Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

ilon napisał(a):
to dobrze, bo już się bałam że to coś w rodzaju TW:diabloti:


buuuahahahaha TW - Tajny Współpracownik :roflt: też może być zamiast TZ - ale to jak któraś ma kochanka :evil_lol:

Pysia napisał(a):

Kupiłam TZtowi patelnie do nalesników - taką wypasioną ;) Teraz czekam na naleśnikową kolacje :lol:


pokaaaaa - jaka to specjalistyczna patelnia bo j powoli muszę zbierać gary i patelnie jakieś - co prawda jeszcze kuchni niet, ale na przykład zakupiłam sobie wczoraj deskę do krojenia :evil_lol: od czegoś trzeba zaczać - mamy już ekspres do kawy, czajnik i deskę :evil_lol: aaaa i komplet talerzy :grins: bogaaactwo :multi:


Kiedy jest wystawa w Zabrzu?

Posted

Pegaza napisał(a):
Smacznego:p

ale nie bardzo przepadam za nimi..
osz ty masz dobrego Tz:p

Mam najlepsiejszego :loveu:
anetta napisał(a):
A jaka to jest wypasiona patelnia do naleśników? :lol::lol:


Witaj Ilon :hand: Powiedz co to Tw, też jestem ciekawa :lol:

Wypasiona to taka, która ma grubą warstwe teflonu i można na niej smażyc bez tłuszczu ;) Do tego ta ma system pokazywania, kiedy jest odpowiednio nagrzana :diabloti: Bo TZ nigdy tego nie wie :evil_lol:

malawaszka napisał(a):
buuuahahahaha TW - Tajny Współpracownik :roflt: też może być zamiast TZ - ale to jak któraś ma kochanka :evil_lol:



pokaaaaa - jaka to specjalistyczna patelnia bo j powoli muszę zbierać gary i patelnie jakieś - co prawda jeszcze kuchni niet, ale na przykład zakupiłam sobie wczoraj deskę do krojenia :evil_lol: od czegoś trzeba zaczać - mamy już ekspres do kawy, czajnik i deskę :evil_lol: aaaa i komplet talerzy :grins: bogaaactwo :multi:


Kiedy jest wystawa w Zabrzu?

Specjalistyczna patelnia jest doga, ale warto w nią zainwestować ;)
Wystawa w Zabrzu jest 12 października a w Rybniku - 5 paździrnika ;)

Posted

[quote name='malawaszka']buuuahahahaha TW - Tajny Współpracownik :roflt: też może być zamiast TZ - ale to jak któraś ma kochanka :evil_lol:



Brawo, wygrała pani komplet wierteł :evil_lol:.
A teraz mam zupełnie poważne pytanie. Będziemy się przeprowadzać i w nowych okolicznościach przyrody chcemy rozpocząć kampanię pojednania Miszki (kot wychowany z psem) i znanego powszechnie Lejdika (Lady). Oboje są w tym samym wieku. Próbowaliśmy od pierwszego dnia kiedy Lady przybyła do naszego domu, ale wtedy Miszka był stęskniony za psem i nie czuł żadnego respektu a z Lejdikiem nie mieliśmy jeszcze takiego kontaktu. Stanęło na tym, że Miszka nabrał trochę respektu, ale Lejdik ma jeszcze mocno zakodowaną chęć pogoni. Obecnie są izolowani. Może macie jakieś pomysły?

Posted

w tej kwestii niestety nie pomogę - moja Luna (sznaucer mini :lol: więc mniejsze zagrozenie dla kota) wychowała się z kotką, którą kochała, spały razem itd.. kicia niestety odeszła, są dwa nowe koty i z nimi niema już miłości - wojna i nic nie da się zrobić :mad::shake:

Posted

ilon napisał(a):
[quote name='malawaszka']buuuahahahaha TW - Tajny Współpracownik :roflt: też może być zamiast TZ - ale to jak któraś ma kochanka :evil_lol:



