Jump to content
Dogomania

Niedolabek jamnik, czyli LABRADOR W JAMNICZYM CIELE. JUŻ W NOWYM DOMU :)))


Recommended Posts

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Glutofia napisał(a):
Maciaszku nie wyjeżdzamy w zasadzie nie mamy planów jeśli chcesz nas odwiedzić wymiętolić Blue zapraszam serdecznie
Dziękuję za zaproszenie :). Pomyślę, pomyślę... choć boję się z nią spotykać, no bo wiesz... Jedno spojrzenie więcej i wymięknę kompletnie ;).

Blue ma prawie 200 wyświetleń na allegro i 1 obserwatora. Ale na razie milczącego.

Posted

Trzymam kciuki żeby jak najprędzej znalazł się ten jedyny wymarzony domek zanim przyzwyczai się do nas a my do niej..
Będzie nam ciężko ją oddac , Blusia juz reaguje gdy ją wołam cieszy się ogromnie do nas wita gdy wracamy, ech...

Mój sąsiad "pracuje" nad swoim teściem psiarzem któremu w styczniu odszedł 17 letni piesek. Zobaczymy.
Wiesz Maciaszku powiem ci ze Blusia wcale nie jest aż tak delikatną dziewczynką jakby sie mogło zdawać.Gdzies ten jamniczy charakterek również wychodzi. Z niej też wyłazi taki diabeł tasmański, a psychicznie jest dość silna. Ale lepiej się z nią nie spotykaj

Posted

No i nic.. Cisza...
Jak w sprawie innego psiaka z kat. schronu. Uroczego, terierkowatego, młodego, ale z felernym oczkiem (wygląda jakby go nie miał). Na allegro jest tam ponad 2500 wyświetleń i ani jednego zapytania. Ludzie są beznadziejni :(

Posted

Dzis poszłyśmy sobie na łąki pobiegać. Tzn Hien I Blusia biegali Brydka biedna na smyczy chodziła. Ta mała jamnicza zaraza tak się swietnie bawila ze nie chciała później dac się złapać. Tzn podchodziła ale nie na tyle blisko by zapiąć smycz a ja nie wzięłam nagródek bo przy moich psach juz ich nie używam i tak wyleciało mi z głowy.Co ciekawe juz wcześniej ją puszczałam i nie bylo problemu chyba będę musiała ograniczyć oją dobroć i wprowadzić więcej rygoru. Na szczęście Hienuś grzecznie przydreptał a ona za nim.
Poza tym mile sobie poklęłam gdy zobaczyłam ile śmieci ludzkie bydło zostawia :mad:
Z tym przychodzeniem to popracujemy i popracować muszę nad zbieractwem. Zeżre wszystko co znajdzie masakra dawno nie widziałam tak chytrego psa.
Nowy domek bedzie musiał mieć mocny charakter by jamniczydła nie utuczyć:evil_lol:

Posted

Glutofia napisał(a):
i popracować muszę nad zbieractwem. Zeżre wszystko co znajdzie masakra dawno nie widziałam tak chytrego psa.
No i właśnie to jest 2 powód dla którego nie mogę jej wziąć. Nie dlatego, że jest żarłoczna :evil_lol:, ale dlatego, że nasz jest. I dwa żarłoki w domu to nie jest dobry pomysł. Pozabijałyby się dla kawałka jedzenia...

Glutofia napisał(a):
Nowy domek bedzie musiał mieć mocny charakter by jamniczydła nie utuczyć
O, to prawda. Nienawidzę ludzi, których jamniory ledwie idą, takie są grube :shake:.
A tak a propos, jest jakiś odzew? Pewnie żaden... :(

PS A gdzie zdjęcia ze spaceru? :mad:

Posted

Maciaszku nie miałam juz wolnej ręki na aparat. Bluśka jest uparta i jak sobie coś ubzdura to mocno pociagnąć potrafi a w drugiej ręce mam zwykle smycz z Hienem małż prowadził dożkę.
Bluśka buszuje nieustająco po kuchni patrzy na mnie błagalnie w stylu "wrzuc coś do michy tydzien nie jadłam" ale jeszcze się nie zorientowała ze na mnie te sztuczki nie robią wrażenia. Na razie usiłuje uzupełniać swoją dietę różnymi śmieciami które za boga nie wiem jak ona je znajduje idąc na smyczy. Przynajmniej ofuknięta nie dobiera się juz do misek moich psów a przed Brydzią to ma taki respekt ze jak jedzą surowiznę to Bluśka na wszelki wypadek woli ewakuować się na balkon ze swoją porcją. Co ciekawe Brydzia nic jej nie zrobiła tylko naburczała.Chyba zacznę burczeć również bo jak widac było na obrazku moja miska zagrożona. No i właśnie! Moje psy które nigdy ode mnie nie sępią- zaczęły. Hien któremu wybiłam z głowy wyjadanie śmieci również zaczął na nowo bo ma konkurencję ech...Bluśka Buśka...


Odzewu zero:placz:

Posted

No i Bluśka wyskubała w nocy Brygidzie szwy...:mad:
Wiem ze ona bo rano ją złapałam na tym jak Brydka spała a ta jej majstrowała przy łapie higienistka jedna. Zato została sama z Hienem w domu bo musieliśmy z Brydką do weta podjechac i siedzieli ponad dwie godziny. Dla Hiena to norma natomiast nie byłam pewna jamniczych pomysłów. Nic nie naroiłyu grzeczne były, chyba nawet spały bo było cichutko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...