dogeviper Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 bico napisał(a):Paulinka:loveu:, bardzo Ci dziękuję za piękny baner dla suczek:Rose: Zapraszam pozostałych dogomaniaków do pobrania banerka:cool3: Tak - banerek piękny, suczki też piękne chociaż na żywo jeszcze piękniejsze:loveu: no i jakie grzeczniutkie - ledwie co zostały wzięte z działki a pilnują się nogi jakby od małego były uczone no i jakie sprytne - śmigają po drzewach jak się patrzy:eviltong: Trzymamy kciuki za domek :happy1: Quote
EVA2406 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Piękne, grzeczne suńki, tylko domki jeszcze ich nie znalazły Quote
bico Posted May 27, 2009 Author Posted May 27, 2009 Dzięki wszystkim za obecność tutaj i trzymanie kciuków:loveu::multi::loveu: Dziś o 20 w odwiedziny do suczek przyszła Pani, która rano do mnie dzwoniła, zabrała ze sobą córkę Monikę. Obie suczki im się podobały ale Bordi "korciła" Panie najbardziej:cool3: Długo rozmawiałyśmy - Panie, Asia(kumpela od DT) i ja o obecności psa w domu, o obowiązkach z tym związanych, o zobowiązaniach, pewnych niedogodnościach i niespodzinakach, o ciężkich monentach, ale oczywiście także o radości jaką niesie ze soba posiadanie psa:lol: Pani i jej córka były pełne dobych chęci, zdawały pytania, były pozytywnie nastawione, uważne i przejęte:multi: Na prawdę wrażneia z tej rozmowy mamy bardzo dobre:cool3: Teraz Pani ma do nas zadzwonić i umówimy się na wizyte przedadopcyjną - wpadniemy odwiedzić w domu całą rodzinkę w komplecie, razem z Bordi oczywiście:cool3: I jeśli wszystko będzie nadal tak dobrze się rozwijało jak teraz i Państwo będą nadal Bordi zainteresowani, to podpiszemy umowę adopcyjną(Pani nie ma oporów by ja podpisać:multi:) i Bordi po zdjęciu szwów(1-2 czerwca) będzie mogła pójść do nowego domku:multi: Spokojnie, ale z nadzieją, czekamy na zaproszenie na wizytę i ostateczne decyzje Państwa co do adopcji:lol: W razie innych zainteresowanych, Państwo mają u nas pierwszeństwo w adopcji Bordi:cool3: Może jakoś to będzie:modla: Odetchniemy dopiero jak Bordi trafi do nowego domu, będzie tam grzeczna i wszystko się jakoś pozytywnie ułoży;) Quote
EVA2406 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 No, a nie mówiłam, że śliczne sunie i domki szybko się znajdą ;) Quote
Marinka Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Trzymam kciuki za pomyśle zakończenie :happy1::happy1::happy1: Quote
MyrkurDagur Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Trzymamy, trzymamy... :nerwy: Tak ładnie się wszystko zapowiada... Quote
zuzlikowa Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Marinka napisał(a):Trzymam kciuki za pomyśle zakończenie :happy1::happy1::happy1: Mocno trzymamy!Powodzenia maleńkie!:loveu: Quote
Energy Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Cały czas trzymamy kciuki:thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Paulina_mickey Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Nie będę oryginalna jeśli również napisze, że z całych sił ściskam kciuki :loveu: Quote
__Lara Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Super :loveu: to jeszcze Rudą musi się jakiś domek zainteresować ;) Quote
EVA2406 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 __Lara napisał(a):Super :loveu: to jeszcze Rudą musi się jakiś domek zainteresować ;) Ruda, to taki mój ulubiony typ, ale niestety................przepełnienie w domu Quote