Brawo, wygrała pani komplet wierteł :evil_lol:.
A teraz mam zupełnie poważne pytanie. Będziemy się przeprowadzać i w nowych okolicznościach przyrody chcemy rozpocząć kampanię pojednania Miszki (kot wychowany z psem) i znanego powszechnie Lejdika (Lady). Oboje są w tym samym wieku. Próbowaliśmy od pierwszego dnia kiedy Lady przybyła do naszego domu, ale wtedy Miszka był stęskniony za psem i nie czuł żadnego respektu a z Lejdikiem nie mieliśmy jeszcze takiego kontaktu. Stanęło na tym, że Miszka nabrał trochę respektu, ale Lejdik ma jeszcze mocno zakodowaną chęć pogoni. Obecnie są izolowani. Może macie jakieś pomysły?

Czy Lejdik jest łakomczuchem? To wazne pytanie ;)

Posted

Pysia napisał(a):
[quote name='ilon']
Czy Lejdik jest łakomczuchem? To wazne pytanie ;)


właśnie niezbyt i tu jest problem, ale większym łakomczuchem jest miszka i to też jest problem:placz:

Posted

ilon napisał(a):


właśnie niezbyt i tu jest problem, ale większym łakomczuchem jest miszka i to też jest problem:placz:

A jak chodziliście na szkolenie to czy pytałas tresera jak nauczyć je razem wspólnie zyć?

Posted

[quote name='Pysia']A jak chodziliście na szkolenie to czy pytałas tresera jak nauczyć je razem wspólnie zyć?[/quote

problem z miszką jest taki że on sie wychowywał z psem i lady traktuje jak oczywistość (podchodzi, przytula się itp.) A ci ze szkoly próbowali zadziałać ale po kilku próbach powiedzieli że proponują coś co nazwali "obrożą elektryczną" :angryy::mad:. A my nie chcemy takich metod i szukamy czegoś rozsądniejszego i bardziej normalnego niż "obroża elektryczna" i inne takie środki :shake:. Dlatego będę wdzięczna za rady jak próbować:lol:

Posted

ilon napisał(a):
[quote name='Pysia']A jak chodziliście na szkolenie to czy pytałas tresera jak nauczyć je razem wspólnie zyć?[/quote

problem z miszką jest taki że on sie wychowywał z psem i lady traktuje jak oczywistość (podchodzi, przytula się itp.) A ci ze szkoly próbowali zadziałać ale po kilku próbach powiedzieli że proponują coś co nazwali "obrożą elektryczną" :angryy::mad:. A my nie chcemy takich metod i szukamy czegoś rozsądniejszego i bardziej normalnego niż "obroża elektryczna" i inne takie środki :shake:. Dlatego będę wdzięczna za rady jak próbować:lol:

Jesteś na dobrej pozycji, bo Miszka nie boi się psów i go nie zestresujesz ;) Moze spróbuj na początek kupić klatke i wstawuić do niej kota. Lejdik jak wejdzie, to baw się z nią, głaskaj, podawaj smaczki- słowem same pozytywne emocje. Jak kota powącha tylko to chwal i chwal. Jak naszczeka albo zrobi coś nie tak to natychmiast wynocha z pokoju. To wymaga czasu i codziennej pracy. Ale naprawdę mozna poświęcić te pół godziny dziennie na to ;) Można też karmić psa jedynie przy kocie.
Zapytaj może w dziale " Wychowanie", bo ja mam niufy.... Nawet Szelma swojego kota w domu nie goni ;)

Posted

Pysia napisał(a):
[quote name='ilon']
Jesteś na dobrej pozycji, bo Miszka nie boi się psów i go nie zestresujesz ;) Moze spróbuj na początek kupić klatke i wstawuić do niej kota. Lejdik jak wejdzie, to baw się z nią, głaskaj, podawaj smaczki- słowem same pozytywne emocje. Jak kota powącha tylko to chwal i chwal. Jak naszczeka albo zrobi coś nie tak to natychmiast wynocha z pokoju. To wymaga czasu i codziennej pracy. Ale naprawdę mozna poświęcić te pół godziny dziennie na to ;) Można też karmić psa jedynie przy kocie.
Zapytaj może w dziale " Wychowanie", bo ja mam niufy.... Nawet Szelma swojego kota w domu nie goni ;)


