Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
bou

'Czy Bravecto zabija?'

Recommended Posts

Ja od lat stosuję obroże Foresto i od lat nie widziałam kleszcza na moich psach. Nigdy nie odważyłabym się podawać trucizny do wewnątrz i to tak często. Obroże zmieniam co 7 m-cy i mam spokój.

A mam psy już stare 9, 11 i 14 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, dwbem napisał:

Ja od lat stosuję obroże Foresto i od lat nie widziałam kleszcza na moich psach. Nigdy nie odważyłabym się podawać trucizny do wewnątrz i to tak często. Obroże zmieniam co 7 m-cy i mam spokój.

A mam psy już stare 9, 11 i 14 lat.

A mają długą sierść? Mój ma grzywę ogromną, gruby podszerstek i dlatego zakładam mu tylko szelki, zamiast obroży... Nie mogę się w tym roku zdecydować i na razie pieseł nie jest zabezpieczony przed kleszczami... Chyba skłaniam się ku kropelkom. Tabletki się boję, a Foresto działa przy zetknięciu ze skórą, a u Yoru nie ma na to szans.

tabletkę dałam w zeszłym roku i działała aż do teraz (1sztuka!), ale z drugiej strony nie mam pewności czy to nie od niej ma padaczkę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam rottweilerkę więc też z gestą sierścią i podszerstkiem, ostatnia ale poprzednie też miały Kiltixy bo Foresto wtedy nie byl=ło i też nie łapały kleszczy. Mam też krótkowłose pinczery średnie bo rottka już staruszka i ja też więc przestawiłam się na mniejsze, rottki mam 37 lat. Ale trucizny do wewnątrz się boję więc na tabletki się nie godzę zwłaszcza, że trzeba je tak często podawać - to może lepiej od razu dać cyjanek a nie truć stopniowo. Foresto wystarcza mi na 7 m-cy więc wychodzi i bezpieczniej i taniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Joanienka napisał:

A mają długą sierść? Mój ma grzywę ogromną, gruby podszerstek i dlatego zakładam mu tylko szelki, zamiast obroży... Nie mogę się w tym roku zdecydować i na razie pieseł nie jest zabezpieczony przed kleszczami... Chyba skłaniam się ku kropelkom. Tabletki się boję, a Foresto działa przy zetknięciu ze skórą, a u Yoru nie ma na to szans.

tabletkę dałam w zeszłym roku i działała aż do teraz (1sztuka!), ale z drugiej strony nie mam pewności czy to nie od niej ma padaczkę...

Joanienko...moja bernardynka też ma kudłow ogromne ilości.Nie trzeba psa ogolić,żeby obroża spełniala swoja funkcję.Wystarczy założyć tak,żeby dało sie wsunąc pod nia palec.

To nie tabletka działa tak długo,bo to niemozliwe,tylko pies nie łapie kleszczy z innych powodów (moze jest ich w Twojej okolicy mało)?

Nie odważyłabym sie wiosną nie zabezpieczyć psa przed kleszczami...

Share this post


Link to post
Share on other sites

U swoich psów w okresie wiosenno-letnim stosuję Foresto. Jesienią i zimą kropelki. Na tabletkę nie zdecydowałam się.Jeśli podobne tabletki będą dla ludzi to spoko. A tak to bez odpowiednich badań (coś w stylu badań klinicznych) nie uwierzę że ona jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bou napisał:

Joanienko...moja bernardynka też ma kudłow ogromne ilości.Nie trzeba psa ogolić,żeby obroża spełniala swoja funkcję.Wystarczy założyć tak,żeby dało sie wsunąc pod nia palec.

To nie tabletka działa tak długo,bo to niemozliwe,tylko pies nie łapie kleszczy z innych powodów (moze jest ich w Twojej okolicy mało)?

Nie odważyłabym sie wiosną nie zabezpieczyć psa przed kleszczami...

A kropelki nie lepsze? Jakoś nieprzekonana jestem do kudłatego psa w obroży...

Tabletka była podana koniec czerwca, miała działać do 4 miesięcy czyli do końca października, później już stopniowo działanie zanika, ale zeszło się to z zimą, więc nie było kłopotu

Cholernie się boję, że pies znów dostanie ataków, bo już jest tak fajnie, 3 miesiące zdrowia... Ale chyba nie mam wyjścia bo już 2 kleszcze były wczepione. Coś trzeba użyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie obroża nie działa, jak jej nie założę. Dużo chodzę z psem po górach, po wysokich trawach, po lesie, no nie wiem, może po prostu ma gdzie te kleszcze łapać. Wśród znajomych na dwoje babka wróżyła - ale faktycznie u długowłosych psów obroża jakby sprawdza się gorzej.

Krople są fajne, ale mało praktyczne, więc stosuję tabletki (różne, najczęściej Bravecto). Żaden preparat i lek nie jest w stu procentach bezpiecznych, a wolę mieć psa który nie łapie kleszczy, niż się bać bebeszjozy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...