__Lara Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Trzymaj się dzielnie piesku, będzie dobrze! Quote
Karolcia_ko5 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Jestem... Nie wiem w sumie od czego zacząć. Kudłaty jest juz bezpieczny w hoteliku. Gdy wyszedł z garażu był bardzo wystraszony nie wiedział co się dzieje, odrazu zapakowaliśmy go do samochodu bo strasznie padało. W garażu ciemno i ponuro to nie miejsce dla żadnego psa to już wszyscy wiemy ! Według mnie wychudzony i zastanawiam się tylko dlaczego i przez jaki okres tak schudł czy może tego nie było widać ? ehh... nie wiem :roll: Ale z tego co pamiętam to u nas w schronisku był bardziej przy kości. Przykre... :-( Był na środkach, więc wiecej o nim powiedzą państwo z hoteliku jak dojdzie do siebie. Oby wyszedł na prostą.. Sami zobaczcie jak dziś wygląda Kudziu: Quote
malawaszka Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 biedny :( - te oczka to od czego takie ma? czemu nie było Was tu jak lunamermaid pisała, że musi odpuścić dom i nie ma co zrobić z Kudłatym? wtedy trzeba było się zebrać i wziąć go do hotelu a nie czekać aż wyląduje w garażu... :( boże ile ten pies już przeszedł :( Quote
__Lara Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Rzeczywiście, biedny tyle przeszedł :( nie najlepiej wygląda :( i te oczka :( Quote
Karolcia_ko5 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Oczka ma takie od środka uspokajającego... Quote
Onaa Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Zdjęcia niesamowicie ekspresyjne. Gdyby nie stan psa, napisałabym, że piękne. Mam nadzieję, że to tylko jest spowodowane pobytem w garażu. Quote
Karolcia_ko5 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Nadzieja matką głupich... To nie jest wychudzenie sprzed kilku dni..... i nic mnie już na tym świecie nie zdziwi.. Quote
Karolcia_ko5 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Nadzieja matką głupich... To nie jest wychudzenie sprzed kilku dni..... i nic mnie już na tym świecie nie zdziwi.. Quote
Onaa Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 No nie powiedziałabym, że nadzieja to głupia rzecz. Ale nie będę się wypowiadać w kwestii sytuacji Kudłatego, bo po prostu nie wiem jak jest. Chciałabym tylko, żeby na dogomanii można było sobie wzajemnie ufać i na sobie polegać. Quote
Ada-jeje Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 To ze dziewczyna z rodzina zostaje bez dachu nad glowa wiadomo bylo juz w czerwcu, cudem udalo sie jej przedluzyc wynajem domu do konca lipca, monitowala o tym caly czas, jakos nie widac bylo niczyjego glosu ani konkretnego wpisu pomocy dla psow ktore ma na DT a z ktorymi nie ma co zrobic. Proponuje pierwszego lepszego psa zamknac w garazu na 18 dni i wtedy opisac jego stan. Quote
gonia66 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Kudłaty jest bezpieczny i chwała Bogu...nie oskarżajmy sie juz tutaj, bo niedługo nie bedzie wątków bez kłotni:( Skupmy się na Kudłatku i pomyslmy o Spajkusiu...pytałam o niego wcześniej- i jak pomysle, ze ma iśc do schronu- to mi serce pęka...:placz: Może wspólnymi siłami dla niego tez coś wymyślimy..:(:(:( A Kudłatek jest śliczny- i mimo tego, że piszecie, ze jest wychudzony, to myslę, ze , przynajmniej na "wizji", wyglada jednak trochę lepiej niz na tym filmiku...Tam mi sie tez wydawał bardzo chudy...teraz jest wyczesany, jakis taki bardziej lsniący...moze to tylko moje odczucie, na żywo pewnie jest trochę inaczej widac...Ten filmik jest z maja tego roku??Bo jakos wydawalo mi sie, ze gdzies wyczytalam, ze psy byly u lunar ok roku..??Czy mi sie juz wszystko "kiełbasi"..?? Quote
iwona213 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 malawaszka napisał(a): czemu nie było Was tu jak lunamermaid pisała, że musi odpuścić dom i nie ma co zrobić z Kudłatym? wtedy trzeba było się zebrać i wziąć go do hotelu a nie czekać aż wyląduje w garażu... :( boże ile ten pies już przeszedł :( popieram, oskarżac łatwo, ale pomoc trudniej... dziwi mnie przede wszystkim fakt że tak piekny pies przebywał az rok czasu w dt (nie mówiąc o tym ze 2 miesiące temu lunemermaid informowała o swojej sytuacji, więc już wtedy było wiadomo że kudłaty musi pilnie coś znalezc, dlaczego nikogo nie było przed te 2 mieisące?? jedno wyróżnione allegro to troszkę mało na znalezienie domu), ale tak to już często jest że jak pies opuści schron to kończy sie nim zainteresowanie... myśle zeby sie skupić teraz na kudłatym a nie szukac winnego calej tej sytuacji i rzucac oskarzeniami, tylko szybko znalezc mu normalny dom, żeby nie przesiedział kolejnego roku w hotelu. Quote
