Jump to content
Dogomania

Tragedia - 10 psow w worku podrzuconych do schronu - Jastrzebie Zdr


Recommended Posts

  • Replies 342
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

:(przywieziono kilka psów z Krzeszowic.Cuduja zaby przepełnic schronisko(JZK) i proponuja uspypianie, czego sie niestety nie doczekaja! Inny hycel ale tez wody dac nie raczył psom ani nic. W ogóle znów tworzą kombinacje jak tu przetarg wygrac. Teraz jest wg.nich zle ale jak był owy facet to wg nich było pieknie.Brud smród i smierc.Byle kase mieli. JZK kombinuje a głownie "grabarz". Ja niewiem co z tym zrobić,niestety. :shake:

chyba bym musiała całe miasto do góry nogami postawic ,protesty przed urzedem zrobic jak przed jakims KWK i tv nasłac.Nic innego nie pomorze, a moze i nawet to... a bo ja sie na tym znam?

Posted

Wilczek ja nie jestem w stanie dzialac w kilku miastach, rozmawialam dzis z kierownikiem schroniska i z wetka jako przedstawicielka stowarzyszenia, na ile moge na tyle im pomagam swoja wiedza i radami ale nie bede robila rzeczy ktore to do nich naleza. Niestety nawet oni nie sa wladni zmienic czegokolwiek od razu, na to potrzeba czasu, pisania pism, odwolywania sie, kierowania spraw na droge sadowa itd. Do tego potrzebna wiedza i pomoc prawnika, maja probowac nawiazac z kim kontakt.

Posted

aha, to chociaz tyle że wogóle cos można. Tylko szkoda że długo to trwa...Wiem wiem ze masz pełne rece roboty, dlatego nic tez nie mówie, za każdą pomoc dziekuje, każda mała czy duza rada sie przyda;)

ech, no to zobaczymy co to dalej bedzie

Posted

Na jakikolwiek efekt, jezeli zaczna dzialac, trzeba bedzie czekac, co najmniej rok. Wiem co pisze, ale po uplywie pol roku juz sie zaczna z nimi liczyc. Tylko ze pisanie tu na dogo, albo rozmowy telefoniczne niczego nie zmienia.:shake:

Posted

Ada , Szczepan Kawski z TOZu wrocławskiego chciał pomóc już na samym początku , ale nikt nie chciał jego pomocy , a służył wszelkimi poradami , łącznie z prawnymi ...Samo się miało zrobić ?? ... czyli schron za sobą rok stracony ...

Posted

Alicja ale wasze stowarzyszenie powstalo nie tak dawno, ja przeciez na poczatku tez nic nie wiedzialam, dopiero sytuacja zaistniala w OL i pomoc Fundacji Argos pozwolily na zdobywanie wiedzy, ale ja nic nie robie tylko siedze po kilka godzin, przy telefonie, pytam ciagle bo i tak jeszcze wszystkiego nie wiem, piszemy pisma i kierujemy sprawy do sadu. Ciegle atakujemy urzedy ale te juz zaczely sie z nami liczyc, dzis juz jest inna rozmowa, jeszcze przed rokiem nikt nie chcial ze mna rozmawiac :shake: Dzis mam juz wszystko na pismie bo musza udzielic odpowiedzi na wnioski o udzieleniu informacji publicznej, na to jest ustawa, zreszta nie tylko na to. Na podstawie udzielonych odp. mozemy dalej sie czepiac, a jest czego. Nic nie zdzialaja jezeli nie bedzie choc jednej osoby ktora bedzie mogla posiwcic duzo swojego czasu, ktorego wetka nie ma bo pracuje, u was jest potrzebna osoba ktora bedzie mogla otrzymywac odemnie gotowce i wspolpracowac ze stowarzyszeniem jako osoba prawna.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Alicja ale wasze stowarzyszenie powstalo nie tak dawno, ja przeciez na poczatku tez nic nie wiedzialam, dopiero sytuacja zaistniala w OL i pomoc Fundacji Argos pozwolily na zdobywanie wiedzy, ale ja nic nie robie tylko siedze po kilka godzin, przy telefonie, pytam ciagle bo i tak jeszcze wszystkiego nie wiem, piszemy pisma i kierujemy sprawy do sadu. Ciegle atakujemy urzedy ale te juz zaczely sie z nami liczyc, dzis juz jest inna rozmowa, jeszcze przed rokiem nikt nie chcial ze mna rozmawiac :shake: Dzis mam juz wszystko na pismie bo musza udzielic odpowiedzi na wnioski o udzieleniu informacji publicznej, na to jest ustawa, zreszta nie tylko na to. Na podstawie udzielonych odp. mozemy dalej sie czepiac, a jest czego. Nic nie zdzialaja jezeli nie bedzie choc jednej osoby ktora bedzie mogla posiwcic duzo swojego czasu, ktorego wetka nie ma bo pracuje, u was jest potrzebna osoba ktora bedzie mogla otrzymywac odemnie gotowce i wspolpracowac ze stowarzyszeniem jako osoba prawna.

