brazowa1 Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 5 lat temu do schroniska trafil mały,rudy ,niepozorny kundelek na krzywych jamniczych lapkach.Dostal na imie Kajtus.Troche niesforny,nie przyciagajacy uwagi.Jak wobec tego sie stało,ze ten własnie rudasek stał sie najwieksza psia osobowoscia schroniska? Pewnego dnia Kajtus znalazl w schronisku zagubiona przez innego psa piłeczke.Gdy wrocil z nia w pysku do boksu,jeszcze nikt nie podejrzewal,ze oto mamy do czynienia z prawdziwym talentem.Od tamtej pory nie rozstawal sie ze swoim najwiekszym skarbem.Gdzie Kajtuś ,tam i jego piłeczka.Po kilku dniach zniecierpliwiony niedomyslnoscia ludzi,rudasek na siłe wcisnal zabawke w reke człowieka i tak zaczela sie dla niego nowa era w schronisku.Czasem odwiedzajacy schronisko moga zobaczyc ruda strzałe,ktora biegnie z uszczesliwionym pyskiem,raz po raz aportujac piłke.Czesto zaczepia nieznajomych ludzi,aby pobawili sie z nim,ci o bardziej miekkim sercu rzucaja... To nie jest zwykle aportowanie piłek-to jego zycie,jego pasja,jego obsesja ;).Jezeli nie wykazujesz checi do rzucania lub zagapisz sie albo nie reagujesz na kajtusiowe szczekanie,piesek delikatnie wcisnie Ci piłeczke lub subtelnie połozy na stole,abys na pewno zauwazyla! 4 miesiace temu zdarzyl sie cud.kajtus zostal adoptowany.Niebywałe-ten 9cioletni piesek,po tylu latach za krata-poszedl do domu,zostal wybrany przez gimnazjaliste.Poczatkowo byl szał radosci z pieska i dlugie zabawy...mijaly tygodnie,Kajtus wychodzil coraz rzadziej na zabawe...bywaly dni,ze na prozno przymilał sie z zabawka,na prozno kladl na kolanach mlodego pana.W koncu doszlo do tego,ze nie bylo komu z psem wyjsc na krotki spacer-pies,żywe stworzenie przegral z komputerem.Az kiedy,po prawie czterech miesiacach,Kajtus zaczal denerwowac,ze przypominal o swoim istanieniu i nie dawal sie wyłaczyc,odstawiono go jak zuzyta zabawke z powrotem do schroniska :( Nie było cudu,nie bylo ludzkich uczuc,nie było odrobiny empatii.... Kajtus nie potrzebuje dlugich spacerow,ot wyjscie trzy razy dziennie,z piłeczka,na pietnastominutowe spacerki,piesek wybiega sie aportujac.Potrzebuje uczucia i zrozumienia dla jego pasji,ludzi z poczuciem humoru.Ten pies zostal niedawno okrutnie potraktowany-jego adopcja musi byc przemyslana,nie mozna mu robic wody z mozgu... JEST SUPER! PIES OBOK KTOREGO NIE DA SIE PRZEJSC OBOJETNIE. Poznaj Kajtusia i jego piłeczke: rzucaj ty leniuchu!!!!!!!! Quote
brazowa1 Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 Kajtus obdarzyl uczuciem opiekunke kotow-to ona pierwsza odkryla jego talent,a Kajtek odwdziecza sie za opieke nieklamanym uwielbieniem. Pies nie ma spacjalnych wymagan zywieniowych,spacerowych...ot czlowieka potrzebuje,ktoremu bedzie mogl towarzyszyc i ktory bedzie sie z nim bawil,poglaszcze,zabierze do parku.I nie zdradzi,nie porzuci...Wiem,ze moze komus przynieść duzo radosci,tylko potrzeba ludzi,ktorzy szanuja zwierzeta.Nie jest mlodzieniaszkiem,ale ma doskonala kondycje. Nie chcemy za pare lat zalowac,ze nie wykorzystalismy szansy na szukanie dla niego domu.Kajtus poszukuje wyjatkowaych ludzi-takich samych jak on. FILM: http://www.youtube.com/watch?v=Dr1QK-JA_VQ hipnotyzowanie piłeczki Quote
Maszaberla Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Kapitalny Kajtus ze swoja pileczka:loveu: Quote
silke Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Przynajmniej ma w schronie coś własnego. :) Inne psy w boksie nie wydzierają mu tej piłeczki? Głaski dla malucha. Szkoda, wielka szkoda, że nie mogę teraz wziąć psa. Quote
