Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hura! :sweetCyb: Diunka ma domek!
Tak bardzo się cieszę, że się udało.
Sunieczko bądź szczęśliwa , kochana i rozpieszczana i sprawuj się dobrze.
borzo, dziękuje, masz cudną sunię.
Teraz czekam na relację z domku i wrażenia Państwa.:lol:

  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gryzie!złapała mój kapeć i go chciała podgryzać. :eviltong:Idziemy do lecznicy po jakąś kostkę, bo nie mam dla niej zabawki, a potem poczytam, jak ją tego oduczyć,hehe. Oby sie wysiusiała na spacerze, bo jeszcze nie sikała i się martwię, i to o jej pęcherz, nawet nie podłogę. Będzie wesoło ;)

Posted

Szczenior i tyle ;)
Jak dasz jej kostkę do dziamlania to odpuści kapciom. Ale trzeb na to zwracać uwagę.
Ciekawe jak tam upłynęły pierwsze godziny Diunki w nowym domku.
czekam niecierpliwie na relację.

Posted

jest kochana, trochę się Michała boi(on jest twardy),ale spoko. Nie udało mi sie kupić kostki,ale dałam jej kłapouchego(biedny) do dziamgania.Zaczęła nieśmiało aportować! teraz Michał wyszedł z nią na spacer - niestety nie siusiała ani razu, a pije i jadła. Jutro napiszę coś więcej, bo ledwo dziś zipię. A w ogóle to śmiesznie, bo jak patrzę tak na to zdjęcie z Ostrowii, to widzę różnice w umaszczeniu na pysku - to może to nie Diuna? hłe hłe, ale to już nie ma żadnego znaczenia.. Niech Idusiek wstawi fotki.. zrezygnowaliśmy z kąpieli dziś, Michał stwierdził, że to jednak za duży stres jak na pierwszy dzień. Życzcie nam powodzenia tej nocy, może być ciekawie ;)

Posted

ja Ci dam - ZE TO NIE ONA ! :mad: Jak to ona ! ;)

Zdjęcie jest z lutego, ona wtedy jeszcze rosła;)



i dla porównania - dzisiaj...








borzo, mam nadzieję, ze nie masz nic przeciwko, ze Ciebie kawałek na zdjeciach jest?;)

To miłość od pierwszego wejrzenia - widac po 1 zdjeciu.
Męzczyzn sie boi, widziałam jak bala sie mojego TŻa jak przyszedł, zauwazyłas? Pewnie jakiś skur....ją wyrzucił :angryy:
Ale teraz będzie juz tylko lepiej :multi::multi::multi: Prawda?

Posted

Ta sama psica, maska ta sama i inne charakterystyczne cechy umaszczenia;)
Uszka nieco się zaginają, ale to na pewno ma związek z jakością karmy i zawartością odp. witamin i minerałów. No ale teraz jest już w kochającym domku i niczego jej nie zabraknie:loveu:
borzo, jesteś śliczna a najpiękniejsze masz serce:loveu:

Boi się facetów, bo może ktoś ją źle traktował, bił itp.
Ale jak przekona się, że nic jej nie grozi, otworzy się i pokocha całym psim serduszkiem.

Jak minęła nocka?