bico Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 Energy napisał(a):Bico żadnych wieści od potencjalnego domku? od wczoraj Pani się jeszcze nie odezwała. Dostałam 3 maile - dwa w sprawie Bordi, jeden o Rudą. Na wszystkie odpisałam i znów czekam na wieści. Jurto wstawię te maila i moje odpowiedzi na nie oraz nowe info o "dokonaniach":evil_lol: suczek:cool3: Quote
bico Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 Najnowsze wieści są takie - Pani, która w środę była z córką oglądać Bordi jest na suczkę zdecydowana...ale..."nie życzy sobie wizyty przed i po adopcyjnej, bo w końcu pies to nie dziecko i ona nie ma ochoty bo ją ktoś nachodził we własnym domu". Także dla mnie sprawa jest jasna - ja z wizyty przed i po adopcyjnej nie zrezygnuję i bez tego żadnego psa nikomu nie wydam, więc tej pani już podziękujemy:razz::cool1: Quote
Brysio Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 pfff jakas chora sytuacja:angryy: ale ta kobieta "to Ciebie nachodzic" moze w domu:mad: ona musi cos ukrywac, bo niby dlaczego nie mozna jej odwiedzic... Quote
Marinka Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 No to trzymamy kciuki :happy1:, aby pojawiły się oferty z normalnych domów Quote
bico Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 Teraz maile, które otrzymałam i moje odpowiedzi nie nie: Pierwszy: " Dzien dobry ja z zapytanie o pieska o imieniu bordi bo chciałąbym go adoptowac ale kawałek drogi od was mieszkam w Rudzie ślaskiej i mam pytanie czy dało by rade dowiesc pieska i jaka cena pieska?" Tu dokładnie moje odpowiedzi nie przytoczę bo jej nie skopiowałam, ale napisałam, że psy do adopcji oddaję bezpłatnie i nie handluję psami. Opisywałam suczki wygląd i charakter po krótce, pisałam, że warunkiem wydania psa jest podpisanie umowy adopcyjnej i wizyta przed i po adopcyjna, wykonana przeze mnie lub innych dogomaniaków z Rudy Śląskiej. Infomowałam, że przyszły właściciel powinien się też dorzucić do kosztów transportu psa. Odpowiedzi już nie dostałam - było do przewidzenia:cool1: Drugi mail i cała moja korespondencja: " Szanowna Pani, Czy ma Pani jeszcze suczki do oddania? Moi rodzice stracili ukochana suczke sznaucerke (nie przezyla operacji - ropomacicze). Chcemy im dac pocieszyciela. Sa ludzmi starszymi (ok 80, ale w bardzo dobrej formie), wiec musi to byc piesek zrownowazony i maly. W razie gdyby odeszli piesek dolaczy do naszej rodziny, a my mamy 2 psy (bardzo przyjazne) i 2 koty, wiec musi tez byc przyjazny. Odwiedzaja nas tez czesto male wnuki, wiec powinien je lubic Czy sadza Panstwo, ze Bordi bylaby dla nas odpowiednia (druga jako plochliwa mniej sie dla nas nadaje)? Co Panstwo o tym sadza? W jakim wieku jest Bordi, czy ponizej roku? Pozdrawiam serdecznie," Odp: "Witam. Bardzo się cieszę, że Pani do mnie napisała w sprawie suczek - Bordi i Rudej. Obie suczki mają nie więcej niż rok i ważą 6,5 kg, większe już nie będą. Suczką Bordi w tej chwili jest zainteresowana rodzina z Lublina, więc muszę czekać na ich ostateczna decyzję - czy wezmą Bordi czy nie. I tak obie suczki muszą być w obecnym domu tymczasowym do 1 lub 2 czerwca, bo trzeba im zdjąć szwy po zabiegu sterylizacji, a