Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BYŁAM, WIDZIAŁAM. U Megan wszystko jak najlepiej, "pączek w maśle" to jest określenie pasujące do obecnej sytuacji Megan. Zdjęcia wkleję jutro bo dzisiaj padam na twarz.

Posted

Dzięki Ula za wiadomość, dzięki za zainteresowanie naszym 1/2 Dwupaku. Jak już odsapniesz, uciesz nasze oczy i serca zdjęciami Meggi. Jak dobrze, ze chociaż wiemy, co o Meggi. Jesteś kochana, Uleńko.

Posted

Wczorajsze zdjęcia Megan :-)

http://www.fotosik.pl" target="_blank"></a>"]http://

http://www.fotosik.pl" target="_blank"></a>"]http://

http://www.fotosik.pl" target="_blank"></a>"]http://

I moje ulubione

http://www.fotosik.pl" target="_blank"></a>"]http://

Pani twierdzi, że nie oddałaby Megan za żadne pieniądze. Po prostu nie mogła się jej nachwalić. Jest tylko jeden problem, Megan kopie doły i nie chodzi tutaj o trawnik tylko o to, że Megan upatrzyła sobie kopać dół pod stosem drewna zgromadzonego na placu, pani boi się, że kiedyś to się na nią zawali. Macie jakiś sposób aby ją tego oduczyć?

Posted

Meggi sliczna, zadbana i zadowolona z domu. Dziękujemy Pani za ten dom, a Tobie Ula- za wiadomości i zdjęcia.
Na stos drewna i zapędy Meggi nie wiem, jaki jest sposób- ogrodzic ten stos??? Zachęcic Meggi do zmiany miejsca archeologicznej działalności?

Posted

[quote name='_Goldenek2']Czy z DS Peggi była podpisana umowa adopcyjna? Tam przecież jest adres ludzi. Można do Nich napisać ....
Właśnie. Cieszymy się, ze oba psiaki mają swoje domy, ale trzeba odbyć wizytę poadopcyjną u Peggi. Kilka postów wcześniej pisał ktoś o osobach z Wrocławia. Można poprosić o wizytację domu. Jaki jest adres aktualnego domu Peggi? Brak wiadomości jest bardzo niepokojący. Minęło trochę czasu,odkąd Peggi pojechała od Uli....
Angel, weszłam na wątek Dumy. Jutro postaram się coś pomóc. Pieniądze dwupakowe nie mogą leżeć bezczynnie, podczas gdy tyle psów jest w potrzebie.

Posted (edited)

Danusiu zgadzam sie, ale jak pytam czy moge przelac na psiaki, nie ma prawie nikogo na watku, a tez nie chce ich trzymac u siebie nie potrzebnie kiedy psiaki potrzebuja. W zwiazku z tym skoro osoby ktore sa sie zgadzaja, a jeszcze ktos wczesniej wyrazil zgode, to przeleje, 200zl na propozycje Angel i 300zl na Aramisa, ktory ma bardzo duzy dlug, ponad 800zl. Wtedy zostanie 300zl w razie co, po wizycie poadopcyjnej u Peggi jak okaze sie ze wszystko ok, uzgodnimy pozostale cele.

Edited by Olena84
Posted

Agnieszka103 napisał(a):
200zł dla Dumy, 300 zł dla Aramisa i 300 zł "na wszelki wypadek" - jestem na tak

Racja. Psy potrzebują zabezpieczenia materialnego albo wręcz są w nagłej potrzebie i moze to je uchronić przed najgorszym, a my trzymamy kasę...Oleno, przelewaj te pieniążki tak, jak postanowiłyscie.
Co z miejscem pobytu Peggi? To chyba nie jest tajemnica. Konieczna jest wizyta poadopcyjna.

Posted

[quote name='ULKA12']Ja mam kopię umowy więc jakby coś mogę przesłać.
Dzięki Ula. Prześlij mi na adres [email protected]ś juz nie dam rady, jutro też mam urwanie głowy, ale moze wpadnę tutaj wieczorem i napiszę prośby o wizytę poadopcyjną do osób z Wrocławia.
Innego sposonbu nie widzę, bo ja sama nie pojadę do Wrocławia.
Nie rozumiem milczenia margaret, chociaż staram się zrozumieć.................

  • 2 weeks later...
Posted

Takiego meila dostałam od opiekunki Peggy, mam nadzieję, że się nie obrazi.
"Peggy ma się bardzo dobrze. Wydaje się być bardzo szczęśliwa i po dawnej, przestraszonej psince nie ma śladu. Czasami tylko czegoś się przestraszy i ucieka na swoje posłanie.
Na spacerach ogon nosi wysoko podniesiony, zaprzyjaźniła się z kilkoma pieskami, jest bardzo przyjaźnie do wszystkich nastawiona.
I nawet trochę przytyła, apetyt ma ogromny, poprawiła się jej sierść.
Nie mam niestety wielu nowych zdjęć, załączam dwa znad morza"


http://www.fotosik.pl" target="_blank"></a>"]http://

http://www.fotosik.pl" target="_blank"></a>"]http://

Posted

[quote name='ULKA12']Takiego meila dostałam od opiekunki Peggy, mam nadzieję, że się nie obrazi.
[/QUOTE]
Ula!!!!:multi: Piękne i warto było tak długo walczyć o los dwóch psinek ze schronu. Rzeczywiście: balsam na duszę i uczta dla oczu. Dlaczego opiekunka Peggi miałaby się obrazić? Jesteśmy jej wdzięczni za opiekę, dom i serce. Jeśli będziesz kiedys jeszcze miała z nią kontakt- mam nadzieje, że tak- podziękuj Jej za wszystko, co zrobiła dla Peggi.
Jakieś zdjęcia też byłyby mile widziane..;).przecież Peggi to nasze wychuchane dziecko i los jej nie jest nam obojętny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...