Pysia Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 [quote name='dealer']ty:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: alez...absolutnie, nie ma mowy, nigdy w zyciu...coz za podejrzenia...kto smial insynuowac takie rzeczy:crazyeye: :diabloti: Mniej wazeliny a więcej kremu proszę :diabloti: [quote name='Alicjarydzewska']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:oj Pysiu ....o Tobie ....nigdy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: To chyba mi się wydawało :mad: :evil_lol: Od stu lat po raz pierwszy jestem w odzieniu nocnym o tej porze :p Spacerek z paskudami mnie wykończył bo każda chciała iść w inną strone :mad: Jedna luzem spuszczona ogłuchła a druga koniecznie chciała pobiec tam gdzie przed chwilą były sarny :angryy: Zapuściłam kilkadziesiąt razy korzenie i teraz mnie uwierają :cool1: :evil_lol: Quote
agbar Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 chcialam blysnac jak zwykle dowcipem i intelektem:diabloti: ale mi przeszlo po godzinnym oczekiwaniu az sie laskawie dogo odmuli....wiec rzekne tylko dobranoc ukorzeniona Pysiu..:p Quote
beria Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Pysia napisał(a):Mniej wazeliny a więcej kremu proszę :diabloti: Od stu lat po raz pierwszy jestem w odzieniu nocnym o tej porze :p Kremik podać :cool3: Z jakim filtrem :cool3: Ach, przed snem, to bez filtrów, jakiś na noc powinien być :roll: Zaraz poszukam :p Quote
Pysia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Witajcie dogociółki :loveu: Dzisiaj mam co robić w pracy :multi: Na dworze cudne słoneczko i robi się coraz cieplej :multi: Warto żyć :p Warto być :p Warto wierzyć :evil_lol: Miłego dnia życzę :loveu: Quote
malawaszka Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 [quote name='Pysia']Witajcie dogociółki :loveu: Dzisiaj mam co robić w pracy :multi: Na dworze cudne słoneczko i robi się coraz cieplej :multi: Warto żyć :p Warto być :p Warto wierzyć :evil_lol: Miłego dnia życzę :loveu: ...waaartooo kochaaaććććć :loveu: Quote
Alicja Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 :multi::multi::multi: doberek Pysiu ... witam w tym Radosnym Blogasku:loveu: Quote
BeaC Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 .........................przypełzłam poulopowo przywitać Cię witka super że humor Ci dopisuje.......... pewnie w łogrudecku??? co???? Quote
clockwork Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Pysiulku.... ja... ja twierdze żęś chora... na głowe... jak można sie cieszyć z mnóstwa pracy :hmmmm: Quote
Pysia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 [quote name='tygra']Witaj Pysiu ależ optymizm :) Witaj :multi: A bo fajnie tak :loveu: [quote name='malawaszka']...waaartooo kochaaaććććć :loveu: WARTO :loveu: [quote name='Alicjarydzewska']:multi::multi::multi: doberek Pysiu ... witam w tym Radosnym Blogasku:loveu: Witam radośnie :multi: :loveu: [quote name='BeaC'].........................przypełzłam poulopowo przywitać Cię witka super że humor Ci dopisuje.......... pewnie w łogrudecku??? co???? Witam :) Pourlopowo Cię witam :multi: Pewnie ze mi dopisuje :eviltong: I zaraz idę działać w ogródeczku :loveu: [quote name='clockwork']Pysiulku.... ja... ja twierdze żęś chora... na głowe... jak można sie cieszyć z mnóstwa pracy :hmmmm: Znowu? :crazyeye: :evil_lol: No bo jak jej nie ma to minuta ma 24 godziny :cool1: A jak jest duuuuuuuużo pracy a do tego wszystko idzie jak po maśle to radość konstruktywnej pracy człeka aż rozpiera :multi: Lubię ruch....:diabloti: Quote
malawaszka Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 [quote name='Pysia']radość konstruktywnej pracy człeka aż rozpiera :multi: :crazyeye:chyba muszę sobie to rozpisać bo nie rozumiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 malawaszka napisał(a)::crazyeye:chyba muszę sobie to rozpisać bo nie rozumiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Znaczy że nie jesteś na własciwym miejscu :evil_lol: Dlatego nie rozumiesz :eviltong: Cóżes chciała paskudo co to przez dwa tygodnie się będę o nią martwić? :cool3: Quote
