Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

hahaha PASKUDY!!!!! :mad: :eviltong: nie pamiętam nazw tych kolorów bo tyle się ich naoglądałyśmy, że już mi sie wszystko pokićkało - tylko pamiętam że garaż i kotłownia to Błękitna Chmurka :lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Z brokatem :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Się wyśmiewacie z brokatu, a ja chyba w Castoramie widziałam farbę z brokatem :crazyeye: Może takie teraz modne, tylko ja ze wsi jestem :roll:

Posted

beria napisał(a):
Się wyśmiewacie z brokatu, a ja chyba w Castoramie widziałam farbę z brokatem :crazyeye: Może takie teraz modne, tylko ja ze wsi jestem :roll:


noo Pysia też widziała i mi nie pokazała :mad:

Posted

malawaszka napisał(a):
noo Pysia też widziała i mi nie pokazała :mad:

Widziałam a pokazac zapomniałam bo byłam zaaferowana kafelkami dl TWOJEGO domu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Sama przyznaj - nadajemy sie razem :evil_lol:
W poniedziałek od rana wielkie malowanie :) No to kto sie pisze? :evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):

W poniedziałek od rana wielkie malowanie :) No to kto sie pisze? :evil_lol:

ja :evil_lol: tylko farbki i blok rysunkowy wezmę :evil_lol:

Posted

Chcieliście fotki to macie ;)
Zasadził dziadek rzepke w ogrodzie

Wyrosła ta rzepka

Jedrna i krzepka

Czas zerwac rzepke

Dziadek za rzepke...

Ciągnął i ciągnął

Wyciągnąc nie może :evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
:crazyeye: szczęki oglądasz??? :evil_lol:

On zjadł helikopter :-o :-o :-o :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Matko....Jak mozna takie rzeczy krecic.....Masakra :crazyeye:

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
:pPIKA to ten dziadek zasadził rzepkę ;)


A na dodatek chodził tą rzepke podlewac codzień :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jak widac ;)

Posted

Pysia napisał(a):
A na dodatek chodził tą rzepke podlewac codzień :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jak widac ;)
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:no i nie dziwota ze nie dała sie wyrwac:cool3:

Posted

Witaj Pisiu, Pusiu, Pysiu :loveu:

Domek wspaniały i zazdroszczę, ja też marzę, ale to dluga droga :roll: I pewnie donikąd :shake:

A różowe wnetrze domu mnie powaliło :lol: I jestem szczerze zdumiona, że nie chciałaś go zachować, tymbardziej, ze otrzymałaś taką cenną radę z brokatem. Czy wiesz jak byłoby pieknie?? :megagrin:

Natomiast jeżeli chodzi o skołtunionego kota, to cos wiem na ten temat. Mój pierwszy Pers Bobiś uwielbiał czesanie i byl najpiękniej wyczesanym Persem na świecie. Natomiast mój drugi Pers Florek nienawidził :angryy: Do tego stopnia, że jak uwidział grzebień w moim albo mamy ręku to znikał z pola widzenia na długie godziny. Trzeba było się na niego czaić, gdy spał :evil_lol:
Raz już był tak skołtuniony, że nie dałyśmy rady z mamą ani wyczesać ani wyciąć (bo nie wspomnę, że podczas tych czynności darł się, wyrywal, drapał i wściekał), to pojechałyśmy do weta, Florek dostał głupiego Jasia i dopiero wówczas powycinałyśmy mu plackowo włosie :cool1: U weta kota doszedł do siebie, zobaczył co mu zrobiłyśmy i przez tydzień był obrażony :obrazic: Do tego stopnia, że nawet przestał się stołować w domu (a był to kot wychodzący)

Posted

Magda, cieszę sie, że jeszcze ktoś ma takie samo zdanie jak ja. Tylko mnie brakło odwagi cywilnej na napisanie tego wprost . Różowy powinien zostać !
PISIA ! CO TY NAJLEPSZEGO ROBISZ ??? NO CO ??? :-(

