Kamila_s Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 wiq napisał(a):dzięki!:multi: jak zawsze prosze!!!;);)mam tylko nadzieje,ze to cos pomoze..... tak czy owak jakas tam szansa wiecej!!!;);) Quote
wiq Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 no pewnie, tym bardziej, że Ty na tej nk potrafisz wiele zdziałać ;):eviltong: Quote
Kamila_s Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 ja tez dolazam sie odpawiania czarow!!:diabloti:;););) Quote
Ola la Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 no to trzymam kciuki i odprawiam czary:cool3: Quote
Lu_Gosiak Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 no to niezłe z Was czarownice:diabloti: bo...napisała do mnie P. Monika z naszej klasy /Kamila dzieki Ciiiiiiii za wstawienie tego biedaka/, że chce zasponsorować dożywotnio hotel dla psiaka, odpisałam, opisałam wszystko i czekam na odpowiedz, póki co sie nie ciesze bo nie umiem uwierzyć jeszcze w takie szczescie:evil_lol::evil_lol: Quote
Lu_Gosiak Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 ......................................... Quote
Asior Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 jak trzeba tekst łazawy, to mam tekst marysiaa dla innego psiaka paragrafa.. ale też staruszka.. Mogę wrzucić tu zmieniając imie z paragrafa na .. no właśnie.. na jakie??? Quote
Lu_Gosiak Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 sama przed chwila mysłam, że on bezimienny, ale pustke mam i nic sensownego mi nie przychodzi do głowy :roll: Quote
Asior Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Nam ludziom dano życie, dano nam prawo założenia rodziny, dano nam wybór przyjaciół oraz wiarę, że gdy będziemy już w starszym wieku będziemy mieli w tych ludziach wsparcie i będą służyć nam pomocom. Im zwierzętom też dano życie, ale po za tym nie dano im już więcej nic. Nie mają żadnych praw i nie mogą dokonywać żadnych wyborów. Całe ich życie zależy tylko i wyłącznie od człowieka, któremu Bóg przekazał władzę do której wielu z nich nie jest przygotowanych, którzy w imię tej władzy dokonają za nich wyborów i zmieniają ich psie życie w straszliwą gehennę. Przykładem takiej ofiary pseudoczłowieka, który nie dorósł do roli Boga jest Paragraf. Paragraf jest już bardzo starym psem prawdopodobnie może mieć 13, a może 15 lat, trafił do schroniska kilka miesięcy temu. On nie powie nam w jaki sposób znalazł się na ulicy, ślepy, przerażony, samotny i ledwo trzymając się na nogach. Możemy jedynie się domyślać, że na pewno miał kiedyś dom i swoją rodzinę. Pan na pewno planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Paragraf mu wierzył. Uwierzył w każde słowo wypowiedziane przez swojego Pana, przecież to mówił Bóg , a Paragraf wierzył w Boga . Życie nie oszczędza nikogo , Paragraf jak każdy z nas zaczął się starzeć i chorować. Pan zapomniał o swoich obietnicach i wyrzucił psa na ulicę. Skazał swojego wiernego towarzysza na niepewność, poniewierkę i wszelkie niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą ulica. Zapomniał, że on sam tez kiedyś będzie stary i jego rodzina za jego przykładem pozbędzie się go w podobny sposób, a przyjaciele o nim zapomną. I tak Paragraf znalazł się w schronisku. W boksie ze staruszkami był najsłabszy, zaniedbany, nie ruszał się z miejsca, czekał na śmierć. Żeby nie przedłużać jego męki w schroniskowym boksie, miał w najbliższych dniach być poddany eutanazji. Ma chore serce, kaszle ale nadstawia główkę do głaskania, bardzo cieszy się ze spacerków na których śmiesznie drepcze, nie opuszcza żadnej okazji żeby się przytulić do opiekuna i widać, że chciałby ostatnie chwile spędzić u boku dobrego człowieka. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu wolontariuszek trafił do hotelu, do ciepłego pomieszczenia. Może zostanie tam do końca swojego psiego nieszczęśliwego żywota, a może spełni się jego marzenie i będzie mu dane poczuć ciepło tego jednego jedynego człowieka. W hotelu jest diagnozowany i mimo wszystko leczony. Jest szansa, że nasz dziadek w cieple i przy pełnej misce nabierze siły i jeszcze nas nie opuści. Zdajemy sobie sprawę , że przed takim staruszkiem pewnie już niewiele życia, ale możemy sprawić żeby to życie przynajmniej było godne tak jak powinna być godna starość każdego z nas. Udowodnijmy temu psu po przejściach , że życie nie jest ciągłym łańcuchem nieszczęść, że są w życiu też dobre chwile, które dzięki wam mogą go jeszcze spotkać zanim odejdzie za Tęczowy Most. Bardzo prosimy o pomoc finansową na wydatki weterynaryjne, leki , na opiekę której nie doświadczył od własnego pana, a którą my możemy mu zapewnić, ale bez waszego wsparcia będzie to trudne wyzwanie. Trzeba drobne szczególiki pozmieniać i będzie rewelacyjny tekst dla tego psiaka ;) Tam gdzie jest wytłuszczone imie paragraf, trzeba wstawić imię tego.. Marysia napewno się nie obrazi ;) Quote
Lu_Gosiak Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 dziewczyny Leyla z dogo jest w stanie opłacic hotelik lub dt w kwocie 300zł/miesiac wiec szukamy czegoś wolnego, gdzie psiak może odżyć, być podelczony i zapomnieć o poprzednim "właścicielu" co go porzucił :multi::multi::multi: Quote
wiq Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 rany, dziewczyny, czapki z głów za taką błyskawiczną akcję!:multi: co do edycji tekstu - wiek ok. 10 lat naszego dziadka ;) jednak 10 a 15 to jest różnica ;) co do imienia, moje się chyba jeszcze nigdy nie przyjęły, ale ja na niego mówię Ernest, od Hemingwaya, bo Gośka wysłała mi jego zdjęcia zatytuowane ''stary pies i morze'':mdrmed: Quote
Ola la Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 No to super widze ,ze czary podzialaly!a tak na serio to gratuluje sprawnej akcji!:loveu: i tak owocnej:loveu: Jejku 300zl to bardzo duzo moze znajdzie sie jakis dozywotni DT platny .a jesli nie to hotelik jak najbardziej;) no to Ernescie szukamy szukamy! Quote
Kamila_s Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 akcja blyskawiczna!!!!:multi::multi::multi: Gosiu super,ze Monika pisala do Ciebie...jak sa juz dla staruszka pieniazki to moze te od Moniki damy na Sati lub Fionke;) Co do imienia...Ernest jest super!!!:loveu::loveu: Quote
Lu_Gosiak Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Kamila_s napisał(a):akcja blyskawiczna!!!!:multi::multi::multi: Gosiu super,ze Monika pisala do Ciebie...jak sa juz dla staruszka pieniazki to moze te od Moniki damy na Sati lub Fionke;) Co do imienia...Ernest jest super!!!:loveu::loveu: ale Leyla to właśnie Monika;):lol::lol: Co do imienia hmmm.. a są jeszcze jakies propozycje inne?????:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
wiq Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 LOL, wiedziałam, że się będzie Gosiak rzucać o Ernesta:evil_lol: ale chyba się przyjęło..:-o:evil_lol: Quote
Leyla Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Jestem jestem już z Wami. Trzymam kciuki żeby Ernest i nie poddał się. :thumbs: I żeby dt się szybko znalazł:loveu: Quote
Asior Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Nam ludziom dano życie, dano nam prawo założenia rodziny, dano nam wybór przyjaciół oraz wiarę, że gdy będziemy już w starszym wieku będziemy mieli w tych ludziach wsparcie i będą służyć nam pomocom. Im zwierzętom też dano życie, ale po za tym nie dano im już więcej nic. Nie mają żadnych praw i nie mogą dokonywać żadnych wyborów. Całe ich życie zależy tylko i wyłącznie od człowieka, któremu Bóg przekazał władzę do której wielu z nich nie jest przygotowanych, którzy w imię tej władzy dokonają za nich wyborów i zmieniają ich psie życie w straszliwą gehennę. Przykładem takiej ofiary pseudoczłowieka, który nie dorósł do roli Boga jest Ernest Ernest jest już bardzo starym psem , ma ok 10 lat. On nie powie nam