tangerine74 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 http://img214.imageshack.us/img214/1802/dsc0433ax4.jpg Tuptuś mnie zaoroczył :p Gimloń zarośnięty na brzuchu już nie jest :evil_lol: Zdjęcia ciut przeterminowane, a brzuchol juz goły. :evil_lol: Kołtunki nie bywaja mini, tylko sopelkowe, bo on się myje jezorkiem tysiąc razy dziennie :cool3: i sobie warkoczyki wyplata :lol: Quote
malawaszka Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 [quote name='LeCoyotte'] swietna fotka http://img184.imageshack.us/img184/4022/dsc0364fv3.jpg :) tylko szkoda przepalen no :placz: ale to niestety robienie zdjęć jedną ręką i problemy z przestawianiem bo druga ręka walczyła z kundlicami :lol: [quote name='tangerine74']http://img214.imageshack.us/img214/1802/dsc0433ax4.jpg Tuptuś mnie zaoroczył :p Gimloń zarośnięty na brzuchu już nie jest :evil_lol: Zdjęcia ciut przeterminowane, a brzuchol juz goły. :evil_lol: Kołtunki nie bywaja mini, tylko sopelkowe, bo on się myje jezorkiem tysiąc razy dziennie :cool3: i sobie warkoczyki wyplata :lol: haha Tuptuś też mi się podoba - taki wręcz rozczulający w tym swoim tuptaniu :evil_lol: Luna nie mamla sobie tych włosów i plotą jej się warkoczyki :shake: Tangerine masz już tego CoatKinga???? a Pepa jest dziś mega nieznośna - drze się cały dzień - ciągle o coś się wykłóca :shock: chyba ta wczorajsza narkoza jej na mózg padła :mad: teraz byłyśmy na spacerku - mimo zimnicy łaziłam z nimi 45 minut żeby chociaż trochę się zmęczyły to Pepa pogoniła sznupkę, która chciała się bawić z Luną :-o :lol: ale nie wiem czy pogoniła ją dla zabawy czy chciała ją odgonić :niewiem: w ogóle idziemy idziemy, a Pepa nagle zaczyna szczekać - dookoła pusto :stupid: Quote
malawaszka Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 a ogóle to ciekawe jak Justy polowanie na fotki :cool3: mam nadzieję, że się udało i brzydkie kaczątko i ładne kaczątko - mały karmiciel :loveu: Quote
tangerine74 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 malawaszka napisał(a):Tangerine masz już tego CoatKinga???? a Pepa jest dziś mega nieznośna - drze się cały dzień (...) w ogóle idziemy idziemy, a Pepa nagle zaczyna szczekać - dookoła pusto :stupid: Rodzice juz odebrali Coat Kinga (jechali dzis przez Gostycyn, więc zaoszczędziłam ciut na wysyłce). Pewnie jutro do nich zajrzę, bo mnie az ręce świerzbią, żeby dalej trymować :lol: Gimli wreszcie zaczyna być czarny na nowo :multi: Pepa ma dzień szczekacza :shake: Oj znam to - masakra :shake: Gimli miał wczoraj popołudnie szczekacza i wieczór samca. :stupid: Popołudniu obszczekiwał wszystko co śmiało sie ruszać w jego uporzadkowanym świecie :stupid: Zanim wyszłam z domu na klatke schodową juz miał obszczekane dzwięki 2 pietra nizej :mad: Postanowiłam byc uparta: pies szczekający cofa sie do domu, pies cichy idzie na dół. Za 10 razem udało nam sie wyjść, zamknac drzwi i zejść 1,5 pietra. Potem już tylko poszczekiwał pojedynczo, więc cofalismy sie o pół pietra. I tak po 5 minutach wyszlismy na dwór. A wieczorem postanowił nastukać Cyrusowi (średniakowi p-s), bo sie zblizył do wspólnej koleżanki Jowitki (kundełka, sznupiasta bardzo, 13 letnia):stupid: Ruszył kłusem zaczepno-obronnym w stronę Cyrusa, obwarczał go, założył mu łapy na szyję i nawarczał do ucha. Jakby sie Cyrus wkurzył, to by maluch miał przechlapane. Normalnie mam największego samca na osiedlu :angryy: Quote
malawaszka Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 ciekawa jestem jak będzie Ci się nim pracowało :cool3: szkod, że nie mam tu kogoś znajomego ze sznupem bo możnaby na spółkę kupić :lol: Luna ma taki dzień szczekacza codziennie :angryy: a jakbym z dwoma miała tak sięcofać i wychodzić i cofać to sąsiedzi by chyba na policję już zadzwonili :oops::shake: Quote
