Kaja i Aza Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='agata51']To dotyczy Rufusa!!![/QUOTE] Jakim cudem? Rufus nie byl nawet zglaszany na tamtym watku. Myrkur Dagur, Ty cos o tym wiesz? Jesli ktos zglosil Rufusa, to powiennien napisac o tym w jego, czyli tutejszym watku. Ja generalnie jestem przeciwna adopcjom zagranicznym i wlasnie wykupilam pakiet ogloszen dla Rufusa (30 roznych stron), ktory ma byc lada moment gotowy. Mam nadzieje, ze to pomylka i nie chodzi o tego Rufusa; jesli nie to nie wiem co o tym myslec. Quote
MyrkurDagur Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Odebrałam dziś wiadomość od osoby, która pisała w imieniu pani zainteresowanej Rufusem. Na razie odpowiedziałam na pytania z nim związane i czekam na rozwój zdarzeń. Jeśli chodzi o wystawienie kandydatury Rufusa to nie wiem, kto za tym stoi :) Aż serce mi mocniej zabiło, gdy dostałam to PW. Tak bardzo chciałabym, aby Rufus znalazł wreszcie dom... Jeśli chodzi o kwestię adopcji zagranicznych, to ja również miałam kiedyś wątpliwości, ale jeden z psiaków, któremu prowadziłam wątek (z tego samego przytuliska, co Rufus), a właściwie to psi dziadziuś :) dostał szansę wyjazdu do Niemiec i uznałam, że powinien z niej skorzystać. Sądzę, że była to najwspanialsza decyzja jaką mogłam podjąć - psiak ma u swojej pani prawdziwy raj na ziemi. Otrzymuję co jakiś czas wiadomości na jego temat, zdjęcia i wiem, że zarówno on, jak i jego pani są szczęśliwi. Wiem, że pani zastanawia się także nad Marcelem od Murki. Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Hm to by bylo dobrze, zeby Rufus znalazl dobry domek :):) Jak nie to po udanej adopcji Atosa, Anawa i ja bierzemy sie za Rufusa. Narazie trzymam kciuki za adopcje :):) Quote
Kaja i Aza Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 No swietnie, tylko moze w jakiejs koordynacji, bo jesli Rufus zostanie zaadoptowany, to znaczy, ze wyrzucilam pieniadze na ogloszenia w tak zwane bloto. Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Kaja i Aza']No swietnie, tylko moze w jakiejs koordynacji, bo jesli Rufus zostanie zaadoptowany, to znaczy, ze wyrzucilam pieniadze na ogloszenia w tak zwane bloto.[/QUOTE] To tak nie znaczy :):) bo cel zostanie osiagniety :):) przeciez te ogloszenia mialy na celu wyadoptowanie Rufusa, intencja zostala wyslana we wszechswiat :):) a ze sie wczesniej zmaterializowala to pomysl jaka masz sile przebicia:):) Pomogla jeszcze zanim sie ogloszenia ukazaly. Ale masz sile :):) Quote
wellington Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='MyrkurDagur'] Jeśli chodzi o kwestię adopcji zagranicznych, to ja również miałam kiedyś wątpliwości, ale jeden z psiaków, któremu prowadziłam wątek (z tego samego przytuliska, co Rufus), a właściwie to psi dziadziuś :) dostał szansę wyjazdu do Niemiec i uznałam, że powinien z niej skorzystać. Sądzę, że była to najwspanialsza decyzja jaką mogłam podjąć - psiak ma u swojej pani prawdziwy raj na ziemi. Otrzymuję co jakiś czas wiadomości na jego temat, zdjęcia i wiem, że zarówno on, jak i jego pani są szczęśliwi..[/QUOTE] Ze jednemu psu sie udalo to jeszcze nie znaczy ze to regula ! Czy moglabys podac w jaki sposob ten w.w. piesek trafil do Niemiec ? Prywatnie czy przez organizacje ? Jesli przez organizacje to przez ktora ? Quote