lunarmermaid Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 A ja dopiszę troche choć szlag mnie trafia. Po pierwsze co do wychudzenia - chcecie to podam wam numer telefonu do weta,ktory szczepił Kudzia i zobaczycie co powie i jak pies wyglądał.Podobno znacie Kudzia więc powinnyście wiedzieć w jakim tempie chudnie,gdy jest zestresowany.A nie ma się co dziwić,bo pies wyczuwa emocje,a ja od dwóch miesięcy chodze zdernerwowana.... Po drugie - nie raczycie zauważyć,że pies potwornie się leni o czym pisałam? co dziennie wyczesywałam mu 3-4 garści sierści. Po trzecie - faktycznie najlepiej oskarżać,nikt nawet nie zauważył tego,że mówiłam dwa miesiące o sytuacji jaka mi się stworzyła.I co ? Gdzie byłyście wolontariuszki? Co do karolci,ktora była po Kudzia.Mój mąż żałuje,że nie zrobił wam zdjęć.Bo przyjechałyście przekonane,nie widząc psa,ale już wiedziałyście jak będzie wyglądał.Skoro wiedziałyście o tym jak jest czemu nie przysłałyście jakiejś dogomaniaczki,żeby sprawdziła jego stan i zachowanie w czasi pobytu w garażu.Tak ciężko było napisac na dogo i poprosić o pomoc? A co do waszych min to mój mąż stwierdził,że wysiadły z auta dwie obrażone na cały świat królewny,które od razu wiedziały,co chca zobaczyć. Nawet nie zapytałyście o nic,o to czy pies był u weta,czy jest szczepiony,co jadł...nic kompletnie,znaczy wszystko wiecie? I teraz jak Kudzio dostanie inną karmę i dostanie biegunki to powiecie,że pies chory przeze mnie...Dorośnijcie i nie przyjeżdżajcie uprzedzone o faktach Dla mnie teraz nawet ocena hotelu nie będzie obiektywna,bo wyobrażam sobie co naopowiadłyście o sytuacji Kudzia... Poza tym garaż nie leży na odludziu,obok są domy prywatne i bloki - ciężko było zapytać kogokolwiek,choćby najbliższego sąsiada o psa,o jego zachowanie? I czy wystraszony pies - jak o nim napisałyście,choć wcale taki nie był - wskakuje sam,bez żadnej zachęty i środków uspokajających do obcego samochodu,tak jak zrobił to Kudzio?Pokażcie mi takiego psa.... Co do martki to jak jeszcze jedną rzecz niezgodną z prawdą zobaczę na tym wątku do oddam sprawę do sądu o oszczerstwo pod moim adresem...Bo zrobić w jeden dzień wielką aferę o Kudzia dało się,a wcześniej nie było chętnych do pomocy... I jak to jest,że ze strony schroniska,czyli właściciela psa nie ma żadnych pretensji do mnie.Nawet jak dzwoniłam i mówiłam,że być może Kudzio trafi do schroniska na jakiś czas z powodu mojej sytuacji to kierowniczka nie widziała w tym nic złego - wy tak. Bo ona jest doświadczona i wie,że nagle może się w życiu poplątac i wtedy trzeba pomóc a nie od razu kogoś zlinczować.... Co do aktualizacji pierwszego postu,to proszę napisać z jakiego powodu pies trafił do garażu,bo wychodzi z niego,że psa tam zamknęłam dla własnej przyjemności. A to nie jest prawda... A jak któryś dogomaniak chce wiedzieć całą prawdę i wydać osąd to niech przeczyta cały wątek,a nie fragmenty wyrwane z kontekstu. Co do Spajka to proszę sie od niego odczepić...już od dawna jest traktowany jak członek mojej rodziny i zostanie ze mną do końca... Jeżeli martka nie zaktualizuje pierwszego postu na zgodny z prawdą ja napiszę do moda o jego aktualizację. Quote
martka1982 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Najlepiej będzie jak opuścisz ten wątek. Psa udało nam się uratować i to jest najważniejsze. Nie chcę na swoim wątku Twojego pieniactwa. Każdy myśli co chce, a zdjęcia Kudłatego mówią same za siebie. Jednocześnie informuję o wpisaniu Cię na czarne kwiatki, gdyż zbyt wiele jest faktów świadczących o tym,że nie jesteś odpowiednią kandydatką do DT. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie skrzywdzisz już żadnego psa. Chciałabym się skupić na tym wątku na znalezieniu Kudłatemu domu i temu ten wątek będzie służył, więc pliz skończ już te wywody..... Quote