Alicja Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 :evil_lol::evil_lol::evil_lol:..kacze POGO ...:evil_lol::evil_lol: http://img525.imageshack.us/img525/8192/dsc0429sg8.jpg Quote
tangerine74 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 malawaszka napisał(a): jakbym z dwoma miała tak się cofać i wychodzić i cofać to sąsiedzi by chyba na policję już zadzwonili :oops::shake: No z dwoma sobie nie wyobrażam.:evil_lol: Ja z jednym dostałam wczoraj szału, a pozwoliłam sobie na takie schodzenie i wracanie, bo było popołudnie. Ranek i wieczór na takie akcje odpadają:shake: Pomysł ze wspólnym kupieniem jest świetny, ale rzeczywiście z kimś blisko by trzeba - skoro minimum raz w tygodniu warto trymować. Ja mam najbliższych przyjaciół ze sznupkiem, ale oni wolą "jak jest mięciutki". Juz przestałam sie wysilać, żeby ich w czymkolwiek reformować, bo sa wybitnie odporni na wiedzę o innych gatunkach :lol: Wywołałaś dziś kołtunkowy problem;) Falbanki w pachwinach skołtunione:angryy: Bedzie duża robótka kołtunkowa. Zaraz ruszam po trymer, a potem strzeż sie Gimloniu:mad:;) Quote
malawaszka Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 [quote name='Alicja']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:..kacze POGO ...:evil_lol::evil_lol: http://img525.imageshack.us/img525/8192/dsc0429sg8.jpg hahahaha rzeczywiście :evil_lol: tak dawno nie byłam na koncercie że mi się nie skojarzyło :placz: Tangerine i jak???!!!! Gimloń już wyszykowany?:cool3: Quote
tangerine74 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 malawaszka napisał(a):Gimloń już wyszykowany?:cool3: Gimloń stał sie Gimlosławem :p Pan Gimlosław Psialiński własnie zasnał snem kamiennym po dniu pełnym wrażeń. Najpierw spacer poranny w sniegu, czyli idealna okazja do ekscytowania sie wszystkim. Potem pojechalismy na zakupy i pies mimo soboty został sam w domu, co absolutnie nie jest przez Jego Psiejską Mość do zaakceptowania - druga fala ekscytacji: po smutku, szał radosci. Potem wielkie szykowanie psa. Dalej pół dnia u rodziny z małymi dziećmi. A na koniec spacer na którym spotkalismy 4 zaprzyjaxnione psie sąsiadki (suczki). Mysle, ze to tyle sznupkowych wrażeń, ze jutro poranny spacer bedzie o 9, a nie o 7:multi: Szykowanie Gimlosława wybitnie udane :p Jestem bardzo zadowolona z zakupu. W 5 minut trymowania wyczesałam tyle podszerstka, że w zyciu nie powiedziałabym, że sznup go tyle ma. Wiem, że to mój brak doswiadczenia w tej sprawie, ale chodzi mi o to, ze poszło to wybitnie sprawnie.:p Poza wyczesaniem podszerstka troche włosów zostało sciete o 1 cm. Bez problemu udało mi sie wytrymowac nie tylko grzbiet, ale też szyję, łopatki i udka. Jestem w szoku, jak szybko łopatki i udka zaczynaja być czarne:loveu:: wystarczyły pojedyncze przeczesania wczoraj i potrójne dziś. :multi: Nie mam porównania z innymi trymerami poza tym najprostszym, ale jestem zachwycona sprawnościa tego urzadzenia w tak niedoswiadczonych rękach jak moje. Nastepnym waznym dla mnie faktem jest to, ze Gimlemu nie sprawia to zadnego dyskomfortu. Oczywiscie najpierw zrobiłam mu akcję "zobacz co mamy fajnego :multi: " połączoną z wpychaniem ukochanych ciach do pysia. Ale poza tym widzę, ze Gimli sie układa spokojnie tyłem do mnie i traktuje to jak delikatne drapanie.:loveu: No i jeszcze dodam, że trymer wyglada lepiej niz na zdjęciach w germapolu:p i ma ładną, wyraźnie żółtą rączkę z czarnymi paskami "antyposlizgowymi". Teraz Gimlosław jest tak zarośnięty, że mam duze pole do nauki, wiec bedę sobie spokojnie trenować jeszcze miesiąc. Potem jesteśmy umówieni u fryzjera, któremu mam nadzieje zostawić tylko opracowanie głowy i podwozia oraz najwyżej wyrównanie grzbietu. A co u rekonwalescentki i szczekaczki ;) ? Quote