masienka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 hej, to ja zakladalam watek o poszukiwaniu psa. Fakt, ze dosyc samowolnie go pani zaproponowalam ale pomysl ten przyszedl mi do glowy po tym jak Jamor pisal kiedys u siebie, ze widzialby Rufusa albo Atosa w domu po naszym Bronku. I gdy moj weterynarz podeslal mi kobiete, ktora szukala psa w tym typie to wlasnie Rufus przyszedl mi do glowy. Od razu wspomnialam na watku Jamora, ze te dwa psiaki chcialabym pani zapropnowac i kilka osob temu przyklasnelo. Oczywiscie rozumiem, ze nie kazdy czyta kazdy watek (ja np. nie czytalam tego) ale nie pisalam nic tutaj nie dlatego aby cos ukryc tylko zeby nie robic niepotrzebnych nadziei. A w momencie gdy kobieta wybrala Rufusa napisalam pw do zalozycielki watku zeby zapytac co ona na pomysl wydania psa do Niemiec poniewaz zdaje sobie sprawe, ze adopcje zagraniczne budza spore kontrowersje. Naturalnie kazdy kto kiedykolwiek wplacil choc grosz na utrzymanie psa czuje sie po czesci za niego odpowiedzialny i chcialby moc decydowac o jego dalszych losach. Dlatego jesli uznacie, ze nie chcecie aby Rufus wyjezdzal za granice to oczywiscie zrozumiem i uszanuje. Mysle jednak, ze nie najwazniejsze w jakim kraju pies zamieszka a z kim zamieszka. Pani zainteresowana Rufusem pochodzi z Polski wiec w zwiazku z brakiem bariery jezykowej kazdy moze z nia swobodnie porozmawiac aby wyjasnic ewentualne watpliwosci. To moze teraz cos o samym domku. Dom w Norymberdze gdzie i ja od kilku lat mieszkam. Pani dostala moje namiary od weterynarza, ktory doskonale wie czym sie w Polsce zajmowalam. Moj wet, do ktorego mam pelne zaufanie, reczy za nia glowa. Niesamowicie i nie liczac sie z niczym walczyla kilka lat o swojego miksa sznaucera olbrzyma, ktorego w koncu w grudniu musieli uspic. Przestaly dzialac srodki przeciwbolowe a psisko mialo 13 lat, powazne zwyrodnienia kregoslupa, bardzo zniszczone stawy i rozne pomniejsze dolegliwosci. Po odejsciu Monaco pani bardzo teskni za psim towyrzystwem. Wyprowadza psy w miejscowym schronisku, pomaga tez znajomym, ktorzy dla swoich pupili nie maja dosc czasu. Jest pielegniarka osob starszych i obloznie chorych, pracuje po kilka godzin ale 7 dni w tygodniu jezdzac do pacjentow do domu. Jej pies wszedzie jezdzil z nia i praktycznie nigdy nie zostawal sam w domu. Mysle, ze takie warunki bylyby optymalne dla psa, ktory tak jak Rufus nigdy w domu nie przebywal. Jesli macie jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem. Tylko jeszcze gwoli wyjasnienia zeby nie bylo, ze wywoze psy do Niemiec setkami i slad po nich ginie. Oprocz moich dwoch tymczasow dom tutaj znalazlam tylko jeszcze tymczasowiczce Missieek. Po prostu czasem mam kontakt od mojego weta do ludzi, ktorzy swojego zwierzaka stracili i sa gotowi pomoc innemu i tyle. Quote
malawaszka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 jakby tylko ktoś polecany przez masienke chciał jakiegoś psa ode mnie to nie zastanawiałabym się długo :) Quote
wellington Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Masienko, otrzymalam wlasnie fenomenalne rekomendacje od misieek dot. twoich adopcji :))) Quote
agata51 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 A ja myślałam, że się ucieszycie... Wiem, że na dogo jest wiele osób niechętnych zagranicznym adopcjom. Być może mają złe doświadczenia. Ja jestem dopiero od dwóch lat na dogo - może dlatego mam same dobre. Tyle psów - także tych starych, chorych, kalekich, niechcianych w kraju, w którym kupuje się słodkiego szczeniaczka dla dziecka, a po miesiącu, dwóch szczeniaczek przestaje być cudny i ląduje w rowie, lesie, zaspie lub w najlepszym razie w schronie - znalazło cudowne domki za granicą, głównie w Niemczech. Baranek vel