Greven Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Przed chwilą dzwoniła do mnie znajoma. Jej kolega ma 3-letniego bernardyna, psa super łagodnego do ludzi, lubiącego dzieci. Stwierdził, że uśpi go, bo urodziło mu się dziecko. Gdzie tu logika? Logiki brak. Po prostu dobry pretekst, żeby pozbyć się psa. Wiem na razie o psie tylko tyle, co napisałam, a ponadto, że rzuca się na inne psy. Podejrzewam, że mieszka na podwórku. Właściciel psa ma się ze mną skontaktować. Jeśli to zrobi, to podjadę, obejrzę go, będą zdjęcia i dokładny opis. Mam prośbę - prześlijcie link do ciotek od bernardynów, sprawa jest pilna... Pies znajduje się w okolicach Chojny, woj.zachodniopomorskie.
epe Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Można go jeszcze umieścić na tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardyny-do-adopcji-sytuacja-jest-tragiczna-ponad-60-benkow-szuka-domow-133903/
Paulina_mickey Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Jestem, dostałam na naszej klasie wiadomość. Zaraz coś wykombinuję i Go ogłoszę, bo zdjęcia na razie nie macie? Czy poczekać jeszcze na wiadomości?
_ogonek_ Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 [quote name='Greven'](...) psa super łagodnego do ludzi, lubiącego dzieci. Stwierdził, że uśpi go, bo urodziło mu się dziecko(...) Szkoda słów... :shake: Ale trzeba przyznać, że wymówka pierwsza klasa :angryy:. Jeżeli macie zdjęcia mogę go ogłaszać.
_ogonek_ Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 ANETTTA pisałam ci o tym DT na PW. Napisałam do tego pana czekam na odpowiedź.
Wet-siostra Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Słuchajcie,weterynarz nie ma prawa uśpić zdrowego,młodego psa...Musi mieć podstawy-np.agresja... Choć z drugiej strony wiem,że są "weterynarze"którzy po cichu uśpią każdego psa...Byle kasę zarobić... Może ten pan jeszcze przemyśli sprawę?
_ogonek_ Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 [quote name='Wet-siostra']Słuchajcie,weterynarz nie ma prawa uśpić zdrowego,młodego psa...Musi mieć podstawy-np.agresja... Choć z drugiej strony wiem,że są "weterynarze"którzy po cichu uśpią każdego psa...Byle kasę zarobić... Może ten pan jeszcze przemyśli sprawę? No właśnie... Dasz w łapę i jest ok... :-( Cóż staram się robić co mogę. Zaoferowałam go jednemu panu który oferuje DT dla benka. Tylko pan musi wiedzieć jak pies reaguje na innych samców? A czy jest kastratem?
Greven Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Dzięki dziewczyny za odzew!! Ten właściciel jeszcze się ze mną nie skontaktował, nie wiem, może jest na pochodzie pierwszomajowym, czy coś... :roll: A&S napisał(a):Tylko pan musi wiedzieć jak pies reaguje na innych samców? Greven napisał(a):Wiem na razie o psie tylko tyle, co napisałam, a ponadto, że rzuca się na inne psy. Nie sądzę, aby pies był wykastrowany. Zdjęć nie mam, bo nie mam kontaktu z właścicielem. Miejscowy weterynarz bez problemu uśpi mu psa, wystarczy, że np. powie, że pies zaatakował dziecko, albo coś w tym rodzaju.
Asior Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 zaznaczam bo mam mnóstwo tel o bernardyny... ANETTA, a moze go temu panu z Jastrzębia pokazać???.
_ogonek_ Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Greven, a możesz dać mi jakieś namiary na pana od tego benka?
_ogonek_ Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Greven napisał(a):Nie mogę, bo sama nie mam. Miał dzisiaj dzwonić. Ale cisza. Czyli to on do Ciebie dzwonił? No cóż,... musimy czekać...
Greven Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Nie mogę, bo sama nie mam. Miał dzisiaj dzwonić. Ale cisza.
kinga Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Greven - a kontaktowałaś się z Agnieszką D.? Julia wspominała ostatnio, że nawiązały kontakt z organizacją pomagajacą bernardynom...
Greven Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 [quote name='A&S']Czyli to on do Ciebie dzwonił? No cóż,... musimy czekać... [quote name='Greven']Przed chwilą dzwoniła do mnie znajoma. Jej kolega ma 3-letniego bernardyna (...) Nadal nic nie wiem, wczoraj pies był na już do oddania, bo będzie uśpiony, a potem gościowi nie chce się nawet zadzwonić. Poproszę tę dziewczynę o namiar na niego, bo gotowy naprawdę zlikwidować psa - przecież to prostsze, niż poszukanie mu nowego domu. [quote name='kinga']Greven - a kontaktowałaś się z Agnieszką D.? Julia wspominała ostatnio, że nawiązały kontakt z organizacją pomagajacą bernardynom... Nie, nie współpracuję z Canis Gratia. Szukam dla psów domów, a nie miejsc w niemieckich schroniskach.
Greven Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Dodzwoniłam się do tej dziewczyny, która poinformowała mnie o psie. Nie ma nr właściciela, ale będzie się z nim widziała jutro w pracy. Z tego, co mówi, to gość woli psa "uspać, bo tak szybciej" i że "hodowca karmił go mięsem z krwią, dlatego on teraz ma trzachy i raz się rzuca, a raz nie". Nie wiem, na co się rzuca, bo pierwotnie miał być bardzo łagodny. Pies żyje w kojcu na podwórzu.
Greven Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Wet-siostra napisał(a):Włos mi sięz lekkka na głowie zjeżył jak przeczytałam ostatni post... Kurcze,oby już nie było po wszystkim... Najgorsza w takich sytuacjach jest bezradność - nie ma kontaktu z właścicielem, nie można zareagować, nie wiadomo w ogóle, czy pies w ogóle jeszcze żyje...
Wet-siostra Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Włos mi sięz lekkka na głowie zjeżył jak przeczytałam ostatni post... Kurcze,oby już nie było po wszystkim...
_ogonek_ Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Dodzwoniłam się do tej dziewczyny, która poinformowała mnie o psie. Nie ma nr właściciela, ale będzie się z nim widziała jutro w pracy. W takim rzie czekamy, mam nadzieję że beniulek nadal jest z nami i nie zginął...
Greven Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Wet-siostra napisał(a):Nadal czekamy??? A masz jakiś inny pomysł?
_ogonek_ Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 ....i czekamy........ nie lubie tej nepewnosci i nie moge przestac myslec o beniulku :shake::shake::shake:
Recommended Posts