brazowa1 Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 Maszaberla,on nawet podobny do pieska z Twojego banerku-tego bez oczka :( Silke,Kajtek ma malenki boksik,ale swoj,pojedynczy,w budynku.Do tego jego opiekunka -po powrocie znalazla mu najlepszy boks z mozliwych,tak na pocieche.Z tego boksu najczesciej psy sa wypuszczane na schroniskowe podworko,nie tylko na psi wybieg.W "domu" zostal potraktowany jak smieć,to chociaz ludzie w schronisku staraja sie wynagrodzic. Postaram sie o jakis filmik,trudno opisac tego pieska. podworko małe,betonowe,ale dobre i to ciociu,ja cie tak bardzo prosze,bawmy sie taki jestem grzeczny no to jak? Quote
Maszaberla Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 [quote name='brazowa1']Maszaberla,on nawet podobny do pieska z Twojego banerku-tego bez oczka :( Podobny do Rudzika tylko z pysia bo Kajtus jest maly a Rudzik duzy;) Trzeba szukac mu domu, mam nawet pewien pomysl z oglaszaniem ale niestety nie jestem w stanie pomoc wczesniej niz za miesiac czy nawet 1,5 miesiaca Przydalby sie bannerek, ogloszenia.. No i zeby ktos tutaj zajrzal Wstaw filmik w wolnej chwili:) Quote
brazowa1 Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 na razie poszedl na all,damy go na trojmiejskie,no i wroci na stronke schronu... troche kajtka na dobranoc. Dumny piesek no i jak go nie kochac? Quote
a-markofix Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 a jeszcze w poniedziałek rozmawialiśmy, że Kajtuś w domu, a tu taka przykra wiadomość :placz::placz::placz: patrzę na naszą Waciulkę i nie potrafię zrozumieć, jak można oddać psa bez względu na to, czy jest z nami 10 lat, rok czy miesiąc :-( poznałem Kajtka i potwierdzam jego super kondycję i zamiłowania aportowe - to niesamowity pies, człowiek bezwiednie się uśmiecha patrząc na sczęście psa goniącego za piłką... za kratą niepozorny zwykły burek - nie widać go... pierwszy raz zwróciłem na niego uwagę właśnie podczas jego szaleńczego biegu - aż dech zapiera... Kajtusiu bądź silny, jeszcze spotkasz odpowiedzialnych ludzi, wierzymy w to bardzo mocno... Quote
brazowa1 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 tez chce wierzyc,ze kajtus zyska dom.Musi byc ten dom bardzo dobry,niepotrzebna byla zupełnie ta czteromiesieczna adopcja,tylko skrzywdzono niepotzrebnie psa.Myslelismy,ze moze sikal,moze niszczyl,moze byc niedobry-nie.Zle bylo,ze w ogole byl :( Quote
Maszaberla Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Postaram sie byc z Wami w miare regularnie - moze dlatego ze moj piesek juz za TM to tez byl Kajtus.. Quote
brazowa1 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 bardzo mi przykro Maszberla. Kajtusie sa maja w sobie,prawda? Quote
Maszaberla Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 brazowa1 napisał(a):bardzo mi przykro Maszberla. Kajtusie sa maja w sobie,prawda? Wiesz ze tak jest? Dla mnie kazdy Kajtus to po prostu Kajtus i wiadomo o co chodzi Quote
Maszaberla Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Bede miala dla Ciebie pewna propozycje ale dopiero w maju albo troszke pozniej;) Quote
brazowa1 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 dobrze:) to czekamy do maja.A tymczasem pokazujemy Kajtusia swiatu. łza sie w oku kreci,gdy patrzymy,jak kajtus biegnie za opiekunka kotow-to jest jego czas wyjscia i zabawy piłeczka.Jezeli ktos z postronnych osob skomentuje zdziwiony biegajacego luzem po terenie schroniska pieska,uslyszy "aaa,to kajtus idzie koty karmic". Tylko Kajtus ma ten zaszczyt i pozwoleństwo oraz cieszy sie takim zaufaniem,ze moze biegac (oczywiscie ciagle pod kontrola opiekunki) poza wyznaczonymi dla psow miejscami. Quote
ponka1 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Jakie były te jego domy, że tak cieszy się do opiekunów, że w schronie ma radość z zabawy, dom, w którym nie mieli dla niego czasu ? Szkoda tylko, że decyzja o oddaniu psa przyszła dopiero po miesiącach, kiedy ten zdążył się poczuć domowym zwierzakiem. No, może do trzech razy sztuka, teraz powinien być ten jedyny i na zawsze . Quote