Posted

Przepraszam,ale wczoraj przed 24.00 przyjechali znajomi z Wrocławia i teraz mogę się skoncentrować, bo poszli zwiedzać z Michałem. Ech,od czego by tu zacząć.. Ta noc przeszła moje najśmielsze wyobrażenia. Dużo spacerowalismy z Diunką i nic, nie siusiała. Zaczęłam się już martwić o Jej pęcherz. Trochę Jej zafundowaliśmy wrażeń z tą wizytą, ale znajomych przyjęła bardzo dobrze. Nie było jakichkolwiek przejawów agresji czy innych tego typu zachowań. W nocy jeszcze Michał z Nią wyszedł i.. Okazało się, że się wysiusiała i wykupkała! Tyle, że Michał przyznał mi się, że Ją spuścił na chwilę - mamy zamkniete osiedle, nie za duże, było pusto, tak to argumentował, ale myślałam, że go zabiję :mad: wróciła zaraz do nogi i Ją zapiął. Dałam mu solidną reprymendę, że jeszcze długo nie będzie można Jej wolno puszczać, no co za ćwok! Ale wszystko w porządku. Położyliśmy się, a Diuna - wlazła na łóżko (śpimy na materacu) i przytuliła się i zasnęłyśmy. Ani myślałam Ją wyrzucać, miała taki stresujący dzień. Nie wiem co Jej się śniło, spałyśmy jak zabite, ale wczoraj już przysypiała, to miała jakieś krótkie sny. Dziś rano z Nią wyszłam, chodziłyśmy, zrobiła siusiu, a potem nawaliła wielką kupę! W życiu tak się z żadnej kupy nie cieszyłam! Od razu pochwała i chrupek. W domu nie nabrudziła ani razu. Ciężko Jej się mimo to załatwić, bo cały czas wszystko wącha i obserwuje. Tu jest dużo psów, kotów, jeże i ma strasznie dużo bodźców. Zaczepia materiały do gryzienia-narzutę,kapcie, ale mówię fe i klaszczę, to przestaje. Dałam Jej kłapouchego i gryzie go(biedny, już oskalpowany). Nie spuszcza mnie na krok, jak jestem w łazience, to czeka pod drzwiami. Nie chce leżeć na swoim posłaniu, leży np w przedpokoju na chodniku i stamtąd wszystko obserwuje. Co jakiś czas przyjdzie dać buzi. Wyglądała dziś przez okno i lubi się patrzeć na swoje odbicie w lustrze, czasem ogląda telewizję(Gajosa lubi). Dziś spróbuję Ją zostawić na 10 minut samą. A jutro porządne zakupy - obroża,smy cz flexi długa, kaganiec i masa kostek prasowanych do gryzienia, zabawki. Dobrze, że nie kupiłam akcesoriów przed schronem, bo byłyby za małe. Do Michała już macha ogonem, ale Ją karci, bo do talerzy zagląda, więc się obraża na chwilę, ale potem przychodzi. Wieczorem zrobimy Jej kąpiel. Nie wiem co jeszcze napisać w tym momencie, nie mogę się na Diunkę napatrzyć, taka jest piękna, to nie pies, to cudo, aż płakać mi się chce. Jest nieobyta jeszcze, ale taka mądra, wszystkiego można będzie Ją nauczyć - to się czuje :loveu: :multi::sweetCyb::thumbs:

Posted

borzo - dzieki za relację:grin:
Chłopa skarć za spuszczenie, bo nigdy nic nie wiadomo, to dopiero poczatek:knuje:.

a no i polecam kupowanie maskotek do skalpowania w lumpeksach:shiny:- są po 2-3 zł a radocha z nich dla psa największa:evil_lol: - moje średnio "zużywają" 1 na tydzien, więc bym zbankrutowała na kupowanych maskotach psich w sklepie zoologicznym:icon_roc:

Diuna to madra psina, jest w niej potencjal :multi:

Posted

Kurcze, bezproblemowy pies :loveu:
Jeśli nadal będzie miała problemy z załatwianiem się na smyczy, to może warto zakupić linkę 5 m i na niej prowadzać Diunkę, żeby zapewnić jej max intymności przy tej czynności. Nie spuszczać jeszcze luzem, bo czegoś się wystraszy lub zainteresuje i szukaj wiatru w polu. Nie wróci, bo nie zadomowiona.
Powodzenia:lol:

