Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maluszek pozostanie Frezją, a na drugie imię będzie miała Milka.
Wszyscy już to zaakceptowali i mi się też podoba. Nie obiecywałam tego wcześniej na 100%, ponieważ nie chciałam rozczarować, gdyby wyszło inaczej.
Teraz jestem pewna, że to jest Frezja :lol: Na cześć pierwszej mamusi adopcyjnej oczywiście. Po południu wyszłam z domu, a pan Frezjuni był z nią na długim spacerku w lesie.
"Drałowała" do przodu na rozciągniętej smyczy, rozglądała się za zwierzyną i zrobiła siusiu. Przeszli trasę około 3-4 km i maluszek jest z tego powodu baaaardzo zmęczony. Śpi na fotelu i czasami przychodzi do Pana, drapie łapkami, aby wziął ją na rączki. Ponoć jak mnie nie było w domu Frezja pojawiła się na stole obok ekranu komputera, w który zapatrzony był Pan. Doznał małego szoku, ale opowiadał to ze śmiechem. Musimy pamiętać o zasuwaniu krzeseł. Maluch jest słodki Pokerku - tak jak pisałaś.

A tak wylegiwała się dzisiaj do południa w naszej sypialni w promieniach słońca wpadających przez okno połaciowe




Pozdrawiam wszystkich Dobrej Nocki :crazyeye:

  • Replies 286
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

cieszę,się z Frezji,bo to moje ulubione,ślubne kwiatki :loveu:
Mała pewnie "wyrosła" przy komputerze, bo Pańcio się nie zorientował,że ona chce na kolanka.My tez zasuwaliśmy krzesła, bo jak mówiłam , lubiła siedzieć albo leżeć na stole.
Frezja odkrywa świat i przyjemność spacerów, bo wcześniej znała tylko swojskie klimaty :evil_lol:
Czy ona je lepiej? Żeby nie schudła od wysiłku fizycznego,jeżeli nie zacznie lepiej jeść.
Ona jest słodka pod każdym względem,jest też bardzo delikatna.:loveu:
Ma dziewczyna szczęście, taki CUD-domek znaleźć.:loveu:

Posted

Pokerku,
Frezja je lepiej, wczoraj wieczorem zjadła i dzisiaj rano również, jednak przejażdżka do weterynarza samochodem wypróżniła jej żołądek (wymiotowała niestety). Byłam na klinikach, doktor (Hildebrant - nie wiem czy dobrze napisałam nazwisko) odesłał mnie, stwierdził, że powinnam zaczekać jeszcze, gdyż zmiana domu i stres z tym związany może źle wpłynąć na skutki tego zabiegu. Tak więc wróciłam do domu i czekam z niecierpliwością na to, aby zdecydowała się coś zjeść lub chociaż napić. Teraz leży na fotelu, a od wody i jedzenia wieje na odległość. Myślę, że do wieczora jej przejdzie. Wychodzę teraz z domu na dwie godzinki, ona lubi podjadać jak nikogo nie ma w domu. Po powrocie się okaże. Wrócę do tego szczepienia za dwa tygodnie, najpierw muszę spowodować, żeby przytyła. Żadnych wyjazdów samochodem, tylko spacerki. Po nich ma zdecydowanie lepszy apetyt. Ponadto śpi w nocy rozkosznie pod kołderką, dzisiaj rano po wstaniu zrobiła siusiu pod jałowcem :lol:

Posted

Tak, to dr Hildebrandt, jest dobrym wetem.Czekanie tyczy szczepień czy ząbków?
Frezja śpi ROZKOSZNIE pod kołderką, jest cudna i słodka.:loveu:
Czyli z sioo jest lepiej, musi się dziewczynka odstresować .
Pewnie już wita jak szalona po rozłące :evil_lol:

Posted

Chodziło mi oczywiście o szczepienie, lekarz prosił, aby jeszcze zaczekać dwa tygodnie. Po szczepieniu pomyślimy o ząbkach.
Właśnie wróciła z małej przechadzki ze swoim Pańciem i napiła się wody z miseczki :multi:, czekam z niecierpliwością aż zacznie jeść, jedzonko w miseczce - kurczak z makaronem, makaron z pasztetową, a Frezja reaguje tylko na samą pasztetową. Nie ma na nią sposobu ... co zrobić, żeby dostała apetytu ... chyba potrzebuje jeszcze trochę czasu. Jak zje to się odezwę ...
Pozdrowionka ...

