Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
bardzo dobrze droga Pysiu, że zjadłaś wszystkie pączki bo ja rzucuwszy palenie deczko przytyłam i muszę znowu schudnąć - no ale lepsze to niż dalej kopcić :multi:

Tangerine super, że Gimloń ma się dobrze :multi: - mam nadzieję, że do nas ładna pogoda dotrze lada dzień bo naprawdę mam strasznie dość tej szarości - powoli mnie pokonuje :shake:

a my właśnie wróciłyśmy od weta bez tych wstrętnych wszów :multi::multi::multi: Lunetka była przegrzeczna :loveu: tak przerażona, że ani drgnęła :lol: wszystko ładnie się zagoiło :multi::loveu: czyli już mamy to dziadostwo za sobą :multi:

rozmawiałam też o Pepie i jej zabiegu połączonym ze sterylką no i nie wiem co zrobić kurcze - bo ona nie miała jeszcze u mnie cieczki - razem z czasem kiedy ją widywałam na ulicy to już około 6 miesięcy - czyli cieczka powinna być lada chwila :roll: jak wtedy pytałam o nią ludzi którzy kojarzyli ją że się taka szwęda to mówili, że błąka się od początku wakacji czyli powiedzmy dodać do tego 2 miesiące to jest 8 miesięcy - bo myślę, że jakby miała cieczkę w czasie kiedy się szwędała to byłaby zaciążona, albo świeżo po szczeniakach, a nie była - no i kurka wodna ona albo wysterylizowana albo lada chwila mi dostanie cieczki - wet radzi poczekać bo jak się okaże że ona wysterylizowana to szkoda rozcinać tych wszystkich powłok brzusznych przy tym jej wielkim i ciężkim brzuszysku :roll: a jak dostanie cieczkę to przynajmniej będzie pewność, że nie jest ciachnięta... kurde czemu nic nie może być czarno na białym i po prostu :angryy:

A ja przytyłam 2 kg :multi:
Co do Pepy to faktycznie lepiej poczekać. Niektóre suczki co prawda mają raz do roku ale skąd mozemy wiedzieć, że Pepa do tych należy? Mogła mieć cieczkę w trakcie błąkania się i wcale zaciążyć nie musiała. Utuczone suki ciężko zachodzą w ciąże ;) Nie każda suka ( kundelek też) zachodzi w ciąże wiatropylnie ;)

Posted

jestem :hand:



no właśnie... nie ma sposobu żeby sprawdzić czy sucz była sterylizowana??? pytam bo nigdy nie miałam suczy wiec nie wiem


aaa tak pozatym..... widziałam pana ślimaka... szukałam po całym zdjęciu... przygladałam sie gdzie ten ślimak bo tło niewyraźne.... :roll::oops:

:splat:

Posted

bo kuna pewnie się da wypatrzeć - tzn zdrowej macicy nie widać, ale widać pewnie jajniki i pewnie gdybym nie była taka durna i zaaferowana badaniami i powiedziałabym wetowi o moich wątpliwościach podczas robienia usg to on by się dokładnie przyjrzał i potrafiłby powiedzieć chociażby czy są te jajniki, ale że jestem jaka jestem i umierałam ze strachu bo Pepusia moja kochana była na głupim jasiu nieprzytomna to i ja byłam nieprzytomna więc o tym na śmierć zapomniałam :placz::placz::placz::grab::wallbash::flaming::motz::stupid::shock:

Posted

tangerine74 napisał(a):
Gimlaś wział sobie do serca "prośbę" o wyzdrowienie i zaczyna zachowywac sie normalnie. Obserwuję dalej.:cool3:

Kochany :loveu::evil_lol:.

Waszeczko i jak sie czujesz?

Posted

[quote name='Ka-Vanga']
Waszeczko i jak sie czujesz?

bywało lepiej ;)

z nudów, a raczej z lenistwa bo mam duuużo pracy, ale nie chce mi się :placz: pstryknęłam kilka domowych fotek :cool1:

widać na nich jakie Pepa ma śliczne włoski już :loveu: mięciutkie i lśniące, łupież jeszcze jest, ale zbieram się do kolejnej kąpieli w nizoralu i powinien być niedługo spokój

stałe miejsce strategiczne z widokiem na mnie i na kuchnię


no zjadłabym coś...


