Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 860
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no wiecie, bo nikt sie nie odzywał... :oops: Więc tak - bilans za zeszły tydzień to 4 pary butów i właściwie wszystko. Jak dobrze, że ubieram się w lumpeksach :eviltong: właściwie to sama sobie jestem winna. bo zostawiłam jej na wierzchu. Pozatym Diunka już nie krwawi, ale ma chyba jeszcze cieczkę, bo dwaj absztyfikanci z balkonów skomlą. Ech, niech się już skończy, bo Diuna już przestała ciągnąć do domu, hasała by tylko :p Michał będzie ją znowu kąpał, bo się drapie dużo i ma coś w rodzaju łupieżu na grzbiecie. Martwi mnie to trochę, jak nie zniknie po kąpieli, to pójde z nią do dermatologa. No i zdarzają się u niej małe stany nerwicowe - coś jak ataki paniki. Np jak się ja odgania, jak chce coś zjeść z talerza, czy skacze, to zaczyna panikować i jeszcze bardziej dokazywać, ale konsekwentnie i ze spokojem nad nia pracujemy. Pożyczę aparat na weekend, to może uchwycę, jak się bawi sama ze sobą zabawką z brzuchem wywalonym, coś cudownego. Pozatym wszystko w porządku, tylko kupki ma cuchnące, nie wiem czy ten brit jej służy, ale je już bez problemu. Ech, nie moge się już doczekac, aż będę ją mogła spuścić - tak lubi bawić się piłką tenisową. Zatem życie nam z Diuną płynie szczęśliwie, i nie ma juz podkulonego ogona na spacerach :multi: Najchętniej to by tylko hasała i zaczepiała, żeby ją miziać :loveu:

Posted

To butożerna pannica :mad:
Jeśli wyciek jest blado różowy to najpewniej panna ma dobre dni. Pilnuj jej jak oka w głowie, bo będzie przychówek.

Posted

jej, ta sunia taka piękna.. :placz: ma niesamowicie 'szlachetny' pysk i te uszy! No dziewczyny.. dziś wracam do domu, a to pobojowisko, buty moje rozwalone na łóżku, obejrzałam starannie - niepogryzione, tylko wkładki z niektórych powyciagane. Ale..wędka Michała pogryziona - o kurde - niedobrze. Szalała już nieźle na spacerze, a do Michała, jak go zobaczyła, to w długą! A wcale jej nic nie pokazywałam. No i Michał się wkurzył i załamał, ale już mu przeszło(to jego najlepsza,ulubiona wędka - była:evil_lol:) - wykąpał Diunkę(była spokojna,chyba jej głupio było) i zrobił domowe jedzonko. Tylko nie mogę mu wyplenić, że po powrocie bez sensu jest karcić psa, bo już nic nie kojarzy. On twierdzi, że Dronji zawsze było głupio jak coś wywinęła i psy wiedzą, że nabroiły - w kółko swoje. A! i kupiłam sobie Najpierw wytresuj kurczaka Karen Pryor, naprawdę ciekawa, o stosowaniu wzmocnień pozytywnych - czytam i będę ćwiczyć z Diuną. Wariatka :evil_lol:

Posted

jeju, chowajie przed nią takie rzeczy, zostawiajcie dużo zabawek a reszta po szafach !
Niedobra Diuna nooooooooo! :mad:


P€su jest głupio - a tak naprawdę daje oznaki, ze stary spokojnie, ja jestem spokojny to i ty bądz. To są takie sygnały uspakajające dla człowieka, TYlko my myslimy, ze im głupio...;)

Posted

Jej trzeba ograniczyć teren.
Może jakiś płotek/bramkę, może go nie sforsuje, ale trzeba spróbować.
I dużo ciekawych rzeczy do zabawy, może jakąś kulę smakulę, żeby miała zajęcie.
Karanie psa po fakcie to musztarda po obiedzie ;)
Diunka, zacznij gryźć kości i zabawki, brzydulo:razz:

Posted

U Diunki w porządku, czekam z niecierpliwością, aż jej się cieczka skończy, żebym mogła ja wybiegać, bo ma niesamowitą radość ze spacerów. A jutro na polach latające psy, ech chciałabym ją zabrać..Ruja przebiega bez problemów - na szczęście na osiedlu mam fajnych psiarzy i jak jest jakiś samiec, to odchodzą i trzymaja go na smyczy, ale większość to małe suczki. Jeden tylko belgijski z bloku na przeciwko, jak widzi Diunę, to wyje i piszczy do niej. Chyba się zakochał (zresztą Dronja tez mu sie podobała, a byla wysterylizowana całe życie :eviltong:). Ma apetyt - Brita dostaje 2 razy dziennie, marchewką też nie pogardzi :lol: Niestety nie podobają mi się za bardzi jej kupki - nie sa bardzo twarde i zbieranie ich nie jest bezproblemowe, śmierdzą też mocno. Może jeszcze jej się żołądek nie przyzwyczaił. Nie widze w nich jednak żarnych pazożytów,są jednobarwne,zwarte, ale za miękkie chyba.Zobaczymy - najwyżej kupię próbki innych karm i się zmieni. Sierść ma błyszczącą, łupież zniknął, zastanawiamy sie tylko, czy nie ma jakichś purchli na skórze, czuć na grzbiecie maleńkie zgrubienia, ale skóra wygląda na czystą. W środe bodajże wygryzła mi kawałek gąbki z materaca :mad: No cóż, nauczę się porządku przy niej i ścielenia łóżka :evil_lol: Uwielbia piłkę tenisową, którą dostałam od zaprzyjaźnionej seterki. Jak tylko skończy się cieczka, to będziemy się bawić na dworze. Dla mnie to trochę problematyczne, bo mało jest samców i nie wiem, jak rozpoznać koniec. Nie brudzi i nie czuję od niej jakiegos intensywnego zapachu. Drzwi obok sąsiedzi mają pięknego samca(zresztą z palucha), ale on jest bardzo spokojny i nie mojamy się - nic nie słyszałam, żeby wariował( nie wiem czy jest sterylizowany, prawdopodobnie). Czasem piszczy do Diuny z balkonu, no ale ona jest piękna panna, to kto by nie piszczał :lol: Zieje nie wiem czy ciężko nie oddycha - może to przez hormy, jak nie przestanie, to pójde do weterynarza, żeby ocenił.Może mi się uda jakieś fotki jeszcze w ten weekend porobić, to wstawię. A - no i oko mnie boli, wieczorej drapnęła mnie łapą w powiekę i mam zadrapanie, demolka jedna ;)

Posted

Koniecznie trzeba ją oduczyć takich namolnych miłości, bo to może być niebezpieczne. To duży, silny pies.
Najlepszym sprawdzianem czy koniec cieczki jest jednak psi samiec.
Cieczka w sumie może trwać do ok. 20 dni i bywały przypadki owocnego krycia w takim terminie:roll: tak ,że trzeba uważać.
Jeśli kupy są zwarte i miękkie ,to wg mnie dobre, ale jeśli coś Cię niepokoi to lepiej zapytać weta.

Posted

Wiem Terra, Diuna to już poważne psisko :eviltong: No i temperamentna sunia. Oduczyliśmy ją już gryzienia w zabawie, spokoju podczas naszych posiłków i wydaje mi się, że socjalizacja i układanie przebiega naprawdę nieźle i dość sprawnie. No i wiadomo, trzeba czasu, w końcu nawet miesiąc nie minął, jak Diunka jest z nami. Z tymi kupami to sama nie wiem- może za dużo się naczytałam o karmach i słynnych modelowych kupach po nich - małych, zgrabnych,twardych, to fiksuję :razz: Zresztą, nie ma co się martwić na zapas, wkrótce ją ciachnę, to się zrobi gruntowny przegląd (biedna, nie wie, co ją czeka:oops:). Właśnie - my tu gadu gadu - a czy w Ostrowii były jakieś adopcje ostatnio? Przecież to kopalnia prawdziwych psich skarbów!

Posted

my tu gadu gadu a ja właśnie wróciłam od beki ze zdjeciami 2 pociech, które u niej pomieszkują od kilku dni.

Z adopcji onków - była jedna od tamtej pory o której wiem :oops: , sama pani dyrektor MDK przyjechała po psa:eviltong:

Wstawię niedługo zdjęcia Reda i Rozi - przepiękne psiaki, trzeba im dużo ogłoszen, bo ja im dzisiaj ze 100 zdjęc zrobiłam :evil_lol: i filmik :diabloti:

Posted

z innych adopcji, to do domu poszedł Max i Kredzia. Ktoś intersuje się Białym, ale sie na nic nie nastawiam.... ktoś Rustym, ale tez nie wiem co z tego wyjdzie...Pojechał też do domu bernardyn olbrzym.

Telefonów ...malutko:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...