Posted

myślę,że trzeba podac jej psiowe witaminy, szkoda ,że Wet nie zaproponował.
Widzę,że Pańcio się zauroczył małą.Nie dziwię się.
Dobranoc.

Posted

Witam z rana,
Frezja po spacerku ze swoim Panem. Byli w lesie, na samym początku zrobiła wielkie siusiu, potem poprowadziła nowym traktem, zapachy ją fascynują. Mieli spotkanie ze stadkiem saren pasących się przy drodze. Z naszych obserwacji wynika że las ją fascynuje. Umyłam jej łapki i też jest już lepiej, nie wyrywa się tak jak na początku. Świeże jedzonko się gotuje, wczorajszego nie chce tknąć. To tyle ....
Pozdrowionka ...

Posted

Frezja i Lucy już po spacerku zapoznawczym. Wypadło całkiem dobrze, dziewczyny nie zapałały miłością, ale się tolerują. Teraz odpoczywają w domku ...




Teraz Frezja zostanie sama w domku i będzie odpoczywać po wrażeniach.

Posted

zestawione ze sobą wyglądają jak siostry :evil_lol:, Lucy trochę starsza i większa :lol:
Nie muszą od razu zapałać miłością, ważne że nie kłóciły się. Czas na miłość przyjdzie później :eviltong:

Posted

Lucy dużo starsza chyba nie jest. W czerwcu skończy 4 lata, ale cały czas zachowuje się jak szczeniak i tylko jej na spacerze piłeczka i patyczki w głowie. Teraz ją odchudzam trochę. Możnaby przeszczep tłuszczyku dziewczynom zrobić ;)

Posted

Jestem szczęśliwa :loveu: Frezja po spacerku wieczornym do lasu zjadła z miseczki kurczaka z makaronem i marchewką, doprawione to było do smaku pasztetową. Wcześniej też próbowałam ją nakarmić - jadła owszem, ale samo mięsko - cwaniarka jedna. Pije też już pomalutku, najbardziej smakuje jej woda ze starej donicy na tarasie. I rano i wieczorem zaprowadziła Pana w lasie prosto na sarny. Mąż idzie tam, gdzie ona prowadzi, nie wierząc, że ona ma rację. A tu proszę, ma dobry węch i instynkt psa myśliwskiego. Lubi wygrzewać się na słonku, dzisiaj przy otwartych drzwiach na taras zwiedzała go pomalutku bez mojej na nim obecności ...:-o





Jest coraz lepiej Pokerku z naszą słodzinką
Miłego wieczoru dla wszystkich ...

Posted

Nie było mnie chwilę a tu takie super wiadomości !!!!!!!!!!!!!!
Cieszę się bardzo ,że Milka -Frezja znalazła już na zawsze wspaniały domek.
POKER - wielkie dzięki za zajęcie się psinką .
Frezja wygląda wspaniale , jest śliczna . A tak niedawno była brudną , zapchloną , śmierdzącą oborą , zastraszoną sunią .
Boże jak ja się cieszę :multi::multi::multi::multi::multi:.

Posted

no to jeszcze ja napisze postepy;) Frezja już sama z siebie do mnie podchodzi i mi sie kładzie na kolanka:D nawet jak grałkem na gitarze dosyć głośno to nie odstraszało jej to a nawet jeszcze bardziej była zaciekawiona;) no i sie coraz cześciej cieszy na mój widok;)

Posted

A jak ja się cieszę :multi::multi::multi::multi::multi::multi: i jestem szczęśliwa :loveu:, chociaż serce ciągle krwawi:oops:.

DZIĘKUJĘ CAŁEJ RODZINCE ZA DOMEK DLA MALUTKIEJ




Frezja jeszcze zostanie psem myśliwskim( oby nie) i będzie grać na gitarze ;)
Dobranoc.

Posted

Witam w piękny wiosenny dzień,
Frezja po porannym spacerku z Panem, były sarenki, a jakże ...
Obraziła się Pańcię za mycie łapek po spacerku i nie chciała przyjść do mnie poleżeć na kanapie. Na szczęści trwało to pięć minut. Później została sama w domku na dwie godziny i powybierała mięsko z jedzonka. Troszkę do brzuszka wpadło, ale malutko :cool3:
Ma swoje nowe miejsce, tzn. fotel, którego ciągle używa w ciągu dnia. Posłanko poszło w odstawkę i już... Jeśli fotel, to mycie łapek obowiązkowe i już ...:angryy:
Idziemy zaraz na spacerek po słoneczku. Tym razem wybiorę się wałami, żeby nie została psem myśliwskim. Jadę dzisiaj po południu do rodziców, a maluszek zostanie pod opieką rodzinki. Nie zdecyduję się jeszcze na jazdę z nią samochodem, żeby jej oszczędzić złego samopoczucia.
Mieliśmy w zeszłym roku pieczonego z chleba Baranka Wielkanocnego.
Frezja mi go przypomina, ona ma wygląd owieczki jak uszka da na boki.
Ponieważ lubi przesiadywać na stole to w tym roku dekoracja z głowy :lol:

Załączam zdjątko baranka.
Po Wielkanocy wynieśliśmy go do lasu jako pokarm dla zwierząt, posadziliśmy na pieńku i odwiedzaliśmy codziennie. W końcu został zjedzony (przez jakieś zwierzę chyba:shake:)




Frezja na fotelu przypomina mi tego baranka.



Ale ten słodki skarb pozostanie u nas przez wiele Wielkanocnych Świąt
do końca świata i jeszcze dłużej ...:loveu:
Idę na spacerek pa, pa

Posted

Rzeczywiście niesamowite podobieństwo :evil_lol:, ta słodyczka na stole to musi być przyozdobiona zieleninką :eviltong:, ciekawe ile by posiedziała ?

Nie wiem dlaczego,ale wszystkie moje psy i tymczasiki nie znoszą mycia łapek , a już szczególnie w misce z ciepłą wodą :mad:, a jak jest fotelik i łóżeczko , to i łapiny muszą być czyste.:evil_lol:
Ale ona ma dobrze na tych spacerkach.
Ciekawe czy pańcio zażyczy sobie jeszcze większego psiaka czy wystarczy Mu towarzystwo tego kwiatuszka?

Całuję mordeczkę, Pańciostwo wiosennie pozdrawiam.

Posted

Popołudniowy spacerek z Panem to była wyprawa nad rzekę Odrę. Nie jest to od nas daleko - około 1 km. Ponoć było super, Frezja spotkała kilka osób, jest coraz odważniejsza, ale nadal się boi. Bardzo zainteresowana była rzeką, co widać na zdjęciach







Po spacerku zjadła resztę jedzenia i czekała na mój powrót.
Przywitała się milutko i słodziutko.
Dałam jej jeszcze chlebek z pasztetową i o dziwo zjadła.
Martwię się tylko tym, że nie załatwiła się od rana, a tu nocka nadchodzi.
Próbowałam taras, ale nic. Poczekam, wyjdę jeszcze na wały i zobaczymy co z tego wniknie.
Czy malizna uwielbia spać z pełnym pęcherzem ?
Pozdrawiam wszystkich, a Pokera najbardziej.
Myślę o pomocy, przywiozłam co nieco od rodziców i dalej kombinuję.

Posted

Ślicznie wygląda nad rzeką, której pewnie nigdy nie widziała.Ona cały czas odkrywa " nieznany"świat :evil_lol:
Zaczynam sądzić,że mała była zaganiana na noc do obory dość wcześnie, może " z kurami" i dlatego nie siusia wieczorami.
Chleb z pasztetową najbardziej lubi,ale boję się o nerki, bo w niej pełno soli .
Ciekawe czy ona wita się już cała w skrętach, z główka prawie przy podłodze i czy strzela przy tym minki? U nas robiła to przesłodko, a ogonek chciał się jej urwać.
Jak ja bym ją przytuliła i wyściskała :roll: :loveu:, ciągle rozmawiamy o niej.
Pozdrowienia w tę prawie wiosenną noc.

Posted

Poker napisał(a):

Zaczynam sądzić,że mała była zaganiana na noc do obory dość wcześnie, może " z kurami" i dlatego nie siusia wieczorami.

Poker psy były zaganiane do obory zimą wtedy kiedy robiło się ciemno ale dla nich to nie był problem , siusiały i robiły kupki w oborze na słomę.
Wydaje mi się ,że Frezja po większych wrażeniach w nieznane miejsca stresuje się bardzo i dlatego ma problemy z wypróżnianiem się . Z tego co pisze Lucyna gdy mała spaceruje w miejscach już jej znanych nie ma problemu z sikaniem , jak tylko jest zabierana gdzieś dalej to wtedy zaczyna się problem.