potem są gotowe do nowego domku. Jeśli ludzie z Lubina się na Bordi nie zdecyduję, to będzie ona nadal do adopcji. Natomiast Rudą nikt do tej pory się nie interesował, więc też czeka na domek. Sądzę, że Ruda nadawały by się nawet dla ludzi starszych, bo jest mała, lubi pieszczoty, jej bojaźliwość na pewno nie minie od razu ale po poświęceniu jej uwagi i serca, suczka poczuje się pewniej. Ruda nie jest agresywna czy zaczepna w stosunku do ludzi czy innych zwierząt, raczej stara się je po prostu ominąć bezkonfliktowo. Warunkiem adopcji Rudej czy Bordi jest wizyta przed i po adopcyjna, a także podpisanie umowy adopcyjnej - w ten sposób chronimy psa przed np. oddaniem go do schroniska, a nowym właścicielom zapewniamy zabranie psa na ich życzenie, gdyby jednak uznali, że nie będą się nim zajmować. Proszę sobie też zadać pytanie, czy Państwa starsi rodzice, po tak wielkiej stracie ukochanej suczki, są już gotowi na posiadanie nowego pieska? Czy są oni w ogóle świadomi, że Państwo dla nich pieska szukają? Czy godzą się na to i chcą tego? To ważne kwestie, bo nie można nikogo uszczęśliwiać psem na siłę lub podarowywać psa w niespodziewanym prezencie. Moje słowa wynikają jedynie z troski i suczki i o Państwa rodziców. Gdzie Państwo mieszkają? Proszę o telefoniczny kontakt ze mną, jeśli chcieli by Państwo poznać bliżej suczki - 607605048. Pozdrawiam. Magda Sobczak Odp: "Droga Pani, Dziekuje za mily list. Na razie z naszej strony sa to wstepne przymiarki. Wczoraj ogladalam ogloszenia o pieskach do wziecia. To ogromnie przygnebiajace - ilez zwierzecego nieszczescia. Napisalam do kilku miejsc, zeby sie zorientowac co wchodzi w rachube. Ostateczny wybor bedzie nalezal do rodzicow. Na razie wydaje sie, ze bardzo chca miec pieska od malego szczeniaczka. Nie jest to zbyt rozsadne, ale ja to jestem gotowa zaakceptowac. A wiec raczej szanse na to zebysmy dali dom ktorejs z Pani suczek zmalaly. Bardzo to wszystko przykre, chcialoby sie ratowac wszystkie. Pozdrawiam serdecznie," Odp: "Dziękuję za rzetelną i szczerą odpowiedź:) Faktycznie nieszczęśliwych zwierząt teraz pełno dookoła nas, a zbliżają się wakacje, więc porzuconych będzie jeszcze więcej:( Mnie nie pozostaje nic innego jak dalej szukać domku dla suczek:) Pozdrawiam. Magda Sobczak." I trzeci, najbardziej obiecujący obecnie mail, razem z moim odpowiedziami: "witam piszę w sprawie malutkiej czarnej suczki borki z aukcjii na allegro. Czy dalej poszukuje swojego domku?? prosze o odp pozdrawiam" Odp: "Witam. Bardzo się cieszę, że Pani do mnie napisała w sprawie suczek - Bordi i Rudej. Suczką Bordi w tej chwili jest zainteresowana rodzina z Lublina, więc muszę czekać na ich ostateczna decyzję - czy wezmą Bordi czy nie. I tak obie suczki muszą być w obecnym domu tymczasowym do 1 lub 2 czerwca, bo trzeba im zdjąć szwy po zabiegu sterylizacji, a potem są gotowe do nowego domku. Jeśli ludzie z Lubina się na Bordi nie zdecyduję, to będzie ona nadal do adopcji. Natomiast Rudą nikt do tej pory się nie interesował, więc też czeka na domek. Warunkiem adopcji Rudej czy Bordi jest wizyta przed i po adopcyjna, a także podpisanie umowy adopcyjnej - w ten sposób chronimy psa przed np. oddaniem go do schroniska, a nowym właścicielom zapewniamy zabranie psa na ich życzenie, gdyby jednak