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Magda, cieszę sie, że jeszcze ktoś ma takie samo zdanie jak ja. Tylko mnie brakło odwagi cywilnej na napisanie tego wprost . Różowy powinien zostać !
PISIA ! CO TY NAJLEPSZEGO ROBISZ ??? NO CO ??? :-(


Wiem, Haniu, bo nawet powoływałaś się na mnie parędziesiąt stron wcześniej, pisząc, ze obie uważamy kolor różowy za wyjatkowy i bardzo pasujący do dzisiejszych realiów :p
Dlatego jestem zdegustowana decyzją Pysi. Bardzo nieprzemyślaną decyzją :roll: :diabloti:

Posted

Maga100 napisał(a):
Witaj Pisiu, Pusiu, Pysiu :loveu:

Domek wspaniały i zazdroszczę, ja też marzę, ale to dluga droga :roll: I pewnie donikąd :shake:

A różowe wnetrze domu mnie powaliło :lol: I jestem szczerze zdumiona, że nie chciałaś go zachować, tymbardziej, ze otrzymałaś taką cenną radę z brokatem. Czy wiesz jak byłoby pieknie?? :megagrin:

Natomiast jeżeli chodzi o skołtunionego kota, to cos wiem na ten temat. Mój pierwszy Pers Bobiś uwielbiał czesanie i byl najpiękniej wyczesanym Persem na świecie. Natomiast mój drugi Pers Florek nienawidził :angryy: Do tego stopnia, że jak uwidział grzebień w moim albo mamy ręku to znikał z pola widzenia na długie godziny. Trzeba było się na niego czaić, gdy spał :evil_lol:
Raz już był tak skołtuniony, że nie dałyśmy rady z mamą ani wyczesać ani wyciąć (bo nie wspomnę, że podczas tych czynności darł się, wyrywal, drapał i wściekał), to pojechałyśmy do weta, Florek dostał głupiego Jasia i dopiero wówczas powycinałyśmy mu plackowo włosie :cool1: U weta kota doszedł do siebie, zobaczył co mu zrobiłyśmy i przez tydzień był obrażony :obrazic: Do tego stopnia, że nawet przestał się stołować w domu (a był to kot wychodzący)

Dobra :) To powiem prawde :) Zmoroszelmy nienawidzą rożowego i dlatego musze pomalowac na inny :diabloti: Czy jestem teraz usprawiedliwiona ? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Tommy ma jedną zalete :) Nie obraża sie :p Ale jak tylko robie przy nim jakiekolwiek zabiegi to za 1 minute dzwonią do drzwi sąsiedzi i pytają czy nic nikomu sie nie stało.....Tak wrzeszczy jakby stado kotow jednocześnie obdzierano żywcem ze skory :angryy: No to opitoliłam dziada a że sie wyrywał to nierowno :diabloti: Dzisiaj było czesanko podstepne :) Zwabiłam go do WC i tam złapałam :diabloti: Jestem wredna bo miał tylko muszle klozetową i umywaleczke do skakania :diabloti: Brak możliwości zwiania no i w kiblu tak nie słychac.....

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Magda, cieszę sie, że jeszcze ktoś ma takie samo zdanie jak ja. Tylko mnie brakło odwagi cywilnej na napisanie tego wprost . Różowy powinien zostać !
PISIA ! CO TY NAJLEPSZEGO ROBISZ ??? NO CO ??? :-(


no ja sobie wypraszam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: dawno temu pisał Pysi by przemyślała jeszcze raz o chęci przemalowania różowych ścian :diabloti::diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
Pysia w kiblu to dopiero słychać - szybem wentylacyjnym niesie po całym pionie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ahh ile ja się kóótni rodzinnych nasłuchałam :lol: :diabloti:

Ale do mnie przybiegają zawsze Ci naprzeciwko ;) Ci u gory mają ONka ktory ciągle wyje wiec wrzask kota to dla nich pryszcz.....
Huraaaaaaa:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Dzisiaj pierwszy raz jestem pewna że Szelma z nami jest naprawde bardzo szcześliwa :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Nawet nie wiecie ile radości było w moim sercu jak zobaczyłam co zrobiła :loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...