Ka-Vanga Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Heloł wieczorne :multi:. A ja np nie przepadam jakos za kingcoatem :roll:, uzywam go w ostatecznosci - wole swoje palce i dobre trymerki :loveu:. Quote
malawaszka Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 kurcze tangerine ale Ci zazdraszczam tego cuda :oops: ZAZDROŚĆ TO NIEDOBRE UCZUCIE!!! :p Rekonwalescentka dzisiaj jakaś nie w sosie aż się wystraszyłam bo leżała na legowisku, nie chciała się ruszyć (oczywiście na spacerach następuje cudowne ozdrowienie), ale wyraźnie coś jej doskwiera - puszcza mi tu straszne bąki więc podejrzewam, że coś brzusio boli. Oczywiście żadna niedyspozycja nie jest w stanie przerwać pilnowania od kilku dni ciasteczka :mad: Pepa na to cistaeczko się czai już jakiś czas i dzisiaj dziewczyny powiedziały sobie kilka niemiłych (chyba :hmmmm: ) słów :evil_lol: myślałam, że umrę ze śmiechu, ale one naprawdę rozmawiały - były gulgoty, piski, szczeki, warki - cała gama psich dźwięków - po czym musiałam interweniować bo Pepa zbierała się do poważnego naruszenia prywatnej przestrzeni Luny a tego nie chcę bo ta przestrzeń i moje łóżko to rzeczy święte na które Luna pozwalała włazić tylko bezczelnemu do bólu Elmowi :placz: Ka-Vanga bo pewnie ten coat king nie bardzo nadaje się do przygotowania do wystaw? ale mnie by się przydał - mniej czasu potrzeba na wyciągnięcie podszerstka a to już ogromny plus :lol: i jeszcze jak przycina te sterczące za długie kudełki to w ogóle rewelacja ;) Quote
Ka-Vanga Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 malawaszka napisał(a):Ka-Vanga bo pewnie ten coat king nie bardzo nadaje się do przygotowania do wystaw? ale mnie by się przydał - mniej czasu potrzeba na wyciągnięcie podszerstka a to już ogromny plus :lol: i jeszcze jak przycina te sterczące za długie kudełki to w ogóle rewelacja ;) Zapominasz, ze mam rekonwalescentke, ktorej raczej po tych wszystkich operacjach nie bede wystawiala :eviltong:, no i Lo tez po niedawnej operacji. Po prostu wole dobre trymery i palce, zreszta niektore trumery rowniez przycinaja wlos ;). Haha w ogole Lunetka to ma tyyyyle podszerstka ze hoho :evil_lol:, dalabym Ci mojego Lo do zrobienia - to jest dopiero wyzwanie :lol: (dlatego chodzi teraz ze zrobiona glowa, a reszta cialka jakos nie moze sie doczekac wytrymowania :evil_lol: :lol:). Quote
LeCoyotte Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Ka-Vanga napisał(a):Heloł wieczorne :multi:. A ja np nie przepadam jakos za kingcoatem :roll:, uzywam go w ostatecznosci - wole swoje palce i dobre trymerki :loveu:. wlasnie to samo chcialem napisac;) im mniej wlosow sie wyciagnie za jednym razem, tym lepiej dla wlosa, juz nie mowiac o przycinaniu go, wiec ja tez wole swoje wlasne lapki ubrane w gumki:razz: a z dobrymi trymerami nie mialem do czynienia.. coatkingi to raczej dla burkow ras, ktorych sie nie trymuje, a maja mase podszerstka Quote
malawaszka Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 Ka-Vanga napisał(a):Zapominasz, ze mam rekonwalescentke, ktorej raczej po tych wszystkich operacjach nie bede wystawiala :eviltong:, no i Lo tez po niedawnej operacji. Po prostu wole dobre trymery i palce, zreszta niektore trumery rowniez przycinaja wlos ;). Haha w ogole Lunetka to ma tyyyyle podszerstka ze hoho :evil_lol:, dalabym Ci mojego Lo do zrobienia - to jest dopiero wyzwanie :lol: (dlatego chodzi teraz ze zrobiona glowa, a reszta cialka jakos nie moze sie doczekac wytrymowania :evil_lol: :lol:). no ja az taka pracowita nie jestem :lol: a czemu Lordzik miał operację? :placz: no Luna ma normalnie tyle podszerstka, że mogłabym kołdry robić :diabloti: :evil_lol: tylko mi się nie chce :eviltong: no ale wyłazi jej to dziadostwo i robi się siwa jak niewyskubana :angryy: LeCoyotte napisał(a):wlasnie to samo chcialem napisac;) im mniej wlosow sie wyciagnie za jednym razem, tym lepiej dla wlosa, juz nie mowiac o przycinaniu go, wiec ja tez wole swoje wlasne lapki ubrane w gumki:razz: a z dobrymi trymerami nie mialem do czynienia.. coatkingi to raczej dla burkow ras, ktorych sie nie trymuje, a maja mase podszerstka j.w. 1710 :evil_lol: Quote