malawaszka Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 chciałam spytać czy jest u Cię na wsi sklep spożywczo-przemysłowy - taki co to jest w nim wszystko :razz: Quote
Alicja Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 [quote name='malawaszka']chciałam spytać czy jest u Cię na wsi sklep spożywczo-przemysłowy - taki co to jest w nim wszystko :razz::evil_lol::evil_lol::evil_lol:...myślisz ze Pysia sama zakupów nie zrobi:razz: Quote
Pegaza Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Witam zadowoloną z życia:razz: Pyśka przesłała mi pozytywne fluidy:loveu: bo ja też ja tez dziś miałam super dzień:multi: a na jutro życze dużo ciepełka i jak zwykle pracy......:lol: Quote
Maga100 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 a ja umieram z nudów, mam urlop jeszcze, miała odpoczywać, siedzieć z książką i patrzeć w niebo :cool1: Nie mogę :placz: dzisiaj umyłam okna..... :stupid: Quote
Hanna R. Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l.97-1.jpg :angel::angel::angel: :hand::hand::hand: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 [quote name='Maga100']a ja umieram z nudów, mam urlop jeszcze, miała odpoczywać, siedzieć z książką i patrzeć w niebo :cool1: Nie mogę :placz: dzisiaj umyłam okna..... :stupid: znaczy sie chora:eviltong: ......zmierz sobie temperaturke...a nie - ganiasz po weterynarzach...ze zwierzyncem, myjesz okna....nie podmienili Cie tam nad tym morzem????:loveu: :razz: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 czesc Pysiu.... masz racje...warto to wszystko co napisalas i co dodala Wasia srasia:diabloti: ( z tego to sie poplakalam ze smiechu) [SIZE=2]i po prostu warto........i tym akcentem Cie pozdrawiam i warto .........:loveu: Quote
malawaszka Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Pyyysiiiiaaa czy teraz w tych szczególnych okolicznościach przyrody, a właściwie jej zanieczyszczania nie będziesz się pojawiać na dogo????:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pegaza Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 ale Pysia zapracowana że nawet czasu na dogo nie ma:-o zostawiam pozdrowienia i znikam...:p Quote
AlKil Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Witaj Babciu Pysiu! Melduję, że Twoja wnusia ma skłonność do kradzieży...Kradnie mniejsze sztuki odzieży z kosza do prania (mimo jego upchnięcia na wcisk pod stolik) i je konsumuje.:mad: Zaobserwoawałam też dziwną skłonność do wylizywania szklanek po Jim Bimie i w tym upatruję jej wzmożone pragnienie o poranku. (zapomniane szklanki odnajduję na jej posłanku):roll: Zakrada się od tyłu do toalety i w tej oazie spokoju nagle ląduje nam na kolanach , po czym kradnie papier toaletowy:roll: Skacze ta zaraza coraz wyżej, w związku z czym mam podrapane coraz wyższe partie ciała:placz: Lubi jeść wszystko oprócz ślimaków.:cool3: Prowadzi Alberta za smycz, w związku z czym biedak chodzi tam gdzie ona chce i w tempie jakie jej odpowiada...:evil_lol: Poza tym jest cudowna....:loveu: Quote
aga1215 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 [quote name='AlKil']Witaj Babciu Pysiu! Melduję, że Twoja wnusia ma skłonność do kradzieży...Kradnie mniejsze sztuki odzieży z kosza do prania (mimo jego upchnięcia na wcisk pod stolik) i je konsumuje.:mad: Zaobserwoawałam też dziwną skłonność do wylizywania szklanek po Jim Bimie i w tym upatruję jej wzmożone pragnienie o poranku. (zapomniane szklanki odnajduję na jej posłanku):roll: Zakrada się od tyłu do toalety i w tej oazie spokoju nagle ląduje nam na kolanach , po czym kradnie papier toaletowy:roll: Skacze ta zaraza coraz wyżej, w związku z czym mam podrapane coraz wyższe partie ciała:placz: Lubi jeść wszystko oprócz ślimaków.:cool3: Prowadzi Alberta za smycz, w związku z czym biedak chodzi tam gdzie ona chce i w tempie jakie jej odpowiada...:evil_lol: Poza tym jest cudowna....:loveu: Witaj Babciu Kleptomanki Wysokoskocznej Gdzieś jest?????????? Drugi dzień Cie nie ma :hmmmm: z basenu nie wyłazisz czy co????? :shake: Quote