:lol:kocham to ucho


myśli, że jak mi zaświeci latarkami to od razu jeść dostanie


nuudaaaaaaa

Posted

Gratuluje rzucenia palenia (wiem, ze po czasie, ale zapewniam, że z wielkim entuzjazmem) :multi:
Świetnie, ze Lunka juz bezszwowa :multi:
Ja bym na Twoim miejscu sadziła, ze Pepa ciachnięta już. Szkoda, że nie da się tego sprawdzić jakoś zwyczajnie.
Po czwarte, Pepa lezy jak sznup idealny :loveu: Te łapeczki :loveu: Wywalone kopytko z tyłu :loveu: I spojrzenie :loveu:


Gimloń się poprawił. Zaczął przychodzić się tulkać i nosi zabawki. Co prawda zrobił nam specjalizację: mi tylko przynosi i zostawia w prezencie, a M dostaje żeby się tarmosić i rzucać. Ze mna Gimloń za to wybiera inteligentne zabawy, z nie siłowe :lol: Do tego ostatnio wyczułam, że na drapanie po łopatkach chodzi do M, a na tulkanie do mnie :lol: Bystrzaczek jeden:p Nawet nie wiemy z jak inteligentną bestią żyjemy pod jednym dachem.

Pożyczyłam koleżance z pracy Coat Kinga dla minisznupeczki. O godz. 20.30 dostałam SMSa: "ten trymer jest genialny". Moje spostrzeżenia się potwierdzają. Tym bardziej kuszę na zakup ;)

No i na koniec elaboraciku opowieść z zycia blondynki:
Godz. 6.35 - czas wychodzić do pracy, M z Gimloniem wracają ze spacerku. M nie ma kluczy do domu (a wychodzi pół godziny po mnie). Wielkie poszukiwania i nic. Godz. 6.42 - wychodzę, bo się spóźnię.
Dobrze, ze mamy obronnego psa w domu na wypadek jakby ktos znalazł klucze i chciał wejść :lol:
M w końcu zamyka awaryjnym kluczem, też wychodzi i dzwoni, ze nie znalazł. Kończymy rozmowę, no i wtedy zaglądam do swojej torebki...mam 2 pęki kluczy :crazyeye::lol::crazyeye:
Nie mam pojecia, jak to powiedzieć M, a on zaraz będzie dostępny w sieci i sie martwi. Dostanie mi się:mad:;)

Posted

[quote name='malawaszka']dziś pomiędzy pracowaniem pokładam się na wyro ze stanem podgorączkowym (ponieważ mój organizm nie wytwarza wyższych temperatur :shock: ) i tak się pocimy razem... romantycznie :grins:
Tylko się nie przypalcie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

http://img266.imageshack.us/img266/9452/dsc02021uh6.jpg
A ja nie widzę ślimaka :shake: Jestem ślepa. Albo tępa. Albo i to i to :placz::placz::placz:

Waszko, nie miej wyrzutów sumienia z powodu USG, bardzo prawdopodobne, że wet jajników też by nie wypatrzył.

Tangerine, oszalałaś??? Wcale nie mów! :diabloti: Nic TZtowi nie będzie, jak się trochę pomartwi. A po powrocie do domu upchnij gdzieś cichaczem jego klucze, potem ostentacyjnie je odnajdź. I jeszcze mu scenę zrób, że jest bałaganiarz :evil_lol:

ps. postanowiłam od dziś być szarą eminencją :evil_lol:

pps. 2082 :grins: I 2083 :grins: :grins: :grins:

Posted

[quote name='tangerine74']Gratuluje rzucenia palenia (wiem, ze po czasie, ale zapewniam, że z wielkim entuzjazmem) :multi:

Dziękuję :loveu: nie ukrywam, że jestem z siebie baaardzo dumna i aż napuchłam z tej dumy :angryy::evil_lol:

Po czwarte, Pepa lezy jak sznup idealny :loveu: Te łapeczki :loveu: Wywalone kopytko z tyłu :loveu: I spojrzenie :loveu:

na fotach ona wygląda bardziej sznupkowo, w rzeczywistości kompletnie nie - ale charakterek ten sam :mad:

Gimloń się poprawił. Zaczął przychodzić się tulkać i nosi zabawki. Co prawda zrobił nam specjalizację: mi tylko przynosi i zostawia w prezencie, a M dostaje żeby się tarmosić i rzucać. Ze mna Gimloń za to wybiera inteligentne zabawy, z nie siłowe :lol: Do tego ostatnio wyczułam, że na drapanie po łopatkach chodzi do M, a na tulkanie do mnie :lol: Bystrzaczek jeden:p Nawet nie wiemy z jak inteligentną bestią żyjemy pod jednym dachem.

cwaniaczek - a do mnie Luna nie przychodzi wcale bo zaraz mnie korci żeby tu skubnąć, tu do uszka zajrzeć :oops: za to jak J jest to jest oblegany :lol:

