Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 451
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Brysio napisał(a):
Pani Magdo bardzo bardzo BARDZO dziękujemy!!:loveu::loveu::loveu:


Arielek też jest ogromnie wdzięczny za ogłoszenia:lol:

Posted

Brysio napisał(a):
Kourcze faktcznie zaniedbałam Ariela, pokazuj się pieseczku!!!

czekamy na reakcje po ogłoszeniu w gazecie;)


Właśnie ludzie, decydujcie się :mad:

Posted

Brysio napisał(a):


czekamy na reakcje po ogłoszeniu w gazecie;)


czekamy i czekamy:-( jak można nie chcieć takiego kochanego Ariela?:-(:placz::-(

Posted

Dziewczyny jest odzew z ogłoszenia ale.....
Pierwszy telefon- Pan jest zainteresowany psem do pilnowania który by mieszkał w kojcu od czasu do czasu by był z niego wypuszczany. Po tym jak powiedziałam że to nie jest duży pies tylko średni, nie wydam tego psa do kojca i do pilnowania się nie nadaje, pan się rozłączył. :roll:
Drugi telefon- Pani chciała psa do wszystkiego, do pilnowania do budy, czasem by był w kojcu czasem w domu, i miał by być zabawką dla 3 letnich bliźniaków, pytanie czy ich nie ugryzie. Odpowiedziałam że w określonych okolicznościach nawet najłagodniejszy pies ugryzie i że trzeba psa przyzwyczaić do dzieci, a dzieci nauczyć co im wolno a co nie , że pies powinien mieć swoje miejsce gdzie dzieci nie powinny wchodzić, przecież czasem i pies chce mieć święty spokój. Pani się rozłączyła.:roll:
Trzecia osoba nie dzwoniła tylko pisała esy , bo rzekomo nie miał kasy6 na komórce:angryy: . Facet chciał koniecznie mój adres żeby przyjechać zobaczyć psa, napisałam że pies jest w schronisku. To się głupio pytał czy psa oddałam i teraz mu domu szukam:angryy: , po 5 esemesach okazało się że pan jest zainteresowany zawieraniem znajomości a nie psem:mad:.
Na razie to tyle jak jeszcze się ktoś odezwie to napiszę ;)

Posted

Ostatnio mnie po raz kolejny powaliło chorubsko i jakiś czas nie byłam w schronisku , ale rozmawiałam z nimi, Ariel jest jeszcze na szpitalnym wybiegu, i ma być przeniesiony póżniej na boks.

Posted

Ja juz ostatnio tak zgorzkniałam,ze mi sie wydaje, że nikt nie powinien mieć psa, bo nie jest dosc dobrym opiekunem.. Ale te telefonu to naprawde. Najlepsza byla pani, co to chciala do wszystkiego :angryy:


Biedny Arielek, a jak on radzi sobie teraz w schronie?

Posted

kaa napisał(a):
Dziewczyny jest odzew z ogłoszenia ale.....
Pierwszy telefon- Pan jest zainteresowany psem do pilnowania który by mieszkał w kojcu od czasu do czasu by był z niego wypuszczany. Po tym jak powiedziałam że to nie jest duży pies tylko średni, nie wydam tego psa do kojca i do pilnowania się nie nadaje, pan się rozłączył. :roll:
Drugi telefon- Pani chciała psa do wszystkiego, do pilnowania do budy, czasem by był w kojcu czasem w domu, i miał by być zabawką dla 3 letnich bliźniaków, pytanie czy ich nie ugryzie. Odpowiedziałam że w określonych okolicznościach nawet najłagodniejszy pies ugryzie i że trzeba psa przyzwyczaić do dzieci, a dzieci nauczyć co im wolno a co nie , że pies powinien mieć swoje miejsce gdzie dzieci nie powinny wchodzić, przecież czasem i pies chce mieć święty spokój. Pani się rozłączyła.:roll:
Trzecia osoba nie dzwoniła tylko pisała esy , bo rzekomo nie miał kasy6 na komórce:angryy: . Facet chciał koniecznie mój adres żeby przyjechać zobaczyć psa, napisałam że pies jest w schronisku. To się głupio pytał czy psa oddałam i teraz mu domu szukam:angryy: , po 5 esemesach okazało się że pan jest zainteresowany zawieraniem znajomości a nie psem:mad:.
Na razie to tyle jak jeszcze się ktoś odezwie to napiszę ;)



Co za ludzie :angryy: jacy beznadziejni :angryy: a ta babka to w ogóle przekręt, bo chce zabaweczkę mieć dla dzieci :angryy:

Posted

Mnie najbardziej zirytował ten facet któremu opisywałam jak najlepiej umiałam psa, a on był mną zainteresowany, do tej pory dostałam 5 pustych esemesów od niego :angryy::mad:. Przecież to nie było ogłoszenie matrymonialne tylko w sprawie psa który szuka domu :angryy::angryy::angryy:

Posted

kaa napisał(a):
Mnie najbardziej zirytował ten facet któremu opisywałam jak najlepiej umiałam psa, a on był mną zainteresowany, do tej pory dostałam 5 pustych esemesów od niego :angryy::mad:. Przecież to nie było ogłoszenie matrymonialne tylko w sprawie psa który szuka domu :angryy::angryy::angryy:


Nie dziwię się :angryy: dobrze, że mu adresu nie podałaś :angryy:

