Bakteria Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Worel napisał(a):a moze na noc, by nie chodzil i "zwiedzal" mieszkania, warto go ogrodzic, albo zamknac w pomieszczeniu...? on potrzebuje czasu, bu nauczyc sie rozkladu pomieszczen..... a ze stresu nie utrzymuje czystosci....na pewno sie to ureguluje z czasem... cierpliwosci....dla DT :roll: dobry pomysł, może jakaś łazienka, kennel klatka ? nie będzie się rozbijał, a w dzień niech sobie spokojnie zwiedza a załatwia się ze stresu to po pierwsze, a poza tym dieta schroniskowa :roll: może ma biedak wrażliwy żołądek to potrzebuje czasu, żeby się wszystko unormowało, trzeba go karmić w miarę jednostajnie, bez żadnych wyskoków i smakołyków Quote
TenderGirl91 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Oczywiście jak wiadomo, Brutus potrzebował DT na gwałt, nie było możliwości w przebieraniu itp. Są takie osoby, które przyjmują na DT psy, które tak na prawde takowego nie potrzebują, gdyż odnajduja się jako tako w warunkach schorniskowych. (Chociaz jak wiadomo szkoda kazdego zwierzęcia), a te które tak na prawde go potrzebują (psy chore, niewidome) są czesto odrzucane (i nikt mi nie powie, ze tak nie jest, gdyz sama mam styczność z takimi osobami :angryy:). Nie mnie tu oceniać. Ale wracając do Brutuska... Pies jest wiekowy do tego nic nie widzi, opieki potrzebuje praktycznie non stop. I to nie kawałka ogrodzenia, a styczności z ludzmi i otoczeniem. Uważam, że biegunka wynikła tylko i wyłącznie ze stresu. Dopóki był w schronisku (przyzwyczajony do boksu 1m x 1m) czuł się pewnie, gdyż wiedział co i jak. Nagle znalazł sie w obcym domu u obcych ludzi. I niestety jego reakcja jest jaka jest. Najwyraźniej pozostaje nam czekać i 3mać kciuki, że wszystko się potoczy pozytywnie. I oczywiscie bacznie się rozglądać za domem stałym dla naszego biedaka. Oczy szeroko otwarte ! Quote
Guest monia3a Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Co u Brutuska słychać, został w DT ?? Quote
Worel Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 No wlasnie, czy cos wiadomo o jego obecnym zachowaniu? Czy sie dziadzius przyzwyczail do nowego otoczenia, sytuacji? a czy....jest tam wyglaskiwany?:roll: Quote
dreag Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Przeklejam ze zbiorczego... Ja niestety nie mam dobrych wieści. A właściwie tragiczne w sytuacji... Z dt uciekł Brutusek!!!! Podczas spaceru, bo był spuszczany. Chodził przy nodze jak cień, ale widocznie coś się stało, że nabrał rozpędu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że fakt ten został ukryty i minęło juz trochę czasu:shake::shake::shake:. Dowiedziałam sie przez ZUPEŁNY przypadek, tak chyba miało być, bo Zuza911 też nie wiedziała, zaczęlibyśmy szukać od razu. Niby zwiał wczoraj, ale pojechałam go szukać i trafiłam na kobietę z psem i dogadałyśmy się, że wie o kogo chodzi i że dziewczyna powiedziała jej przedwczoraj, że poszedł do nowego domu... A więc uciekł raczej we środę. Nie mogę tego przeżyć - staruszek, niewidomy, nie zna terenu, blisko najruchliwsze ulice... Koszmar:-(:-(:-(! Właśnie wróciłam z poszukiwań, ale niestety 2 godziny nic nie dały, zresztą może być już wszędzie, łącznie z wersją ściągania z asfaltu przez "Czyściocha". Pomieszkiwał w okolicach Żabiej, blisko ostatniego przystanku na Piłsudskiego. Pobiegł podobno w stronę basenu na Włókienniczej. Objeździłam i obchodziłam ten obszar, oczywiście pobieżnie, pozaglądałam, ale nic. A najgorsze jest to, że nikt nie powiadomił. Jak tak można zrobić, tym bardziej wiedząc o stanie psa...:angryy::angryy::angryy: Jeszcze raz proszę i błagam, dla psów idących w nowe ręce - OBOWIĄZKOWO telefon na obrożę, przecież to nie żaden wydatek ani trudność, i obroża nie luźna, zawsze można przebić jedna dziurkę dalej. No i spuszczanie ze smyczy w pierwszych dniach, to też niezbyt udany pomysł. A ja po dzisiejszych niusach mam dość. I to tak rzetelnie, chyba się nie nadaje, wysiadam. Oczywiście to też moja wina, bo to ja pomogłam wyciągnąć psiaka. Ot i trafił mu się lepszy los, cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam prośbę, kto może, niech poszuka psa w rejonie od Włókienniczej do końca Piułsudskiego i do Poleskiej z drugiej strony. Im więcej osób, tym szanse większe. To na szybkiego ogłoszenie, można zmienić, kto mógłby tam porozwieszać? Ja niestety nie mam dobrych wieści. A właściwie tragiczne w sytuacji... Z dt uciekł Brutusek!!!! Podczas spaceru, bo był spuszczany. Chodził przy nodze jak cień, ale widocznie coś się stało, że nabrał rozpędu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że fakt ten został ukryty i minęło juz trochę czasu:shake::shake::shake:. Dowiedziałam sie przez ZUPEŁNY przypadek, tak chyba miało być, bo Zuza911 też nie wiedziała, zaczęlibyśmy szukać od razu. Niby zwiał wczoraj, ale pojechałam go szukać i trafiłam na kobietę z psem i dogadałyśmy się, że wie o kogo chodzi i że dziewczyna powiedziała jej przedwczoraj, że poszedł do nowego domu... A więc uciekł raczej we środę. Nie mogę tego przeżyć - staruszek, niewidomy, nie zna terenu, blisko najruchliwsze ulice... Koszmar:-(:-(:-(! Właśnie wróciłam z poszukiwań, ale niestety 2 godziny nic nie dały, zresztą może być już wszędzie, łącznie z wersją ściągania z asfaltu przez "Czyściocha". Pomieszkiwał w okolicach Żabiej, blisko ostatniego przystanku na Piłsudskiego. Pobiegł podobno w stronę basenu na Włókienniczej. Objeździłam i obchodziłam ten obszar, oczywiście pobieżnie, pozaglądałam, ale nic. A najgorsze jest to, że nikt nie powiadomił. Jak tak można zrobić, tym bardziej wiedząc o stanie psa...:angryy::angryy::angryy: Jeszcze raz proszę i błagam, dla psów idących w nowe ręce - OBOWIĄZKOWO telefon na obrożę, przecież to nie żaden wydatek ani trudność, i obroża nie luźna, zawsze można przebić jedna dziurkę dalej. No i spuszczanie ze smyczy w pierwszych dniach, to też niezbyt udany pomysł. A ja po dzisiejszych niusach mam dość. I to tak rzetelnie, chyba się nie nadaje, wysiadam. Oczywiście to też moja wina, bo to ja pomogłam wyciągnąć psiaka. Ot i trafił mu się lepszy los, cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam prośbę, kto może, niech poszuka psa w rejonie od Włókienniczej do końca Piułsudskiego i do Poleskiej z drugiej strony. Im więcej osób, tym szanse większe. To na szybkiego ogłoszenie, można zmienić, kto mógłby tam porozwieszać? UWAGA!!!! Zaginął stary pies. Jest czarny, ma siwy pyski i jest NIEWIDOMY. Wzrost do kolan. Zagubiony sam sobie nie poradzi. Bardzo prosimy o pomoc. Na znalazceę czeka nagroda. Tel. 660636544, 507764557 Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 czy on zaginal w Bialymstoku? a tak przypominam, ze DT grozil, ze pies ma zniknac "natychmiast". Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Czy zostalo zamieszczone ogloszenie w dziale psy zaginione? czy sa plakaciki? czy obdzwonione lecznice? czy DT zostal zgloszony na czarne kwiatki? moge na szybciutko porobic plakaciki, jak beda niedobre, prosze dorobic. chodzi o to, by byly na teraz. kiedy dokladnie Brutusek zaginal? jaka data////czy to az tydzien temu????? Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f96/katastrofa-zaginal-stary-niewidomy-brutusek-z-dt-bialystok-136359/#post12186849 Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Z mapy dogo wyczytalam, ze z Bialegostoku sa: [Juchnowiec-koło Białegostoku] AniaMag [Białystok] joi [Białystok] zuza911 [Białystok] Ewa3 [Białystok] jaanna019 [Suwałki] Izabela124. [Białystok] grallinka [Białystok] jaanna019 [Białystok] grallinka [Białystok] Ewa3 [Białystok] jaanna019 [Białystok/Czarna Białostocka] Iza13 Białystok] Legend ( Białystok] Marlenuś91 Napisze PW, by zerknely tutaj, moze - widzialy psa - moga pomoc przy szukaniu - moga pomoc w inny sposob Kilka osob mialo nicki neznane dogomanii, ale wiekszosc dostala. Oby byli jeszcze aktywni na dogo i jakos pomogli. Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 [quote name='monia3a']Wszystkie te osoby czytają białostocki wątek zbiorczy a tam jest info o Brutusku więc wiedzą :p aha...:roll: no to moze ktos zrobi plakacik, bo jak juz teraz nie zdaze przed praca..... wysylanie tych PW pojedynczo jednak zabiera duzo czasu...hmm a jakis link, do tego watku? bo ja sie o Brutuska martiwe, ale o ogolnym watku nie wiedzialam... Quote