uznali, że nie będą się nim zajmować. Gdzie Pani mieszka? Proszę o telefoniczny kontakt ze mną, jeśli chciałaby Pani poznać bliżej suczki - 607605048. Pozdrawiam. Magda Sobczak" Odp: "Witam > prosze dać znać do kiedy rodzina ma dać ostateczną decyzję, gdyż może > wizyta przedadopcyjna mogłaby się odbyć już w ten weekend. Ja mieszkam > na Sławinku w Lublinie, jednak potem szykuje mi się przeprowadzka do > przyszłego męża po ślubie na Słowację, przyszły mąż ma pieska (już > starszego, ale niesamowicie ułożonego, mądrego i komunikatywnego -lubi > sobie pogadać :) - który wygląda IDENTYCZNIE jak mała Borderka :D). > Bardzo oboje się nastawiliśmy na sunieczkę, ale kto pierwszy ten lepszy. > Będę czekać na decyzję a w załączniku przesyłam Pani zdjęcie > Charliego-bliźniaka :) > p.s. Charlie ma teraz 14 lat, a nie wygląda i nie zachowuje się :) > pozdrawiam" Odp: "Dzień dobry! Państwo, którzy byli pierwsi zrezygnowali z Bordi, bo nie chcieli się zgodzić na wizytę przedadopcyjną, a ja bez poznania członków rodziny i ich poglądów na posiadanie psiaka, niestety żadnego pieska nie wydam. Wobec tego, jeśli są Państwo nadal Bordi zainteresowani, możemy do Państwa podjechać z suczką np. w niedzielę po południu(po godz. 16), bo w sobotę pracuję. Państwo sobie obejrzą i poznają Bordi, my poznamy Państwa - my to znaczy ja i moja koleżanka, która trzyma u siebie suczki w domu, tymczasowo, bo ja nie mogę ze względu na obecność moich dwóch psów. Byłby jeszcze mój Grzesiek;) wcielony w role kierowcy - czy taki skład Państwu nie przeszkadza?;) Cieszę się, że Państwo Bori tak się podoba i podchodzą do niej Państwo tak entuzjastycznie:) Charli też jest śliczny i faktycznie do Bordi podobny:) Czekam na Państwa decyzję czy chcą Państwo żebyśmy przyjechali i jeśli tak to kiedy możemy to zrobić? Potrzebny będzie adres. Czekam na info i pozdrawiam. Magda Sobczak." Teraz czekam na dalszy rozwój sytuacji:cool3: Quote
bico Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 Brysio napisał(a):pfff jakas chora sytuacja:angryy: ale ta kobieta "to Ciebie nachodzic" moze w domu:mad: ona musi cos ukrywac, bo niby dlaczego nie mozna jej odwiedzic... no właśnie!:angryy: babka była w domu moje kumpeli od DT, same ją zaprosiłyśmy, nie mamy nic do ukrycia, można nas śmiało "nachodzić":razz: ale ona widocznie coś do ukrycia ma - więc nie ma co dyskutować, bo sprawę uważam za zamkniętą, bez umowy wizyty przed i po adopcyjnej psa nikomu nigdy nie wydam i koniec:razz::cool1: Quote
Marinka Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Ten ostatni mail rzeczywiście brzmi interesująco :cool3:...trzymam kciuki, aby rzeczywistość była tak sano obiecująca :happy1::happy1::happy1: Quote
Paulina_mickey Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 No ciekawe dlaczego się nie zgodzili na tą wizytę:mad: Ale wiecie co to pokazało,że mają rzeczowe podejście do zwierząt, bo gdyby im zależało na psie jako istocie to na pewno zrobili by wszystko aby mała była szczęśliwa. Bardziej wydaje mi się, że chcieli psa bo inni mają bo to "pies"...:shake: Quote
majqa Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Jestem, Bico :loveu:, dziękuję za PW. Lada moment wczytaj się w wątek i popróbuję też podziałać ogłoszeniowo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.