Pysia Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 AlKil napisał(a):Witaj Babciu Pysiu! Melduję, że Twoja wnusia ma skłonność do kradzieży...Kradnie mniejsze sztuki odzieży z kosza do prania (mimo jego upchnięcia na wcisk pod stolik) i je konsumuje.:mad: Zaobserwoawałam też dziwną skłonność do wylizywania szklanek po Jim Bimie i w tym upatruję jej wzmożone pragnienie o poranku. (zapomniane szklanki odnajduję na jej posłanku):roll: Zakrada się od tyłu do toalety i w tej oazie spokoju nagle ląduje nam na kolanach , po czym kradnie papier toaletowy:roll: Skacze ta zaraza coraz wyżej, w związku z czym mam podrapane coraz wyższe partie ciała:placz: Lubi jeść wszystko oprócz ślimaków.:cool3: Prowadzi Alberta za smycz, w związku z czym biedak chodzi tam gdzie ona chce i w tempie jakie jej odpowiada...:evil_lol: Poza tym jest cudowna....:loveu: Kradzieże z kombinowaniem ma po Zmorce :diabloti: Czym trudniej tym lepiej :evil_lol: Skłonność do alkoholu - po cioci Szelmie która jest jej ciocią krwi bo mają wspólnych przodków :diabloti: Co do toalety to musiałabym taty zapytać czy lubi bo obie u mnie nie mają takich skłonności :crazyeye: Jezeli chodzi o skoki to chyba ją pomyliłaś z Killerem bo niufki nie skaczą...:shake: :evil_lol: Apetyt ma na 1000000000000000000% po mamie....:mad: Prowadzanie na smyczy...Jest to dla mnie totalną zagadką ale brat Ballady - Bahemot - prowadza swego o 2 lata starszego brata na smyczy i robi to z zawziętością i upodobaniem :crazyeye: :evil_lol: To widać ma dziewczyna po swym bracie :evil_lol: A cudne są wszystkie niufki :loveu: Dogo od wczoraj tak mi chodzi , że od godziny 18-tej aż do teraz otwierały mi się strony :angryy: Z tego powodu działalność mą zawieszam do czasów az to forum nabierze standardów Unii Europejskiej :cool1: Brak mi czasu i cierpliwości aby siedzieć kilka godzin i czekać na otwarcie strony :razz: Co zrobiły dzisiaj dziewczyny? Szelma z upodobaniem wylizywała godzinami Zmorke aż ta wyraziła sprzeciw i zaczęła podgryzać lizaczke :evil_lol: I zaczęło się.....Tuje wyginały się do ziemi, darń fruwała a moje ciężkie anemiczne psy szalały dookoła domu obijając się o wszystko co popadnie. Zmorka kuleje na lewą tylnią łapę bo słup nie chciał się przestawić jak zahaczyła bokiem a Szelma na prawą przednią bo róg domu nie wciągnął brzucha :cool1: Płożące krzewy są świetne do roli przeskakiwania przez nie a że są dość rozrośnięte to maluteńkie niufeczki lądowały na ich środku podczas skoków :-x Georginie najwyraźniej zostały posadzone jako ofiary taranów a róże świetnie się łamie ogonami....Oczko wodne jest wanną do schładzania ciała po szaleńczym biegu...Przy okazji można wymoczyć sobie poobijane mięśnie i kości :2gunfire: Acha....Mam coraz mniej gruszek....Jabłka też znikają w zastraszającym tempie.... Zaobserwowałam też przedziwną rzecz. Zmorka wypatruje kotów sąsiadki i jak takowy jest blisko to szczuje na niego Szelme :crazyeye: Potem siedzi i wykrzywia głowę patrząc jak Szelmiątko lata jak szalone przy płocie :evil_lol: Ogólnie rzecz biorąc to nawet nie musiałam dzisiaj spacerować psy bo po długiej zabawie padły wylizując swe rany :diabloti: Chociaż się troszkę martwię czy Zmorce nie pękła jakaś kość w boku a Szelma czy nie złamała palca :shake: Bo dwukrotnie dom zatrząsł mi się w posadach.... Quote
Pegaza Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Cze Pysia:p dogo też mi nieraz tak muli chociaż dzisiaj nie narzekam:eviltong: jee to faktycznie dziewczyny maja niezłą głupawke:evil_lol: chyba domu ci nie zwalą:eviltong: ale ogródek napewno:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.