Jump to content
Dogomania

Bokser/labrador SEMIR - u zuziaM....Po 3 latach odnaleziony przez wlascicielke !!!!!!


Recommended Posts

Posted

Odezwal sie pan chetny zaadoptowac Semirka.
Wypatrzyl go w " Przyjaciel Pies " i zadzwonil.
Pan z Gornego Slaska nie pracujacy obecnie ( powiedzial, ze jest na urlopie wychowawczym ).
Pyta, czy mozna psiaka do niego dowiezc.
Mieszka w domku z ogrodem z rodzicami, zona i 11-letnia corka.
Ma owczarka niemieckiego w kojcu, a w domu 3 niewielkie kundelki.
Cala rodzina kocha zwierzeta i najchetniej by wszystkie przygarnela.
Na informacje o tym, ze Semirek nie za bardzo lubi inne pieski, powiedzial, ze potrafi sobie z tym poradzic.
Oczywiscie zaznaczylam, ze Semirek ma zamieszkac wylacznie w domu, a nie w kojcu ! Pan jak najbardziej wlasnie do domu go chce ( male psiaki mieszkaja na dole domu, a Semir bylby na gorze .... pewnie do chwili zapoznania z kumplami ).
Jak najbardziej jest chetny do wizyty przedadopcyjnej, podpisania umowy i wizyt poadopcyjnych..... powiedzialam o kilku nawet, zeby pan naprawde wiedzial, co go czeka.......
Ma zadzwonic po Nowym Roku........ chyba, ze jeszcze teraz , jak najszybciej by sie to dalo zalatwic, bo pan jest naprawde bardzo zdecydowany i nawet zastrzegl sobie, zeby Semira nikomu juz nie dawac.

Najlepiej jesli dam komus pana numer telefonu, zeby ktos jeszcze raz z nim porozmawial.
Ja sama nie chce decydowac.

No i oczywiscie trzeba zalatwic kogos razsadnego, najlepiej wymagajacego, do wizyty przedadopcyjnej.
Ale przepraszam, zapomnialam pana zapytac o konkretna miejscowosc.

Prosze o kontakt do mnie, jesli ktos chce z panem porozmawiac.
No i podjac decyzje , co z tym zrobic....... U nas dzisiaj w nocy ...... ... -18 stopni !!!!!!!!

  • Replies 667
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dorota k. napisał(a):
Jakieś nowe wieści?Aga rozmawiałaś z gościem?:oops:


jutro na spokojnie do niego zadzwonię...dzisiaj byłam zalatana a chciałbym na spokojnie z nim porozmawiać

Posted

Jesli moge cos podpowiedziec, to dobrze by bylo zeby ktos kto bedzie przeprowadzal wizyte przedadopcyjna, pojechal z wlasnym psem.
Tak najlepiej sprawdzic reakcje i w ogole zachowanie potencjalnego opiekuna na zachowanie psow , na ich traktowanie ....
Bo przypomne, ze Semir nie jest psem latwym.....
Fakt, ze nauczylam go jako tako karnosci. Reaguje na wolanie, wraca zaraz...... idzie do siebie, kiedy mu to nakazuje..... wychodzi z miejsc, gdzie nie powinien byc, kiedy mu kaze......np. z kojca Balbiny i Tosi, gdzie dosc czesto zaglada.

Ale jesli chodzi o jego reakcje na inne, obce psy i np. na zapachy zwierzat dzikich podczas spacerow ( np. sarenek ) .... to nie ma na niego sily !

Posted

coś nam Semir nie ma szczęścia:-(
wszystko było już domówione, właściwie pro forma spotkanie przedadopcyjne pozostało a tu ciach facio się połamał i nie wiadomo jak szybko zacznie chodzić a to on właśnie miał się Semirkiem zajmować

Posted

OLUTKA55 napisał(a):
Ale mi sie cos nie podoba urlop wychowawczy na 11 letnie dziecko?

Olutka, chyba watki pomerdałaś-przyszły właściciel Semira się połamał i leży w szpitalu, czeka na operację, on urlopu nie bierze;)

Posted

Mnie ten pan powiedzial, ze jest na urlopie wychowawczym... tak doslownie powiedzial.

Nie wiedzialam, ze sie polamal .... Przykro mi bardzo.

Ale i tak , mam nadzieje ze [B]bez wizyty przedadopcyjnej[/B], byscie Semirka nie daly do domu z piecioma innymi psami, dziewczyny ????

Posted

A Semirek ma zaplacony hotelik do 31 grudnia.

Fakt, ze na pewno lepiej by mu bylo w swoim wlasnym domku..... ale i na razie, jak odpuscily te mrozy straszne, to jest zadowolony, bo calymi dniami ( z przerwami na krotkie drzemki i ogrzanie kosteczek w budce ) gania z moimi dziewczynkami i naprawde bardzo to lubi.
Mam nadzieje, ze kiedy przyjada nowi pensjonariusze hoteliku, to Semirek ich nie pozjada .......
I dlatego tez sie cieszylam na ten nowy dom dla niego. Semir juz sie u mnie czuje tak zadomowiony, ze bedzie miejsca bronil przed kazdym psim intruzem....niestety.....
Ale jakos sobie poradzimy, najwyzej bedzie tylko pod moim nadzorem mogl biegac luzem wokol domu. A przy okazji bedzie sie przyzwyczajal do obecnosci obcych psow, wiec moze to i korzysc jakas przyniesie.

Posted

OK Magdziu, jak tylko zajrze na konto. Ale na pewno juz doszlo.
I wielkie dzieki, bo naprawde mam teraz krucho z pieniedzmi. Te kojce kosztowaly majatek ! A i tak nie zrobione jak trzeba !
Beda mi wymieniac drewniane podesty na wiosne, bo zrobili z deseczek 2 cm !!!!!
Z takich desek to ja budy buduje dla psiakow ( caly garaz juz nimi zawalony, tylko czasu brak na budowe )..... a oni mi z tego podlogi bezposrednio na ziemi poukladali !!! To zgnije przeciez za rok najpozniej, wszystko....... No rece opadaja !!!

Posted

jak nie pamiętamy......cały czas o nim myślimy .......tyle czasu już jest u Ciebie i nie wiem jak to będzie jak jakimś cudem ktoś zechce go adoptować...Semir przeżyje dramat, on Twoj dom traktuje jak swój, będzie tragedia
a żeby chociaż tu drzwiami i oknami ludzie się do niego pchali....nic z tego, kompletna cisza, wypadek tego facia co miał go zabrać dobił mnie zupełnie....taki pech

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...