Ka-Vanga Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 malawaszka napisał(a):no ja az taka pracowita nie jestem :lol: a czemu Lordzik miał operację? :placz: no Luna ma normalnie tyle podszerstka, że mogłabym kołdry robić :diabloti: :evil_lol: tylko mi się nie chce :eviltong: no ale wyłazi jej to dziadostwo i robi się siwa jak niewyskubana :angryy: 1710 :evil_lol: No to bierz sie do roboty, mi jak sie nie chce to robie kawalek i dalej pozniej :evil_lol:. Lordzisko moje kochane mialo wycinany okropny guz :placz: :placz: :placz:. moje bylo 1709 :evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 kiedyś próbowałam palcami - ani ja ani Luna tego nie lubimy więc po co ;) kurde biedny Lo :placz: gdzie miał tego guziora? badaliście na histopatologii? Quote
AnkaG Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Ja swoje trochę przeleciałam trymerkiem bo też szare sie robią. Ale w zimie to wiecej podszerstka rosnie. Quote
aga1215 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 http://img176.imageshack.us/img176/9112/dsc0411ox0.jpg Dlaczego Oliwka bez humorku? Quote
malawaszka Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 :evil_lol: to nie Oliwka - jakiś dzieciaczek karmiący gałęzie :lol: Quote
Doginka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 malawaszka napisał(a)::evil_lol: to nie Oliwka - jakiś dzieciaczek karmiący gałęzie :lol: :crazyeye::crazyeye::crazyeye:Ja też myślałam, że to Oliv:crazyeye: Pozdrawiam z Zakopanego i życzę miłych senków:hand: Quote
Medorowa Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Cześć czekająca na Paprocanach:loveu::loveu: Quote
Ka-Vanga Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 malawaszka napisał(a):kiedyś próbowałam palcami - ani ja ani Luna tego nie lubimy więc po co ;) kurde biedny Lo :placz: gdzie miał tego guziora? badaliście na histopatologii? Robilismy :-( , dlugo czekalismy na wyniki i wyszlo ze to zlosliwiec :-( :-( :-(. Odpukac, czuje sie swietnie, a juz jest jakis czas po operacji! Gleboko wierzymy, ze przed wycieciem nie bylo zadnych przerzutów!!!!!! U niego jakikolwiek przerzut oznacza ... nie nawet nie bede tego pisala :-( :-( :-(. Quote
tangerine74 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 No to trzymamy tez kciuki za rekonwalescenta LO :bigok: Ja nie widzę możliwości nauczenia sie skubania palcami. Wole ten czas przeznaczyć na klikanie, bo i tak wciąż mi go mało. Pewnie to tez lenistwo :evil_lol: ale dobrze mi z tym. Waszko zawiść to złe uczucie - zazdrość może być pomocna i konstruktywna ;) Co do tego przycinania włosa, to nie wiem jeszcze dokładnie jaki jest efekt. Bardziej widziałam na podłodze ścięte pojedyncze włoski, niz na Gimlosławie ich brak :lol: Pozostaję przy pozytywnej opinii dla Coat Kinga: burek zaczyna byc szorstki i znów czarny, a idzie to szybko (małą poduszke już prawie nazbierałam ;)) i całkiem znośnie dla psa. Tyle oczekiwałam od tego urządzenia (Gimlosław jest kundelkiem, więc z wystawami nie ma nic wspólnego). Pozdrawiamy w nastroju leniwej niedzielki :p Quote
AnkaG Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Tangerine ja mam takie cuś. Dopiero załapałam o co chodzi :oops: Wczoraj probowałam tym wyczesac burki ale mają za krótki włos . Zwykłym wyczesałam. Ale jak są mocno zarośniete to fajnie tym się wyczesuje. Zaraz zrobie fotkę i pokażę co mam. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.