Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ariel był wcześniej na dużym wybiegu i potem na innym i był tam za każdym razem po przeniesieniu pogryziony. Został wyleczony i po leczeniu wykastrowany. W tej chwili przebywa na nowym pawilonie , z psami o podobnej wielkości jest ich kilka , czy pogryzł psa- nie udało mu się bo rzuca się na psy większe i silniejsze od siebie i to on obrywał. Na tym pawilonie na którym jest jeszcze nie był pogryziony, co nie znaczy że nie będzie . To pies którego z powodu zachowania trzeba przekładać, jak będzie szumieć tam gdzie jest to będzie problem. Czyli tak jak wywnioskowałaś gryzie się z psami i sam jest gryziony. Przejawia też agresję wobec psów z zazdrości o człowieka.

  • Replies 451
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

A teraz żeby było wszystko jasne, dlaczego ja uważam że nie powinien jechać do kojca. Ariel ulubił sobie jednego z pracowników , widziałam jak sobie torował drogę ząbkami jak go zobaczył w innym kącie schroniska. On bardzo potrzebuje kontaktu z ludźmi i stara się do niego dostać za wszelką cenę. Myślę że zamknięcie w kojcu pogłębiło by agresję z zazdrości , a jeszcze bardziej się boje że może przenieść tą agresję na innych ludzi niż 1 osoba która się nim zajmuje. W schronisku ma kontakt z różnymi pracownikami, oprócz
tego którego tak sobie ulubił , bo zaraz by się zaczął rządzić. ( dla jego dobra).
Chyba to trochę zawile wytłumaczyłam :oops: , wiecie o co mi chodzi?
Wiem że jest ryzyko że będzie pogryziony, ale po zamknięciu w kojcu jest ryzyko że stanie się psem nieadopcyjnym, agresywnym wobec osób które zbliżają się do JEGO CZŁOWIEKA . Dla psa czy to ludzie czy to psy są po prostu stadem.
A wracając do tej Pani , to pomyślcie jak ona ma kilkadziesiąt psów ile czasu jest w stanie poświęcić jednemu.

Posted

Kaa, masz w 100% rację. Z opisu Ariela to jakbym swojego Sonika widziała (który lezy mi teraz za plecami i się we mnie wtula). Mój Sonik na wybiegu by zginął, bo też rzuca się na dużo większe psy, małe ignoruje. I też żyć bez człowieka nie może..
Arielowi przydałby się tymczas ze szkoleniem. Takiego nie znam, ale jest hotelik Fioleltowego Psa u Madziek w Opolu. Może ona pomoże?

Posted

[quote name='kaa']
A wracając do tej Pani , to pomyślcie jak ona ma kilkadziesiąt psów ile czasu jest w stanie poświęcić jednemu.

dzięki za szczegółowe info o Arielu.

tej Pani i jej hotelu nie znam niestety i nie wiem ile ona ma psów i jak dysponuje dla nich swoim czasem. Jak ma z tego wyniknąć jakaś "zadyma" - wzajemne się psów gryzienie i brak uwagi dla Ariela, to faktycznie lepiej żeby tam nie jechał, choć intencje pani na pewno są dobre.
Lara podrzuciła pomysł z tym właśnie hotelem, bo to ja podrzuciłam jej wątek Ariela i ją o niego prosiłam, więc wszystkie powyższe "perturbacje" nie są winą Lary.

Posted

Ja wiem że Lara i Pani Ania chciały jak najlepiej, nie mam żadnych wątpliwości, co do tego i jestem wdzięczna że akurat ktoś o nim pomyślał.;) Ale nie każdy pies nadaje się do wszystkich warunków. I to trzeba też dla jego dobra brać pod uwagę. W schronisku zrobili co mogli żeby aktualnie zapewnić mu jak najlepsze bezpieczeństwo, został wyleczony, wykastrowany, przeniesiony i oddzielony od swojego człowieka. Reszta zależy od niego.
W najbliższym czasie postaram się odwiedzić Ariela z moim młodszym synem ,zobaczymy jak się z dziećmi dogaduję, postaram się zrobić mu fotki jakieś nowe i odnowimy ogłoszenia. A potem będziemy myśleć dalej.

