lunarmermaid Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Jak rozumiem lika 1771 lepiej jak pies siedzi po 12 godzin w garażu gdy na polu jest ponad 30 stopni... Ja cały czas szukam dla nich miejsca i domu do wynajęcia dla mnie... To nie jest tak,że mi nie zależy na dobru psów. Pytałam w Gliwicach ale Kudzia nie przyjmą bo nie mają miejsca dla dużych psów. W hotelikach też pytałam - najtaniej 300 zł za 2 tygodnie za 1 kojec. Ja po prostu nie mam wyjścia...czy to tak trudno zrozumieć? Wiem co to znaczy powrót Kudzia do schronu,jest u mnie już rok i widziałam jak się zmienił. Ale widzę też to co jest teraz - jak brakuje mu spacerów,trawy i słońca. Już schudł ale na szczęście jest ciągle uśmiechnięty. Przecież takie zamknięcie też odbije się na jego zdrowiu. A co do komentarzy martki - tobie zawsze się wszystko układa? Skąd ja miałam wiedzieć rok temu,że tak mi się w życiu popląta? Gdyby nie to i gdyby Kudzio do końca roku nie znalazł domu to zostałby u mnie na stałe... Ja ciągle mam nadzieję,że znajdę dom i psy zostaną u mnie. Postawcie się na moim i psów miejscu co wolelibyście a nie osądzajcie mnie od razu... Quote
__Lara Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Ja Cię nie osądzam, spróbujmy lepiej coś wymyślić cioteczki :( Quote
Onaa Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Miejsce dla psa w hoteliku to koszt miesięczny ok. 400-450zł. U Czarodziejki to koszt 300zł. Quote
martka1982 Posted August 15, 2010 Author Posted August 15, 2010 lunamermaid, ja mam swoje zdanie i go nie zmienię i nie ufam ci a już na pewno nie twoim słowom,że Kudzio zostałby na stale...to samo czytałam jak zaginął a jak się odnalazł to już zdanie zmieniłaś............ żal mi psa. nie wiem co robić. wiem,że wymaga szczególnych warunków. miejsca, które te warunki spełniają są pełne i mają długie kolejki psów oczekujących. Quote
Karolcia_ko5 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Myśłałam, że sytacja się rozwiąże, ale widzę, że coraz większe problemy, zgadzam się z tym, że Kudzio jeśli wogóle ma wracać do jakiegoś schroniska to oczywiście do naszego, choć u nas sytacja też napięta bo jest remont i nie mamy gdzie lokować psów :( Stres dla niego to będzie ogromny, nie chce myśleć co będzie przeżywał :( Z tego co zdążyłam przeczytać to mamy do dyspozycji 300 zł co miesiąc dla Kudzia tak ? ? Quote
martka1982 Posted August 15, 2010 Author Posted August 15, 2010 nie, Karola, nie 300zł tylko 200zł jeden hotelik (koło Kluczborka), który zaproponowała dogo7 wydaje się sensowny. tylko cena zabija -450zł miesięcznie (ale one w takim przedziale się kształtują). między jaworznem a kluczborkiem jest 150km Quote
martka1982 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 W hotelu dla psów w Lubieczu, niedaleko Konina zwolniło się miejsce dla dużego psa. Hotel prowadzą psi behawioryści - małżeństwo, z którym nasze schronisko już współpracowało i ich zna. Koszt to 450zł miesięcznie. Gdyby trafił tutaj Kudłaty moglibyśmy go odwiedzać, byłby pod stałą opieką naszego weta a ci ludzie by z nim pracowali i również szukali mu domu. Wpiszcie w google Hotel i Ośrodek szkolenia psów w Lubieczu "Iskra". Kudłaty ma szansę. Musimy jednak uzbierać 250zł, nasza prezeska mówi,że może coś jeszcze oprócz tych 200zł byliby w stanie dorzucić ale nie daje pewności. Co o tym myślicie? Miejsce czeka już na niego! Potrzebuję jednak waszej pomocy Quote