Baca - z łódzkiego schronu, via Radomsko, trafił do Jamora: http://www.dogomania.pl/threads/140828-A-A-dA-Baranek-juA-w-nowym-domku-na-ktA-ry-tak-dA-ugo-czekaA/page140 Próbowałam podać więcej linków, ale każdy manewr na dogo to minimum 15 min. Nocy nie starczy. Czego się boicie? Niemcy nie jedzą psów, przypuszczam też, ze nie przetapiają ich na smalec. A że czasami ślad po nich przepada? Mam podać polskie przykłady? Rufus, przyznaję, mocniej trzymałam kciuki za Marcela. Rozumiesz, Pabianice, miasto mojego dzieciństwa, Łódź blisko, noc z Marcelem, powrót z adopcji... Ale jeśli to masz być ty, czarny nochalu, będę najszczęśliwszą ciotką na dogo! Quote
wellington Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='agata51'] Tyle psów - także tych starych, chorych, kalekich, niechcianych w kraju, znalazło cudowne domki za granicą, głównie w Niemczech. [/QUOTE] Wymien psy prosze i podaj gdzie sa , prosze ! Mozesz ? Quote
agata51 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 c.d. http://www.dogomania.pl/threads/21585-MIELEC-wyA-eA-kowaty-BOY-wciAE-A-czeka-jego-ukochana-BOYKA-juA-w-domu-POMA-A-MY-MU/page66 Quote
MyrkurDagur Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 [quote name='wellington']Ze jednemu psu sie udalo to jeszcze nie znaczy ze to regula ! Czy moglabys podac w jaki sposob ten w.w. piesek trafil do Niemiec ? Prywatnie czy przez organizacje ? Jesli przez organizacje to przez ktora ? Psiak został zabrany przez fundację "Hundehilfe", ale tak naprawdę został tylko przetransportowany do nowego domu przez nich. Zdjęcia naszego dziadzia zostały zaprezentowane pani, która chciała przygarnąć jakiegoś psiaka. Miał do niej jechać inny, ale odszedł... A nasz dziadzio bardzo spodobał się tej pani i jemu zapragnęła dać dom. Sama miałam wiele stresów i wątpliwości, także dlatego, że to staruszek i bałam się, że ta podróż będzie dla niego za ciężka... Ale udało się, dziadzio przetrwał i trafił do wspaniałej kobiety :) Dodam, że dziadzio i Rufus razem podróżowali ;) Choć na krótkim odcinku - z przytuliska do Wrocławia, do Naa :) Rufus na DT, a dziadzio na przechowanie, w oczekiwaniu na dalszy transport. Oto jego wątek - wklejam od strony na której zaczynają sie relacje z nowego domu i zdjęcia :) http://www.dogomania.pl/threads/134338-Nasz-kochany-dreptajAE-cy-dziadzio-TOFFIK-MA-DOM/page67 Quote
Randa Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 W ogóle nie wiem co powiedzieć, tak bym chciała żeby ten psiak nareszcie dobrze trafił i żeby były o nim jakieś wieści. Quote
Szarotka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Rufus trzymam kciuki za powodzenie akcji :):) Quote
Kaja i Aza Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Poniewaz kwestia adopcji Rufusa jest caly czas otwarta, ogloszenia jednak sie ukaza, podam pelna liste jak tylko ja dostane. Quote
wellington Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='MyrkurDagur']Psiak został zabrany przez fundację "Hundehilfe", ale tak naprawdę został tylko przetransportowany do nowego domu przez nich. Dodam, że dziadzio i Rufus razem podróżowali ;) Choć na krótkim odcinku - z przytuliska do Wrocławia, do Naa :) Rufus na DT, a dziadzio na przechowanie, w oczekiwaniu na dalszy transport. Oto jego wątek - wklejam od strony na której zaczynają sie relacje z nowego domu i zdjęcia :) http://www.dogomania.pl/threads/134338-Nasz-kochany-dreptajAE-cy-dziadzio-TOFFIK-MA-DOM/page67 Przetransportowany tylko przez Hundehilfe ? O, jakie swietne nowe okreslenie na handel psami ! Gratuluje ! Quote