Pożyczyłam koleżance z pracy Coat Kinga dla minisznupeczki. O godz. 20.30 dostałam SMSa: "ten trymer jest genialny". Moje spostrzeżenia się potwierdzają. Tym bardziej kuszę na zakup ;)

aaaa zazdrość :placz:



[quote name='asher']Tylko się nie przypalcie :evil_lol:

pisałam przecież że ja niskotemperaturowa :eviltong:

http://img266.imageshack.us/img266/9452/dsc02021uh6.jpg
A ja nie widzę ślimaka :shake: Jestem ślepa. Albo tępa. Albo i to i to :placz:

narysowałabym Ci jakby mi się chciało :diabloti:

Waszko, nie miej wyrzutów sumienia z powodu USG, bardzo prawdopodobne, że wet jajników też by nie wypatrzył.

kurde a jakby wypatrzył???? :roll:

Tangerine, oszalałaś??? Wcale nie mów! :diabloti: Nic TZtowi nie będzie, jak się trochę pomartwi. A po powrocie do domu upchnij gdzieś cichaczem jego klucze, potem ostentacyjnie je odnajdź. I jeszcze mu scenę zrób, że jest bałaganiarz :evil_lol:


szara eminencja ma racię Tangerine - też bym nie mówiła :evil_lol:

[quote name='Alicja']2084 :grins:


Jak tam dziś Wam idzie :razz:pocenie :roll:


już lepiej ;)


qrde nie mam kropki pod ręką

Posted

kurcze czy możliwe żeby Lunę bolały szwy??? tzn blizny??? jak teraz po spacerze wsadziłam ją do wanny na płukanie łapek to przy wycieraniu pisnęła i chciała mnie ugryźć :placz: potem wzięłam ją na łóżko, położyłam na plecach i dotykałam i nie wiem czy ona teraz panikuje jak to ona czy ją boli :placz::placz::placz: zobaczę do jutra - jak bedzie bolało to jade do weta :shake::wallbash::flaming:

Posted

[quote name='tangerine74']
Po czwarte, Pepa lezy jak sznup idealny :loveu: Te łapeczki :loveu: Wywalone kopytko z tyłu :loveu: I spojrzenie :loveu:

racja racja:p Samba tez tak potrafi lezec, a kopytko do tylu to jedna z ulubionych pozycji do spania:)


Nawet nie wiemy z jak inteligentną bestią żyjemy pod jednym dachem.


inteligente toto bardzo:cool3:

[quote name='malawaszka']
qrde nie mam kropki pod ręką

i juz jest:p

Posted

Waszko, no oczywiście, że może ją boleć! Jakby ci 12 dni po operacji ktoś brzuch miętolił, to ciekawe, jak byś zareagowała... Przecież rana na pewno nie jest jeszcze całkiem zagojona, zewnętrzne warstwy już się trochę zrosły, ale pod spodem na pewno jeszcze nie. Weź ty daj Lunie spokój na kilka dni, nie dotykaj blizny :mad: I na wszelki wypadek niech Luna jeszcze przez trochę ponosi kubraczek. Sabina po zdjęciu szwów zawsze przez jakieś 4-5 dni nosiła kołnierz - na zalecenie lekarza.

Posted

[quote name='asher']Waszko, no oczywiście, że może ją boleć! Jakby ci 12 dni po operacji ktoś brzuch miętolił, to ciekawe, jak byś zareagowała...

:oops::oops::oops: ja nie miętoliłam tylko lekko dotknęłam :oops::oops::oops: a wystraszyłam się bo jakoś nie pamiętam żeby po sterylce była taka obolała :shake:

Posted

malawaszka napisał(a):
:oops::oops::oops: ja nie miętoliłam tylko lekko dotknęłam :oops::oops::oops: a wystraszyłam się bo jakoś nie pamiętam żeby po sterylce była taka obolała :shake:

Obserwuj rankę, ale bezdotykowo, jak cię coś zaniepokoi to do weta. Gorączkę zmierz, bo jak się robi odczyn zapalny to często temperatura podskakuje.
Sabinie się zrobił już po zdjęciu szwów i to wtedy, jak miała całą listwę usuwaną, rana tak z metr długa... Blizna zrobiła sie taka rozpulchniona, zaczerwieniona, gruzłowata. Pamiętam, jak Niunię wtedy opieprzyłam, bo komend nie wykonywała, myślałam, że przez Beżyka sucz mi się rozbisurmaniła, a ją musiało po prostu strasznie boleć :placz:

Pepa od strony sterczącego ucha wygląda prawie jak skye terrier :lol:

ps. obrysuj ślimaka :modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...