Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

weszka napisał(a):
Ciekawe menu Erhan :razz:

A wracając do tematu to co dziś nowego u Danterzastego?


Zmieniło się troszeczkę od tego czasu...

  • Replies 851
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a już myślałam że o nas zapomnieliście hehe a więc co nowego??
stało się to czego się tak bardzo obawiałam, Danter dał sobie wejść Julce na głowe i wygląda na to że bardzo mu z tym dobrze,mała układa na nim lalki,pies wczoraj paradował z miską na głowie a jak próbowałam go bronić to za minute znów był przy Julce, Julia go przytula,nawet całuje a ten czarny osiołek w 7 niebie,nie wiem jak ich rozdzielić bo mała ostatnio nawet leżała z nim na jego posłaniu,wszyscy mówią że powinnam się cieszyć ale ja tam jestem ostrożna a jak mu już pięknie sierść odrosła :lol: rany zagojone,nie wylizuje ich i przeziębienie też przeszło a rozbrykał się że ech... wiecie co ja go już kocham,to jest taka mądra wielka głowa ;)

Posted

alez Wam zazdroszcze tego nochalopaguska do całowania :loveu::loveu::loveu:


a kto jeszcze nie zagłosował to bardzo proszę o poparcie dla missieek i jej podopiecznych bo bardzo potrzebujemy wsparcia - głównie na wykarmienie i na sterylizacje licznego stada psów i kotów - dziś przybyły 3 psy do sterylizowania :placz:
http://www.dogomania.pl/forum/f402/ankieta-wybieramy-kandydata-do-krakvetu-na-maj-137108/

Posted

i już zrobione,przynajmniej tak mogę pomóc a co do zazdrości o Dantera to zapraszam zawsze można go przyjść i pomiziać go w ten czarny nochal,to mu się nigdy nie nudzi,jak się zbiore do kupy to wyśle wam foto mojego poprzedniego pieska,można to wkleić na wątek Dantera?

Posted

Dokładnie ta ale nie wiem czy fotki doszły :roll: Danter zrobił mi dziś siusiu w przedpokoju ech ale cóż posprzątałam pogroziłam on podał łapke, przeprosił i zgoda. Każdemu się może zdarzyć nie? jakoś nie umiem się na niego gniewać ale wykład musiał być żeby mi nie wszedł na głowe a na spacerze był i to długim gapciuś jeden

Posted

no świetne psisko było i nie mogę sobie wybaczyć że nie mogliśmy jej uratować ech i dlatego wzieliśmy Dantera,bo pomyślałam że może chociaż jego uda się ocalić i będzie miał u nas dobrze,oby tak było w każdym razie wygląda na zadowolonego a i my też nie mamy z nim problemów,nie żałuje że go wzieliśmy i każdemu się chwale że takie cuda w schronisku są to ludzie nie wierzą...

Posted

Danter miał dziś znowu powiększaną obrożę a jest też zła wiadomość że znów wylizał rane ale moje wnioski są takie że to chyba na tle nerwowym jest bo zrobił to jak został godzinke sam w domu,niestety nie wszędzie go mogę zabierać ze sobą choć bardzo bym chciała,myślicie że coś w tym jest? może on się dalej tu czuje niepewnie? na spacerach szybko ciągnie do domku do sklepu wchodzić chce z nami bylebyśmy go tylko nie zostawili samego, bidula kochana jak mu udowodnić że on jest już w domu?? przecież ja staje na głowie żeby mu tu dobrze było :-(

Posted

ja myślę jednak, że tą rankę powinien porządny weterynarz obejrzeć - bo to za długo się nie goi :shake: może trzeba by mu to antybiotykiem jakimś posmarować albo co...