Guest monia3a Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Wszystkie te osoby czytają białostocki wątek zbiorczy a tam jest info o Brutusku więc wiedzą :p Quote
dreag Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f28/bialystok-watek-zbiorczy-mamy-przepelnione-dt-57467/index240.html Jak możesz, zrób ten plakacik, jutro porozwieszam, może mi ktoś pomoże....? Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 juz zrobiony...PW zadzialaly... juz zapraszam jaanna019 na watek, ona juz plakacik zrobila ja musialam do pracy isc. Quote
dreag Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Jakby co, o Brutusie na zbiorczym, żeby nie skakać ok? Quote
zuza911 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Z moich informacji wynika, że pies podczas spaceru wystraszył się hałasu, "wyszedł" z obroży i tyle go widziano. Nie ma co naskakiwać na tymczas (choć czuję się niestety odpowiedzialna), ale faktem pozostaje, że nie wszystkich rzeczy da się uniknąć. Tak czy siak, przeszukałyśmy dziś całe osiedle, rozpytałyśmy ludzi. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie. Plakaty jak najbardziej porozwieszam, ale dopiero w niedzielę. Obawiam się jednak, że poszukiwania nie przyniosą wielkiego rezultatu... Bruti zaginął wczoraj popołudniu, ok. godziny 17. Tak mi przynajmniej powiedziano. Quote
Guest monia3a Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Aga a Ty znalaś ten DT Brutusa?? Kurcze, ja zawsze nowym wlaścicielom zdrowych psow tłumaczę, że można je spuszczać najwcześniej po miesiącu a takiego niewidomego to moim zdaniem nie powinno się spuszczać i pozwalać biegać luzem no chybaże w ogrodzonym terenie. Jakby co, o Brutusie na zbiorczym, żeby nie skakać ok? ważam, że tu jest jego wątek i tu powinniśmy pisać ale róbta jak chceta ;) Quote
jaanna019 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Plakacik rozsyłam na maile, tylko mi je podrzućcie. Rozwiesiłam 22. Obeszłam okolicę, rozpytywałam. Tyle mogłam zrobić, nie wiem co jeszcze:shake: [CENTER][CENTER] [/CENTER][/CENTER] Quote
Guest monia3a Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Aniu podeślij do mnie u mnie w okolicy rozwieszę a może ktoś go widział, lecznice, Carrefour no i okoliczne słupy na Zielonych Wzgorzach. Quote
Bakteria Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 też poproszę plakat [email protected] Quote
MakeBelieve Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Dziewczyny ja moge pomoc porozwieszac na zielonych, slonecznym stoku itp.! Quote
Lotos Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Jutro może będę na Wesołej, Pieczurki, Bema, więc też mogę rozwiesić, ew. tylko u siebie; [email protected] Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Bruti zaginął wczoraj popołudniu, ok. godziny 17. Tak mi przynajmniej powiedziano. To nie jest tak zle!!!!!! doba, to wiele ale nie tyle co tydzien! czy ktos obdzwonil WETERYNARZY trzeba zawiadomic kogo sie tylko da.... policja kierowcow autobusow linii pobliskich szkoly (dzieci widza wiecej niz my, co sie dzieje na poziomie ziemi.....;)) sklepiki pobliskie kioski moze on wlazl do jakiegos podworka... oby tylko nie szalal po ulicach...slepiutki....:-( Quote
jaanna019 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Po przemyśleniu całej sytuacji: brak info o zaginięciu ze strony dt, kłamstwo na temat nowego domu, chęć pozbycia się psa, sądzę, że Brutus mógł "zaginąć" dużo wczesniej. Szukamy:roll: Quote
Lionees Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Kurcze,niewidomego psa puszczać na spacerach bez smyczy:shake:...głupota ludzka nie zna granic:mad: Quote
Worel Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 jaanna019 napisał(a):Po przemyśleniu całej sytuacji: brak info o zaginięciu ze strony dt, kłamstwo na temat nowego domu, chęć pozbycia się psa, sądzę, że Brutus mógł "zaginąć" dużo wczesniej. Szukamy:roll: nie znam DT, wiec przemilcze....ale....:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.