Maszaberla Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 brazowa1 napisał(a): Tylko Kajtus ma ten zaszczyt i pozwoleństwo oraz cieszy sie takim zaufaniem,ze moze biegac (oczywiscie ciagle pod kontrola opiekunki) poza wyznaczonymi dla psow miejscami. To musi byc wspanialy radosny pies - dziwne ze nie ma chetnych zeby go zabrac na stale i stworzyc mu dom:shake: Quote
brazowa1 Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 ma 9 lat,oto dlaczego jeszcze siedzi.A gdy byl mlodszy-po prostu ginal w stadzie ladniejszych od siebie. Wiecie,on bardzo sie postarzal w tym domu,po pierwsze-schudl ,po drugie stracil swoj pomaranczowy kolor. Kajtek w schronisku,przez swoja przyjazn z opiekunka kotow,jadl sobie calkiem dobre rzeczy.A w domu karmili go najtansza marketowka-wiemy,bo przyniesli to ze soba.Od razu odbil sie na nim brak skladnikow odzywczych.Niepotrzebne mu to wszystko bylo,dobrze tylko,ze go przyprowadzili z powrotem,a nie wykopali na ulice. Quote
Dorothy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 wspanialy pies, swietny watek, poraz pierwszy od dawna czytalam z lezka wzruszenia- ale dobrego. Kajtus napewno znajdzie dom, Kajtus jest bohaterem pozytywnym, Kajtus ma wielka osobowosc :-) Quote
brazowa1 Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 dzieki Dorothy-swietne okreslenie : "bohater pozytywny ".Własnie tak! piesek,ktory w szarej schroniskowej rzeczywistosci wywalczyl sobie szczypte radosci (choc złosliwcy mowia,ze po prostu wiedzial z kim sie zaprzyjaznic ;) Zabawnie wyglada,gdy Kajtus zacheca do rzucania obcych ludzi.Robi to tak sugestywnie,ze kazdy sie zorientuje,co ma robic.Niektorzy chyba sie troszke boja,niektorzy brzydza zaslinionej piłeczki,inni rzucaja.Czasem wpierw chca poglaskac bezdomnego pieska,ale Kajtus niecierpliwie zanosi sie swoim chrapliwym szczekiem "czlowieku,teraz nie pora na czułości,RZUCAJ!" Quote
silke Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Może dlatego ludzie Kajtusia biorą, ze taki fajny, pełen życia psiak, a potem oddają, bo za nim nie nadążają? :p Pewnie żadnemu z włascicieli nie chciało się go nauczyć, że nie zawsze jest poraz na zabawę :roll:. Oj, Kajtusiu, życzę Ci kochającego i mądrego człowieka. Quote
Dorothy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 mysle ze psa tak madrego mozna wychowac, poswieciwszy odpowiednio duzo czasu na szkolenie mozna pewnie dokonac cudow. Tylko nikomu sie nie chcialo jak znam zycie...ale znajdzie sie ktos kto doceni jego talent, i pokocha nie tylko z powodu urody :-) Quote
brazowa1 Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 Kajtus zna umiar.To nie jest tak,ze jak maszyna,nie znajac dnia i godziny spala sie jak pracoholik.Pileczke zabiera ze soba wszedzie,ale jest bardzo posluszny i nie ma klopotu,aby mu zakończyc zabawe.Na komende wraca do boksu,nawet jezeli chetnie zostalby na dworzu-mimo,ze te zabawy i wyjscia sa krotkie.Wysiedzi sie caly dzien w boksie,wyczeka,a potem na 15 minut wlacza sie na tryb aktywny.Kiedys mielismy psa z podobna pasja,ale byl terierem,jego nie dalo sie wyciszyc,to byl atomowy pies.Kajtus myśli. Quote
szuwar Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 O rany! Toż on jest kopią mojej suczy - znaczy tylko z charakteru. Cudo po prostu. Quote
silke Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Jest naprawdę fantastyczny :). Kajtek :loveu: Quote
silke Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Kajtek! mam nadzieję, że cieszysz się wiosną. :lol: Ale dlaczego od wczoraj nikt Cię nie odwiedził?... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.