lunarmermaid Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Martka czytaj cały wątek ze zrozumieniem -Kudzia z chęcią zostawiłabym u siebie gdybym miała możliwości.Jeżeli czytasz wątek to wiesz,że właścicielka domu w którym mieszkałam nagle przestała zgadzac się na psa.Dlatego też szukałam innego domu - miałam nawet wynajęty,daleko bo pod Kraśnikiem,między innymi z powodu psów - nie moja wina,że coniektórzy sa całkowicie nie odpowiedzialni i na 3 dni przed przeprowadzka dowiaduję się,że właścicielka jednak domu nie będzie wynajmować.Od tego czasu,czyli od poczatku czerwca szukam Kudziowi miejsca i domu do wynajęcia w normalnej cenie,bo na taki za 2 000 mnie nie stać... Nie ufasz mi to trudno,nie wymagam tego od ciebie...W tej chwili bardziej martwie się o psy niż o twoje zaufanie. Co zrobiłas osobiście dla Kudzia? Oprócz zalożenia wątku? Nawet ogłoszeń nie miał,ja mu robilam i dalej je odnawiam,przynajmniej na tych portalach na których jestem zarejestrowana. I druga sprawa - mój mąż ostatnio mi powiedział bardzo dobrą rzecz - jak przywieźć psa to od razu wszystko sie znajduje ale jak DT ma problem to zostaje sam...Od 2 tygodni prosze o pomoc dla Kudzia,żeby nie musiał w garażu siedzieć ...i echo.Pisanie i wymówki do mnie to wszystko,co otrzymałam od dogo. Ciekawe czy ktoś poprosił o pomoc w transporcie,bo jak pisałam wcześniej ja nie mam samochodu i nie mam dostępu do neta.Tylko 2 razy w tygodniu w bibliotece na godzinkę.... Quote
__Lara Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 martka1982 napisał(a):W hotelu dla psów w Lubieczu, niedaleko Konina zwolniło się miejsce dla dużego psa. Hotel prowadzą psi behawioryści - małżeństwo, z którym nasze schronisko już współpracowało i ich zna. Koszt to 450zł miesięcznie. Gdyby trafił tutaj Kudłaty moglibyśmy go odwiedzać, byłby pod stałą opieką naszego weta a ci ludzie by z nim pracowali i również szukali mu domu. Wpiszcie w google Hotel i Ośrodek szkolenia psów w Lubieczu "Iskra". Kudłaty ma szansę. Musimy jednak uzbierać 250zł, nasza prezeska mówi,że może coś jeszcze oprócz tych 200zł byliby w stanie dorzucić ale nie daje pewności. Co o tym myślicie? Miejsce czeka już na niego! Potrzebuję jednak waszej pomocy martka, to może zmienić tytuł wątku, może zacznijmy zbierać? Quote
martka1982 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 czytam z ogromnym zrozumieniem i aż z na zbyt wielką pobłażliwością dla tego co robiłaś i robisz............. czy choć raz powiadomiłaś schronisko,że masz takie problemy? dopiero jak tutaj nagle, nie wiadomo skąd oznajmiłaś,że oddajesz Kudłatego, to ja zawiadomiłam schronisko o tym co planujesz i to schronisko do Ciebie dzwoniło pytając co się dzieje. Potem obiecywałaś kolejne telefony do schronu ale żadnego nie wykonałaś. Owszem, pisałaś,że nagle potrzebujesz kojca,żeby ustawić na działce, potem napisałaś,że to już nieaktualne i,że wszystko jest ok i nagle takie info,że go oddajesz????? Czy ja mam Ci tłumaczyć,że do zadań domu tymczasowego również należy szukanie psu domu? ja mu wyróżniam allegro i robię to za własne pieniądze a takich psów jak Kudłaty mam pod swoją "wirtualną" opieką wielu, a Ty miałaś dwa na podwórku. Korona Ci z głowy spadła, że zrobiłaś mu te kilka ogłoszeń? Kudłatego odbierzemy sami, bo wiem,że i w tej kwestii nic nie zrobisz, ale musimy go mieć gdzie przewieźć a nie mamy!!!!!!! a tymczasem Kudłaty tkwi w jakimś garażu 12 godzin w 30 stopniowym upale (to twoje własne słowa), jak sama piszesz schudł, stał się agresywny i najchętniej to byś go upchnęła do najbliższego schroniska...................... dla mnie nie byłaś i nie jesteś wiarygodna i nie wyobrażam sobie,żebyś w przyszłości dalej ogłaszała się jako DT i krzywdziła kolejne psy ......... Quote