Marinka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 :loveu::loveu::loveu:Rufusku :loveu::loveu::loveu:bardzo mocno ściskam za ciebie kciuki...niech wyjdzie tak, aby dla ciebie było najlepiej :lol: zasługujesz na to :lol::lol::lol: Quote
wellington Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='malawaszka']jakby tylko ktoś polecany przez masienke chciał jakiegoś psa ode mnie to nie zastanawiałabym się długo :) No to dawac jej Rufusa ! Misieek naprawde w samych superlatywach o Masience :) ! Quote
jamor Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='masienka']hej, to ja zakladalam watek o poszukiwaniu psa. Fakt, ze dosyc samowolnie go pani zaproponowalam ale pomysl ten przyszedl mi do glowy po tym jak Jamor pisal kiedys u siebie, ze widzialby Rufusa albo Atosa w domu po naszym Bronku.[/QUOTE] ooo, naprawdę tak pisałem ? na pewno o Atosie , ale chyba nie o Rufusie. Quote
Randa Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Bym wolała Rufusa w Polsce, żeby w razie czego można było go zabrać. Quote
masienka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 dzieki Malawaszka i Missieek :) Prosze w takim razie wszystkie osoby zaangazowane w adopcje Rufusa aby sprawe przemyslaly i zdecydowaly czy warto dac mu taka szanse. Wlasnie z pania rozmawialam i ona proponuje, ze gdyby mialo dojsc do adopcji i ktos chcialby ja osobiscie poznac i sprawdzic warunki to moglby przyjechac z Rufusem i przenocowac u niej. Ona pokryje koszty niezaleznie od tego czy bylby to transport samochodowy czy np.lotniczy. Podobno z Krakowa niedawno wznowili loty do Norymbergii tylko trzeba by sie zorientowac na jakich zasadach mozna przewozic psy. Quote
Kaja i Aza Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 masienka, a czy wzielas pod uwage to co napisal Jamor? To jest pies, mimo, ze starszy, ciagle aktywny. Rufus potrzebuje przestrzeni, mozliwosci nieskrepowanego ruchu w sporej dawce. Ja jakos tego wszystkiego nie widze. A juz psa samolotem nigdy bym nigdzie nie wyslala. Quote
masienka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Jamor, wydaje mi sie, ze pisales i o jednym i o drugim ale zaraz jeszcze poszukam i sprawdze Randa, w razie czego psa mozna zabrac niezaleznie od tego czy to w Polsce czy to w Niemczech. Umowy adopcyjne maja podobna moc. Jesli bylaby taka potrzeba to moge sie zobowiazac, ze psa wezme do siebie lub wedle zyczenia odstawie z powrotem do kraju. Przy czym w zaden sposob nie moge sobie wyobrazic zeby taki czlowiek jak ta zainteresowana byl w stanie psa oddac choc oczywiscie nie mozna wykluczyc np. ciezkich zdarzen losowych Oczywiscie, ze mozna czekac az Rufus znajdzie dom w kraju bo w sumie predzej czy pozniej, o ile nie wydarzy sie nic zlego, wszystkie kiedys domy znajduja. Tylko czy warto liczyc, ze osmioletni pies, ktory tyle juz czasu szuka nagle trafi na swojego czlowieka? Quote
masienka Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Kobieta doskonale zdaje sobie sprawe, ze Rufus jest psem aktywnym. Tak jak pisalam ona tez nalezy do osob aktywnych, z poprzednim psem poki nie zaczal chorowac jezdzila tez na rowerze a teraz gdy zabraklo jej psa wychodzi na spacery z psami znajomych i w weekendy ze schroniskowymi. I wcale nie upiera sie jesli chodzi o transport samolotem. Ja sama tez nie jestem przekonana czy dla psa mniejszym stresem jest 1,5 godz w luku bagazowym czy nawet i 10 godz w samochodzie ale za to z czlowiekiem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.