Jump to content
Dogomania

Niedolabek jamnik, czyli LABRADOR W JAMNICZYM CIELE. JUŻ W NOWYM DOMU :)))


Recommended Posts

Posted

Oto Blue, nazywana przeze mnie Blusią :loveu:.



Blue została wyrzucona na śmietnik, kiedy była maleńkim szczeniaczkiem. Ktoś pozbył się jej bo była chora. A po co psa leczyć? Po co pokazywać się parchatym psem? Po co narażać się na koszty, wstyd i głupie pytania? Po co? Lepiej wywalić... :angryy:.
Ktoś znalazł sunię i zawiózł do schroniska. Miała zostać uśpiona... A wszystko dlatego, że miała ropowicę skóry na mordce. Cały pyszczek i skórę wokół oczu pokrytą miała ropnymi bąblami.
Ale los zlitował się nad Blue. Trafiła do brynowskiej lecznicy, gdzie przez miesiąc była leczona antybiotykami, gdzie codziennie przemywano jej ranki, aplikowano leki. Z lecznicy Blusia trafiła do kochającego domu. I miało być pięknie, i już na zawsze. Nie wyszło. Cała rodzina musiała wyjechać w tempie ekspresowym do Holandii, gdzie właściciel wynajmowanego mieszkania nie zgodził się na psa. Właściciele doszli do wniosku, że Blue jest na tyle mała, na tyle krótko z nimi była, że zdąży jeszcze pokochać kogoś innego i pewnie szybko znajdzie dom.
Znalazła, ale tymczasowy. Z tego domku przyjechała w sobotę na Dni Psa do SCC. Kilka osób o nią pytało, ale nikt jej nie zaadoptował. Pojechała na dt do Glutofii, gdzie obecnie roznosi jej dom wraz z Brydzią i PanHienem :evil_lol:.










Blue to taki mocno przerośnięty jamnior, ale wciąż z jamniczymi proporcjami. Waży ok 15 kg. Ma ok. 9-10 miesięcy. Już nie urośnie ;).
Charakter ma bardziej z labradora niż z jamnika (a ponieważ jako szczenior wyglądała jak labek to Amikat mówi na nią niedolabek :evil_lol:). Kocha wszystko i wszystkich i jest niesamowicie łagodna, cierpliwa oraz zrównoważona. A do tego wesoła i bardzo przylepna. To idealny pies nakolankowy (aczkolwiek kolanka raczej duże muszą być, żeby się zmieściła :evil_lol:). Do ludzi nastawiona bardzo pozytywnie (w tym do dzieci, spokojnie mogłaby znimi mieszkać, nawet z małymi), do psów również. Na ewentualne psie zaczepki nie reaguje, ma uległy charakter. Koty toleruje, co prawda goni je jak uciekają, ale jak dogoni to nic nie robi. Jak kot nie ucieka to raczej ignoruje. Potrafi chodzić na smyczy (choć potrafi czasem mocno pociągnąć, ale raczej rzadko). Je w zasadzie wszystko.
To po prostu cud, miód i orzeszki :evil_lol:.
Jestem zakochana po uszy :loveu:.


05.05.09.
Blusia pojechała do swojego nowego, kochającego domku :multi:

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ach, zapomniałam napisać, że Blusi zostały blizny po chorobie (widać je na zdjęciach). I choć niektórzy myślą, że ona wciąż chora i stąd taki wygląd, to Blusia jest już zupełnie zdrowa, a to tylko ślad, pozostałość. Ma tam po prostu łysą skórę.

A tak poza tym Blue ma cudownie miękką skórę, w dotyku jak aksamit. I przecudne uszy do miętolenia :).

Posted

Dziękuję Kasiu zwłaszcza jej dwie łapki cudnie wyglądają...

Blusia cały dzień urzęduje na balkonie bardzo jej się to podoba. Ma ogromny apetyt zjadłaby dosłownie wszystko, no i ganiają się po chałupie...:mad:jak jeszcze Hiena można przeżyć tak galopującego doga niekoniecznie:evil_lol:

Posted

nawet amstaffowa cioteczka twierdzi ze Blu to urocze stworzenie i tak slodko sie na kolanka pakuje :loveu: biedna pewnie mysli ze ona to jamniczek miniaturka jest i dziwi sie czemu zadek nie miesci sie na kolankach u cioci Tengusiowej :eviltong:

Posted

Vena swięte słowa - serce za to dostała od 10 ludzików!:loveu::loveu::loveu:
Glutofia ale Cie pobłogasławili tymczasikiem, Moja Mika bedaca na dt u Moniki pewnie niezmiernie teskni za Blu bo obie roznosiły razem jej ogród.

Posted

To baaardzo energiczna panienka i równocześnie bardzo przymilna. Jesli ktos zniesie jej temperament, to poza tym, sunia jest właściwie bezproblemowa. Nie wiem tylko jak znosiłaby zostawanie w domu bez kompanii, ale chyba znosiła jak była w ostatnim domku, który ja zostawił.

Posted

A do tego legowiska robiła podchody z kilka minut. Legowisko raczej dla pudla miniarurki a jednak w końcu się wkręciła i od razu zasnęła - umierałyśmy ze śmiechu jak ona mogła to zrobić :evil_lol:

Przytulaśna słodzizna :loveu:

Posted

Ogromnie dziękuję za ogłoszenia. Muszę ją szybko wyadoptować bo ona niestety bardzo potrzebuje ciepła i juz się do nas zdążyła przyzwyczaić..Ogólnie od początku zachowuje się tak jakby od zawsze u nas mieszkała co też niezbyt dobrze wróży. Mąż załamany zaczyna przebąkiwać ze powoli oswaja się z myślą ze mamy jamnika.
Zarty żartami ale ja nie mogę mieć trzech psów. A ktoś kto dam dom Blue będzie miał kapitalną sucz! Gdybym miała domek a nie mieszkałą w bloku nawet bym się nie zastanawiała..
Nie wiem jak znosi samotność u mnie jak zostaje na chwile to i tak z resztą stada.Myślę ze jest na tyle młoda ze w razie problemów można bedzie ją tego nauczyć.Fajnie też by sie zaadoptowała w domu w którym jest juz pies. Jest niezwykle towarzyska i uległa daleka od konfliktów.Ogólnie jest kochana:loveu: i śliczna

Posted

Nie pękaj ogłoszenia dopiero jeden dzień lecą. Ja juz rozpuściłam wici. Sąsiadki pytają w pracy itd..
Blusia czeka na ten ostateczny domek!!!

Kto potrafi zrobić banerek dla Blusi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...