Onaa Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Dziewczyny, spokojnie, bo za wielkie słowa tutaj padają :(. Quote
martka1982 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 dogo7, teraz już i tak na jakąkolwiek współpracę jest za późno...chęci potrzebne są z obu stron a nie tylko ze strony schroniska oczywiście zmieniłam tytuł wątku. wiem,że dostaniemy jednorazowo 60zł porozsyłam trochę wątek Quote
martka1982 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 nigdy na dogo nie kipiałam dotychczas złością na innych ale teraz ta sytuacja..... chcę pomóc, zrobić coś, bo mi zależy, bo znam tego psa, bo siedziałam z nim w kojcu i próbowałam do siebie przekonać,bo wiem jaki jest. czuję niemoc i to mnie przeraża. naprawdę chcę się teraz skupić na uzbieraniu deklaracji,żeby go stamtąd jak najprędzej zabrać...nie chcę zobaczyć w dniu powrotu agresywnego, wycofanego szkieletu na 4 łapach, a czasu tak mało! Quote
lunarmermaid Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Z mojej strony tez sa checi i osobiscie deklaruję 50 zl na hotelik od 10 wrzesnia. A tak poza tym to trzeba sie spieszyc - co dzień burze Kudzio się boi,chudnie coraz bardziej a na dodatek dach zacząl przeciekac i caly garaz zalany. Martwie sie,zeby psy sie nie rozchorowaly... Sorry za błedy ale pisze z komorki. Quote
lunarmermaid Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 A po tym jak podsumowala mnie i moje checi martka koncze swoja przygode z dogo... Czekam tylko na info kiedy ktos przyjedzie po Kudzia. Quote
__Lara Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Ciotki, może bez emocji :( bo nieciekawie się zrobiło... lunarmermaid, szkoda, żebyś rezygnowała... :/ Czyli mamy 300zł. Potrzebne jest 150zł. Kto jest w stanie wysyłać Pw z prośbą o wsparcie? ja muszę dziś powysyłać dla jeszcze jednego psiaka. Quote
martka1982 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 ja już cały czas wysyłam pw mam nadzieję,że ktoś nam pomoże chciałabym,żeby on już tutaj był, bezpieczny Quote
martka1982 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 Nie ma pieniążków ale decyzja zapadła - wolontariusz z pracownikiem schronu przyjedzie po Kudłatego w ten czwartek, a potem będziemy się martwić skąd wziąć pieniążki poproszę o adres garażu na PW. Quote
maarit Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 na razie sobie zaznaczę bo straszne burzysko idzie i co chwilę mi przerywa... Quote
elinka Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Poleciłam Kudłatego dwóm domkom w spadku po Pusi. ;) Quote
__Lara Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 martka1982 napisał(a):Nie ma pieniążków ale decyzja zapadła - wolontariusz z pracownikiem schronu przyjedzie po Kudłatego w ten czwartek, a potem będziemy się martwić skąd wziąć pieniążki poproszę o adres garażu na PW. Ja myślę, że się uda, jest już 250zł. Fajnie elinka, dzięki :) :) :) Quote
ewatonieja Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 bardzo mi przykro, jestem bez pracy od początku roku i nie jestem w stanie wesprzeć Kudłatego finansowo Quote
clint_cu Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Kochani, naprawdę trzeba się spieszyć. Jestem wolontariuszem w konińskim schronisku, znam dobrze Kudłatego i wiem, jaki jest wrażliwy i delikatny pomimo swego wyglądu. Nie możemy dłużej czekać i niezależnie od wszystkiego Kudłaty musi jak najszybciej znaleźć się w normalnych warunkach. Nie fundujmy mu dłużej takiego stresu bo skończy się to tak, że normalny, zdrowy pies stanie się znerwicowanym, agresywnym wrakiem. NIE MOŻNA DO TEGO DOPUŚCIĆ!!! RATUJMY GO!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.