w jaki sposób znalazł się na ulicy, ślepy, przerażony, samotny i ledwo trzymając się na nogach. Możemy jedynie się domyślać, że na pewno miał kiedyś dom i swoją rodzinę. Pan na pewno planował długie wspólne życie pod jednym dachem i Ernest mu wierzył. Uwierzył w każde słowo wypowiedziane przez swojego Pana, przecież to mówił Bóg , a Ernest wierzył w Boga . Życie nie oszczędza nikogo , Ernest jak każdy z nas zaczął się starzeć i chorować. Pan zapomniał o swoich obietnicach i wyrzucił psa na ulicę. Skazał swojego wiernego towarzysza na niepewność, poniewierkę i wszelkie niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą ulica. Zapomniał, że on sam tez kiedyś będzie stary i jego rodzina za jego przykładem pozbędzie się go w podobny sposób, a przyjaciele o nim zapomną. I tak Ernest znalazł się w schronisku. W boksie ze staruszkami był najsłabszy, zaniedbany, nie ruszał się z miejsca, czekał na śmierć. Żeby nie przedłużać jego męki w schroniskowym boksie, miał w najbliższych dniach być poddany eutanazji. Ma chore serce, kaszle ale nadstawia główkę do głaskania, bardzo cieszy się ze spacerków na których śmiesznie drepcze, nie opuszcza żadnej okazji żeby się przytulić do opiekuna i widać, że chciałby ostatnie chwile spędzić u boku dobrego człowieka. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu wolontariuszek trafił do hotelu, do ciepłego pomieszczenia. Może zostanie tam do końca swojego psiego nieszczęśliwego żywota, a może spełni się jego marzenie i będzie mu dane poczuć ciepło tego jednego jedynego człowieka. W hotelu jest diagnozowany i mimo wszystko leczony. Jest szansa, że nasz dziadek w cieple i przy pełnej misce nabierze siły i jeszcze nas nie opuści. Zdajemy sobie sprawę , że przed takim staruszkiem pewnie już niewiele życia, ale możemy sprawić żeby to życie przynajmniej było godne tak jak powinna być godna starość każdego z nas. Udowodnijmy temu psu po przejściach , że życie nie jest ciągłym łańcuchem nieszczęść, że są w życiu też dobre chwile, które dzięki wam mogą go jeszcze spotkać zanim odejdzie za Tęczowy Most. Bardzo prosimy o pomoc finansową na wydatki weterynaryjne, leki , na opiekę której nie doświadczył od własnego pana, a którą my możemy mu zapewnić, ale bez waszego wsparcia będzie to trudne wyzwanie. zmieniony wiek i imie Quote
Kamila_s Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Leyla napisał(a):Jestem jestem już z Wami. Trzymam kciuki żeby Ernest i nie poddał się. :thumbs: I żeby dt się szybko znalazł:loveu: aaaaa to tu sie skryla Monika:loveu::loveu: pisalam wczoraj na forum do Ciebie na naszje-klasie:loveu::loveu: Witaj i jeszcze raz dziekuje za odzew!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::loveu::loveu: tak strasznie sie ciesze,ze wciaz znajduja sie nowe osoby,ktore tak pomagaja:loveu::loveu::loveu: Quote
Lu_Gosiak Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 a jak sie Erni ucieszy jak wyjdzie ze schroniska:multi::multi::multi: dzieki wilekie Leyla jeszcze raz:loveu::loveu: skoro finanse mamy z głowy:multi::multi: pomyslcie, gdzie można go umieścic?? Najbardziej bym chciala u Renatki w Sochaczewie, ale ona dzis przyjeła własnie starego, ślepego psiaka i narazie chyba nie ma wolnego ale zapytam potem a nóż... Quote
Leyla Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Erni bardzo ładnie brzmi:loveu: Super że wspólnymi siłami zmienimy mu świat. Mówię Wam że ten jego pan to był "G" wart jak go wywalił. Teraz może będzie mu nawet lepiej? Tylko żeby go jeszcze nic nie bolało. Jak tylko przyjedzie jutro mój mąż to wpłacę z góry. Jeszcze obiecałam Pachyderkowi i muszę....on bidulek taki cały w rankach. Pisze o nim bo Fionka i Sati też czekaja. On naprawdę lubi sie tulić? czy Asior napisał tekst jakiegoś ogłoszenia?? bo już nie wiem:razz: Sama bym się z nim chciała pokitłasić:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.