Posted

Jutro kupię bardzo długą linkę, żeby miała trochę swobody. No niezupełnie bezproblemowa - o ile smycz i załatwianie jest prawie wykonane, to gryzienie czy niszczenie, gdy Diunka będzie sama to duża praca - coś czuję. Ale jest mega pojętna, sama po spacerze ciągnie mnie do naszej klatki - niesamowite i już płynnie chodzi po schodach. Idusiek - świetny pomysł z tymi lumpeksami! Ja w ogóle ubieram się w lumpeksach, to teraz będę jej kupować też maskotki - wygotuję i jazda. Miała dzis w ciągu dnia niespokojny sen i serduszko jej bardzo szybko biło. Mam nadzieję, że się uspokoi i nie ma to związku z jej zdrowiem. W poniedziałek idziemy do weterynarza. Zostawiłam ją na parę minut samą i wyszłam na klatkę. Nie słyszałam żadnego pisku ani wycia. Siedziała pod drzwiami i cieszyła się niesamowicie jak wróciłam. Muszę wyjść na dłużej, tylko parę rzeczy pochować. Nie wiem tylko jak zabezpieczyć kabel od internetu. Ale się super bawi kłapouszkiem, wlazła na kanapę teraz i gryzie - cwaniara! :lol:

Posted

Na początek nie daj jej do dyspozycji całego mieszkania.
Przedpokój i tam ,gdzie ma legowisko.
Usuń to co może zniszczyć i daj jak najwięcej zabawek i kostek do gryzienia.
Będzie dobrze.:kciuki:

Posted

dokładnie - to samo bym napisała.

Duzo rzeczy do gryzienia- ale tych co wolno :evil_lol: i nie całe mieszkanie, bo będzie fruwało jak wrócisz:evil_lol:


A sen mogla miec niespokojny....duzo przeżyła przez ostatnie pól roku i wspomnienia niestety czasami wracają :shake:

Posted

Tak dziewczyny, tylko, że jest jeden szkopuł. My mieszkamy w kawalerce, przedpokój nie ma drzwi, posłanie ma w pokoju. Wczoraj wieczorem zostawiłam ją jakieś 3 razy po 15 minut. I pierwszy raz słyszałam, jak szczeka! śmiesznie :eviltong: Drapała w drzwi i szczekała, ale chyba krótko. Stałam pod oknem (mieszkamy na 3 piętrze), nie słyszałam żadnego wycia ani szczekania. Podchodząc do drzwi, nic nie słyszałam - cisza. Jak weszłam - radość niesamowita. Żadnych zniszczeń, no ale to było krótko, i tak miałam duszę na ramieniu. Dziś zostawimy ją na dłużej, martwię się tylko, żeby nic jej się nie stało, gdyby zaczęła niszczyć. Zobaczymy - 3majcie kciuki! Wczoraj była kąpiel - o matko co się działo. Jak byłyśmy same, to zapraszałam ja do łazienki, rozrzucałam chrupki, wchodziłam do wanny i wołałam. Niewiele to pomogło. W kąpieli wyrywała sią strasznie, a miała taką minę, że myślałam, że mi serce pęknie. Piszczała, ale jak wyszła, to zaglądała do łazienki, wąchała wannę. Ta kąpiel mnie chyba prawie tak jak ją zestresowała, ale sierść się teraz tak Diunce błyszczy. Kładła się na posłaniu, ale w nocy i tak do mnie przyszła, ech :loveu::loveu: Wiecie co? zAstanawiam się, czy nie zaśmiecam wątku :roll: W związku z tym chciałam powiedzieć ważną rzecz. W ostrowskim schronie jest mnóstwo przepięknych, fantastycznych psów, czekających tylko na odpowiedzialną miłość. Nie dajmy im zakończyć tam swojego życia. Ja spotkałam się z przemiłym pracownikiem schroniska, pomógł mi wynieść Diunkę, dał obrożę, bo moja była za mała. Nie chciał ode mnie żadnych pieniędzy, ale i tak dałam symboliczną kwotę. Jak spacerowałam jeszcze z Diuną, to panowie wracali samochodem, zatrzymali się, poobserwowali i życzyli powodzenia. Ludzie - jeśli jesteście gotowi na tak poważne zobowiązanie na kilkanaście lat i wulkan miłości, jedźcie do Ostrowii po przyjaciela! Droga z Warszawy jest świetna, jedzie się płynnie, tylko jeden krótki odcinek jest w remoncie. Do schroniska łatwo trafić. Tylko jechać! Widzę, że Diunka ma jakieś zarośnięte rany, nie wyobrażam sobie, co musiała przejść.. Trzeba ratować psiaki! Ech, popłaczę się zaraz. Śpi teraz w przedpokoju, jak na nią patrzę..