Posted

jamor napisał(a):
zawsze kilka wolnych boksów jest jakby co. pozdrawiam.

Dziękujemy, będziemy pamiętać ;) tylko ja koniecznie chce wiedzieć jak on toleruje dzieci i przy okazji sprawdzić jak toleruje koty. Tak właściwie to ciągle nie wiem czy dom z dziećmi lub kotami jest dla niego odpowiedni czy nie ?. Jeśli mi pogoda i zdrowie pozwoli jutro pojadę. I zdam relację z wizyty. ;)

Posted

Byłam dziś u Ariela zrobiłam mu dużo zdjęć część wstawie dzisiaj a resztę jutro, po tym co zobaczycie trudno będzie nazwać go trudnym psem, raczej psem nie tolerującym dużych psów .



Co to ? Bawimy się w chowanego?



Ten mały chce mi pokazać gdzie są miski, już go lubię :loveu:



Ale te miski są już przez kogoś zajęte :roll:



Choć chłopcze, poszukamy misek gdzie indziej :p

Posted



I widzisz mały ,zamkli nas i kto nas teraz wypuści? :placz:



Nie poddawaj się chłopcze wesprzyj się na moim ramieniu. Wyjdziemy stąd .:roll:



Miałeś się trzymać i nie poddawać a nie na mnie przewracać :roll: .

Posted

I Ariel tak grzecznie z kotami? Nie wyjada im z miseczek?
U, moje baski by nie przepuściły takiej okazji. Najpierw koty dowiedziałyby się, gdzie ich miejsce, a potem miseczki zostałyby opróżnione szybciutko!:lol:

Pzdr.

Posted



Fajnie że do mnie dołączyłeś :multi: to teraz się poopalamy;)



To teraz przyszła pora na mały spacerek :lol:

Ciąg dalszy jutro, myślę że się spodoba historyjka Ariela .;)

Posted

Asiaczek napisał(a):
I Ariel tak grzecznie z kotami? Nie wyjada im z miseczek?
U, moje baski by nie przepuściły takiej okazji. Najpierw koty dowiedziałyby się, gdzie ich miejsce, a potem miseczki zostałyby opróżnione szybciutko!:lol:

Pzdr.


Tak Arielek był bardziej grzeczny niż się spodziewałam , cieszę się że się podobało. Pozdrawiam.

Posted

sonikowa napisał(a):
Ależ to jest super pies! Może trzeba dodać w ogłoszeniach, że taki spokojny wobec dzieci i kotów?


Powiem szczerze że ja tego na 100% nie byłam pewna , ja to musiałam sprawdzić, dlatego nie chciałam go na hurra dawać do hotelu , a bardzo mi zdrowie szwankuje i ciężko mi było się wybrać do schroniska, jednak było warto, zdjęcia wyszły świetnie;) . I teraz wiemy jakiego domu mamy mu szukać. To co robimy jak myślicie? Odnawiamy mu ogłoszenia z nowymi zdjęciami czy myślimy nad tymczasem, ale sami widzicie jak on lubi towarzystwo , mamy go zamykać w kojcu?

Posted

kaa napisał(a):
I teraz wiemy jakiego domu mamy mu szukać. To co robimy jak myślicie? Odnawiamy mu ogłoszenia z nowymi zdjęciami czy myślimy nad tymczasem, ale sami widzicie jak on lubi towarzystwo , mamy go zamykać w kojcu?



Jedno i drugie. Ogłoszenia caly czas, i szukamy tymczasu. Najlepszy byłby domowy, może u Shell?
Albo hoteliki - ja zawsze polecam Anię z Brodnicy, bo psy szczęsliwe i wybiegane, ale jednak przez częśc czasu są w kojcach. Tyle, że Ariel byłby bezpieczny jesli chodzi o inne psy.

Posted

To bierzemy się za ogłoszenia i popytamy o ten hotelik, tylko najpierw ten biedny Baruś i doberman Ted już długo czeka na ogłoszenia ( a dziś miał tez sesję zdjęciową z moim małym :evil_lol:, muszę jeszcze mu wrzucić zdjęcia) ,ale w tym tygodniu będą, myślę że Brysio pomoże ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...