Posted

Słuchajcie - ja takie "debilne" rozmowy przerabiam codziennie. Nie raz mi ręce opadły ale podniosłam je i szukałam dalej .........tych normalnych ludzi. W tej chwili mam "na koncie" kilka adresów mailowych normalnych ludzi. Proponuję podać mi jakiś adres e-mail ,na który będę mogła je wysłać . Przecież Orzeszek i tak nie pojedzie do tych wszystkich domów które się zgłosiły. Może tak spróbujemy - wyślecie Im ofertę Ariela-zobaczymy co z tego będzie...POWALCZYMY DALEJ...
JA NIE MAM SIŁE OPISYWAC MOICH PRZYGÓD TELEFONICZNYCH - LUDZIE UZNALI BY MNIE ZA NIENORMALNĄ. W TAKIE TEKSTY KTO UWIERZY?
Podziwiam zapał i odwagę dogomaniaczki..........oraz współczuję. Będzie musiała wytrzymać to tango przez 3 tygodnie / 3 edycje w gazecie/

Posted

mmlasowice napisał(a):
Słuchajcie - ja takie "debilne" rozmowy przerabiam codziennie. Nie raz mi ręce opadły ale podniosłam je i szukałam dalej .........tych normalnych ludzi. W tej chwili mam "na koncie" kilka adresów mailowych normalnych ludzi. Proponuję podać mi jakiś adres e-mail ,na który będę mogła je wysłać . Przecież Orzeszek i tak nie pojedzie do tych wszystkich domów które się zgłosiły. Może tak spróbujemy - wyślecie Im ofertę Ariela-zobaczymy co z tego będzie...POWALCZYMY DALEJ...
JA NIE MAM SIŁE OPISYWAC MOICH PRZYGÓD TELEFONICZNYCH - LUDZIE UZNALI BY MNIE ZA NIENORMALNĄ. W TAKIE TEKSTY KTO UWIERZY?
Podziwiam zapał i odwagę dogomaniaczki..........oraz współczuję. Będzie musiała wytrzymać to tango przez 3 tygodnie / 3 edycje w gazecie/


No mi też już zdarzyło się odebrać kilka kretyńskich telefonów :angryy:

Posted

mmlasowice napisał(a):
Słuchajcie - ja takie "debilne" rozmowy przerabiam codziennie. Nie raz mi ręce opadły ale podniosłam je i szukałam dalej .........tych normalnych ludzi. W tej chwili mam "na koncie" kilka adresów mailowych normalnych ludzi. Proponuję podać mi jakiś adres e-mail ,na który będę mogła je wysłać . Przecież Orzeszek i tak nie pojedzie do tych wszystkich domów które się zgłosiły. Może tak spróbujemy - wyślecie Im ofertę Ariela-zobaczymy co z tego będzie...POWALCZYMY DALEJ...
JA NIE MAM SIŁE OPISYWAC MOICH PRZYGÓD TELEFONICZNYCH - LUDZIE UZNALI BY MNIE ZA NIENORMALNĄ. W TAKIE TEKSTY KTO UWIERZY?
Podziwiam zapał i odwagę dogomaniaczki..........oraz współczuję. Będzie musiała wytrzymać to tango przez 3 tygodnie / 3 edycje w gazecie/

He, he wytrzymać to nie problem, strasznie się cieszę ze nie muszę tego osobiście przerabiać tylko przez telefon, w każdym razie będe przekazywać wszystkie rozmowy na wątku i te mniej i te bardziej debilne:diabloti:

Posted

Dzisiaj byłam odwiedzić Ariela, pojawił się mały problem z oczami( pewnie ma zapalenie spojówek), jutro go obejrzy weterynarz i na pewno zaserwuje odpowiednie krople.
Dostałam esemesa z pytaniem o niego
,,Czy ten pies ten Ariel to rasowy jest ? proszę odpisać"
Odpisałam że jest młodym średnim czarnym podpalanym mieszańcem i dostałam kolejnego esa
<<To ja dziękuję szukam rasowego>>:roll:

Posted

ojjj zaczyna mi sie podnosic cisnienie:angryy::angryy::angryy:

dobrze, ze pisanie niecenzuralnych słow na tym forum grozi banem bo juz by sie posypały...:mad::mad::mad:

Posted

kaa napisał(a):
Dzisiaj byłam odwiedzić Ariela, pojawił się mały problem z oczami( pewnie ma zapalenie spojówek), jutro go obejrzy weterynarz i na pewno zaserwuje odpowiednie krople.
Dostałam esemesa z pytaniem o niego
,,Czy ten pies ten Ariel to rasowy jest ? proszę odpisać"
Odpisałam że jest młodym średnim czarnym podpalanym mieszańcem i dostałam kolejnego esa
<<To ja dziękuję szukam rasowego>>:roll:


:angryy: to trzeba było odpisać: "ja też dziękuję, nie szukamy debili" :angryy:

Posted

"WITAJ W KLUBIE" teraz jesteś moją bratnią duszą. Muszę Cię ostrzec przed NAJGORSZYM!!! Zaczniesz odbierać telefony typu:"Zlituj sie Pani - weź Pani tego małego od nas - My go nie chcieli - My go dostali - My nie wiemy co z nim zrobić - a Pani umiesz mu znaleźć rodzinę-nie musisz Pani do nas przyjezdżać - my go Pani już przywieziemy!!!
I podobne teksty - "bo My to teraz mamy wszyscy alergię" - "Ci ci nam go dali nazat go nie chcą"

Szkoda cytować dalej . Jak na razie / od stycznia/ 5 szceniaków w ten sposób odebrałam .Dlatego oprócz chorych i starych psów nie powinno się wydawać pozostałych BEZ WYKUPU. "Lekko przyszło - lekko poszło"!!!
Przyjmują psa - niech wesprą groszem pomoc dla następnych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...