Ag_konin Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 lunarmermaid napisał(a):A co do waszych min to mój mąż stwierdził,że wysiadły z auta dwie obrażone na cały świat królewny,które od razu wiedziały,co chca zobaczyć. Nikt nie pomyśli, że te dwie królewny rzuciły wszystko i jechały 6 godz po Kudłatego, dlatego, że dowiedziały się o tym, że zabrany rok temu do dt na socjalizację wraca do schronu? Jeżeli miałabym jakiekolwiek obawy co do mojej przyszłości i wynajmowanego domu to nie brałabym płochliwego psa na dt z końca Polski! I nie obrażone tylko wkurzone i to konkretnie! Bo Pan zadowolony taki był chyba chciał się jak najszybciej pozbyć Kudzia. I dlaczego Kudłaty wtulił się we mnie przed środkiem uspokajającym? Dlaczego od razu wskoczył do auta? O szczepienia się pytałyśmy bo Pan nie powiedział ani słowa i zaczęła się ulewa. Przywieźć, zapłacić, przyjechać i odwieźć i wrzuty co do min jeszcze?! Śmiało :angryy: Quote
Onaa Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Kolejny wątek, na którym padają ostre słowa :shake:. Czy nawet na dogomanii nie może być spokojnie i życzliwie. Właściwie nie miałam się wypowiadać w tym temacie, ale po pierwsze to podobno kierownik schroniska wiedział jaka jest sytuacja psa i że na pewien czas będzie on musiał zamieszkać w schronisku z uwagi na sytuację dt, która się skomplikowała i jak zrozumiałam, nie był tym oburzony lecz zrozumiał sytuację. Po drugie, niektóre psy są szczupłe ale nie z winy opiekunów (ja ciągle się martwię, że mój psiak jest za chudy zwłaszcza, że jest kudłaty i tak może tego nie widać ale jak bym go ścisnęła tak jak na zdjęciu Kudłatego, to też by grubaskiem nie był, a pani weterynarz mi powiedziała, że jest ok. ani nie za gruby ani nie za chudy, w sam raz, a hoteliku jest schroniskowy psiak i też jest dość szczupły, miał nawet badania robione). Po trzecie, zacytuję "Jeżeli miałabym jakiekolwiek obawy co do mojej przyszłości i wynajmowanego domu to nie brałabym płochliwego psa na dt z końca Polski!", no nie każdą sytuację można przewidzieć w życiu, a poza tym może schronisko wiedziało że dt wynajmuje dom, a po czwarte to mnie z dt brakowało dobrych zdjęć takich jak te ostatnio. Teraz dla mnie najważniejsze jest aby psiak jak najszybciej znalazł swój prawdziwy dobry dom. Chciałam więc wiedzieć czy któreś z tych ostatnich zdjęć można dać do ogłoszenia. Tak jak pisałam wcześniej, są dobre technicznie. Czy też czekać na nowe z hoteliku. Quote
martka1982 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Ag i Karola, olejmy te inwektywy lunarmermaid. nie dość,że nie pomaga, to jeszcze przeszkadza. Racji będzie tyle co osób zaangazowanych, więc dajmy temu spokoj. Skoncentrujmy teraz nasze wysilki na doprowadzeniu Kudlatego do rownowagi psychicznej i znalezieniu mu domu. Naprawdę, proszę ignorujmy to, co nie dotyczy bezpośrednio przyszłości Kudłatego. Na nią mamy teraz wpływ, więc uczmy się na blędach i patrzmy w przyszłość. Dogo7, wstrzymaj się z tymi fotkami jeden dzien. Jutro jadę do Kudłatego, jeśli nie będzie zbyt wylękniony postaram się mu zrobić całą masę zdjęć, aby było z czego wybierać i oczywiście wstawię jej tutaj, a jeśli będziesz potrzebowała jeszcze więcej prześlę na maila i sobie wybierzesz. Może tak być? Quote
Karolcia_ko5 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 lunarmermaid napisał(a): Co do karolci,ktora była po Kudzia.Mój mąż żałuje,że nie zrobił wam zdjęć.Bo przyjechałyście przekonane,nie widząc psa,ale już wiedziałyście jak będzie wyglądał.Skoro wiedziałyście o tym jak jest czemu nie przysłałyście jakiejś dogomaniaczki,żeby sprawdziła jego stan i zachowanie w czasi pobytu w garażu.Tak ciężko było napisac na dogo i poprosić o pomoc? A co do waszych min to mój mąż stwierdził,że wysiadły z auta dwie obrażone na cały świat królewny,które od razu wiedziały,co chca zobaczyć. Nawet nie zapytałyście o nic,o to czy pies był u weta,czy jest szczepiony,co jadł...nic kompletnie,znaczy wszystko wiecie? I teraz jak Kudzio dostanie inną karmę i dostanie biegunki to powiecie,że pies chory przeze mnie...Dorośnijcie i nie przyjeżdżajcie uprzedzone o faktach. Dla mnie teraz nawet ocena hotelu nie będzie obiektywna,bo wyobrażam sobie co naopowiadłyście o sytuacji Kudzia... Spytałam i o Spajka i o szczepienia.... i nie byłam obrażona więc nie wiem skąd jakieś kłamstwa na moim koncie. Przepraszam mam się cieszyć z sytuacji Kudzia ? ? ? Nie rozumiem. aaaaaaaa.. oszczędze sobie. Życzę psiaczkowi powodzenia ! I tak jak będę mogła pomóc to pomogę... Proszę zadzwoń do pani z hoteliku co jej NAOPOWIADAŁYŚMY ! Quote