Posted

Witam,
dzisiaj troszkę później odpowiadam, nie było czasu :p
Jeśli chodzi o powitania to Frezja rzeczywiście bardzo wdzięcznie to robi, przypomina mi pieska córki - Lucy, tą ze zdjęcia - podobną do maleństwa.
Musisz to Pokerku kiedyś zobaczyć, robią to identycznie.
Natomiast jeśli chodzi o załatwianie się Frezji - trzyma wszystko do ostatniego momentu, z pewnością jest to spowodowane stresem.
Najlepiej czuje się w domu, ale na tarasie już gorzej, wychodzi ze mną, siada blisko i nasłuchuje, bo u nas pieski szczekają w okolicy. Nie myśli o siusiu, kompletnie.
Wczoraj wieczorem próbowałam na tarasie 5 razy, na trawce przed domem, na wałach, zero ... nasłuchuje i pilnuje aby się nic nie stało.
Wyszłam rano do lasku i porażka, po drodze spotkałam sąsiadkę wsiadającą do samochodu. Frezja zobaczyła ją i nie chciała nigdzie pójść, "założyła kotwicę" i koniec spacerku. Pociągnęłam ją, ale ona wzrokiem wracała w to miejsce. Jestem pewna Pokerku, że sąsiadka przypominała Ciebie, kolor włosów i fryzura. Nie było siusiu i już ...:-(
Następnie wyszedł z nią małżonek, poszedł do lasu i dopiero tam, jak nie ma nikogo i bardzo jej się chce - rozluźnia się i załatwia. Jest to dla mnie zrozumiałe, jednak troszkę zaskakujące, bo przecież wszystkie moje psy zaraz po wyjściu z domu robiły co trzeba. Jestem przekonana, że Frezjusia też osiągnie taki stan. Na spacerku z mężem w lasku zrobiła siusiu i kupkę, a mi "kamień z serca spadł" :lol:
Ona cały czas czegoś szuka i obserwuje. Jak idę wałem, to wpatruje się w okoliczne domy i ogródki, jak zobaczy kogoś, kto pracuje w ogródku , to nie może oderwać wzroku. Jeśli kogoś mijamy, to czasami przechodzi nieufnie, ale bywa, że kładzie się na trawce i dygocze. Staramy się jej pokazać, że świat jest przyjazny i z pewnością uda nam się to.
Załatwianie potrzeb najlepiej wychodzi jej w lesie, ale wtedy jak bardzo jej się chce. W ciągu dnia nie jest to problem, bo las mamy 200 m od domu, ale jak jest ciemno, to nic nie działa (oczywiście dzisiaj, jutro będzie lepiej).

Dzisiaj zaliczyłyśmy sukces, Frezja zjadła chrupki psie. Kupiłam takie superowe "Ori Jen". Rrozmoczyłam je w rosołku z gotowanego mielonego indyka i marchewki, pomieszałam razem (mięska nie za dużo i malutkie kawałki) i Frezjutka zjadła wszystko, a nie było tak mało. A więc poprawa.

Na tym kończę dzisiejsze relacje i pozdrawiam wszystkich od słodko śpiącej Frezjuni.
I jeszcze dla Pokera info - Pańcio zakochany w kwiatuszku, i taki kwiatuszek mu wystarczy (przynajmniej na dzień dzisiejszy):crazyeye:
Pa, pa ...
:oops::shake::oops::shake:

Posted

Szami, oczywiście ,że jej niesiusianie jest związane ze stresem,ale u mnie przez 3 tyg.chodziła tymi samymi ścieżkami i mało co pomagało.Ona w domu nabrudziła w sumie 2 x sioo i 3 x koo, więc sądzę,że w oborze mogła zachowywać czystość, to był jednak jej dom.
Nie musieliśmy jej przyuczać do czystości, wiedziała o co chodzi.
Na początku to załatwiała sie tylko wtedy, gdy jej nikt nie widział, za domem , w najciemniejszym kątku.
Dzisiaj minął tydzień jak ją oddaliśmy, ciekawe jak spędziła dzień ze swoją kochaną rodzinką ?
niesutająco myslimy i rozmawiamy o niej i mówimy o niej "pies- rozkosz":loveu:

Posted

Jak zdążyłaś zauważyć Pokerku pisałyśmy posta w tym samym czasie i obie byłyśmy myślami z maluszkiem. Ta sama godzina wysłania go na forum 21,54. Ale super - :loveu: - zatwierdziłyśmy prawie jednocześnie ... mój post wszedł jednak pierwszy ... mam nadzieję, że go dziś przeczytasz.
Dobranoc
Jeszcze idę wysiusiać maliznę :crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...