Posted

;) kochana, dzieki za te słowa:multi:. a komplementy przekażę Panu Januszowi bo ma złote serce do tych psiaków schroniskowych.;)

Pewnie,ze nie zasmiecasz wątku, taka opinia osób postronnych bardzo się liczy :p

Gryzaki kupione? Bo we wtorek ważny dzień - Diuna zostanie sama.

Posted

Do wtorku jest trochę czasu. Miejmy nadzieję, że Diunka zrozumie, że zawsze do niej wracacie.
Ile godzin zostanie sama?

A gdzie fotki wykąpanej, wypachnionej, wypucowanej Diunki?:cool3:

Posted

Ha! No i poszliśmy odwieźć znajomych na dworzec. Myślałam, że serce mi kipnie. Po pożegnaniu wstąpiliśmy do ch, żeby Diunce akcesoria i smakołyki kupić. Nie było nas jakieś 2,5 godziny. I.. mój kapeć nadgryziony i wypatroszony(od początku jej się podobał) i obrębienie chodnika tuż przy drzwiach porwane. Kłapouch leżał również na miejscu zbrodni. Dodam, iż specjalnie nic nie chowałam - tylko laptopa, poduszki, kabel do netu. Kapcia sobie z szafki zdjęła, a może sam spadł. Powiem szczerze, że miałam nadzieję, iż nie będzie totalnej demolki - Diunka jest bardzo mądra! :p Zobaczymy jutro. Tak naprawdę, to boje się głównie o nią- żeby sie do jakiegoś kontaktu nie dobrała. :cool3:Byliśmy z nią przed chwilą w lasku bielańskim na długim spacerze, ale miała wąchania! Chodzi już na smyczy automatycznej (5m taśma, ale kupię 8m za jakiś czas, wydaję mi się, że lepsza), ale strasznie trzyma się nogi, jeszcze nie biega swobodnie po trawie. Już nie miała ochoty więcej łazić, ciągnęła do klatki. Muszę jej stopniowo truchty wprowadzać,a za tydzień może rower. Wydaje mi się, że jest trochę zatuczona - w końcu nigdy naprawdę nie miała takich spacerów. Waży 30 kg. Kupy wali duże, na razie jest na Friskies - bo miałam jeszcze, ale w tygodniu zamówię już porządną karmę, a nie taki badziew. Tylko wydaje mi się, że za mało siusia - najwyżej raz na każdy spacer. Np. dziś dotąd wychodziła 4 razy, siusiała chyba 3, a pije sporo, ale bez przesady. No nie wiem sama, pogadam jutro z weterynarzem. Nie mamy aparatu, nawet w telefonie, jedynie jednorazowy. We wtorek wezmę z pracy porządną cyfrówkę, to zrobię Diunie sesję, aż się patrzy. :loveu:

Posted

W sumie niewielkie szkody jak na nie uczonego szczeniorka;)

Może ona nie przyzwyczajona więcej sioorać i trzyma załatwiając wszystko na jeden raz.
Zapytaj weta, czy tak może być.

Posted

eee, ja myslałam,ze pół domu zje a tu tylko takie szkody- to nie szkody:evil_lol:


Co do picia - normalne jak na razie, a unormuje sie w czasie. Romek tez pił masakryczne ilości wody a sikał mało, nawet sie bałam ,ze jakis chory jest :roll:. A po jakims czasie mu po prostu przeszło. Jej tez moze byc gorąco w mieszkaniu, pewnie Wam zaraz zacznie zrzucac sierść bo zmieniła miejsce bytowania na duuuzo cieplejsze, przeciez do tej pory spała w budzie a nie na ciepłym materacu;)

Czekamy na cyfrówkę i zaciskamy kciuki, zeby było dobrze:multi:
P.S ucałowania dla mądrej Diunki:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...