to nie jest moje stowarzyszenie bo mnie wspolpraca z tymi osobami nie interesuje , zrezygnowalam z czlonkostwa ...napisalam ze Szczepan chcial pomoc , czekal na telefon , kontaktowal sie z Magda , Magda przekazywala co mozna zrobic , chcial nawet przyjechac ale nie bylo odzewu ze strony osob ktore powinne byly byc tym zainteresowane .. to byl lipiec roku 2008

Posted

to są psy wszystkie.
Naumiałam sie wreszcie wstawiac zdjęcia więc dam jeszce tego aczkolwiek nie jestem całkiem pewna czy ten tez jest z Kszeszowic ale te Kszeszowickie zazwyczaj tak wygladaja! Dowiem sie 100 procen we wt.lub sr.


piekna buda czyż nie?:shake:

  • 2 weeks later...
Posted

Ten psiak powinien byc jeszcze w schronie ,raczej ludzie nie maja chęci na adopcje wystraszonych psów o których własciwie nie mozna nic powiedziec, oni sami sie boją z czym taki psiak moze wyskoczyc,wiecie. Jak robiła foty to były jeszcze na dwutygodniowej kwarantannie więc przez te pare dni co mnie nie ma nie mogły zniknąc.
Proponuje sie skontaktowac ze schroniskiem;)

Posted

mineralna_ napisał(a):
Oba psy jeszcze były w schronie kiedy byłam tam w sobotę, są świetne, przychodzą się głaskać, takie duże misie :loveu:








obydwa z krzeszowic tak? spróbuję je zamieścić w którejś lokalnej gazecie

Posted

Mineralna, przeslij mi prosze fotki psow z Krzeszowic na moj adres : [email protected] i bardzo Cie prosze rowniez o fotke suni z Krzaszowic przywiezinej do was w maju. Asia wie ktora to sunia a my ja umiescimy na naszej stronie do adopcji, jak rowniz wstawimy do naszej lokalnej.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Mineralna, przeslij mi prosze fotki psow z Krzeszowic na moj adres : [email protected] i bardzo Cie prosze rowniez o fotke suni z Krzaszowic przywiezinej do was w maju. Asia wie ktora to sunia a my ja umiescimy na naszej stronie do adopcji, jak rowniz wstawimy do naszej lokalnej.

poszedł mail ;)
Zdjęcie suni niestety niechcący usunęłam, zrobię i wyśle następnym razem (tj w sobotę)

Posted

Mineralna podaj mi jeszcze przblizona lub dokladna date dowozu do schroniska psow ktorym zrobilas fotki. Zeraz wejde na poczte, a na nowa fotke suni dowiezionej w maju poczekam. Jezeli mozesz zrobic jej fotke, nie za kratami bede wdzieczna, ale jesli to ma stanowic dla niej zagrozenia ataku po powrocie do kojca to prosze nie ryzykuj. :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...