Próbowałam już w ramach kary zamykać ją w kuchni, przez jakis czas wydawało mi się, ze to pomaga, ale później okazało się, że czeka tylko na ten moment kiedy znów będzie mogła zapolować. Jak zahipnotyzowana czeka na moment kiedy Miszka się poruszy i wtedy rusza w pogoń. I to jest moment, który jest dla niej najprzyjemniejszy i wtedy nic nie dociera do bouvierowej głowy.:shake: Nawet jeśli wykonuje polecenia i dostaje nagrody to myślę, że nie jest tego świadoma.

Posted

ilon napisał(a):


Próbowałam już w ramach kary zamykać ją w kuchni, przez jakis czas wydawało mi się, ze to pomaga, ale później okazało się, że czeka tylko na ten moment kiedy znów będzie mogła zapolować. Jak zahipnotyzowana czeka na moment kiedy Miszka się poruszy i wtedy rusza w pogoń. I to jest moment, który jest dla niej najprzyjemniejszy i wtedy nic nie dociera do bouvierowej głowy.:shake: Nawet jeśli wykonuje polecenia i dostaje nagrody to myślę, że nie jest tego świadoma.

To mi tylko przychodzi do głowy smycz w domu i dławik. Jak kot się ruszy i ona do kota to szarpnięcie gwałtowne z równoczesnym powiedzeniem" FE!!"
Co do obroży elektrycznej, to umiejętnie stosowana nie jest złem. Jakbym miała wybierać skrzywdzenie kota a szkolenie ową obrożą to ani chwili bym się nie zastanawiała. Moze idź do tej szkoły i niech Ci zaprezentują na Twojej ręce jej działanie? Ja pewnego dnia zmieniłam o niej zdanie jak ją osobiście na sobie wypróbowałam ;) Ona nie powoduje bólu tylko krótkotrwały dyskomfort, a przecież korygowanie szarpnięciem przy szkoleniu to to samo ;)

Posted

Pysia napisał(a):
To mi tylko przychodzi do głowy smycz w domu i dławik. Jak kot się ruszy i ona do kota to szarpnięcie gwałtowne z równoczesnym powiedzeniem" FE!!"
Co do obroży elektrycznej, to umiejętnie stosowana nie jest złem. Jakbym miała wybierać skrzywdzenie kota a szkolenie ową obrożą to ani chwili bym się nie zastanawiała. Moze idź do tej szkoły i niech Ci zaprezentują na Twojej ręce jej działanie? Ja pewnego dnia zmieniłam o niej zdanie jak ją osobiście na sobie wypróbowałam ;) Ona nie powoduje bólu tylko krótkotrwały dyskomfort, a przecież korygowanie szarpnięciem przy szkoleniu to to samo ;)


No to jeszcze poczekamy do przeprowadzki i wtedy się zastanowię żeby nikogo nie skrzywdzić. Dam znać jak towarzystwo pogodzi sie na dużo większej powierzchni ;)

Posted

ja tez nie planowałam, sam mnie znalazł i postawił w sytuacji bez wyjścia, a w zasadzie wyjscie było tylko jedno - albo się zaopiekuję, albo ...

Posted

ilon napisał(a):
ja tez nie planowałam, sam mnie znalazł i postawił w sytuacji bez wyjścia, a w zasadzie wyjscie było tylko jedno - albo się zaopiekuję, albo ...

Tak to z kotami bywa :evil_lol:

Posted

Medorowa napisał(a):
Cześć babciu:multi::multi:

Cześć :loveu: A gdzieś Ty się podziewała smarkulo jedna? :mad:

anetta napisał(a):
Taka patelnia to dobra rzecz :evil_lol::evil_lol:


To co to w końcu te TW?

A jakie naleśniki smaczne :multi:

Chyba Weszka pisała....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...