Posted

niektóre psy czasem mają takie z wiekiem - nie widziałam tego przy strzyżeniu, ale mój sznaucerek mini miał takie coś - ale jak będziesz u weta to tez pokaz mu to bo ja nie widziałam u Dantera więc nie wiem jak to wygląda

Posted

Mamy problemy z Danterem i to poważne, pies zaatakował dziś na ulicy małą dziewczynkę,jakby nie to że był na krótkiej smyczy na pewno skoczyłby na tą małą,zaznacze że dziecko szło całkowicie spokojnie więc Danter na pewno nie został w żaden sposób sprowokowany,atakuje wszystkie możliwe psy w domu i w stosunku do nas jest aniołem ale jedyna komenda którą on zna i wykonuje to siad,nie chce z nami wogóle współpracować i uczyć się czegokolwiek,żeby nie było my chęci mamy wiele i nie zamierzamy go oddać ale doradźcie nam coś bo ręce nam opadają i to dosłownie,macie może jakieś namiary na tresury w bytomiu lub okolicy? tak żeby nas ktoś pokierował co z nim robić :roll:

Posted

kurcze no - czy ni może być nigdy do końca dobrze? :placz:

Ola - napisz do Jacka Gałuszki - na dogo jest tu jego profil Dogomania Forum - Zobacz Profil: Jacol123 On ma szkołę psią w Gliwicach i nie tylko zresztą, na pewno pomoże bo jest świetnym szkoleniowcem i ma duże doświadczenie z psami schroniskowymi - nawet ma taki program LIRA dla schroniskowców:
http://www.dogomania.pl/forum/f98/program-adopcyjny-gliwice-40941/


takie zmiany w zachowaniu są niestety częste u psów ze schronisk - dlatego podkreślamu zawsze, że od początku trzeba konsekwentnie psa wychowywać - wierzę, że Wam się uda i trzymam :kciuki:

Posted

Aleksandra Bytom napisał(a):
W domu uczymy go poprzez zabawe a na mieście po prostu trzymiemy go krótko on na jakiekolwiek komendy reaguje strachem a jak go głaszczemy żeby się nie bał to ma nas całkowicie w nosie,udaje że nas nie słyszy,nie rozumie. Przecież nie możemy się na niego wydzierać,ludzie i tak dziwnie patrzą jak mu po raz setny mówimy że ma iść przy nodze,w parku może się wychasać do woli i naprawde nie rozumiem co się dzieje,no naprawde niczego mu nie brakuje i nie rozpuszczamy go,wymagamy trochę od niego tylko on się komend boi,ja nie wiem jaka jest jego historia,wiem że potrzebujemy pomocy żeby móc pomóc Danterowi


Cholerne posty skaczą jak wściekłe :angryy:

Z opisu to jednak raczej kiepsko sobie radzicie jeśli chodzi o meandry psiej psychiki i szkolenia. Nauka przez zabawę? Nie w tym rzecz... chodzi o pozytywną współpracę ale nie zabawę. Nauka ma być dla psa przyjemnym skojarzeniem ale nie zabawę.
A jak głaszczesz psa który się czegoś w danym momencie boi to tylko go utwierdzasz w strachu, a nie dodajesz otuchy. U psów inaczej niż u ludzi.

Pomoc wam jest potrzebna ale wierzę że się uda! Jacol ma doświadczenie ze schroniskowcami więc jego rady z pewnością będą dobre. Pod warunkiem że je szybko i poprawnie wcielicie w codzienne życie.

Posted

W domu uczymy go poprzez zabawe a na mieście po prostu trzymiemy go krótko on na jakiekolwiek komendy reaguje strachem a jak go głaszczemy żeby się nie bał to ma nas całkowicie w nosie,udaje że nas nie słyszy,nie rozumie. Przecież nie możemy się na niego wydzierać,ludzie i tak dziwnie patrzą jak mu po raz setny mówimy że ma iść przy nodze,w parku może się wychasać do woli i naprawde nie rozumiem co się dzieje,no naprawde niczego mu nie brakuje i nie rozpuszczamy go,wymagamy trochę od niego tylko on się komend boi,ja nie wiem jaka jest jego historia,wiem że potrzebujemy pomocy żeby móc pomóc Danterowi

Posted

No przyznam że przy Danterze polegliśmy bo ja tak go troche potraktowałam jak dziecko z domu dziecka,chciałam najpierw dać mu dużo miłości żeby się do nas przyzwyczaił i teraz już wiem że popełniłam błąd,kurcze ja nigdy nie miałam problemów z psem i nie wiem jak się zachować,to jakby 2 psy są,my go bardzo kochamy i uwierzcie bardzo chciałam dla niego jak najlepiej,ech podle się czuje...i nawet nie wiem co napisać :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...