Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AUKCJE CEGIEŁKOWE NA ZOJKĘ:
http://www.allegro.pl/item635421211_amstaff_ka_zoja_prosi_o_pomoc_aukcja_charytatywna.html

::: Amstaff ka ZOJA zbieramy na operację ::: (640865380) - Aukcje internetowe Allegro

Zojka obecnie przebywa w domu tymczasowym. Jest leczona na nużycę, babeszję, problemy nerkowe a także oczekuje na operację obu kolan. Prosimy o pomoc dla suni.




Poszukujemy PILNIE pomocy w postaci domu tymczasowego, który zgodziłby się przyjąć do siebie na leczenie sunię amstaffkę z zaawansowaną nużycą.
Sunia ma ok. 9 miesięcy. Jest łagodna do ludzi oraz psów.
Obecnie znajduje się w schronisku pod Warszawą jednakże w tych warunkach nie ma szans na powodzenie się leczenia.

Leczenie nużycy trwa niestety kilka miesięcy.

BĘDZIEMY POKRYWAĆ KOSZTY LECZENIA W DOMKU TYMCZASOWYM.




  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

boże, przecież ona wygląda jak miniaturka tytka!:-(
przec szukał dla znajomych szczeniaka suni...tylko do 6 miesięcy i nie wiem czy zechcą chorą i czy to aktualne, w każdym razie wysłałam mu linka.

Posted

Matko moja ..:-( ona trafiła w takim stanie do schroniska? Tymczas to jedyny ratunek dla niej..:shake: mam nadzieję, że szybko go znajdzie.. kurde, nawet jakbym nie wyjeżdżała nie wiem, czy by mnie współlokatorki nie wyrzuciły z "dużym" psem.. Ale mam nadzieję, że do połowy maja sunia już będzie bezpieczna w DT..
Ja "swoje" psy leczyłam standardowo, ale jest taki artykuł..
http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/ nie próbowałam jeszcze tego..

Posted

Nie ma co robić allegro gdy pies jest w schronisku...
Robić allegro było by nie fair w stosunku do schroniska, bo mogli by nas posądzić o zbiórki "na ich psa".

Posted

nie chce "zaśmiecać" wątku Twixa więc odpowiem tutaj

ja odnośnie nużeńca i kąpieli co 2 dni mam swoje zdanie ale mniejsza o to

żywym przykładem na to że nawet w stajni da się leczyć łysą bidę jest Tytek znaczy TYTAN ... no ale cóż

mam nadzieję że dacie rade znaleźć dla małej tymczas

Posted

Pewnie, że każdy ma swoje zdanie. Po to jest forum by je wyrażać. Nawet z przekąsem. ;)

Co do Tytana, to myślę że przed nim jeszcze długa droga do pełnego wyleczenia. Czy ma to wpływ stajnia w której przebywa - nie mi to osądzać.
Wprawdzie stajnie nawet tą widziałam na własne oczy, jednakże nie uważam, aby to były warunki do leczenia psa.

Sunia ma podobne warunki w schronisku. Dlatego też staramy się znaleźć tymczas, który naprawdę o nią zadba w domowych warunkach. Mam nadzieję, że w końcu się to uda.

Posted

doddy napisał(a):
Pewnie, że każdy ma swoje zdanie. Po to jest forum by je wyrażać. Nawet z przekąsem. ;)

Co do Tytana, to myślę że przed nim jeszcze długa droga do pełnego wyleczenia. Czy ma to wpływ stajnia w której przebywa - nie mi to osądzać.
Wprawdzie stajnie nawet tą widziałam na własne oczy, jednakże nie uważam, aby to były warunki do leczenia psa.

Sunia ma podobne warunki w schronisku. Dlatego też staramy się znaleźć tymczas, który naprawdę o nią zadba w domowych warunkach. Mam nadzieję, że w końcu się to uda.


w pełni sie z Toba zgadzam jeśli chodzi o leczenie - najlepsze warunki to dom, czyste posłanie, leki podawane w odpowiednich godzinach ... jednak czasem dom i najlepsza opieka i wielkie chęci nie dają efektu pomimo usilnych starań - przykładem jest moja Fionka

jeśli chodzi o Tytana może stajenka nie jest szczytem marzeń ale jest sucho czysto i opieka wyśmienita - uważam że w przypadku Tytka jak na "takie" warunki leczenie przebiega zaskakująco dobrze i szybko

jeśli chodzi o tę małą panienkę i moje pytanie skierowane do Linki i Sainta to myślę że wszystko co wymieniłam wcześniej tyle ze prócz posłania w domu (zamiast tego kojec) to i tak nie można porównać tego do warunków w jakich przebywa teraz sunia.
nie mówię że to schronisko jest złe ... tam jest kilkadziesiąt a pewnie i więcej psiaków a ludzi bardzo mało tak że nie mogą poświęcić małej swojego czasu i uwagi tyle ile potrzeba.

no cóż mam nadzieje że znajdzie się DT w którym to psie dziecko odzyska zdrowie i szczęscie ... ja niestety nie mogę pomóc ... przepraszam

Posted

jej.................
co za bida..........:-(:-(:-(:-(
nie mam daru przekonywania i nie jestem zbyt przystojny, ale zapytam kolezanki czy by sie nie zgodzila na DT

Posted

agaga21 napisał(a):
lilutosi, wiesz...ja sobie dziś o tobie pomyślałam w związku z tą sunią:razz:
ale widzę że już tu trafiłaś.


Kurcze myślałam już o tym co masz na myśli. Ale mam teraz 6 psów. Przypałętał się parę dni temy hasky i szukamy właścicieli. Lili zaczyna się chyba pierwsza cieczka i "obcy" husky szaleje. A ta suczka potrzebuje codziennej pielęgnacji, duuuużo czasu i częstych wizyt do weterynarza. A do lepszego weta (nie wiejskiego) mam jakieś 40km. Za duża odpowiedzialność. TZ właśnie stawia ogrodzenie z prawdziwego zdarzenia, będą też dodatkowe kojce, już niedługo kto wie, kto wie......

Posted

Mam butelkę inwermektyny po mojej suczy. Jeżeli jesteście zainteresowani to ją wyślę. W czwartek jade od Polski, wiec w piątek rano mogła bym ją wysłać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...