duzo swoich zwierząt. Małe były za młode, zeby mogła mieć kolejną cieczkę. Czy, gdyby udało sie ją złapać, jest szansa na sterylizację? Przy duzej dozie cierpliwości można ją złapać po podaniu w jedzeniu Sedalinu.

Posted

mam nadzieję że to tylko życie stadne a nie cieczka. Sukę odłowi się jak tylko ją zlokalizujemy. Trzeba zabrać też te psy które z nią biegają. Czyli razem trzy psiaki. Sukę można wysterylizować- z tym nie mamy problemu. Nasza wetak to anioł bardziej niż kobitka - robi dla fundacji prawie darmo.
Musimy jeszcze zapukac do Gminy - tam siedzą bardzo oporni ludzie a Wójt jedynie rozwiązanie - ba, chyba najtańsze- widzi w strzelaniu do psów. Wydusić od niego grosz na psiaka to to jak wejście na Ewerest. Ale zobaczymy - może uda się wejść.

  • 3 weeks later...
Posted

Udało się. Pewnie bez pomocy łolkie i pani u której sunia koczowała - nic bym nie zrobiła. Jeszcze raz przekonałam sie jak bardzo by się przedał odpowiedni sprzęt.
Sunia mimo podania środków usypiajacych zwiała nam pod przyczepe kempingową. Tarzałyśmy sie dobrą godzine nim łolkie zdołała założyć jej pętlę na szyje. Suka wyskoczyła jak strzała, ale wpadła w moje łapy. Pani mówiła że jest agresywna więc zrobiłyśmy z niej "baleron". Ale ma miejscu, w boksie, dała sobie zdjąć więzy i nawet machała do mnie ogonem jak do niej wchodziłam. Nie bedzie więc tak strasznie jak to było malowane.
Od razu wskoczyła do budy, ale już z niej wyszła - zjadła, popiła woda i teraz dochodzi do siebie.

Posted

Sunia jest wspaniała. Spokojna i cicha. Siedzi w budzi i obserwuje. Wcale nie jest agresywna, raczej bardzo się boi. Zobaczymy jutro, narazie ma nieciekawa kupkę. Narazie nie wiem jak ja do weta zataszczyć. Odpchliłam i odrobaczyłam i czekam na przychylniejsze merdanie ogonem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...