toyota Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Ag_konin napisał(a): Jeżeli miałabym jakiekolwiek obawy co do mojej przyszłości i wynajmowanego domu to nie brałabym płochliwego psa na dt z końca Polski! Też mnie takie refleksje nachodzą , jednak z drugiej strony Kudłaty był w tym DT cały rok. Lunamermaid chciała pomóc , DT nie ma zbyt wiele , a psów w potrzebie mnóstwo. DT dobrze się przez ten czas Kudłatym opiekował , nie widzę , żeby były jakieś zastrzeżenia , wręcz przeciwnie pies zrobił postępy w zachowaniu. Niedobrze się stało , że Lunarmermaid nie przewidziała pewnych rzeczy , jednak biorąc pod uwagę tak długi okres pobytu psa i jej alarmujące prośby o pomoc w tymczasowaniu psa , nie oceniam jej tak negatywnie. Czy mogę spytać dlaczego Kudłaty dostał na drogę sedalin , czy on tak źle zachowuje się w aucie ? Czy przyszli właściciele nie będą mogli go wozić do weta samochodem ? Quote
__Lara Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Mnie też to boli, lunamermaid długo pisała, że Kudłaty nie może u niej zostać, wtedy niestety nie otrzymała pomocy... Myślę, że nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji w życiu, a co dopiero z rocznym wyprzedzeniem. Szkoda, że opieka lunamermaid jest tak źle oceniana, bo ja to widzę nieco inaczej... ------------------------------------------ Czekamy na zdjęcia psiaka! Quote
Onaa Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Wydaje mi się, że kiedyś lunarmermaid pisała, że psiak bez problemu wskakuje do samochodu. Więc nie wiem czy trzeba było go czymś faszerować na drogę, ale może psiak był wystraszony i trochę zdezorientowany całą sytuacją, brakiem znanej mu i opiekującej się nim lunarmermaid, i obecnością było nie było obcych osób, które może pamięta a może już troszkę zapomniał. A jeśli chodzi o zdjęcia to chodzi mi tylko o dobre zdjęcie, wiadomo w ogłoszeniu będzie jedno zdjęcie i ono jest ważne. Wybrać możemy razem. Chodzi o to, żeby Kudłaty ładnie wyszedł. Quote
majku33krakow Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 [quote name='__Lara']Mnie też to boli, lunamermaid długo pisała, że Kudłaty nie może u niej zostać, wtedy niestety nie otrzymała pomocy... Myślę, że nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji w życiu, a co dopiero z rocznym wyprzedzeniem. Szkoda, że opieka lunamermaid jest tak źle oceniana, bo ja to widzę nieco inaczej... ja tez widze to inaczej skoro lunamermaid prosiła o pomoc,to poco ja teraz oskarżac? mysle ze teraz skupic trzeba sie na kudłatym,nie piszcie bezsensu postów,potem ciezko przeczytac długi watek. Quote
Sabina02 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Martka1982, mam potworne wyrzuty sumienia ze odmowilam deklaracji Kudlatemu... :-( Wysle mu chociaz 50 zl, narazie jednorazowo, poczatkiem wrzesnia. Quote
Karolcia_ko5 Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,19188,Lw==.html http://www.eoferty.com.pl/kudlaty_z_deszczu_pod_rynne_199775.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/6759517_kudlaty_z_deszczu_pod_rynne_dom_pilnie.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/28782/podglad/ http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/kudlaty-z-deszczu-pod-rynne/20006 http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/14815/ http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=92422&catid=26&Itemid=11 http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/9187,Kudlaty-z-deszczu-pod-rynne-!-Pomocy-!.htm http://petsy.pl/ogloszenia/9/1_Psy/34_Wielorasowe/8694_Kud_aty_z_deszczu_pod_rynn_Pomocy_.html Dwa czekają na aktualizację.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.